Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Przed zachodem słońca (Before Sunset)

Richard Linklater
‹Przed zachodem słońca›

WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzed zachodem słońca
Tytuł oryginalnyBefore Sunset
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery15 października 2004
ReżyseriaRichard Linklater
ZdjęciaLee Daniel
Scenariusz
ObsadaEthan Hawke, Julie Delpy, Vernon Dobtcheff
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiUSA
CyklPrzed wschodem słońca
Czas trwania80 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Jesse i Celine spotykają się po raz pierwszy od dziewięciu lat. Jesse przyjeżdża do Francji z promocją swojej książki. W jednym ze spotkań z czytelnikami bierze udział właśnie Celine.
Inne wydania

Teksty w Esensji
Filmy – Publicystyka      



Utwory powiązane
Filmy (8)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [8.00]

PD – Piotr Dobry [7]
Nie jest łatwo nakręcić interesujący, niekiedy nawet wzruszający, osiemdziesięciominutowy dialog. Linklaterowi się udało jeszcze lepiej niż za pierwszym razem. Chyba głównie dlatego, że w przeciwieństwie do „Przed wschodem słońca”, Hawke i Delpy grają nie tylko Jessego i Celine, ale też, a może przede wszystkim, Hawke’a i Delpy. Dobre, poruszająco prawdziwe kino. Czekam za 9 lat na „Przed zaćmieniem słońca”.

TK – Tomasz Kujawski [8]
Trochę za słaby jest środek filmu. Bohaterowie rozmawiają o niczym i zacząłem się nudzić, bardziej koncentrując się na wyłapywaniu licznych błędów w montażu niż na samej opowieści. Wszystko wynagradza jednak początek (spotkanie po latach) i końcówka filmu, w której bohaterowie zdobywają się na bolesną szczerość i podejmują ryzykowne decyzje. Linklaterowi drugi raz udało się nakręcić bardzo powieściowy film, w którym słowa mają większe znaczenie od obrazu. Zaskakujące zaskoczenie, podsycające chrapkę na kolejną odsłonę losów Hawke'a i Delpy. Oby powstała.

KS – Kamila Sławińska [7]
Część druga tej romantycznej historii nie ma może świeżości i spontaniczności pierwszej. Delpy i Hawke co prawda znakomicie radzą sobie z wiarygodnym sportretowaniem swoich bohaterów w dziesięć lat później – ale przy całej psychologicznej wiarygodności sam koncept jakoś mi zgrzytał. Ci dwoje, chcący czy niechcący, zgotowali sobie nawzajem takie wielkie rozczarowanie, takie bolesne złamane serce, a spotykając się nagle podejmują rozmowę, jak gdyby nigdy nic - bez śladu zażenowania czy zahamowań? Owszem, słucha się tych ich rozmów z zainteresowaniem, ale trudniej zapomnieć, ze ci dwoje to aktorzy, a cała historia jest zmyślona – co w kontakcie z Before Sunrise przychodziło bez trudu. Mimo wszystko jednak po seansie byłam wzruszona – miło mieć choćby taką nadzieję, ze pośród przedwcześnie scyniczałego pokolenia moich rówieśników ocalało jeszcze paru romantyków.

KW – Konrad Wągrowski [10]
"Przed wschodem słońca" był filmem romatycznym, "Przed zachodem" jest już melancholijny. Tak rozmawiało dwoje młodych, wchodzących dopiero w dorosłe życie ludzi, tu rozmawiają osoby z pewnym bagażem doświadczeń. Ale rozmowa jest nadal pasjonująca, mówią nie trylko o życiu i miłości, ale i o otaczającym świecie, spieszą się, aby jak najwięcej powiedzieć w ciągu tej półtorej godziny, którą dał im los. Od nieśmiałego wprowadzenia przechodzą do bardziej osobistych wyznań. Tak wspaniałego, płynnego i cały czas inteligentnego dialogu nie widziałem w filmie od czasów ..."Przed wschodem słońca". Ciekawe - w przypadku obu filmów byłem rówieśnikiem bohaterów.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2022 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.