Ten żółty drań
(That Yellow Bastard)
Frank Miller
‹Ten żółty drań›

Opis wydawcy
Jedna z najsłynniejszych amerykańskich serii komiksowych. Brutalna akcja, piękne kobiety, podstępni mężczyźni, ciemne interesy. oficer Hartigan popełnił błąd. ratując małą dziewczynkę przed synem senatora, naraził się politykowi, który nie może puścić płazem takiej zniewagi. Senator sprawia, że Hardigan ląduje w więzieniu, opuszczony przez rodzinę i przyjaciół. jedyne, co trzyma go przy życiu, to listy od dziewczynki, którą uratował. pewnego dnia listy przestają przychodzić...
Teksty w Esensji
Komiksy – Recenzje

Komiksy – Publicystyka

Utwory powiązane
Zbójcerze o komiksie [9.00]
Ja bardzo lubię tę serię mimo, że Franek ma pewne schematy, w które wchodzi tworząc kolejny tom. Wymienię w skrócie: Twradziel -> Laska -> Szwarccharakter (naogół dewiant) -> Zemsta -> Sieczka -> i tak dalej. Franek na dodatek wszystko bardzo dobrze rysuje nie zapominając o takich detalach jak np. onomatopeje doskonale współgrające z rysunkami. Ten tom to kolejna w sumie mało odkrywcza, ale precyzyjnie poprowadzona i dobrze opowiedziana fabuła, z żółtymi akcentami. Ale nic nie jest doskonałe. Wydawnictwo, które wydaje ten komiks w naszym kraju, z uporem maniaka powierza tłumaczenie panu, który z prawdziwą wirtuozerią zarzyna językowe piękno tego komiksu, popełniając liczne błędy tu i ówdzie (tu piję również do wcześniejszych występów tego pana w poprzednich tomach serii oraz innych komiksach tegoż autora). SinCity nie jest komiksem pozbawionym humoru, ale wydawnictwo starało się go jeszcze trochę w tym aspekcie wzbogacić. Panie panowie! Pojawiają się spolszczenia onomatopei! (tu też piję do wcześniejszych albumów). Reasumując: Ten żółty drań to pokaz maestrii autora oraz tego w jak głębokim poważaniu mają czytelników tłumacz i wydawnictwo. Tłumacz że nadal to tłumaczy, a wydawnictwo, że na to pozwala i jeszcze we wspomniany sposób "upiększa" komiks. Niemniej jednak Polecam ten tytuł wszystkim.
KW – Konrad Wągrowski [9]
Jedna z najlepszych opowieści z "Miasta Grzechu". Poruszająca, zaskakująca, z nietypowym dla miasta bohaterem (Hartiganem), nietypowym rozciągnięciem historii na lata, silnie angażująca emocjonalnie, choć tym razem pomijająca większość znajomych z poprzednich numerów postaci. Frank Miller w najlepszej formie.