Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Robert Zemeckis
‹The Walk. Sięgając chmur›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThe Walk. Sięgając chmur
Tytuł oryginalnyThe Walk
Dystrybutor UIP
Data premiery9 października 2015
ReżyseriaRobert Zemeckis
ZdjęciaDariusz Wolski
Scenariusz
ObsadaCharlotte Le Bon, Joseph Gordon-Levitt, Ben Kingsley, James Badge Dale, Ben Schwartz, Steve Valentine, Sergio Di Zio, Mark Camacho
MuzykaAlan Silvestri
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania123 min
WWW
Gatunekbiograficzny, dramat, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Za wysoko
[Robert Zemeckis „The Walk. Sięgając chmur” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„The Walk. Sięgając chmur” Roberta Zemeckisa, jeden z tych obrazów, które należy obejrzeć na możliwie największym ekranie – albo wcale, okrutnie rozczarowuje banałem metafory i uporczywymi staraniami, by zepsuć nawet swój majestatyczny finał.

Jarosław Robak

Za wysoko
[Robert Zemeckis „The Walk. Sięgając chmur” - recenzja]

„The Walk. Sięgając chmur” Roberta Zemeckisa, jeden z tych obrazów, które należy obejrzeć na możliwie największym ekranie – albo wcale, okrutnie rozczarowuje banałem metafory i uporczywymi staraniami, by zepsuć nawet swój majestatyczny finał.

Robert Zemeckis
‹The Walk. Sięgając chmur›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThe Walk. Sięgając chmur
Tytuł oryginalnyThe Walk
Dystrybutor UIP
Data premiery9 października 2015
ReżyseriaRobert Zemeckis
ZdjęciaDariusz Wolski
Scenariusz
ObsadaCharlotte Le Bon, Joseph Gordon-Levitt, Ben Kingsley, James Badge Dale, Ben Schwartz, Steve Valentine, Sergio Di Zio, Mark Camacho
MuzykaAlan Silvestri
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania123 min
WWW
Gatunekbiograficzny, dramat, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„The Walk. Sięgając chmur” to film, w którym nie ma zaskoczenia. Już na początku informuje się nas, że przedstawiona w nim historia wydarzyła się naprawdę (opowiadał o niej już zresztą oscarowy dokument „Człowiek na linie” Jamesa Marsha) – jest ona zresztą tak niesamowita, że nie mógłby wymyślić jej żaden scenarzysta. Jest również pewne, że gdyby francuskiemu linoskoczkowi Philippe’owi Petitowi w pewien sierpniowy poranek 1974 roku nie udało się przejść między wieżami World Trade Center, nikt w Hollywood nie wpadłby na pomysł, żeby nakręcić o tym film. Produkcja Roberta Zemeckisa próbuje wypełnić lukę, którą pozostawił dokument Marsha – bogaty w zdjęcia i relacje, ale niezdolny realistycznie przedstawić samego podniebnego spaceru Petita. „The Walk” pozwala nie tylko obejrzeć popis Francuza, ale przede wszystkim doświadczyć go w całych jego grozie i pięknie – im większy ekran, tym większe wrażenie (i zawroty głowy). Niestety, nim dojdzie do finałowego le coup, należy odcierpieć szkicową fabułę (która nabiera rumieńców tylko w trakcie bezpośrednich przygotowań do akcji, nakręconych w konwencji heist movie) i kreskówkowe nakreślenie bohaterów. Co gorsza, podejmowane przez reżysera i jego ekipę decyzje są bliskie zrujnowania majestatycznej kulminacji.
Grający Petita Joseph Gordon-Levitt z łatwością oddaje jednoczesne grację i wysiłek akrobatycznych popisów, ale jego francuski akcent jest komiczny w swojej teatralności: bohater sprawia wrażenie postaci z kabaretowego skeczu o Francuzach, a gestykulacja aktora (plus golfy, wszędzie golfy), wcale nie pomagają w wyprowadzeniu nas z błędu. Gordon-Levitt to gwiazdor, którego ekranową prezencję trudno znielubić – w przypadku „The Walk” byłoby to jednak do pewnego stopnia wskazane, bo Petit jest tu nie tylko uroczy i poetycznie rozmarzony, ale też uparty do granic obsesji i egotyczny. Scenariusz Christophera Browne’a i Roberta Zemeckisa jest jednak ślepo podporządkowany perspektywie linoskoczka – konflikty rozbrajane są więc pospiesznie, a zastęp papierowych bohaterów drugiego planu z nijak nie naświetlonych powodów i bez przesadnych wątpliwości wytrwale pomaga Petitowi w realizacji jego szalonego marzenia. Nie pomaga to zrozumieć relacji między członkami ekipy – a zwłaszcza ich losów po zakończonej akcji.
Najgorszym pomysłem twórców jest jednak narracja Petita. Nie chodzi nawet o sam akcent Gordona-Levitta, do którego od biedy można się przyzwyczaić – ale o to, że bohater nieustannie tłumaczy nam zza kadru, jakie uczucia mu towarzyszą i jakie to jego marzenie jest wyjątkowe. Nie milknie nawet wtedy, gdy pod sobą ma jedynie stalową linę i przepaść liczącą ponad czterysta metrów. Reżyser Robert Zemeckis jest wybitnym rzemieślnikiem, który wie, jak wykorzystując techniczne zdobycze kina, wzbudzić w widzu poczucie niezwykłości (czego ostatnim przykładem karkołomne lądowanie samolotu z „Lotu” z Denzelem Washingtonem) – nieco rzadziej bywa jednak poetą. W „The Walk” jest kilkanaście minut, które należą do najlepszych przezeń nakręconych: spacer linoskoczka, jazdy kamery wzdłuż stu dziesięciu pięter, chmury zbierające się nad WTC i ledwie dostrzegalni ludzie u podstawy wież – wszystko to zdaje się mu jednak za mało, komentarz musi prowadzić widza krok po kroczku za bohaterem, nie pozwalając na domysł oraz zadumanie nad pięknem i otchłanią. Jeśli sensem „The Walk. Sięgając chmur” było doświadczenie niesamowitego przez widza, trudno o coś, co skuteczniej psułoby nastrój, niż zbędna (i nierzadko pretensjonalna) gadanina.
Trochę zbyt łatwo chce Zemeckis, żebyśmy uwierzyli w doniosłe znaczenie numeru Petita, nazywanego „artystycznym przestępstwem stulecia”. Reżyser nie potrafi pokazać spaceru po linie inaczej niż jako wygłupu, kapitalnego cyrkowego popisu, w najlepszym wypadku – spełnienia szalonego marzenia, pozbawionego jednak aury dzieła sztuki. Francuski linoskoczek był dzieckiem konkretnej epoki – burzliwych politycznie, seksualnie i artystycznie późnych lat sześćdziesiątych, bez których nikomu nie przyszłoby do głowy, że przejście po linie rozwieszonej między dwoma drapaczami chmur może wyrażać anarchiczny charakter sztuki. Tymczasem po rewolcie Maja ′68 nie ma w „The Walk” ani śladu, a Paryż filmowany jest w pocztówkowej manierze, niemal jak w „O północy w Paryżu” (choć bez Allenowskiej przewrotności): czarujący artyści, śliczne dziewczyny śpiewające Leonarda Cohena i deszcz w Dzielnicy Łacińskiej – to kreskówka i parodia, a nie tło obyczajowe.
Lepsze wrażenie robią Twin Towers, szare kloce pośrodku Manhattanu, którym niecodzienny wyczyn Petita rzekomo nadaje duszę. Podczas projekcji trudno nie myśleć o dalszych losach budynków – i to raczej wspomnienie 11 września 2001 roku, a nie popis linoskoczka, dodaje ostatniemu aktowi filmu dodatkowego wymiaru: nostalgii za amerykańską niewinnością (pal licho, że od zawsze fałszywą – ledwie dwa dni po spacerze Petita, Richard Nixon złożył rezygnację z urzędu prezydenta) oraz poczucia nietrwałości i przemijania – także tego, co pozornie nienaruszalne. „The Walk. Sięgając chmur” jest filmem zbyt banalnym, zbyt cyrkowym w dążeniu do zadziwienia widza, by wygrać tę melancholię zupełnie bez kiczu – nie znaczy to jednak, że w rzadkich momentach, gdy komentarz Petita milknie, a reżyser nie napastuje ni stąd ni zowąd Beethovenem, nie potrafi przyprawić o dreszcze innej natury, niż te związane z lękiem wysokości.
koniec
9 października 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Odcięta głowa Jima Clarka
Sebastian Chosiński

17 IV 2024

Niby powinny cieszyć nas wielkie sukcesy odnoszone przez polskich artystów poza granicami kraju. A powieść Brunona Jasieńskiego „Człowiek zmienia skórę” bez wątpienia taki sukces odniosła. Tyle że to sukces bardzo gorzki: po pierwsze – książka była typowym przejawem literatury socrealistycznej, po drugie – nie uchroniła autora przed rozstrzelaniem przez NKWD. Cztery dekady po jego śmierci na jej podstawie powstał w sowieckim Tadżykistanie telewizyjny serial.

więcej »

Co nam w kinie gra: Perfect Days
Kamil Witek

16 IV 2024

„Proza życia według klozetowego dziada” może nie brzmi za zbyt chwytliwy filmowy tagline, ale Wimowi Wendersowi chyba coraz mniej zależy, aby jego filmy cechowały się przede wszystkim potencjałem na komercyjny sukces. Zresztą przepełnione nostalgią „Perfect Days” koresponduje całkiem nieźle z powoli podsumowującym swoją twórczość Niemcem, który jak wielu starych mistrzów, powoli zaczyna odchodzić do filmowego lamusa. Nie znaczy to jednak, że zasłużony reżyser żegna się z kinem. Tym bardziej że (...)

więcej »

Fallout: Odc. 1. Odkrywanie realiów zniszczonego świata
Marcin Mroziuk

15 IV 2024

Po obejrzeniu pierwszego odcinka z jednej strony możemy poczuć się zafascynowani wizją postapokaliptycznego świata, w którym funkcjonują bardzo zróżnicowane, mocno od siebie odizolowane społeczności, z drugiej strony trudno nie ulec lekkiej dezorientacji, gdyż na razie brakuje jeszcze połączenia pomiędzy poszczególnymi wątkami.

więcej »

Polecamy

Bo biblioteka była zamknięta

Z filmu wyjęte:

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Uwaga, gleba
— Jakub Gałka

Esensja ogląda: Luty 2013 (Kino)
— Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Kac Atlanta
— Michał Kubalski

Gdzie są sutki Angeliny Jolie?
— Agnieszka Szady

Bezludna wyspa w centrum Hollywood
— Michał Chaciński

Tegoż autora

Żmije
— Jarosław Robak

American Film Festiwal 2018 (1)
— Jarosław Robak, Kamil Witek

Pretty in Pink
— Jarosław Robak

Szycie wewnętrzne
— Jarosław Robak

Film o filmie tak złym, że aż dobrym
— Jarosław Robak

Czarująca historia miłosna
— Jarosław Robak

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ameryka jak wielki park Disneya
— Jarosław Robak

Duch Ameryki a kwestia rasowa
— Jarosław Robak

NajAmerican Film Festival 2017
— Jarosław Robak, Kamil Witek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.