Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Dead Fish

Charley Stadler
‹Dead Fish›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDead Fish
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery30 czerwca 2006
ReżyseriaCharley Stadler
ZdjęciaFraser Taggert
Scenariusz
ObsadaGary Oldman, Robert Carlyle, Elena Anaya, Jimi Mistry, Andrew Lee Potts, Billy Zane, Terence Stamp, Karel Roden
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiNiemcy, Wielka Brytania
Czas trwania95 min
Gatunekkomedia, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Lynch, angielski płatny morderca, dostaje przez telefon nowe zlecenie. Abe Klein, amerykański imigrant, obchodzi w Londynie swoje 22 urodziny. Jego francuska dziewczyna Mimi w drodze na dworzec wyznaje mu, że jest w ciąży. Kłócąca się para wpada na Lyncha, który właśnie wysiada z pociągu...

Tetrycy o filmie [4.00]

PD – Piotr Dobry [4]
Charley Stadler myśli, że jak weźmie byle jaki, byle wielowątkowy scenariusz i aktorów wyspecjalizowanych w rolach typów spod ciemnej gwiazdy; każe Oldmanowi parodiować swoją doskonałą rolę Stansfielda z „Leona”, a Carlyle’owi kurwić co drugie słowo jak w „Formule”, to od razu będzie drugim Guyem Ritchie. Nie będzie. Coraz ciekawszy z wiekiem Billy Zane i coraz seksowniejsza z wiekiem Elena Anaya ratują ten film jak mogą od kompletnej kaszany, ale osamotnieni na placu boju – bo Oldman ma na tyle odwagi, by przyznawać, że gażami z takich gniotów spłaca długi i na planie nie chce mu się specjalnie wysilać – cudów oczywiście nie są w stanie zdziałać.

KS – Kamila Sławińska [5]
Ta filmowa rybka, niestety, faktycznie pływa brzuchem do góry. Co dla wszystkich będzie sporym zdziwieniem - bo i Oldman, i Carlyle, i ładna kobietka (za jej urodę należy się co najmniej jeden dodatkowy punkt!), i historia zapowiadała się oryginalnie... Niestety Charley Stadler kompletnie nie radzi sobie z zawiłościami fabuły i utrzymaniem napięcia - i wkrótce po zawiązaniu intrygi wszystko po prostu rozłazi się w szwach. Szkoda, bo w rękach kogoś zręczniejszego mogło to być coś na miarę "Lock, Stock & Two Smoking Barrels".

KW – Konrad Wągrowski [3]
Ach, jakie mamy wspaniałe pomysły! Może się schować Guy Ritchie. Szkoda tylko, że te pomysły właśnie całkiem kładą film. Co z tego, że prawie każda scena jest rozgrywana w jakiś oryginalny, nietypowy sposób, skoro jako całość film jest totalnym chaosem. Źle wyreżyserowany, źle zmontowany staje się ogromną męczarnią dla widza, który próbuje przez te formalne sztuczki śledzić nie tak bardzo skomplikowaną fabułę, ale w końcu się musi poddać. Szkoda tylko plejady naprawdę świetnych i starających się brytyjskich aktorów na ten niewypał.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2024 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.