Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2022
w Esensji w Esensjopedii

Z filmu wyjęte: Ale dlaczego się nie świeci?

Esensja.pl
Esensja.pl
Reżyser perfekcjonista potrafi czasami potknąć się w swojej pracy zawodowej o zupełnie trywialną sprawę.

Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Ale dlaczego się nie świeci?

Reżyser perfekcjonista potrafi czasami potknąć się w swojej pracy zawodowej o zupełnie trywialną sprawę.
Dziś proponuję kadr z rodzaju humorystycznych – w tym innym, mniej przyjemnym dla reżysera znaczeniu. Na zdjęciu widzimy parę policjantów dokonujących zatrzymania pieszego, co akurat nie ma dla nas żadnego znaczenia. Znaczenie ma natomiast widoczny na pierwszym planie samochód z policyjnym kogutem. Otóż podczas kręcenia sceny kogut najwyraźniej był wyłączony i już w postprodukcji – uwaga, rekonstrukcja – reżyser nagle zacharczał w zaskoczeniu i gniewie, po czym złapał się za głowę i zakrzyknął: „Ale dlaczego się nie świeci!?”. Prędziutko więc ktoś pobiegł na komendę i nagrał kilka chwil działającego policyjnego koguta, a następnie wyciął samego koguta i wkleił w miejsce tego nieruchomego. A że całość nieprzesadnie dawała się nałożyć i ciągle tu czy tam zostawały niepożądane luki, pociągnięto obrys klosza lampy czarnym flamastrem. Wciąż co prawda widać, że światełko chodzi niezależnie od reszty obrazu, ale teraz przynajmniej coś tam w lampianym czesiu mryga.
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że scena była nieistotna dla biegu fabuły, a sam film przedstawia sobą dno kinematograficznego wysiłku. Był bowiem nieprzyzwoicie tani, a realizacyjnie niemal każdy jego element – zwłaszcza nieumiejętna reżyseria pedanta-chałturzysty – woła o pomstę do nieba. Mowa tu o nakręconej w 1976 roku produkcji „The Astrologer”, czyli po naszemu po prostu „Astrolog”. Film sprzedawano jako science fiction, ale płakać będzie rzewnymi łzami ten, kto się na to nabierze. W rzeczywistości jest to rozwłóczony, fatalnie wyreżyserowany dramat ze znaczną częścią fabuły tłumaczoną przez narratora.
Młodociany bohater, który próbował zarabiać na życie kradzieżami, po odsiedzeniu wyroku zaczyna pracować jako wróż w wesołym miasteczku. Tam też poznaje kobietę, ale że w końcu nic z kariery wróża nie wychodzi, daje się wciągnąć w awanturę z kradzieżą i przemytem klejnotów w Kenii. Tamże traci przewodnika (ukąszony przez węża) i wspólniczkę (utonęła w ruchomych piaskach), dochrapuje się zarzutu o morderstwo (zabił handlarza, który zażądał żywej jeszcze wówczas wspólniczki w zamian za łódź), ale klejnoty w końcu sprzedaje na jednej z wysp tropikalnych. Wreszcie bogaty, robi w USA karierę jako wyjątkowo akuratny astrolog, któremu za wróżby – ponoć bardzo trafne (to chyba właśnie te wróżby mają robić za SF, co jest zwyczajnie bez sensu) – płaci nawet tamtejsza marynarka wojenna. Następnie wchodzi w biznes filmowy i przy okazji odszukuje byłą wspólniczkę z cyrku, obecnie narkomankę i prostytutkę, natychmiast biorąc z nią ślub.
W dalszej części fabuły wszystkie poczynania bohatera zaczynają się sypać, co wzbudza u widza równie wielkie zainteresowanie jak wspomnienie bobu ugotowanego na jesieni 2006 roku. Film jest po prostu dramatycznie bezcelowy, ma irytująco poszatkowaną fabułę i mnóstwo pustych scen (nurkowanie, pływanie na jachcie), a jedyną dobrą rzeczą jest muzyka (utwory m.in. The Moody Blues). Kłopot w tym, że kradziona, w związku z czym film nigdy nie trafił do szerszej dystrybucji. A żeby było jeszcze bardziej głupio – „The Astrologer” miał być… zaczątkiem serialu.
I tak się tylko zastanawiam – co dało to wklejanie świecącej lampy policyjnego koguta w gotowy film? Przecież jego ogólna jakość to i tak dno Rowu Mariańskiego…
koniec
26 września 2022

Komentarze

27 IX 2022   23:51:31

Parsknęłam, czytając o wspomnieniu bobu (dobrze, że herbatę zdążyłam wypić wcześniej). Swoją drogą, kiedy ja ostatnio bób jadłam, hmmm...

28 IX 2022   14:44:41

Bób to poważna sprawa. Wszak nie bez powodu pitagorejczycy go nie jedli, a Krates, kynicki kpiarz i szyderca, do niego zachęcał. No i był Kyamites, półbóg bobu, przez Kerényiego utożsamiany z Hadesem. Może dlatego Riedel śpiewał: „wiesz, mamo, wyobraziłem sobie, że nie ma bobu, nie, nie ma bobu, nie...”

28 IX 2022   17:45:19

No i nie zapominajmy o Bobie Marleyu czy Bobie Geldofie.

28 IX 2022   23:03:37

@Beatrycze ja w sobotę, a druga porcja czeka w zamrażarce. Bób po katalońsku, polecam. Można robić z mrożonki.

29 IX 2022   01:11:36

@Jale — warto też nie zapominać tego Bóbu: https://rateyourmusic.com/release/album/bubu/anabelas/. Fenomenu nie rozumiem, ale ma swój urok.

01 X 2022   15:04:10

Mmm, bób z lata 2006— jak dziś pamiętam, po ugotowaniu sam ze skórek wyłaził.
@Jale- a Cichy Bob to nic?!
@mbw— niby flaga cesarskiej Japonii, ale barwy niezgodne ;-p, a jakieś tam ß w dolnym prawym rogu to zauważyłem dopiero po kilku minutach słuchania, i to z: "https://youtu.be/BBI2q3Y4snQ"

02 X 2022   02:15:18

Też pamiętam. Było wyjątkowo zimno jak na lato, padał rzęsisty deszcz, a skórki porywał wiatr ku najciemniejszemu z cumulonimbusów. Jedno nasiono spadło mi na buta i od razu przylgnęło do sznurówki; na pamiątkę noszę je tam do dziś. To była najwspanialsza moja obecność w Beskidzie Niskim...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z filmu wyjęte: Mielolot z wytrzeszczem
Jarosław Loretz

21 XI 2022

W trakcie oglądania tego filmu można się poczuć trochę tak, jak podczas obcowania z przygodami Tytusa de Zoo. Ale to tylko pozory.

więcej »

Z filmu wyjęte: Trzymaj waść, ino krzepko
Jarosław Loretz

14 XI 2022

Zbliża się Boże Narodzenie, a z nim – czas prezentów. Nie zawsze jednak prezent jest rzeczą pożądaną…

więcej »
fot. Marcin Osuch

75 lat Studia Filmów Animowanych w Bielsku-Białej - fotorelacja
Marcin Osuch

10 XI 2022

Prezentujemy fotografie z wernisażu wystawy zorganizowane z okazji 75 rocznicy istnienia Studia Studia Filmów Animowanych w Bielsku-Białej zorganizowanej przez Galerię Ilustracji i Komiksu Polishcomicart.

więcej »

Polecamy

Mielolot z wytrzeszczem

Z filmu wyjęte:

Mielolot z wytrzeszczem
— Jarosław Loretz

Trzymaj waść, ino krzepko
— Jarosław Loretz

Wio, mój koniku!
— Jarosław Loretz

O aeroplanie na planie (zdjęciowym) - słowo trzecie
— Jarosław Loretz

O aeroplanie na planie (zdjęciowym) - słowo drugie
— Jarosław Loretz

O aeroplanie na planie (zdjęciowym) - słowo pierwsze
— Jarosław Loretz

Grypsera
— Jarosław Loretz

Wklej coś tam coś tam
— Jarosław Loretz

Ale dlaczego się nie świeci?
— Jarosław Loretz

Jak to żal ci wrót do garażu?
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

Orient Express: Potwór grubszego kalibru
— Jarosław Loretz

Orient Express: Tanie lokum z haczykiem
— Jarosław Loretz

Z bachorami trzeba ostro
— Jarosław Loretz

W Indiach też straszy
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2021 (1/4)
— Jarosław Loretz

Jak dobrze nam mutantem być
— Jarosław Loretz

Danie w średnim stanie
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.