Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Bołotbek Szamszyjew
‹Biały statek›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBiały statek
Tytuł oryginalnyБелый пароход
ReżyseriaBołotbek Szamszyjew
ZdjęciaManasbek Musajew
Scenariusz
ObsadaNurgazy Sydygalijew, Orozbek Kutmanalijew, Sabira Kumuszalijewa, Asankuł Kuttubajew, Ajturgan Temirowa, Nazira Mambetowa, Czorobek Dumanajew, Darkul Kujukowa, Mukan Ryskułbekow, Tursun Uralijew
MuzykaAlfred Sznitke
Rok produkcji1975
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania96 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Klasyka kina radzieckiego: Nad błękitnymi wodami Issyk-kulu
[Bołotbek Szamszyjew „Biały statek” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Reżyser Bołotbek Szamszyjew w połowie lat 70. XX wieku zachwycił się na dobre prozą Czingiza Ajtmatowa. Najpierw z myślą o „małym ekranie” nakręcił melodramat „Echo miłości”, a rok później sięgnął po jedno z wybitniejszych dzieł kirgiskiego pisarza – mikropowieść (bądź nowelę, różnie klasyfikuje się ten utwór) „Biały statek”. A to wcale jeszcze nie był koniec…

Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Nad błękitnymi wodami Issyk-kulu
[Bołotbek Szamszyjew „Biały statek” - recenzja]

Reżyser Bołotbek Szamszyjew w połowie lat 70. XX wieku zachwycił się na dobre prozą Czingiza Ajtmatowa. Najpierw z myślą o „małym ekranie” nakręcił melodramat „Echo miłości”, a rok później sięgnął po jedno z wybitniejszych dzieł kirgiskiego pisarza – mikropowieść (bądź nowelę, różnie klasyfikuje się ten utwór) „Biały statek”. A to wcale jeszcze nie był koniec…

Bołotbek Szamszyjew
‹Biały statek›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBiały statek
Tytuł oryginalnyБелый пароход
ReżyseriaBołotbek Szamszyjew
ZdjęciaManasbek Musajew
Scenariusz
ObsadaNurgazy Sydygalijew, Orozbek Kutmanalijew, Sabira Kumuszalijewa, Asankuł Kuttubajew, Ajturgan Temirowa, Nazira Mambetowa, Czorobek Dumanajew, Darkul Kujukowa, Mukan Ryskułbekow, Tursun Uralijew
MuzykaAlfred Sznitke
Rok produkcji1975
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania96 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W rok po realizacji opartego na opowiadaniu Czingiza Torekułowicza Ajtmatowa (1928-2008) telewizyjnego melodramatu „Echo miłości” reżyser Bołotbek Szamszyjew sięgnął po kolejne dzieło najwybitniejszego kirgiskiego prozaika. Tym razem była to mikropowieść „Biały statek”, która pierwotnie ukazała się w 1970 roku na łamach moskiewskiego miesięcznika literacko-artystycznego „Новый мир”, natomiast jej wydanie książkowe miało miejsce rok później w tomie „Nowele i opowiadania”. Adaptując ten tekst, Szamszyjew był doświadczonym twórcą. Miał już wtedy na koncie trzy filmy, w tym dwa hitowe, pokazywane na wielkich ekranach, easterny: „Wystrzał na przełęczy Karasz” (1968) oraz „Szkarłatne maki Issyk-kulu” (1972). „Biały statek” był więc jego kinowym powrotem.
Film nakręcony w 1975 na premierę czekał jednak aż do 22 listopada 1976 roku (w Polsce Ludowej zaczęto go pokazywać pół roku później). I chociaż rekordu frekwencyjnego nie pobił (niespełna 6,5 miliona widzów to, jak na warunki radzieckie, słaby wynik), to zdobył mnóstwo nagród. Na festiwalu w Berlinie otrzymał nominację do Złotego Niedźwiedzia; na IX Wszechzwiązkowym Festiwalu Filmowym, jaki wtedy odbywał się we Frunze (dzisiejszym Biszkeku, stolicy Kirgistanu), przyznano mu Grand Prix; podobnie stało się podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego „Człowiek i góry” we włoskim Trydencie. Ukoronowaniem tego chwalebnego pochodu było przyznanie reżyserowi, scenarzystom (w tym samemu Ajtmatowowi) oraz operatorowi (Manasbekowi Musajewowi) Nagrody Państwowej na 1977 rok. Jak więc widać, krytycy i tak zwane „czynniki oficjalne” doceniły dzieło Szamszyjewa i Ajtmatowa.
Czy słusznie?
Bez najmniejszych wątpliwości! „Biały statek” to historia żyjącego w kirgiskich górach, nad brzegiem jeziora Issyk-kul, chłopca o imieniu Nurgazy (w tej roli młodziutki Nurgazy Sydygalijew, który w przyszłości ukończy konserwatorium i przez szesnaście lat będzie grać na instrumentach dętych w orkiestrze Ministerstwa Obrony Związku Radzieckiego). Opiekuje się nim dziadek Momun (Asankuł Kuttubajew), o matce wiadomo tyle, że zostawiła dziecko i przeniosła się do miasta, gdzie założyła nową rodzinę; Nurgazym w ogóle się nie interesuje ani nie łoży pieniędzy na jego utrzymanie. Gdzie jest ojciec chłopca – tego nie wie nikt. Sam malec żyje w przekonaniu, że rodzic, za którym tęskni i którego opieki potrzebuje, jest marynarzem i pływa na wielkim białym statku. Prawda zapewne jest dużo brutalniejsza, lecz nikt nie ma litości wyprowadzić dziecka z błędu.
Nurgazy ma ciotkę Bekej (Nazira Mambetowa), która z kolei jest żoną mieszkającego po sąsiedzku Orozkuła (znany z „Echa miłości” Orozbek Kutmanalijew). Ten zaś jest myśliwym w rezerwacie przyrody. To człowiek grubiański i nadużywający alkoholu; co rusz rozpaczający, że żona nie urodziła mu syna. Z tego też powodu nieprzychylnym okiem patrzy na Nurgazego. Nie mniejszą niechęcią darzy malca matka Orozkuła (w tej roli Sabira Kumuszalijewa, która wcześniej zagrała między innymi w „Dżamili” oraz „Żołnierzyku”). Stara Karyz karci go i wyzywa na każdym kroku; na dodatek buntuje przeciwko chłopcu Momuna. Ta wyliczanka wystarczy chyba do tego, by zrozumieć w jakiej atmosferze dorasta będący w zasadzie sierotą Nurgazy. Jedynym oparciem jest dla niego schorowany dziadek.
Kiedy więc pewnego dnia dzieciak poznaje przez przypadek Kułubeka (Czorobek Dumanajew) – kierowcę z pobliskiej bazy transportowej – zaprzyjaźnia się z nim. Mężczyzna staje się dla chłopca namiastką ojca, a z czasem wręcz jedyną nadzieją na w miarę normalne życie. Opowieść Ajtmatowa i Szamszyjewa to nadzwyczaj wzruszająca historia o bezbronnym i niewinnym, wielu rzeczy jeszcze nieświadomym dziecku, które staje się ofiarą świata urządzonego przez dorosłych. Mimo przeciwieństw losu, Nurgazy jest przyjazny i otwarty na ludzi, nie brakuje mu empatii do zwierząt i ciekawości. Od czasu gdy dziadek opowiada mu legendę o białym jeleniu, który uratował przed śmiercią z rąk najeźdźców dziecko – ostatniego przedstawiciela swego plemienia – z jeszcze większą atencją odnosi się do dzikich mieszkańców rezerwatu.
Pod wieloma względami film Szamszyjewa przypomina recenzowany przed paroma dniami w rubryce „East Side Story” współczesny kirgiski dramat Mirlana Abdykałykowa „Biegnąc w stronę nieba” (2019), w którym również główny bohater jest dzieckiem. Wspólnym mianownikiem obu dzieł jest także ich dramatyczny, niejednoznaczny finał.
O wartości „Białego statku” decydują jeszcze dwa elementy. Wysublimowane zdjęcia wspomnianego wcześniej Manasbeka Musajewa (także „Echo miłości”) oraz ścieżka dźwiękowa autorstwa legendarnego radzieckiego kompozytora (o korzeniach niemiecko-żydowskich) Alfreda Sznitkego (1934-1998), który swoją muzyką opatrzył tak głośne obrazy, jak „Dworzec Białoruski” (1970), „Wujaszek Wania” (1970), „Wniebowstąpienie” (1976) czy „Samolot w płomieniach” (1979). A to jedynie wierzchołek góry lodowej. Sznitke słynął z eksperymentów; potrafił w swoich dziełach orkiestrowych wprowadzać elementy… jazzu bądź rocka (na przykład gitary elektryczne). Przy okazji pracy nad „Białym statkiem” aż tak daleko się nie posunął, ale stworzył na zamówienie Szamszyjewa utwory, które zapadają w pamięć i udanie podkreślają zmieniające się w filmie nastroje.
koniec
15 czerwca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 3. Niewłaściwi ludzie w kluczowych miejscach
Marcin Mroziuk

23 II 2024

Kiedy mogłoby się wydawać, że sytuacja została opanowana i jedynie River Cartwright będzie musiał ponieść konsekwencje swej zuchwałości i braku rozwagi, zostajemy zaskoczeni niespodziewanym zwrotem akcji. Okazuje się bowiem, że do tej pory obserwowaliśmy zaledwie wstęp do prawdziwej rozgrywki, w trakcie której zagrożenie jest już jak najbardziej realne.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Odrażający, brzydcy i… skorumpowani
Sebastian Chosiński

21 II 2024

Za sprawą pieriestrojki radziecka kinematografia wzbogaciła się o dziesiątki znakomitych filmów, które jeszcze parę lat wcześniej nie mogłyyby powstać z powodu cenzury. Najwięcej zyskało kino gatunkowe, zwłaszcza sensacyjne. Jednym z najwartoświoszych dzieł zrealizowanych tuż przed upadkiem Kraju Rad był dwuczęściowy uzbecki „Kodeks milczenia” Zinowija Rojzmana, w powstaniu którego maczali palce dwaj kultowi autorzy sowieckich kryminałów – Gieorgij Wajner i Leonid Słowin.

więcej »

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 2. Gra pozorów z wysoką stawką w tle
Marcin Mroziuk

19 II 2024

Nie da się ukryć, że River Cartwright całkiem często najpierw działa, a dopiero później myśli. Można podejrzewać, że tę cechę jego charakteru postanowił teraz wykorzystać ktoś całkiem dobrze go znający, a w efekcie Jackson Lamb będzie musiał się martwić o bezpieczeństwo już dwóch swoich podwładnych.

więcej »

Polecamy

Zemsty szpon

Z filmu wyjęte:

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Panika na planie
— Jarosław Loretz

Jak nie gryzoń, to może jaszczurka?
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem... inaczej
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem...
— Jarosław Loretz

Miły uśmiech na nowy rok
— Jarosław Loretz

Odcinek świąteczny
— Jarosław Loretz

Podniebne newsy
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Odrażający, brzydcy i… skorumpowani
— Sebastian Chosiński

Zhańbiona siostra i kajdany niewoli
— Sebastian Chosiński

Walerian i miasto tysięcy basmaczy
— Sebastian Chosiński

Człowiek, który się kulom nie kłaniał
— Sebastian Chosiński

Kto skrywa się w cieniu?
— Sebastian Chosiński

W westernowej oprawie
— Sebastian Chosiński

Na tropie
— Sebastian Chosiński

Z kiszłaku na katorgę
— Sebastian Chosiński

Puszkin w kirgiskim aule
— Sebastian Chosiński

Świat się zmienia
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.