Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Lasse Hallström
‹Niedokończone życie›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNiedokończone życie
Tytuł oryginalnyAn Unfinished Life
Dystrybutor Vision
Data premiery17 lutego 2006
ReżyseriaLasse Hallström
ZdjęciaOliver Stapleton
Scenariusz
ObsadaJennifer Lopez, Robert Redford, Morgan Freeman, Josh Lucas, Camryn Manheim, Damian Lewis
MuzykaDeborah Lurie
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiNiemcy, USA
Czas trwania107 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Rocky Mountains Picture Show
[Lasse Hallström „Niedokończone życie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zapytajcie lepiej jasnowidza, jakim cudem Lasse Hallstrom nakręcił tak nieprzeciętnego gniota, bo ja nie czuję się na siłach odpowiedzieć na to pytanie. Szwedzki reżyser, który dotąd zręcznie wydobywał niuanse w swoich portretach „przeciętnego człowieka” („Co gryzie Gilberta Grape’a?”, „Kroniki portowe”), tym razem najwyraźniej postanowił zarobić na chleb sztuką wypełniania szablonów. Opierając się na wyświechtanych do obrzydzenia hollywoodzkich schematach, Hallstrom upichcił obyczajowo-westernowy zakalec, nadziewany buźkami Roberta Redforda, Morgana Freemana oraz, o zgrozo, Jennifer Lopez.

Przemysław Ćwik

Rocky Mountains Picture Show
[Lasse Hallström „Niedokończone życie” - recenzja]

Zapytajcie lepiej jasnowidza, jakim cudem Lasse Hallstrom nakręcił tak nieprzeciętnego gniota, bo ja nie czuję się na siłach odpowiedzieć na to pytanie. Szwedzki reżyser, który dotąd zręcznie wydobywał niuanse w swoich portretach „przeciętnego człowieka” („Co gryzie Gilberta Grape’a?”, „Kroniki portowe”), tym razem najwyraźniej postanowił zarobić na chleb sztuką wypełniania szablonów. Opierając się na wyświechtanych do obrzydzenia hollywoodzkich schematach, Hallstrom upichcił obyczajowo-westernowy zakalec, nadziewany buźkami Roberta Redforda, Morgana Freemana oraz, o zgrozo, Jennifer Lopez.

Lasse Hallström
‹Niedokończone życie›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNiedokończone życie
Tytuł oryginalnyAn Unfinished Life
Dystrybutor Vision
Data premiery17 lutego 2006
ReżyseriaLasse Hallström
ZdjęciaOliver Stapleton
Scenariusz
ObsadaJennifer Lopez, Robert Redford, Morgan Freeman, Josh Lucas, Camryn Manheim, Damian Lewis
MuzykaDeborah Lurie
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiNiemcy, USA
Czas trwania107 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie jest tajemnicą, że twórca „Czekolady” lubi wycisnąć widzowi łzę z oka, woli też ciekawe postacie od ciekawych fabuł. Jest natomiast tajemnicą, w jaki sposób tenże twórca tłumaczy się własnemu artystycznemu sumieniu z topornego „wzruszacza”, jakim jest „Niedokończone życie”, informujące na każdym etapie swojej opowieści o dalszych wydarzeniach. Pewien pomysł na rozwiązanie zagadki tego filmu podsuwa kazus Romana Polańskiego, który przyznał, że nakręcił swojego „Olivera Twista” w prezencie dla syna. W przypadku Hallstroma hipotetyczny podarek byłby zaadresowany „w przeciwnym kierunku” (w sensie pokoleniowym). Być może Szwed nakręcił po prostu bajkę dla swoich staruszków, którzy, rozochoceni lampką koniaku, dadzą się uwieść charyzmie kowboja-Redforda, ale już w połowie seansu utną komara – zupełnie spokojni o wydedukowane zawczasu dalsze losy protagonistów filmu.
„Niedokończone życie”, jak większość filmów Hallstroma, stanowi adaptację powieści z nienajwyższej półki. Scenariusz napisali autorzy książkowego pierwowzoru, państwo Spragg. Jeśli przypadkiem oryginał był wart przekartkowania, to jego filmowy przekład mógł równie dobrze wyjść spod pióra jakiegoś tabloidowego pismaka. Jest to bowiem zmontowana na chybcika chałtura w postaci sklejki familijno-obyczajowych motywów, przyprawionych lekką dozą psychofizycznej przemocy.
Ze świeżo zainkasowanym sińcem na buzi Jean Gilkyson (Jennifer Lopez), ofiara kolejnego niefortunnego związku, ucieka wraz z córką na ranczo teścia, zlokalizowane w nader czarującym zakątku Wyoming, u podnóża Rocky Mountains. Einar, któremu Jean nieszczęśliwym zrządzeniem losu uśmierciła syna w wypadku samochodowym, żywi do synowej niewiele ponad odrazę. Wnuczki zresztą również nie rozpieszcza ciepłymi uczuciami. Sugestywnie kreowany przez Redforda Einar, typ zgorzkniały, o obliczu pooranym bruzdami życiowego doświadczenia, posiada swoją charakterologiczną przeciwwagę w postaci Mitcha (dość blado wypadł w tej roli Freeman). Ten stary druh Gilkysona ledwie uszedł z życiem spod niedźwiedziej łapy. Obecnie emanuje życzliwością i spokojem, przebąkując niekiedy uzasadnione wiekiem i stanem zdrowia egzystencjalne sentencje.
Ennis i Jack: prawdziwa historia Brokeback Mountain.
Ennis i Jack: prawdziwa historia Brokeback Mountain.
Historia toczy się zgodnie z oczekiwaniami/nadziejami statystycznej większości filmowych konsumentów. Mała Griff Gilkyson powoli roztapia skute lodem serducho dziadka, Jean znajduje pracę w mieścinie i nawiązuje romans z godnym jej latynoskich powabów przystojniakiem. Jej poprzedni maniakalny kochanek nie chce się odczepić, ale w końcu dostaje zasłużonego prztyczka w nos. W ogóle jest to postać wpychana do fabuły na siłę w niezupełnie właściwych okolicznościach i zachowująca się dość nieracjonalnie. Ów nieco paranoiczny typ kompletnie nie realizuje powierzonej mu „napięciotwórczej” funkcji, służy raczej jako pretekst do potwierdzenia kowbojskich kwalifikacji rozprawiającego się z nim Einara. Podobne zadanie spełnia scena rękoczynu, którego Gilkyson senior dokonuje na rozbestwionych podrostkach w jadłodajni.
Niestety ani charme Redforda, ani poczciwość Freemana, ani tym bardziej landrynkowy urok J.Lo nie wysubtelnią grubo ciosanych postaci, deklamujących grubo ciosane kwestie wpisane w grubo ciosaną fabułę, ozdobioną grubo ciosanymi metaforami (na przykład analogia: rozbity talerz-„niedokończone życie” syna Einara). Wierzcie lub ryzykujcie, ale ostrzegam: „Niedokończone życie” jest o wiele bardziej ociężałe niż powyższe zdanie. Gdyby komuś nie wystarczyła rzewna historyjka – Hallstrom dodatkowo, dla fanów wirtualnej przyrody, opakował swój słodko-słony cukierek w fotki à la National Geographic, ilustrujące majestatyczny pejzaż stanu Wyoming, przez co nadał „ruchomym obrazkom” walor widokówki. Cóż na to rzec – osobiście polecam wyprawę w Pieniny, tam przynajmniej pachnie świeżością.
Jedyna refleksja wynikająca z dzieła Hallstroma to nawet nie zaduma nad celem jego realizacji (tak, pewnie chodzi o pieniądze). Ale uwaga: teraz będzie moralniak. „Niedokończone życie”, które powstało jako antycypacja emocjonalnych oczekiwań przeciętnego (przede wszystkim amerykańskiego) widza, może być frapujące jako odzwierciedlenie stanu jego ducha i umysłu. Film Hallstroma oferuje bowiem pakiet obiegowych wartości (przyjaźń, przebaczenie, odpowiedzialność itp.) przerobionych na łatwo wchłanialną mielonkę. Jej walor odżywczy to fantazja o tym, że każdy ma w życiu szansę, wierzyciele odpuszczą nam winy, z losem można się pogodzić, dzieci rozmiękczą zatwardziałe serca, a ponadto nasi krzywdziciele to złe, bezduszne kreatury, które nie mają szans w starciu z siłami dobra. Zgoda, wiele filmów sugeruje takie dyrdymały. Ale nie wszystkie robią to całkiem poważnie i, co gorsza, znajdują w tym posłuch – w końcu dzięki temu powstają.
koniec
11 marca 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Reacher: Sez. 2. odc. 8. Porozmawiajmy o zabijaniu
Marcin Mroziuk

12 IV 2024

Chociaż główny bohater znalazł się w na pierwszy rzut oka beznadziejnym położeniu, to w istocie nie zastanawiamy się, czy uda mu się rozprawić z Langstonem i jego ludźmi, lecz jedynie czekamy, by dowiedzieć się, w jaki sposób tego dokona. Niestety tutaj twórcy scenariusza zdecydowanie przesadzili, gdyż pozwolili Reacherowi na zupełnie nieprawdopodobne wyczyny.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Słona pustynia Tadżykistanu
Sebastian Chosiński

10 IV 2024

Bruno Jasieński to polski poeta, prozaik i dramaturg. Autor głośnej powieści „Palę Paryż”, która przyczyniła się do jego wydalenia z Francji i przeprowadzki do Związku Radzieckiego. Tam w pierwszej połowie lat 30. zdobył rozgłos za sprawą rozgrywającego się w sowieckim Tadżykistanie socrealistycznego produkcyjniaka „Człowiek zmienia skórę”. W 1978 roku książkę ten przeniósł na ekran bucharski Żyd Bension (Boris) Kimiagarow.

więcej »

Reacher: Sez. 2. odc. 7. Każda akcja powoduje reakcję
Marcin Mroziuk

8 IV 2024

Tak jak można się było spodziewać, ani Reacher, ani jego ludzie nie zamierzają puścić płazem tego, co spotkało Russo. Szkopuł w tym, że Langston też nie pozostaje bezczynny, dlatego w miarę rozwoju wydarzeń napięcie tylko rośnie.

więcej »

Polecamy

Wilkołaki wciąż modne

Z filmu wyjęte:

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pięć, cztery, trzy, dwa, jeden…
— Sebastian Chosiński

Z romansem im do twarzy
— Ewa Drab

Człowiek, który chciał za dużo
— Urszula Lipińska

Zmiany są konieczne
— Artur Długosz

Tegoż autora

Homo bohemicus
— Przemysław Ćwik

Nieładne kwiatki
— Przemysław Ćwik

Złoty strzał
— Przemysław Ćwik

Koncept art
— Przemysław Ćwik

Lekcja plastyki
— Przemysław Ćwik

Bloodywood
— Przemysław Ćwik

Człowiek, który śmiał się nie za dużo
— Przemysław Ćwik

Królowa Śnieżka i 32 zęby premiera
— Przemysław Ćwik, Urszula Lipińska

Jajka niespodzianki
— Przemysław Ćwik

Million dollar fortel
— Przemysław Ćwik

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.