Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 8

Esensja.pl
Esensja.pl
Już George Romero w swoich filmach używał zombie, jako metafory, by powiedzieć coś ważnego o nas samych. Współcześni twórcy coraz chętniej sięgają po ten koncept, prezentując obrazy nieszablonowe, niosące głębsze przesłanie, w których chodzące zwłoki nie są wcale najważniejsze. Albo po prostu bawią się konwencją. Oto dziesięć takich filmów.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach. Część 8

Już George Romero w swoich filmach używał zombie, jako metafory, by powiedzieć coś ważnego o nas samych. Współcześni twórcy coraz chętniej sięgają po ten koncept, prezentując obrazy nieszablonowe, niosące głębsze przesłanie, w których chodzące zwłoki nie są wcale najważniejsze. Albo po prostu bawią się konwencją. Oto dziesięć takich filmów.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jeden z najoryginalniejszych filmów o żywych trupach. W całości bowiem rozgrywa się w studio radiowym w czasie audycji na żywo, w czasie której prowadzący ją Grant Mazzy dowiaduje się, że na świecie wybuchła pandemia zombie. O tym, co się dzieje, dowiadujemy się z relacji ludzi dzwoniących do radia i wyrywkowych przekazów z innych mediów. Do tego dochodzi nowatorska koncepcja pochodzenia zombie, której jednak nie zdradzę, by nie psuć seansu tym, którzy nie mieli okazji zapoznać się z tą intrygującą, kanadyjską produkcją.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
„The Battery” to niezależny obraz, w którym widzimy właściwie tylko dwóch aktorów. Są to kumple Ben i Mickey, którzy tułają się po Nowej Anglii opanowanej przez żywe trupy w poszukiwaniu innych ludzi. W czasie, kiedy jeden z nich podchodzi do nowego porządku pragmatycznie i nie waha się rozwalać zombiakom łbów, drugi odcina się od świata, słuchając muzyki na słuchawkach. Z czasem ich znajomość zostaje wystawiona na wielką próbę. Nie liczcie więc na rozpędzoną akcję. To offowa produkcja w każdym tego znaczeniu. Temat zombie został potraktowany w niej po macoszemu, a najważniejsze są relacje między głównymi bohaterami.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Ten film zaczyna się, niczym tradycyjna czarna komedia o żywych trupach, kończy natomiast wezwaniem do humanitaryzmu i akceptacji. Jego głównym bohaterem jest mody chłopak przemieniony w zombie. Nie pamięta swojego imienia, wie tylko, że zaczynało się na „R”. Jest taki, jak cała reszta przemienionych do momentu, kiedy pozna Julie, żywą dziewczynę. Sam nie wie czemu, ale nie może jej zranić. Wręcz zakochuje się w niej i chce chronić przed innymi nieumarłymi. Ta, choć z początku jest przerażona, również nabiera do niego sympatii. Brzmi absurdalnie? I trochę tak jest. Do tego nieznośnie melodramatycznie. Powiedziałbym, że to takie „Zaćmienie żywych trupów”, niemniej w swojej kategorii stanowi całkiem oryginalny obraz.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Dwie pierwsze części „V/H/S” to wyjątkowo udane antologie grozy, których elementem wspólnym jest forma found footage (czyli kręcenie z ręki, niczym dokumentu). Trzecia jest jednak słabsza. W odsłonie drugiej trafiamy na epizod pod tytułem „A Ride in the Park” i to właśnie o niego nam chodzi. Przede wszystkim zachwyca pomysłowością. Oto chłopak jadący przez las na rowerze, zostaje ugryziony przez zombie i wkrótce zamienia się w jednego z nich. A my, dzięki kamerze na jego kasku, śledzimy jego drogę. Owszem, w przeciwieństwie do innych filmów wymienionych w niniejszym odcinku Wakacyjnego Leksykonu, nie niesie on głębszych treści, ale stanowi bardzo oryginalne podejście do tematu. Możemy bowiem zobaczyć, jak inwazja żywych trupów wygląda oczami jednego z nich. Polecam też inne segmenty antologii, zwłaszcza bardzo krwawe „Safe Heaven” o pewnej sekcie, ale to już całkiem inna historia.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Film o zombie bez zombie? Można i tak. To znaczy pojawia się on pod koniec w ilości sztuk jeden, ale ważniejsze jest to, co dzieje się wcześniej. A chodzi o zagubioną we własnych uczuciach dziewczynę, która została odurzona na imprezie pigułką gwałtu i wykorzystana przez nieznajomego. Wkrótce orientuje się, że dzieje się z nią coś niedobrego. „Contracted” to przykład podgatunku kina grozy określanego mianem body horroru. Wraz z główną bohaterką obserwujemy, jak jej ciało się rozkłada, co zostało ukazane w bardzo sugestywny sposób. Niemniej to raczej dramat psychologiczny, niż rzecz, która was przestraszy.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Ambitny horror o zombie z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej? To brzmi jak żart. A jednak, „Maggie” to dramat z elementami nadprzyrodzonymi, w którym były Goovernator wspina się na wyżyny aktorstwa i autentycznie gra (sic!) swoją postać. Tytułowa Maggie jest nastolatką, którą ugryzł zombie. Ponieważ w ciągu kilku dni zamieni się w jednego z nich, zgodnie z rozporządzeniem ma zostać podana kwarantannie w specjalnym ośrodku, co oznacza powolne umieranie. Nie chce się na to zgodzić się jej ojciec (Arnie), który nie może pogodzić się z jej utratą. Nie nastawiajcie się na widowiskowe sceny akcji, bo takich tu nie ma. Jest za to wiele melancholii, niespiesznych, długich ujęć i czystego dramatu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jeden z najbardziej wzruszających filmów w całym Wakacyjnym Leksykonie. Australijska produkcja z genialnym, jak zwykle, Martinem Freemanem w roli głównej. Gra on ojca, którego ugryzł zombie. Wie, że przemieni się w żywego trupa w ciągu 48 godzin. Chce wykorzystać ten czas, by znaleźć opiekunów dla swojego niespełna rocznego dziecka. A nie jest to łatwe, ponieważ utknął na kompletnym odludziu. „Ładunek” to wspaniała opowieść o ojcowskiej miłości, wzbogacona mistycyzmem aborygeńskich wierzeń. Posiadający dzieci przeżyją ją dwa razy dobitniej.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Francuski krewny niemieckiego „Rammbock”, ale tylko pod względem miejsca akcji. To bowiem ogranicza się do jednej kamienicy w Paryżu, odciętej ulicami od innych budynków. Uwięziony w niej jest Sam, który zasnął na imprezie, a po przebudzeniu, odkrył, że świat został opanowany przez żywe trupy. Jednak o ile więźniowie berlińskiego bloku przede wszystkim myśleli o ucieczce, Sam daje sobie z tym spokój i próbuje oswoić się z samotnością i tym, że otoczony jest truposzami, którzy stają się jego nieodłącznymi towarzyszami życia. „Noc pożera świat” jest produkcją niespieszną, ale posiadającą niesamowity klimat i sugestywnie przedstawia obraz przymusowej alienacji, oraz obłędu, jaki się z nią wiąże.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jeśli za film o zombie zabiera się Jim Jarmush, to wiedz, że coś się będzie działo… Problem polega na tym, że do końca nie wiadomo co. Czyli jest jak w tradycyjnej produkcji Jarmusha. Dużo absurdalnych dialogów i plejada gwiazd światowego kina (Bill Murray, Adam Driver, Steve Buscemi, Roger Glover, Tilda Swinton, Selena Gomez, Tom Waits, RZA i kilku innych), a w tle inwazja zombie. Osobiście mam żal, że jednak przy takich możliwościach nie powstało dzieło, które rzucałoby na kolana, ale może po prostu jestem niewrażliwy na ambitną sztukę. W każdym razie film zobaczyć warto, a zwłaszcza dla sekwencji, kiedy pojawia się zombie Iggy Pop, człowiek, który może takowego zagrać bez charakteryzacji.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Najbardziej uroczy i pozytywny film o żywych trupach. Opowiada o przedszkolnej wycieczce pięciolatków na farmę, która została napadnięta przez hordę zombie. Choć kwestią podstawową staje się przetrwanie, przedszkolanka panna Caroline (absolutnie fenomenalna Lupita Nyong’o) stara się, by dzieci nie wyniosły ze spotkania z zombie żadnej traumy. Wmawia więc im, że to tylko zabawa i umila czas śpiewając i grając na ukulele przeboje Taylor Swift. Brzmi to wszystko absurdalnie, ale w tej dziecinności i zderzeniu brutalności z wyobraźnią dzieci tkwi siła „Małych potworków”. Teoretycznie mógłbym umieścić ten film w odcinku poświęconym komedii, ale oryginalne podejście do tematu sprawia, że do tego towarzystwa niniejsza produkcja o wiele lepiej pasuje.
koniec
19 sierpnia 2020

Komentarze

19 VIII 2020   19:03:35

Danny Glover ;-)
Roger roger?
https://funnyjunk.com/channel/starwars/Roger+roger/xnswLka/

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

„Kobra” i inne zbrodnie: J-23 na tropie A-4
Sebastian Chosiński

16 IV 2024

Domino – jak wielu uważa – to takie mniej poważne szachy. Ale na pewno nie w trzynastym (czwartym drugiej serii) odcinku teatralnej „Stawki większej niż życie”. tu „Partia domina” to nadzwyczaj ryzykowna gra, która może kosztować życie wielu ludzi. O to, by tak się nie stało i śmierć poniósł jedynie ten, który na to ewidentnie zasługuje, stara się agent J-23. Nie do końca mu to wychodzi.

więcej »

Z filmu wyjęte: Bo biblioteka była zamknięta
Jarosław Loretz

15 IV 2024

Co zrobić, gdy słyszało się o egipskich hieroglifach, ale właśnie wyłączyli prąd i Internetu nie ma, a z książek jest tylko poradnik o zarabianiu pieniędzy na kręceniu filmów, i nie za bardzo wiadomo, co to te hieroglify? No cóż – właśnie to, co widać na obrazku.

więcej »

„Kobra” i inne zbrodnie: Gdzie są naziści z tamtych lat?
Sebastian Chosiński

9 IV 2024

Barbara Borys-Damięcka pracowała w sumie przy jedenastu teatralnych przedstawieniach „Stawki większej niż życie”, ale wyreżyserować było jej dane tylko jedno, za to z tych najciekawszych. Akcja „Człowieka, który stracił pamięć” rozgrywa się latem 1945 roku na Opolszczyźnie i kręci się wokół polowania polskiego wywiadu na podszywającego się pod Polaka nazistowskiego dywersanta.

więcej »

Polecamy

Bo biblioteka była zamknięta

Z filmu wyjęte:

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Suplement filmowy 2019
— Adam Lewandowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy jesteśmy Patersonami
— Piotr Dobry

Tydzień z życia kierowcy
— Kamil Witek

Transatlantyk 2015: Dzień 8
— Sebastian Chosiński

Esensja ogląda: Listopad (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Jarosław Robak

Konkurs na recenzję filmową: Depresja wampira
— Maciej Rumiancew

Stare dobre małżeństwo
— Miłosz Cybowski

Co nam w kinie gra: Tylko kochankowie przeżyją
— Kamil Witek

4. American Film Festival: Od zmierzchu do świtu
— Kamil Witek

Krwawe sentymenty
— Gabriel Krawczyk

Tegoż autora

I ty możesz być Kubą Rozpruwaczem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Kwiecień 2024
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

My i Oni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielki mały finał
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piołun w sercu a w słowach brak miodu, czyli 10 utworów do tekstów Ernesta Brylla
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kim był Józef J.?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiksowe Top 10: Luty 2024
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ilu scenarzystów potrzea by wkręcić steampunkową żarówkę?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Magia i Miecz: Siłą rozpędu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Baldwin Trędowaty na tropie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.