Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Marcin Krzyształowicz
‹Obława›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułObława
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery19 października 2012
ReżyseriaMarcin Krzyształowicz
ZdjęciaAndrzej Szulkowski
Scenariusz
ObsadaMarcin Dorociński, Maciej Stuhr, Sonia Bohosiewicz, Weronika Rosati, Andrzej Zieliński, Bartosz Żukowski, Alan Andersz, Andrzej Mastalerz, Grzegorz Wojdon
MuzykaMichał Lorenc
Kraj produkcjiPolska
Gatunekthriller, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Wojna ma kolor jesiennych liści
[Marcin Krzyształowicz „Obława” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przykład „Obławy” pokazuje, że polskie kino powoli dojrzewa do poważnej dyskusji na temat drugiej wojny światowej. Marcin Krzyształowicz w swoim filmie bawi się z przyzwyczajeniami widza zarówno w warstwie ideologicznej, jak i narracyjnej, przenosząc na ekran wspomnienia swojego ojca, żołnierza AK. Dodajmy dla formalności, że wychodzi mu to znakomicie.

Małgorzata Steciak

Wojna ma kolor jesiennych liści
[Marcin Krzyształowicz „Obława” - recenzja]

Przykład „Obławy” pokazuje, że polskie kino powoli dojrzewa do poważnej dyskusji na temat drugiej wojny światowej. Marcin Krzyształowicz w swoim filmie bawi się z przyzwyczajeniami widza zarówno w warstwie ideologicznej, jak i narracyjnej, przenosząc na ekran wspomnienia swojego ojca, żołnierza AK. Dodajmy dla formalności, że wychodzi mu to znakomicie.

Marcin Krzyształowicz
‹Obława›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułObława
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery19 października 2012
ReżyseriaMarcin Krzyształowicz
ZdjęciaAndrzej Szulkowski
Scenariusz
ObsadaMarcin Dorociński, Maciej Stuhr, Sonia Bohosiewicz, Weronika Rosati, Andrzej Zieliński, Bartosz Żukowski, Alan Andersz, Andrzej Mastalerz, Grzegorz Wojdon
MuzykaMichał Lorenc
Kraj produkcjiPolska
Gatunekthriller, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Późna jesień, obóz partyzantów w środku lasu. Spod liści wyglądają rozkładające się ciała, młoda kobieta roznosi zupę bacznie przyglądającym się jej żołnierzom, których zachowanie trudno wpisać w wypracowany przez kulturę czarno-biały podział na dobrych i złych. Głównym bohaterem „Obławy” jest kapral Wydra (Marcin Dorociński w roli korespondującej z tą z „Róży” Wojciecha Smarzowskiego), żołnierz AK dokonujący egzekucji Niemców i Polaków kolaborujących z SS. Pewnego dnia przyjdzie mu wykonać wyrok na znajomym z czasów szkolnych, Henryku Kondolewiczu (Maciej Stuhr). Spotkanie z mężczyzną stanie się punktem wyjścia historii, w której losy czwórki postaci zostają połączone przez wojenną zawieruchę.
Wojna w obiektywie Arkadiusza Tomiaka ma kolor jesiennych liści i fakturę cukrowej waty zmieszanej z wielodniowym brudem i strachem. Zmęczone twarze rozjaśniają się na chwilę na widok pięknej kobiety czy ciepłego posiłku, ale nie zobaczymy tu radosnych chłopców z uśmiechem na twarzy służących ojczyźnie. Żołnierze kierują się instynktem przetrwania, a ten bezlitośnie podpowiada, że przetrwają tylko najsilniejsi.
Jeśli się nad tym chwilę zastanowić, to w gruncie rzeczy strasznie niedojrzałe, że twórcom „Obławy” gratulujemy tego, że pozwalają nam oglądać bohaterów dokonujących czynów niejednoznacznych moralnie, zrezygnowanych czy też po prostu przerażonych otaczających ich światem. Kiedy się o tym pisze, brzmi to bardzo trywialnie, może nawet wulgarnie. Sęk w tym, że pod batutą Krzyształowicza wszystkie przekleństwa, lubieżne spojrzenia czy strzały w tył głowy zadane w lesie składają się na prawdopodobnie najbardziej bezpretensjonalny portret ludzi zmagających się z koszmarem wojny w historii polskiego kina.
Dodatkowym atutem „Obławy” jest porzucenie przez twórców chronologii na rzecz narracyjnej mozaiki, z której stopniowo wyłania się opowiadana historia. Krzyształowicz myli tropy i rozprasza uwagę widza retrospekcjami, zestawiając ze sobą sceny bliźniaczo podobne. I tak prosty rekwizyt – szalik – staje się narzędziem, dzięki któremu poszczególne fragmenty łączą się w całość, wyznaczając granicę między przeszłością i teraźniejszością. Obrazu dopełnia precyzyjny montaż Adama Kwiatka i Wojciecha Mrówczyńskiego, zasługujący na każdą nagrodę przyznawaną w tej mało spektakularnej dziedzinie związanej z filmową kreacją.
Mimo kilku wad (przede wszystkim kilka usterek scenariuszowych), „Obława” pozostaje jednym z najciekawszych i najbardziej poruszających polskich filmów tego roku. Perfekcyjnie dobrana obsada (oprócz Stuhra i Dorocińskiego uwagę przykuwa przede wszystkim Weronika Rosati w roli sanitariuszki Pestki), przemyślana konstrukcja fabularna i kawał dobrej reżyserii udowadniają, że o bolesnych wspomnieniach z czasów wojny polskie kino nie musi już mówić wyłącznie szeptem.
koniec
24 października 2012

Komentarze

05 III 2013   18:57:32

Niestety, w odróżnieniu od recenzentki nie poczułem bezpretensjonalności ale właśnie straszną pretensjonalność tego filmu. Scenarzysta wespół z reżyserem przyjęli sobie, że film ma być wstrząsający i abyśmy tego wstrząsu nie przegapili przypominają nam o tym co pięć minut, dodatkowo roztaczając wszelkimi środkami tzw. mroczny nastrój. wszyscy są brudni i żli, kolory poszarzałe, krew się leje, mózg na ścianie.
Bohater nic nie robi tylko dniami i nocami rozstrzeliwuje jeńców (aż go palec nap...dala, jak twierdzi jeden z towarzyszy), pozyskanych tajemnym sposobem przez oddział który zajmujący się snuciem dookoła pustego kotła i umieraniem (pardon, zdychaniem - bo tak jest bardziej mrocznie) z głodu.
Największą rozterką innego bohatera jest własna niemoc względem żony, której zapewnia kosztowne płyny na odciski donosząc na rodaków do Gestapo. Kocha on żonę szaleńczo do tego stopnia iż opiekę nad nia powierza facetowi, który odgrażał się pięć minut wcześniej dokonaniem brutalnego gwałtu. Życie to mu się nudzi, to znów uśmiecha, zgodnie z kaprysem scenarzysty.
Partyzanci to jegomoście w średnim wieku okutani w osobliwe łachmany, których pośród szalejącej dookoła wojny zajmuje głównie odwłok sanitariuszki. co prawda umie...zdychają z głodu, ale zdobyczne wursty wymieniają ochoczo na tabletki bromu. Zerżnęliby nawet esesmana, a w jego braku kolegę, krowę lub kota. To takie bardzo naturalistyczne i obnażające mrok ludzkiej natury, prawda? A zwłaszcza partyzanckiej. To tyle tytułem postaci drugoplanowych. Aha, jest jeszcze tłumaczka Gestapo i nielojalny parobek ćmiący papirosa. Tłumaczka - wiadomo, z Gestapo, zatem rzuca qrwami ażeby podkreslić swą bezlitosną skuteczność i fanatyczne oddanie papieżowi. A parobek rąbie drewno i inne rzeczy oraz filozoficznie ćmi papirosa.
Trzy postacie kobiece, które ukazano w filmie ściśle odpowiadają znanej definicji Franca Maurera, nawet ojczyźnianą patriotką powoduje tak naprawdę (mroczna) pierwotna chuć rodem z twórczości Stanisława Przybyszewskiego.
Bohaterowie wygłaszają deklaracje i dokonują rzekomo wielkich wyborów moralnych na zasadzie fanaberii (ciebie zabiję a ciebie nie, bo etos zabrania). Fajnie gdyby bohaterowie byli jednak żywymi ludźmi a nie przypadkami z podręcznika psychopatologii lub Dziećmi Szatana.
Medialny marketing jak zwykle zapowiada więcej niż się daje widzowi.
Tytułowa "Obława" następuje w ... tytule, poza tym nikt się jej możliwością szczególnie nie przejmuje (będzie za tydzień a może dwa jak deklaruje sterany walką dowódca). Rozumiem ograniczenia budżetowe, ale, w takim wypadku, od czego chytrość scenarzysty? Gdzie ten pusty i nieprzyjazny las, po którym błądzą samotni ludzie - tak jak to było np. w Idź i Patrz Klimowa? Zamiast tego poszatkowano fabułę - zabieg sam w sobie ciekawy, o ile by było co szatkować, rzecz jasna, bo film rozgrywa się w ciągu dwóch niezbyt obfitych w wydarzenia dni.
W rezultacie zamiast dramatu wojennego z wątkiem demitologizująco-rozliczeniowym dostajemy momentami histeryczny ( a nawet hysterically funny w amerykańskim znaczeniu - patrz zaczytany spadochroniarz ) a momentami nudnawy thriller obyczajowy z przypiętą sceną akcji ala Rambo - Pierwsza Krew. Po prostu średni film, którego zasługą jest to, że po raz pierwszy starano się odbrązowić leśną walkę partyzancką. Pomysł i temat świetny, wykonanie już takie sobie porównując np z rosyjskim filmem "Nasi".

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Odcięta głowa Jima Clarka
Sebastian Chosiński

17 IV 2024

Niby powinny cieszyć nas wielkie sukcesy odnoszone przez polskich artystów poza granicami kraju. A powieść Brunona Jasieńskiego „Człowiek zmienia skórę” bez wątpienia taki sukces odniosła. Tyle że to sukces bardzo gorzki: po pierwsze – książka była typowym przejawem literatury socrealistycznej, po drugie – nie uchroniła autora przed rozstrzelaniem przez NKWD. Cztery dekady po jego śmierci na jej podstawie powstał w sowieckim Tadżykistanie telewizyjny serial.

więcej »

Co nam w kinie gra: Perfect Days
Kamil Witek

16 IV 2024

„Proza życia według klozetowego dziada” może nie brzmi za zbyt chwytliwy filmowy tagline, ale Wimowi Wendersowi chyba coraz mniej zależy, aby jego filmy cechowały się przede wszystkim potencjałem na komercyjny sukces. Zresztą przepełnione nostalgią „Perfect Days” koresponduje całkiem nieźle z powoli podsumowującym swoją twórczość Niemcem, który jak wielu starych mistrzów, powoli zaczyna odchodzić do filmowego lamusa. Nie znaczy to jednak, że zasłużony reżyser żegna się z kinem. Tym bardziej że (...)

więcej »

Fallout: Odc. 1. Odkrywanie realiów zniszczonego świata
Marcin Mroziuk

15 IV 2024

Po obejrzeniu pierwszego odcinka z jednej strony możemy poczuć się zafascynowani wizją postapokaliptycznego świata, w którym funkcjonują bardzo zróżnicowane, mocno od siebie odizolowane społeczności, z drugiej strony trudno nie ulec lekkiej dezorientacji, gdyż na razie brakuje jeszcze połączenia pomiędzy poszczególnymi wątkami.

więcej »

Polecamy

Bo biblioteka była zamknięta

Z filmu wyjęte:

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Październik 2012 (kino)
— Sebastian Chosiński, Krystian Fred, Gabriel Krawczyk, Patrycja Rojek, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Na tropie Króla w Żółci
— Gabriel Krawczyk, Krzysztof Spór, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Błyskotka
— Małgorzata Steciak

Bieda z nędzą
— Małgorzata Steciak

Z kamerą wśród zwierząt
— Małgorzata Steciak

Porażki i sukcesy A.D. 2012
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Mateusz Kowalski, Gabriel Krawczyk, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Dla dużych dzieci
— Małgorzata Steciak, Onet

Pobawmy się w reinterpretację
— Małgorzata Steciak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.