Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 marca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Wersja ostateczna (The Final Cut)

Omar Naim
‹Wersja ostateczna›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWersja ostateczna
Tytuł oryginalnyThe Final Cut
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery25 lutego 2005
ReżyseriaOmar Naim
ZdjęciaTak Fujimoto
Scenariusz
ObsadaJames Caviezel, Mira Sorvino, Robin Williams, Genevieve Buechner, Mimi Kuzyk
MuzykaBrian Tyler
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiKanada
Czas trwania105 min
GatunekSF, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Akcja działa się będzie w świecie, w którym ludzie wszczepione mają specjalne chipy rejestrujące poszczególne wydarzenia z ich życia.

Tetrycy o filmie [4.00]

PD – Piotr Dobry [4]
Film Naima dostarcza niewyczerpanego źródła metafor. Można go traktować jako satyrę na politykę, korporacje, media, które za fasadą lukru i obłudy sprzedają nam blagi pozorowane na rzeczywistość. Można jako krytykę samej Fabryki Snów, która nierzadko wciska nam fałszywe dramaty w cukierkowym opakowaniu i otumania lepszym światem. Jest tylko jeden problem – w kategoriach czysto rozrywkowych film nie ma do zaoferowania literalnie nic. Jest fatalnie obsadzony (rola Williamsa musiała być pisana pod Gibsona), jak na thriller – zbyt anemiczny i pozbawiony choćby szczypty napięcia, i paradoksalnie – jak na film o montażyście – wyjątkowo kiepsko zedytowany.

KS – Kamila Sławińska [4]
Dziwię się, ze film nie poszedł od razu do dystrybucji video. Sam pomysł, w swej istocie bardzo dickowski, owszem, ładny – ale kuleje scenariusz, dialogi bardzo niedobre, reżyseria nieudolna, a poboczne wątki hollywoodzko-słodkie do wyrzygania. Jedyną godną pochwały osobą z całej ekipy jest Robin Williams – który co prawda odgrzewa nieco w tym filmie elementy swojej znakomitej kreacji z One-hour Photo, ale i tak świetnie się go ogląda. Niestety, jego występ to zaledwie przysłowiowa łyżka miodu w beczce dziegciu.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2024 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.