Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2024
w Esensji w Esensjopedii

Darren Aronofsky
‹Wieloryb›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWieloryb
Tytuł oryginalnyThe Whale
Dystrybutor Monolith
Data premiery17 lutego 2023
ReżyseriaDarren Aronofsky
ZdjęciaMatthew Libatique
Scenariusz
ObsadaBrendan Fraser, Sadie Sink, Ty Simpkins, Hong Chau, Samantha Morton, Sathya Sridharan, Jacey Sink, Wilhelm Schalaudek
MuzykaRob Simonsen
Rok produkcji2022
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania117 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Potwór i cudowna istota
[Darren Aronofsky „Wieloryb” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Bądźcie szczerzy, mówi Charlie, bohater filmu Darrena Aronofsky’ego „Wieloryb”. A więc ja też muszę być szczery. Pozostawić jakieś analizy filmoznawcze, skoncentrować się na emocjach jakie wywołał film. Bo one tu były najważniejsze.

Konrad Wągrowski

Potwór i cudowna istota
[Darren Aronofsky „Wieloryb” - recenzja]

Bądźcie szczerzy, mówi Charlie, bohater filmu Darrena Aronofsky’ego „Wieloryb”. A więc ja też muszę być szczery. Pozostawić jakieś analizy filmoznawcze, skoncentrować się na emocjach jakie wywołał film. Bo one tu były najważniejsze.

Darren Aronofsky
‹Wieloryb›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWieloryb
Tytuł oryginalnyThe Whale
Dystrybutor Monolith
Data premiery17 lutego 2023
ReżyseriaDarren Aronofsky
ZdjęciaMatthew Libatique
Scenariusz
ObsadaBrendan Fraser, Sadie Sink, Ty Simpkins, Hong Chau, Samantha Morton, Sathya Sridharan, Jacey Sink, Wilhelm Schalaudek
MuzykaRob Simonsen
Rok produkcji2022
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania117 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie mam jednoznacznej opinii o twórczości Darrena Aronofsky’ego. Żaden z jego filmów nie trafił do mojego top 100, ale skłamałbym, gdybym stwierdził, że żaden mi się nie podobał. O ile „Pi” pozostawiło mnie raczej obojętnym, o ile nie poruszyło też jakoś mocniej głośne „Requiem dla snu”, to jednak „Źródło”, mimo całego swego rozbuchania, patosu i udawania, że jest wielkim manifestem na temat Życia, Wszechświata i Całej Reszty, w jakiś sposób urzekło i pozostało w pamięci. Nie rozczarował mnie również „Czarny Łabędź”. Ok, przyznajmy to, „Mother!” jest czymś okropnym, straszliwie pretensjonalnym, choć zapadającym w pamięć, cieszyły jednak informacje, że kolejny film Nowojorczyka będzie powrotem do bardziej kameralnej poetyki „Zapaśnika”. Ale jeśli „Wieloryb”, najnowsze dzieło Aronofsky’ego miał przypominać dzieło z Mickeyem Rourkem, to muszę tu jasno stwierdzić, że mój odbiór obu filmów był zupełnie odmienny. O „Zapaśniku” zapomniałem zaraz po seansie, „The Whale” wzbudził silne emocje, mając szansę pozostać w głowie na długo. To najlepszy film Darrena Aronofsky’ego
Adaptacja sztuki teatralnej Samuela D. Huntera opowiada o kilku dniach życia Charliego, profesora literatury z ogromną nadwagą, który ze względu na nasilające się problemy zdrowotne próbuje przynajmniej uporządkować swe relacje z córką. Charlie waży ponad 200 kg, z trudem w ogóle się porusza, każdego dnia zajada kilogramy najbardziej niezdrowej żywności – pizzy, hot dogów, kanapek w rozmiarze XXL, batoników czekoladowych. Ogromna nadwaga i tryb życia wynikają najprawdopodobniej ze świadomej autodestrukcji – Charlie kiedyś zostawił rodzinę, by związać się z własnym studentem, ale związek nie zakończył się szczęśliwie. Od tego czasu bohatera niszczą wyrzuty sumienia, przekonanie o podejmowaniu niewłaściwych decyzji, dojmujące poczucie zmarnowania swego życia. Jedynym promykiem nadziei wydaje się być córka, zbuntowana nastolatka, wydająca się być w wojnie z całym światem, okrutna wobec innych ludzi, ale… No właśnie, czy jest jakieś „ale”? Charlie bardzo chce wierzyć, że pod antypatyczną skorupą dziewczyny skrywa się wartościowa osoba i różnymi metodami próbuje zachęcić córkę do większego kontaktu z ojcem. A w ten wątek mieszają się dwie osoby, dla których życie Charliego nie jest obojętne – opiekująca się nim pielęgniarka Liz i Thomas, młody wędrowny misjonarz Kościoła Nowego Życia, widzący szansę na zbawienie (pokaźnej) duszyczki…
Nie wszystko w tym filmie jest idealne. Teatralne pochodzenie nie jest może wadą, o ile uda się uniknąć tej teatralności w fabule – w tym jednak przypadku sceniczność filmu jest dosyć mocno akcentowana tym, że rytm filmu wyznaczany jest pojawianiem się kolejnych postaci w domu Charliego – dokładnie tak, jak to bywa na teatralnym przedstawieniu (przyznać jednak należy, że obserwacja zmagań Charliego z codziennością, wzmagana przez mroczną muzykę Roba Simonsena buduje w filmie nieustanne napięcie, nie pozwalające na monotonność i znudzenie). Drugim zarzutem będzie pewna zmiana konwencji w trakcie rozwoju fabuły, to, co wydawało się raczej kameralnym, naturalistycznym dramatem, uderza w podniosłe tony, pojawia się patos. Ale to drobiazgi, i dla mnie przynajmniej nie przysłaniające głównego przesłania. Opowieści o rozpaczliwej potrzebie potwierdzenia sobie, że nie wszystko w życiu było porażką.
Charlie wie, że niewiele już go czeka. Jego ogromne ciało odmawia posłuszeństwa, a on nie chce już podejmować żadnych czynności, które mogłyby poprawić jego los – wezwać lekarza, iść do szpitala. Ba, nawet nie próbuje zmienić swej diety. W zasadzie skazuje się na śmierć. Czemu? Żyje w nieustannym poczuciu winy, cierpi, bo zostawił rodzinę, cierpi, bo tragedia zniszczyła jego drugi związek, co też z pewnością dodaje do swych przewin. To właśnie po śmierci jego drugiego partnera Charlie stracił umiar w jedzeniu. Reżyser nie szczędzi nam scen zwałów tłuszczu bohatera, nieporadności w poruszaniu się, kompulsywnego objadania. Sceny te z początku wywołują odrazę, ale z czasem zaczyna dominować współczucie dla bohatera. Wielka w tym z pewnością zasługa znakomitej roli Brendana Frasera, który głównie mimiką oddaje złożoność duszy swego bohatera, wydobywa go ponad odrzucającą fizyczność.
Najważniejsza jest jednak relacja z córką. Ellie (w tej roli znana ze „Stranger Things” Sadie Sink, kopiująca właściwie stamtąd swój wizerunek zbuntowanej i zagubionej nastolatki) nie jest miłą osobą. Czy może być inaczej, gdy ojciec zostawił rodzinę, matka uzyskała zakaz spotkań, a sama wpadła w objęcia alkoholu i leków uspokajających? Charlie jednak nieodmiennie wierzy w córkę – a my, widzowie, zderzamy wciąż tę wiarę, że jest ona „cudowną istotą” z informacjami o zachowaniach dziewczyny wykraczających poza nastoletni bunt. Kto więc ma rację, Charlie czy matka (Samantha Morton), uważająca, że Ellie jest po prostu zła? Ale czy to ważne? Ważna jest ojcowska wiara w córkę, w to, że jest kimś naprawdę wyjątkowym, że jest tym, co dzięki niemu dobrego udało się przekazać światu. Charlie nie ma wiary w siebie, nie ma chęci zmiany, chęci życia, niczym dla niego będą religijne argumenty młodego (i też raczej pogubionego) misjonarza Thomasa, nie przekona go do życia oddana przyjaciółka i opiekunka Liz (kapitalna Hong Chau). Ale nic nie jest w stanie zachwiać jego wiary w córkę. I nawet jeśli finał uderza w zbyt wysokie tony, jeśli nawet Aronofsky idzie nieco na łatwiznę prostym sentymentalizmem, to przecież nie da się przejść obojętnie wobec poruszającej końcowej sceny. I wzruszenie, jakie wywołuje, kompensuje wszelkie niedoskonałości filmu.
koniec
23 lutego 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Na końcu czai się Śmierć
Sebastian Chosiński

26 V 2024

O mocy „Siły charakteru” Raszyda Malikowa decydują dwie kreacje cenionych uzbeckich aktorów – Karima Mirchadijewa oraz Sejdułły Mołdachanowa. Ten pierwszy wciela się w weterana wojny afgańskiej, który dowiadując się o nadchodzącej śmierci, postanawia zakończyć sprawy od lat nie dające mu spokoju. Ten drugi, przyjaciel z armii, jest jego największym wyrzutem sumienia.

więcej »

Co nam w kinie gra: Bulion i inne namiętności
Kamil Witek

23 V 2024

Filmowa uczta. Palce lizać. Przystawka, danie główne i deser w jednym. Jakiekolwiek kulinarne odniesienia w przypadku filmu Tran Anh Hunga są bardziej niż na miejscu.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Kobieta czy praca? – dylemat komunisty
Sebastian Chosiński

22 V 2024

Dla tych, którym znudziły się już analizy kolejnych adaptacji powieści Brunona Jasieńskiego „Człowiek zmienia skórę”, mam dobrą wiadomość: dzisiejszy tekst jest ostatnim w tym temacie. Druga część kinowej wersji autorstwa Rafaiła Perelsztejna zamyka wątek. Przyznam, że i dla mnie jest to ulga.

więcej »

Polecamy

Zimny doping

Z filmu wyjęte:

Zimny doping
— Jarosław Loretz

Ryba z wkładką
— Jarosław Loretz

Nurkujący kopytny
— Jarosław Loretz

Latająca rybka
— Jarosław Loretz

Android starszej daty
— Jarosław Loretz

Knajpa na szybciutko
— Jarosław Loretz

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Do sedna: Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Do sedna: Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Do sedna: Darren Aronofsky. Czarny łabędź
— Marcin Knyszyński

Do sedna: Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Do sedna: Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Do sedna: Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Do sedna: Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

NajAmerican Film Festival 2017
— Jarosław Robak, Kamil Witek

Esensja ogląda: Październik 2014 (1)
— Kamil Witek, Konrad Wągrowski, Jarosław Loretz, Piotr Dobry

Esensja ogląda: Czerwiec 2014 (2)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Kosmiczny redaktor
— Konrad Wągrowski

Statek szalony
— Konrad Wągrowski

Kobieta na szczycie
— Konrad Wągrowski

Przygody Galów za Wielkim Murem
— Konrad Wągrowski

Migające światła
— Konrad Wągrowski

Śladami Hitchcocka
— Konrad Wągrowski

Miliony sześć stóp pod ziemią
— Konrad Wągrowski

Tak bardzo chciałbym (po)zostać kumplem twym
— Konrad Wągrowski

Kac Vegas w Zakopanem
— Konrad Wągrowski

Żyje się tylko dziewięć razy
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.