Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Grigorij Kozincew
‹Don Kichot›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDon Kichot
Tytuł oryginalnyДон Кихот
ReżyseriaGrigorij Kozincew
ZdjęciaAndriej Moskwin, Apolinary Dudko, Jonas Griciaus, Eduard Rozowski
Scenariusz
ObsadaNikołaj Czerkasow, Jurij Tołubiejew, Serafina Birman, Gieorgij Wicyn, Bruno Frejndlich, Lidia Wiertinska, Galina Wołczek, Wiktor Kołpakow, Wasilij Maksimow, Swietłana Grigorjewa, Ludmiła Kasjanowa, Tamiłła Agamirowa, Olga Wikland
MuzykaKara Karajew
Rok produkcji1957
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania93 min
Gatunekdramat, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Grigorij Kozincew: Z kopią na smoki, na wiatracznym skrzydle…
[Grigorij Kozincew „Don Kichot” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
Grigorij Kozincew – typowy dwudziestowieczny rosyjski inteligent pochodzenia żydowskiego – zasłynął jako twórca dwóch rodzajów filmów: propagandowej historyczno-rewolucyjnej trylogii o bolszewiku Maksymie oraz ekranizacji wielkich dzieł literatury światowej. W poświęconym reżyserowi boksie firma 35mm postanowiła przypomnieć te ostatnie. Najstarszym z wybranych dzieł jest „Don Kichot” – adaptacja słynnej powieści Miguela Cervantesa.

Sebastian Chosiński

Grigorij Kozincew: Z kopią na smoki, na wiatracznym skrzydle…
[Grigorij Kozincew „Don Kichot” - recenzja]

Grigorij Kozincew – typowy dwudziestowieczny rosyjski inteligent pochodzenia żydowskiego – zasłynął jako twórca dwóch rodzajów filmów: propagandowej historyczno-rewolucyjnej trylogii o bolszewiku Maksymie oraz ekranizacji wielkich dzieł literatury światowej. W poświęconym reżyserowi boksie firma 35mm postanowiła przypomnieć te ostatnie. Najstarszym z wybranych dzieł jest „Don Kichot” – adaptacja słynnej powieści Miguela Cervantesa.

Grigorij Kozincew
‹Don Kichot›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDon Kichot
Tytuł oryginalnyДон Кихот
ReżyseriaGrigorij Kozincew
ZdjęciaAndriej Moskwin, Apolinary Dudko, Jonas Griciaus, Eduard Rozowski
Scenariusz
ObsadaNikołaj Czerkasow, Jurij Tołubiejew, Serafina Birman, Gieorgij Wicyn, Bruno Frejndlich, Lidia Wiertinska, Galina Wołczek, Wiktor Kołpakow, Wasilij Maksimow, Swietłana Grigorjewa, Ludmiła Kasjanowa, Tamiłła Agamirowa, Olga Wikland
MuzykaKara Karajew
Rok produkcji1957
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania93 min
Gatunekdramat, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Wpływu Kozincewa na rozwój sowieckiej kinematografii, zwłaszcza w pierwszej dekadzie po rewolucji październikowej, przecenić się nie da. Należał do grupy najbardziej awangardowo nastawionych artystów, wytyczał nowe ścieżki i poszerzał horyzonty. Po okresie „burzy i naporu” realizował już filmy znacznie bardziej klasyczne w formie i treści, by w ostatnim piętnastoleciu swojej aktywności twórczej poświęcić się całkowicie przenoszeniu na ekran literackiej klasyki. Przebył długą drogę, pozostawiając po sobie przynajmniej kilka dzieł, które można uznać za arcydzieła światowego filmu. Grigorij Michajłowicz przyszedł na świat w marcu 1905 roku w Kijowie w rodzinie żydowskiego lekarza Mojsieja (Mojżesza) Isaakowicza Kozincewa, który później zmienił imię na brzmiącego z rosyjska Michaiła; matką przyszłego reżysera była Maria Grigorjewna Lurie. Jako piętnastolatek Grisza zaczął uczęszczać na lekcje malarstwa prowadzone w salonie artystycznym bardzo znanej w tamtym czasie w Kijowie awangardowej artystki Aleksandry Ekster, która pięć lat później była odpowiedzialna między innymi za przygotowanie scenografii do fantastycznonaukowej „Aelity” Jakowa Protazanowa. W dużej mierze dzięki niej młody adept sztuki zainteresował się teatrem; szlify zdobywał, współpracując z Konstantinem Mardżanowem przy dekoracjach do wystawionego przezeń spektaklu „Owcze źródło” według dramatu żyjącego na przełomie XVI i XVII wieków hiszpańskiego pisarza Lope de Vegi. I to druga niezwykle istotna postać, która pojawiła się na drodze życiowej Kozincewa. Mardżanow, dostrzegając talent Grigorija Michajłowicza, pomógł mu założyć – do spółki z Siergiejem Jutkiewiczem (w przyszłości twórcą wielu filmów o Leninie) i Aleksiejem Kaplerem – teatr kukiełkowi, który szybko wyewoluował w scenę eksperymentalną „Arlekin”. Wszystko to działo się w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy, albowiem już w 1920 roku Kozincew, śladem Mardżanowa, przeniósł się do Piotrogrodu (byłego Petersburga i przyszłego Leningradu). Tam rozpoczął naukę na Wyższych Kursach Artystycznych w klasie Natana Altmana (malarza, rzeźbiarza i scenografa teatralnego), pracując jednocześnie w kierowanym przez swego mentora studiu teatralnym, które wystawiało przede wszystkim spektakle buffo i operetki. W tym samym czasie Grigorij Michajłowicz poznał Leonida Trauberga – Żyda, jak on – z którym związał się artystycznie na następne ćwierćwiecze. W grudniu 1921 roku obaj panowie (plus Jutkiewicz) ogłosili „Manifest teatru ekscentrycznego”, co wywołało żarliwą dyskusję na tematy artystyczno-polityczne; chwilę później natomiast postanowili zaprezentować światu, jak taki teatr powinien wyglądać i wystawili „ekscentryczną” wersję „Ożenku” Nikołaja Gogola. By łatwiej było im realizować swoje zamierzenia twórcze, w 1922 roku powołali do życia legendarny FEKS, czyli Fabrykę Ekscentrycznego Aktora. Co im w duszy grało? Chcieli przede wszystkim przenieść na grunt teatru, a następnie kina, idee włoskiego futuryzmu, jak również surrealizmu i dadaizmu, tworzyć – jak sami mówili – „sztukę ostatniej sekundy”, przez co rozumieli „sztukę z małej litery, bez piedestału i figowego listka”. Pierwsze krótkometrażowki, zrealizowane przez nich dla wytwórni „Sewzapkino”, która dekadę później ostatecznie przekształciła się w „Lenfilm”, nie zachowały się do dzisiaj. A na pewno byłoby co podziwiać! „Przygody Oktriabryny” z 1924 roku (imię bohaterki miało kojarzyć się z Wielką Rewolucją Październikową) były zwariowaną historią dzielnej komsomołki, która występuje przeciwko chciwemu nepmanowi (od Nowej Ekonomicznej Polityki wprowadzonej zarządzeniem Lenina trzy lata wcześniej). „Miszka walczy z Judeniczem” (1925) opowiadał z kolei o walce szarego człowieka z białogwardzistami, a „Braciszek” (1926) był komiczną opowieścią o kierowcy ciężarówki, który nie daje się swemu biurokratycznemu szefowi.
W 1926 roku Kozincew i Trauberg wyreżyserowali „Czarcie koło” – według dzisiejszych standardów, film średniometrażowy (trwał bowiem około czterdziestu minut). Scenariusz oparto na powieści Wieniamina Kawierina; był on klasyczną dla tamtych czasów wypadkową propagandy i rozrywki. Jego bohater, marynarz z Leningradu, pod wpływem przygodnie poznanej kobiety wpada w złe towarzystwo, ale niebawem przeżywa nawrócenie i współpracując z organami ścigania, doprowadza swoich byłych już kompanów przed oblicze sądu, po czym, oczyszczony, powraca na morze. Od tego filmu dało się dostrzec pewną zmianę poetyki filmowej feksowców; eksperymenty formalne stopniowo zastępowano linearną narracją i bardziej przyziemnymi efektami. Dało się również dostrzec zwrot w tematyce podejmowanych filmów, coraz bardziej interesowała Kozincewa i Trauberga historia dziewiętnastego wieku. „Płaszcz” (1926), oparty na opowiadaniu Gogola, przedstawiał „strach i nędzę” carskiej Rosji, „Sojusz wielkiej sprawy” (1927) poświęcony był dekabrystom, a „Nowy Babilon” (1929) – Komunie Paryskiej. Powrotem do tematyki współczesnej okazał się dramat „Jedyna” (1931); trudno jednak pozbyć się wrażenia, że powstał on na konkretne zamówienie polityczne władz Kraju Rad. W tym czasie trwała bowiem w Związku Radzieckim wzmożona kolektywizacja rolnictwa, a główną bohaterką filmu uczyniono młodą nauczycielkę wysłaną do Kraju Ałtajskiego, gdzie podjęła ona heroiczną walkę z kułakami. Film, w którym, podobnie jak w wielu wcześniejszych duetu Kozincew-Trauberg, jedną z głównych ról zagrał Siergiej Gierasimow („Cichy Don”), powstał jako niemy, lecz później został udźwiękowiony. Czasy stały się zdecydowanie nieprzyjazne, skończyła się również tolerancja władz dla różnego autoramentu awangardzistów (vide samobójstwo Majakowskiego w kwietniu 1930 roku), w efekcie FEKS przekształcono w Instytut Sztuk Scenicznych, a samą Fabrykę zlikwidowano.
Chcąc utrzymać się na fali i odsunąć od siebie jakiekolwiek (potencjalne) podejrzenia, Kozincew i Trauberg musieli włączyć się w nowy nurt, który polegał na budowaniu mitu założycielskiego państwa komunistycznego i samego Józefa Stalina. Aby przypodobać się kremlowskiemu satrapie, w latach 1934-1938 nakręcili historyczno-rewolucyjną trylogię o nieustraszonym bolszewiku. „Młodość Maksyma” (1934) opowiadała losy bohatera przed wybuchem pierwszej wojny światowej, w „Powrocie Maksyma” (1937) reżyserzy wysłali go na front, natomiast w zamykającym cykl „Maksymie” (1938), którego oryginalny tytuł brzmiał: „Od strony Wyborga”, brał on udział w umacnianiu zdobyczy rewolucji w Piotrogrodzie. Ta uległość wobec władz opłaciła się twórcom; w 1941 roku otrzymali oni najwyższe z możliwych wówczas wyróżnień dla artystów – Nagrodę Stalinowską I stopnia! Z drugiej strony była to praca na tyle wyczerpująca, że przez kilka następnych lat, w zasadzie aż do ataku niemieckiego na Związek Radziecki w czerwcu 1941 roku, Kozincew nie zbliżał się do kamery filmowej. Dopiero po wybuchu wojny wziął udział w realizacji kilku nowel, które weszły w skład „Wojennego kinosbornika”. „Zdarzenie na poczcie” (1941) było żartem – przedstawiał on Napoleona Bonapartego, który wysyła do Adolfa Hitlera telegram o następującej treści: „Spróbowałem, nie polecam”; w zupełnie innym tonie było natomiast utrzymane „Pewnej nocy” (1942) – historia kołchozowej laborantki, która rozpoznawszy w przybyłym do gospodarstwa mężczyźnie dywersanta, podaje mu truciznę. Satyrycznym pamfletem na Niemców był też oparty na wierszu Samuila Marszaka „Młody Fryc” (1942), ale z nieznanych przyczyn tego krótkiego filmiku nie pokazano walczącym z nazistami obywatelom Kraju Rad.
Nie mając większych możliwości pracy na planie filmowym, w pierwszej połowie lat 40. ubiegłego wieku Grigorij Michajłowicz wrócił na deski teatru. Na dobre zaprzyjaźnił się wtedy z Williamem Szekspirem, wystawiając najpierw „Króla Lira” (1941), a następnie „Otella” (1943); dziewięć lat po wojnie podjął jeszcze własną próbę odczytania „Hamleta”. W ostatnich miesiącach wojny osiadł na jakiś czas w Moskwie, zostając wykładowcą we Wszechzwiązkowym Państwowym Instytucie Kinematografii (WGIK); wśród jego słuchaczy znajdowali się między innymi Eldar Riazanow („Ironia losu”, „Dworzec dla dwojga”) oraz Stanisław Rostocki („Tak tu cicho o zmierzchu”). Gdy zakończyły się działania zbrojne, Kozincew mógł wreszcie wrócić na plan filmowy. W 1945 roku, ponownie do spółki z Traybergiem (ale już po raz ostatni), nakręcił melodramat wojenny „Zwykli ludzie”; trzy lata później zrealizował biograficznego „Pirogowa” (o słynnym rosyjskim chirurgu z początków XIX wieku), za który to obraz otrzymał drugą w karierze Nagrodę Stalinowską (choć jedynie II stopnia). Samodzielnym filmem był również „Bielinski” (1951), w którym Grigorij Michajłowicz przedstawił postać żyjącego w pierwszej połowie poprzedniego stulecia publicysty, krytyka literackiego i filozofa materialistycznego Wissariona Bielinskiego. Nie było to wielkie dzieło (podobnie zresztą jak „Pirogow”); widać było wyraźnie, że Kozincew dusi się w ciasnym gorsecie stalinowskiej propagandy. Trudno się więc dziwić, że – mimo oficjalnego uznania władz – do czasów Chruszczowowskiej „odwilży” reżyser wolał już milczeć. Za to w 1956 roku zabrał się do kręcenia filmu, którym miał po raz kolejny zapisać się w historii radzieckiej kinematografii. Jednak nie z uwagi na temat – „Don Kichotem” Miguela Cervantesa zawracało sobie i widzom głowę wcześniej już wielu twórców – ale na nowinki techniczne. Było to bowiem pierwsze panoramiczne i stereofoniczne dzieło sygnowane przez wytwórnię „Lenfilm”.
1 2 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Bohater na przekór
Sebastian Chosiński

2 VI 2022

„Cudak” – drugi z trzech obrazów powstałych w ramach projektu „Kto ratuje jedno życie, ten ratuje cały świat” – wyreżyserowała Anna Kazejak. To jej pierwsze dzieło, które opowiada o wojennej przeszłości Polski. Jeśli ktoś obawiał się, że autorka specjalizująca się w filmach i serialach o współczesności nie poradzi sobie z tematyką Zagłady, może odetchnąć z ulgą!

więcej »

Epizod epizodu
Sebastian Chosiński

21 IV 2022

Tak, takie filmy powinny powstawać. Tak, powinny pokazywać pełne spektrum zachowań Polaków w czasie drugiej wojny światowej i ich reakcji na Zagładę Żydów: od mniej lub bardziej świadomego bohaterstwa, poprzez „umywanie rąk”, aż po współpracę z okupantem. Tylko, na Boga!, niech one mają odpowiednią do wagi tematu wartość artystyczną. Nie jak w przypadku „Ciotki Hitlera” Michała Rogalskiego.

więcej »

„Milczeć nie mogę…”
Sebastian Chosiński

12 IV 2022

Ileż jeszcze jest w naszej historii takich postaci, jak Szmul Zygielbojm, którym należy się upamiętnienie w formie filmowej! Nie ma jednak co przesadnie narzekać. Dobrze, że chociaż co parę lat powstają na ich temat obrazy biograficzne. „Śmierć Zygielbojma” Ryszarda Brylskiego to zresztą drugie podejście do tematu. W 2000 roku powstał bowiem tak samo zatytułowany dokument Dżamili Ankiewicz.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.