Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Włamanie na śniadanie (Bandits)

Barry Levinson
‹Włamanie na śniadanie›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWłamanie na śniadanie
Tytuł oryginalnyBandits
Dystrybutor Monolith
Data premiery9 sierpnia 2002
ReżyseriaBarry Levinson
ZdjęciaDante Spinotti
Scenariusz
ObsadaCate Blanchett, Billy Bob Thornton, Bruce Willis, January Jones
MuzykaChristopher Young
Rok produkcji2001
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania122 min
WWW
Gatunekkomedia, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Wszystko zaczyna się od dość nietypowego napadu na bank. Dwóch przestępców kłóci się, a następnie mierzy do siebie z rewolwerów. Wszystkiemu, jak się szybko okazuje, winna jest pewna rudowłosa kobieta, znudzona gospodyni domowa, która marzy o przygodzie z dreszczykiem. W życiu rabusiów pojawia się w najmniej spodziewanym momencie i przewraca je do góry nogami - nie tylko rozkochując w sobie obu, ale także dołączając do ich szajki.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Utwory powiązane
Filmy (10)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [7.00]

MC – Michał Chaciński [6]
Niezły pomysł w niezłym wykonaniu. Problem filmu tkwi tylko w dwóch elementach. Po pierwsze, materiał nadaje się na 90-minutowy seans i rozdmuchanie opowieści do 2 godzin chwilami niepotrzebnie męczy (cały ostatni napad przed kulminacją jest w filmie zupełnie niepotrzebny). Po drugie, jeśli ktoś zorientował się w połowie filmu, że ogląda nową wersję 'Butcha Cassidy i Sundance Kida', to później opowieść przestaje już zaskakiwać i myśl, że zakończenie jest pewnie powieleniem pomysłu z 'Żądła', nasuwa się sama. Ale na wielkie brawa zasłużyli na pewno aktorzy (ze szczególnym wskazaniem na Thorntona), którzy ożywili historię w bardzo zgrabny sposób. Na wiarygodnym pokazaniu takiego trójkąta można było się łatwo wyłożyć, a wyszło to w filmie całkiem przekonująco. Ogólnie, przyzwoita rozrywka.

PD – Piotr Dobry [6]
Lekka, sympatyczna komedia kryminalna, która mogłaby być co prawda i śmieszniejsza, i krótsza, i lepiej zakończona, ale wszelkie niedostatki z powodzeniem rekompensuje czworo wspaniałych bohaterów: Cate Blanchett, Billy Bob Thornton i Bruce Willis na ekranie oraz Bonnie Tyler na soundtracku.

WO – Wojciech Orliński [9]
Numer jeden na liście 'najdurniejszych polskich tytułów roku'. Co za kretyn wymyślił tę rymowankę? To może odstraszać widzów z kin. A tymczasem 'Bandits' to znakomita, inteligentna komedia sensacyjna - polecam zwłaszcza miny i monologi Thorntona, peruki i przebrania głównych bohaterów, doskonale sportretowane stany maniakalno-depresyjno-neurotyczno-anankastyczno-obsesyjno-kompulsywno-analno-retentywne Blanchett i Thorntona, samochody (piękna kolekcja klasyki!), świetną muzykę. Jakby Ocean's Eleven, ale lepsze.

KS – Kamila Sławińska [7]
Jak tu nie kochać Barry Levisona, skoro potrafi docenić tak cudowny scenariusz i dobrać do niego tak idealnie pasujących do roli aktorów! Bruce Willis i Billy Bob Thornton grają tak, jakby urodzili się, żeby porywać dyrektorów i obrabiać banki. Płomiennowłosa Kate Blanchett fałszuje tak potwornie, wykonując utwory Bonnie Tyler, że na chwilę zapomina się, że ta pani na pewno umie śpiewać, bo ja w szkole aktorskiej uczyli. Bardzo błyskotliwy, przezabawny i na dodatek zaskakujący film, który nie tylko ogląda się z przyjemnością pierwszy raz – ale ma się ochotę na jeszcze.

KŚ – Kamil M. Śmiałkowski [7]
Nic nie poradzę, że mam słabość do Willisa. Kiedy widzę go w jakimś filmie od razu ocena dzieła skaczę mi o kilka punktów. A samo dzieło, też jest niegłupie - wreszcie Bruce ma równorzędnege partnera do ogrywania, a do tego świetna ścieżka dźwiękowa, parę niezłych żartów i przebrań. Słowem - sympatyczne wakacyjne oglądadełko, dla tych, którzy nie wystraszą się żenującego polskiego tytułu.

KW – Konrad Wągrowski [7]
Dobra komedia sensacyjna w starym stylu. Schemat z 'Butcha Cassidy i Sundance Kida', choć oczywiście z happy endem. Wspólnicy odpowiednio skontrastowani, kobieta wprowadza właściwe zamieszanie, dużo dobrego humoru i fajnej muzyki. Trzeba przyznać, że Thornton i Blanchett kradną Willisowi cały show. Bruce chyba już na krzywej opadającej, a szkoda.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2024 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.