Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Iain Softley
‹Klucz do koszmaru›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKlucz do koszmaru
Tytuł oryginalnyThe Skeleton Key
Dystrybutor UIP
Data premiery2 września 2005
ReżyseriaIain Softley
ZdjęciaDaniel Mindel
Scenariusz
ObsadaKate Hudson, Peter Sarsgaard, Joy Bryant, John Hurt, David Jensen, Gena Rowlands, Isaach De Bankolé
MuzykaEd Shearmur
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania104 min
WWW
Gatunekthriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

De ja vu... doo
[Iain Softley „Klucz do koszmaru” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Największą bolączką różnej maści horrorów i thrillerów były zawsze słabe zakończenia. Świetny klimat, rosnące z minuty na minutę napięcie, ciekawa intryga i wreszcie nie trzymający się kupy finał. W „Kluczu do koszmaru” sytuacja jest zupełnie odwrotna, bo dopiero ostatnie kilka minut seansu trzyma poziom.

Bartosz Sztybor

De ja vu... doo
[Iain Softley „Klucz do koszmaru” - recenzja]

Największą bolączką różnej maści horrorów i thrillerów były zawsze słabe zakończenia. Świetny klimat, rosnące z minuty na minutę napięcie, ciekawa intryga i wreszcie nie trzymający się kupy finał. W „Kluczu do koszmaru” sytuacja jest zupełnie odwrotna, bo dopiero ostatnie kilka minut seansu trzyma poziom.

Iain Softley
‹Klucz do koszmaru›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKlucz do koszmaru
Tytuł oryginalnyThe Skeleton Key
Dystrybutor UIP
Data premiery2 września 2005
ReżyseriaIain Softley
ZdjęciaDaniel Mindel
Scenariusz
ObsadaKate Hudson, Peter Sarsgaard, Joy Bryant, John Hurt, David Jensen, Gena Rowlands, Isaach De Bankolé
MuzykaEd Shearmur
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania104 min
WWW
Gatunekthriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Iain Softley, twórca świetnego „K-Pax”, postanowił zmierzyć się z najbardziej demonicznym, ale także ezoterycznym miejscem Ameryki. Kiedyś – najważniejsza kolonia francuska. Teraz – uważany za kolebkę jazzu, kopalnię mitów i zarzewie Voodoo. Nowy Orlean od dawna pociągał pisarzy, muzyków i reżyserów. Zdawać by się mogło, że każdy film tam kręcony ma jednego, stałego operatora. Miejscowe legendy głoszą inaczej. Podobno – w największym mieście stanu Luizjana – operatorzy nie są potrzebni. Senna atmosfera, nastrój magii, zbiorowisko artystów, alkoholików i czarowników. Był pociągający w „A love song for Bobby Long”, przerażający w „Harrym Angelu” i jest do bólu uprzykrzający w „Kluczu do koszmaru”.
Młoda Caroline (Kate Hudson) to pielęgniarka, bardziej z powołania niż z zawodu. Zostaje zatrudniona przez dawno już przekwitłą Violet. Ma opiekować się jej bliskim śmierci mężem, który od czasu tajemniczego udaru jest sparaliżowany. Państwo Deveraux mieszkają w starym gotyckim domu na obrzeżach Nowego Orleanu. Sanitariuszka wprowadza się do siedziby wielmożnej emerytki i dogorywającego rencisty. Od pani domu dostaje uniwersalny klucz otwierający wszystkie pokoje. Wszystkie, oprócz jednego, ukrytego na strychu za stosem gratów. Jak w „Ptaku-straszydle” braci Grimm, tak i tutaj niewiasta nie może opanować swojej ciekawości. Drzwi po jakimś czasie stają przed nią otworem, a klucz okazuje się prowadzić do tytułowego koszmaru.
Każdy jednak inaczej definiuje znaczenie słów. Zakładam się więc o czterysta batów, że koszmar, jaki wyobrażają sobie widzowie, nie jest tym samym, który przygotowali dla nich twórcy. Brak tu straszenia muzyką, narracją czy obrazem. Głównym wodzirejem grozy staje się montaż. Chaotyczne zestawienie treściowo odległych i często różnokolorowych kadrów podnosi adrenalinę na zasadzie odruchów warunkowych. Czysty behawioryzm, Pawłow by się ucieszył.
Z nieustającym napięciem patrzy się tylko na Johna Hurta, grającego ułomnego staruszka. Z całym szacunkiem, ale Hillary Swank ze swoimi „kalekimi” kreacjami może się schować. Hurt, żeby wzbudzić współczucie, nie musi posuwać się do odgryzania sobie języka. Wystarczy, że leży i patrzy swoim przenikliwym wzrokiem. Paradoksalnie, bardziej mobilna reszta obsady nie dotrzymuje kroku inwalidzie. Hudson zamiast umiejętności pokazuje trochę ciała. Rowlands zbytnio szarżuje, a Sarsgaard stara się być zagadkowy. Nawet zazwyczaj charakterystyczny Isaach De Bankole tutaj jest tylko kolejnym opętanym „czarnuchem”.
„Klucz do koszmaru” zasługuje na ocenę niższą o jakieś dwadzieścia procent, gdyby nie wyjęte z innej bajki zakończenie. Finał jest zaskakujący, trochę enigmatyczny i ciekawie konkluduje nieciekawą całość. Marna to pociecha, bo jak śmiać się z puenty, skoro nie poznało się żartu?
koniec
1 września 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Odrażający, brzydcy i… skorumpowani
Sebastian Chosiński

21 II 2024

Za sprawą pieriestrojki radziecka kinematografia wzbogaciła się o dziesiątki znakomitych filmów, które jeszcze parę lat wcześniej nie mogłyyby powstać z powodu cenzury. Najwięcej zyskało kino gatunkowe, zwłaszcza sensacyjne. Jednym z najwartoświoszych dzieł zrealizowanych tuż przed upadkiem Kraju Rad był dwuczęściowy uzbecki „Kodeks milczenia” Zinowija Rojzmana, w powstaniu którego maczali palce dwaj kultowi autorzy sowieckich kryminałów – Gieorgij Wajner i Leonid Słowin.

więcej »

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 2. Gra pozorów z wysoką stawką w tle
Marcin Mroziuk

19 II 2024

Nie da się ukryć, że River Cartwright całkiem często najpierw działa, a dopiero później myśli. Można podejrzewać, że tę cechę jego charakteru postanowił teraz wykorzystać ktoś całkiem dobrze go znający, a w efekcie Jackson Lamb będzie musiał się martwić o bezpieczeństwo już dwóch swoich podwładnych.

więcej »

East Side Story: Bandyta też chce być kochany
Sebastian Chosiński

18 II 2024

Myślicie, że to łatwo i przyjemnie być narkobaronem? Owszem, człowiek opływa w luksusy, ale każdego dnia, ba! każdej godziny, musi być przygotowany na to, że jeśli nie dopadnie go policja, to mogą to zrobić konkurenci w biznesie. Tak właśnie wygląda życie Mardon-baja – głównego negatywnego bohatera (bo są i pozytywni) dwuczęściowego uzbecko-rosyjskiego dramatu sensacyjnego „Baron” Rustama Sagdijewa.

więcej »

Polecamy

Zemsty szpon

Z filmu wyjęte:

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Panika na planie
— Jarosław Loretz

Jak nie gryzoń, to może jaszczurka?
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem... inaczej
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem...
— Jarosław Loretz

Miły uśmiech na nowy rok
— Jarosław Loretz

Odcinek świąteczny
— Jarosław Loretz

Podniebne newsy
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (2)
— Jakub Gałka

Z Tralfamadorii na K-PAX
— Konrad Wągrowski

Krótko o filmach: Maj 2002
— Eryk Remiezowicz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Grucha, pietrucha, sztryngbormengorninghejgen
— Bartosz Sztybor

To nie jest kolejna recenzja...
— Bartosz Sztybor

Latający cyrk
— Bartosz Sztybor

Avada Kedavra, Czarownico!
— Bartosz Sztybor

Przyszłość tkwi w szczegółach
— Bartosz Sztybor

Test pilota Cravena
— Bartosz Sztybor

Camera obskurna
— Bartosz Sztybor

Home Run... i nie wracaj
— Bartosz Sztybor

Rozbis(i)urmaniona karuzela
— Bartosz Sztybor

Zapomniałem zapamiętać, żeby zapomnieć
— Bartosz Sztybor

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.