Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Nimród Antal
‹Predators›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPredators
Dystrybutor CinePix
Data premiery16 lipca 2010
ReżyseriaNimród Antal
ZdjęciaGyula Pados
Scenariusz
ObsadaAdrien Brody, Topher Grace, Danny Trejo, Alice Braga, Derek Mears, Kane Hodder, Mahershalalhashbaz Ali, Oleg Taktarov, Laurence Fishburne
MuzykaJohn Debney
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekgroza / horror, przygodowy, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

(Nie)bezpieczna gra
[Nimród Antal „Predators” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Predators” Nimroda Antala wypada dużo lepiej niż dwie abominacje pod nazwą „AvP”. Jednak kolejna odsłona serii o łowcach z kosmosu ciągle pozostawia wiele do życzenia, nie wykraczając poza fanowski hołd klasy B dla znakomitego oryginału i niewiele wnosząc do wyjałowionego gatunku.

Karol Kućmierz

(Nie)bezpieczna gra
[Nimród Antal „Predators” - recenzja]

„Predators” Nimroda Antala wypada dużo lepiej niż dwie abominacje pod nazwą „AvP”. Jednak kolejna odsłona serii o łowcach z kosmosu ciągle pozostawia wiele do życzenia, nie wykraczając poza fanowski hołd klasy B dla znakomitego oryginału i niewiele wnosząc do wyjałowionego gatunku.

Nimród Antal
‹Predators›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPredators
Dystrybutor CinePix
Data premiery16 lipca 2010
ReżyseriaNimród Antal
ZdjęciaGyula Pados
Scenariusz
ObsadaAdrien Brody, Topher Grace, Danny Trejo, Alice Braga, Derek Mears, Kane Hodder, Mahershalalhashbaz Ali, Oleg Taktarov, Laurence Fishburne
MuzykaJohn Debney
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekgroza / horror, przygodowy, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Film Johna McTiernana z 1987 roku był zapewne dla wielu dzieciaków, jak i dla mnie, jednym z najczęściej oglądanych filmów na degradujących się z każdym odtworzeniem nośnikach. Słaba jakość nie przeszkadzała w żadnym stopniu w przeżywaniu na nowo perfekcyjnych scen akcji, ekscytacji umiejętnie budowanym napięciem, recytowaniu one-linerów wraz z bohaterami, a potem odgrywaniu ulubionych sekwencji. Oryginalny „Predator” był jednym z kamieni milowych edukacji filmowej dla pokolenia wychowanego na kasetach wideo. Może to w dużym stopniu nostalgia, ale przy każdym kolejnym seansie trzymało się kciuki za Arnolda i jego zwycięstwo przynosiło sporą satysfakcję. Tego właśnie zaangażowania brakuje większości dzisiejszych letnich produkcji, przeznaczonych na jednorazową konsumpcję, zasłaniających niedostatki scenariusza intensywną akcją i CGI.
„Predators” niestety nie odstaje zbytnio od tej normy, ale nie jest też jakimś tragicznym nieporozumieniem. Jest w nim wystarczająco dobrze zrealizowanych sekwencji, które sprawiają, że film ogląda się bezboleśnie, a czasem z umiarkowanym entuzjazmem. Niewielki budżet ograniczył efekciarstwo, co raczej wyszło tej produkcji na dobre – twórcy mogli się skupić na „jak”, a nie na „ile”. Jednak pojedyncze sceny nie układają się za bardzo w spójną całość, jakby Antal, Rodriguez i scenarzyści nie mogli się zdecydować, czy chcą zrobić jedynie hołd, quasi-remake, czy kolejną część serii.
Splot fabuły nie wykracza poza fantazje średnio rozgarniętych małolatów, bawiących się figurkami na podłodze. Zrzucamy grupę najemników i przestępców na obcą planetę, która okazuje się terenem polowań tytułowych myśliwych, a główną zwierzyną są oni sami. Po krótkiej ekspozycji, wymianie uprzejmości i oczywistych spostrzeżeń zaczyna się walka o przetrwanie w nieprzyjaznym środowisku. Grupka protagonistów to raczej zaledwie naszkicowane stereotypy twardzieli, niż pełnoprawni bohaterowie. Nietrudno także wytypować, w jakiej kolejności staną się oni trofeami drapieżców. Polityczna poprawność zadbała natomiast o różne przynależności etniczno-rasowe, od Rosji po Izrael. Większość nie spełnia nawet konkretnych funkcji, oprócz strzelania na oślep, co może dziwić, szczególnie, że mamy ich uważać za najgorszych zabójców z naszej planety.
Adrien Brody z powiększoną masą mięśniową jest całkiem przekonujący jako cyniczny najemnik, pozytywne wrażenie sprawia także utalentowany Walton Goggins znany z serialu „The Shield”, Laurence Fishburne, czy niezawodny Danny Trejo. Jednak ubogi scenariusz nie pozwala tej całkiem przyzwoitej zgrai na jakąkolwiek chemię czy wymianę chwytliwych bon motów. Jedyne co wychodzi z ich ust to tautologiczne potwierdzenia tego, co i tak jest pokazywane, a o jakichś ciekawych relacjach nie może być mowy, ponieważ bohaterowie dopiero się poznali, co nie ułatwia sprawy.
Sceny akcji są umiejętnie wyreżyserowane, z dobrym wyczuciem przestrzeni i poprawnym montażem. Wszystkie walki i pojedynki są dobrze widoczne i precyzyjnie rozegrane; nie trzeba się domyślać, co też się dzieje na ekranie. Szkoda tylko, że większość z nich to tylko mniejsze lub większe wariacje i kopie scen znanych z poprzednich filmów. Czasem sprawia to wrażenie jakby scenarzyści tylko odhaczali kolejne punkty z notatnika, żeby nie zapomnieć o żadnym nawiązaniu. Sieczka z mini-gunem – jest. Pułapki w dżungli takie, jak zrobił Arnie z kumplami – są. Skok do wodospadu – jest. I tak dalej. Niektóre z tych hołdów są zgrabne i zabawne, ku uciesze fanów; inne natomiast są wysilone i dowodzą jedynie braku pomysłowości. Ostatni akt najbardziej uwidacznia tę nieporadność w przewidywalnych twistach i bezmyślnej reprodukcji.
Mimo tych wszystkich niedociągnięć, „Predators” pozostaje niezłą rozrywką, która nie przynosi wielkiej hańby dostojnemu łowcy. Spełnia swoją rolę, jako realizacja wizji fanów oryginału, próbujących dopisać własną wariację w uniwersum mającym spory potencjał. Skompletowali przyzwoitą obsadę, zrobili sceny akcji, które uważali za „cool”, zamieścili liczne nawiązania. Na pewno nie jest to dzieło, do którego się wielokrotnie wraca, ale nie pozostawia po sobie wielkiego niesmaku i wstydu.
koniec
20 lipca 2010

Komentarze

24 VII 2010   16:25:31

W jakim sensie "niezawodny Danny Trejo", bo z filmu nijak to nie wynika?
Chyba, że to jakiś tajny mesydż do odbiorców po drugiej stronie lustra, coś jak zaszyfrowany rozkaz skierowany do talibów?

"Polityczna poprawność"? He he.

http://maddogowo.cba.pl/predators.html

06 XI 2010   19:11:48

czy gdy szanowny autor widzi Murzyna (czy szerzej - nie białego, nie mężczyznę) to uważa to za przejaw PP?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Reacher: Sez. 2. odc. 8. Porozmawiajmy o zabijaniu
Marcin Mroziuk

12 IV 2024

Chociaż główny bohater znalazł się w na pierwszy rzut oka beznadziejnym położeniu, to w istocie nie zastanawiamy się, czy uda mu się rozprawić z Langstonem i jego ludźmi, lecz jedynie czekamy, by dowiedzieć się, w jaki sposób tego dokona. Niestety tutaj twórcy scenariusza zdecydowanie przesadzili, gdyż pozwolili Reacherowi na zupełnie nieprawdopodobne wyczyny.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Słona pustynia Tadżykistanu
Sebastian Chosiński

10 IV 2024

Bruno Jasieński to polski poeta, prozaik i dramaturg. Autor głośnej powieści „Palę Paryż”, która przyczyniła się do jego wydalenia z Francji i przeprowadzki do Związku Radzieckiego. Tam w pierwszej połowie lat 30. zdobył rozgłos za sprawą rozgrywającego się w sowieckim Tadżykistanie socrealistycznego produkcyjniaka „Człowiek zmienia skórę”. W 1978 roku książkę ten przeniósł na ekran bucharski Żyd Bension (Boris) Kimiagarow.

więcej »

Reacher: Sez. 2. odc. 7. Każda akcja powoduje reakcję
Marcin Mroziuk

8 IV 2024

Tak jak można się było spodziewać, ani Reacher, ani jego ludzie nie zamierzają puścić płazem tego, co spotkało Russo. Szkopuł w tym, że Langston też nie pozostaje bezczynny, dlatego w miarę rozwoju wydarzeń napięcie tylko rośnie.

więcej »

Polecamy

Wilkołaki wciąż modne

Z filmu wyjęte:

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Październik 2013 (1)
— Gabriel Krawczyk

Tegoż autora

Dym/nie-dym i polarne niedźwiedzie na tropikalnej wyspie
— Konrad Wągrowski, Jędrzej Burszta, Marcin T.P. Łuczyński, Karol Kućmierz

Próby mistrza Andersona
— Karol Kućmierz

Diagramy ze słomek
— Karol Kućmierz

Mała apokalipsa
— Karol Kućmierz

Porażki i sukcesy A.D. 2011
— Piotr Dobry, Łukasz Gręda, Mateusz Kowalski, Karol Kućmierz, Joanna Pienio, Patrycja Rojek, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Jeden z najbardziej dobrodusznych filmów Coenów, czyli „Prawdziwe męstwo”
— Karol Kućmierz, Konrad Wągrowski

Dostać emocjonalnie w twarz, czyli „Rozstanie”
— Karol Kućmierz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Romantycznie brutalny, czyli „Drive”
— Piotr Dobry, Łukasz Gręda, Karol Kućmierz, Klara Łabacz, Konrad Wągrowski, Zuzanna Witulska

Wszystkim marzy się koniec świata, czyli „Melancholia”
— Łukasz Gręda, Karol Kućmierz, Klara Łabacz, Patrycja Rojek, Konrad Wągrowski, Zuzanna Witulska

Dzisiaj morderstwo nie znaczy tego co kiedyś, czyli „Szpieg”
— Karol Kućmierz, Klara Łabacz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.