Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Uczkun Nazarow
‹Było to w Kokandzie – część 1›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułByło to w Kokandzie – część 1
Tytuł oryginalnyЭто было в Коканде
ReżyseriaUczkun Nazarow
ZdjęciaAbdurachim Ismaiłow
Scenariusz
ObsadaWiaczesław Szalewicz, Aleksandr Kajdanowski, Otabek Ganijew, Aleksandr Denisow, Chamza Umarow, Zikir Muchamedżanow, Igor Dmitrijew, Murad Radżabow, Melis Abzałow, Gieorgij Szewcow, Jewgienija Simonowa, Wiktor Pieriewałow, Piotr Drozdow, Szuchrat Irgaszew
MuzykaRumil Wildanow
Rok produkcji1977
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania64 min
Gatunekdramat, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Klasyka kina radzieckiego: W starej twierdzy w Kokandzie
[Uczkun Nazarow „Było to w Kokandzie – część 1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po trzech tadżyckich miniserialach opowiadających o instalowaniu władzy radzieckiej w Turkiestanie przyszła kolej na telewizyjne dzieło rodem z Uzbekistanu (chociaż z licznym udziałem aktorów rosyjskich, w tym samego Aleksandra Kajdanowskiego). Trzyczęściowa historia „Było to w Kokandzie” autorstwa Uzbeka Uczkuna Nazarowa oparta została na motywach wydanej w 1939 roku powieści Nikołaja Nikitina.

Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: W starej twierdzy w Kokandzie
[Uczkun Nazarow „Było to w Kokandzie – część 1” - recenzja]

Po trzech tadżyckich miniserialach opowiadających o instalowaniu władzy radzieckiej w Turkiestanie przyszła kolej na telewizyjne dzieło rodem z Uzbekistanu (chociaż z licznym udziałem aktorów rosyjskich, w tym samego Aleksandra Kajdanowskiego). Trzyczęściowa historia „Było to w Kokandzie” autorstwa Uzbeka Uczkuna Nazarowa oparta została na motywach wydanej w 1939 roku powieści Nikołaja Nikitina.

Uczkun Nazarow
‹Było to w Kokandzie – część 1›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułByło to w Kokandzie – część 1
Tytuł oryginalnyЭто было в Коканде
ReżyseriaUczkun Nazarow
ZdjęciaAbdurachim Ismaiłow
Scenariusz
ObsadaWiaczesław Szalewicz, Aleksandr Kajdanowski, Otabek Ganijew, Aleksandr Denisow, Chamza Umarow, Zikir Muchamedżanow, Igor Dmitrijew, Murad Radżabow, Melis Abzałow, Gieorgij Szewcow, Jewgienija Simonowa, Wiktor Pieriewałow, Piotr Drozdow, Szuchrat Irgaszew
MuzykaRumil Wildanow
Rok produkcji1977
Kraj produkcjiZSRR
Czas trwania64 min
Gatunekdramat, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jeżeli wydaje Wam się, że trzy historyczno-rewolucyjne miniseriale tadżyckiego reżysera Tachira Sabirowa zamknęły temat walki z basmaczami w środkowoazjatyckim Turkiestanie (vide „Dziś niczym…”, 1974; „…jutro wszystkim my”, 1975; „Pokój z wami”, 1981) – jesteście w wielkim błędzie. Epizod ten wracał w ogromnej liczbie kazachskich, turkmeńskich, uzbeckich i oczywiście tadżyckich filmów. Były wśród nich dzieła słabe, ale zdarzały się też nadzwyczaj interesujące. Mający premierę w 1977 roku telewizyjny (trzyczęściowy) obraz Uzbeka Uczkuna Egamberdijewicza Nazarowa (1934-2016) lokuje się pośrodku: nie jest arcydziełem, lecz na uwagę – zwłaszcza osób interesujących się tym okresem w dziejach Rosji Radzieckiej – zdecydowanie zasługuje.
W 1959 roku Nazarow ukończył wydział reżyserski Taszkenckiego Instytutu Teatralno-Artystycznego i od ręki znalazł zatrudnienie w wytwórni „Uzbekfilm”. To zdecydowało o jego dalszej drodze życiowej, albowiem wcześniej znajdował się na artystycznym rozdrożu, zastanawiając poważnie nad tym, czy zostać twórcą filmowym, czy też… prozaikiem (opowiadania i nowele publikował zresztą także później). Wyspecjalizował się w dramatach („Życie minęło w nocy”, 1966; „Walka”, 1971; „Karawan”, 1973; „Ogród pamięci”, 1982; „Wieczór panieński”, 1986) i melodramatach („Dziewczyna i chłopak”, 1969; „Prysznic”, 1979), ale zdarzyło mu się również nakręcić kryminał („Impuls”, 1972) i filmy historyczne (rozgrywająca się w szesnastowiecznym Maroku „Bitwa trzech królów” z 1990 roku), w tym również te o tematyce rewolucyjnej („Ognisty brzeg”, 1973; miniserial „Było to w Kokandzie”, 1977).
Ostatni z wymienionych filmów Nazarow oparł na motywach powieści rosyjskiego pisarza, całe życie związanego z Petersburgiem i Leningradem, Nikołaja Nikitina (1895-1963). Nie jest to dzisiaj szczególnie popularny autor. Karierę zaczynał na początku lat 20. ubiegłego wieku w stowarzyszeniu literackim Bracia Serafiońscy, do którego należeli także między innymi Michaił Zoszczenko, Wieniamin Kawierin oraz Wiktor Szkłowski. Pisał głównie powieści i dramaty; „Było to w Kokandzie” ukazało się w 1939 roku, a na polski przetłumaczone zostało trzynaście lat później, co oczywiście sprawiło, że Nikitina postrzegano przede wszystkim jako autora socrealistycznego. I oczywiście do pewnego stopnia tak było. Dlatego gdy ponad trzy dekady później Uczkun Nazarow i Dmitrij Wasiliu (1926-2022) wzięli się za pisanie scenariusza opartego na tekście z końca lat 30., dokonali wielu zmian. Stąd w moim opisie określenie nie „według”, lecz „na motywach powieści”.
Tytułowy Kokand to miasto położone we wschodnim Uzbekistanie, w samym sercu Kotliny Fergańskiej, którego początki sięgają X wieku. Lokalizacja, a zwłaszcza drogi prowadzące do Taszkentu i Chodżentu, sprawiły, że gród bardzo wcześnie znalazł się na szlaku handlowym prowadzącym z Chin do Indii. Od 1709 do 1876 roku był nawet stolicą Chanatu Kokandzkiego, który jednak za czasów Aleksandra II Romanowa został anektowany przez Carstwo Rosyjskie. Kiedy jesienią 1917 roku do Uzbekistanu dotarły wieści o kolejnej rewolucji, jaka dokonała się w Piotrogrodzie, pod koniec listopada proklamowano w Kokandzie Autonomię Turkiestańską (inaczej Muchtariat Turkiestanu), na czele której stanął – jako wybranego przez Nadzwyczajny Kongres Muzułmanów przewodniczący Tymczasowego Rządu – prawnik i deputowany do IV Dumy Państwowej (z lat 1913-1917) Mustafa Czokaj (1890-1941). Terytorium Autonomii, nieuznawanej zresztą nie tylko przez Rosję Radziecką, ale także inne państwa, obejmowało terytorium dzisiejszych Uzbekistanu, Kirgistanu i Kazachstanu. Jej władze z jednej strony konkurowały z bolszewikami (skupionymi w Rewolucyjnym Komitecie Wojskowym), z drugiej – musiały odpierać ataki radykalnych islamistycznych basmaczy.
Niezwykle skomplikowana sytuacja wyjaśniła się częściowo w lutym 1918 roku, kiedy to po odpartym przez „czerwonych” ataku basmaczy pod wodzą kurbaszy Ergasza (1882-1921) na twierdzę w Kokandzie upadła Autonomia. Mustafa Czokaj udał się wówczas na emigrację (przebywał między innymi w Grecji, Turcji, Francji, aby pod koniec lat 20. znaleźć się w Niemczech i tak umrzeć w czasie drugiej wojny światowej). Z basmaczami Madamin-beka i zbuntowanego eksbolszewika Konstantina Osipowa (który pojawił się w easternie Alego Chamrajewa „Komisarz nadzwyczajny”) czerwonoarmiści rozprawili się w kwietniu 1919 roku, natomiasta kurbaszy Ergasza dopadli i zabili dwa lata później w Chanabadzie (Xonobod). Przywódcy Turkiestańskiej Autonomicznej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, której stolicą od kwietnia 1918 do października 1924 roku był Taszkent – triumfowali. O tych właśnie czasach opowiada film Uczkuna Nazarowa, który na ekranie pokazał i Ergasza (pod własnym imieniem), i Czokaja, którego zresztą przechrzcił na Achmedowa (zapewne po to, aby nie irytować mieszkańców dawnego Turkiestanu, a zwłaszcza Kazachstanu, wśród których ten działacz narodowy i religijny wciąż cieszył się dużym szacunkiem).
Akcja pierwszego odcinka miniserialu zaczyna się w początkach 1918 roku. Turkiestan pogrążony jest w wojnie domowej; na dodatek od południa wkraczają na jego obszar brytyjscy interwenci, od północy natomiast spodziewany jest w każdej chwili najazd Kozaków Orenburskich atamana Aleksandra Dutowa (jednego z bohaterów kazachskiego easternu Szakena Ajmanowa „Koniec atamana” z 1970 roku). W Kokandzie o wpływy rywalizują dwa ośrodki władzy: burżuazyjny Tymczasowy Rząd (popierany przez bankierów, przedsiębiorców, kupców, ziemian i umiarkowanych duchownych muzułmańskich), na czele którego stoi Achmedow (w tej roli znany z „Upadku Czarnego Konsula” i „Odległych bliskich lat” Zikir Muchamedżanow), oraz bolszewicki Komitet Rewolucyjny (za którym murem stoją robotnicy drogowi, chłopi i uzbeccy biedacy). W jego rękach znajduje się broniona przez gartskę „czerwonych” żołnierzy średniowieczna twierdza, której komendantem jest dawny carski oficer, porucznik Zajczenko (wciela się w niego legendarny Aleksandr Kajdanowski – patrz: „Swój wśród obcych, obcy wśród swoich”, dylogia „Wyprawa po złoto” i „Złotodajna rzeczka” oraz „Ochroniarz”, by pozostać jedynie przy historyczno-rewolucyjnych easternach).
Wokół miasta krążą natomiast bandy basmaczów pod wodzą mniej lub bardziej okrutnych watażków, wśród których najgroźniejszy wydaje się kurbaszy Ergasz (Murad Radżabow). Od jakiegoś czasu zapuszczają się oni nawet do miasta, planując szturm na twierdzę. Zauważywszy ich, pracujący dla Tymczasowego Rządu i Achmedowa wozak Jusup (gra go Otabek Ganijew – vide „Czekamy na ciebie, chłopcze” i „Szli żołnierze”) informuje o tym fakcie Zajczenkę, ten z kolei postanawia powiadomić o zbierających się nad Kokandem czarnych chmurach Denisa Makarowycza Awwakumowa (mający na koncie kilkadziesiąt ról Wiaczesław Szalewicz), zastępcę przewodniczącego Rady Żołnierskiej, jednego z najważniejszych działaczy bolszewickich w mieście. Awwakumow nie lekceważy ostrzeżenia, próbuje skontaktować się z Taszkentem, ale nie może się połączyć ze swoimi przełożonymi – widocznie linia telefoniczna po raz kolejny została zerwana.
W tym samym czasie nad sytuacją w Kokandzie radzą również członkowie Tymczasowego Rządu. Odpowiadający za sprawy wojskowe „biały” pułkownik Czernyszow (ma on twarz Igora Dmitrijewa, znanego z „Cichego Donu” i „Hamleta”) uważa, że należy za wszelką cenę odbić twierdzę z rąk bolszewików, nawet za cenę sprzymierzenia się z Ergaszem; Achmedow jest temu zdecydowanie przeciwny, uznaje Ergasza za bandytę i fanatyka, nie ma żadnej pewności, że kiedy dojdzie on do władzy, nie pozabija nie tylko „czerwonych”, ale i zwolenników republiki. W takiej sytuacji Czernyszow widzi tylko jedno wyjście: wysłanie do Zajczenki, który służył niegdyś w jego armii, posła – ten przekazuje porucznikowi prośbę (będącą w zasadzie rozkazem) o przekazanie fortecy bez walki. Sytuacja robi się coraz bardziej napięta, nikt nikomu nie ufa: Achmedow – Jusupowi, którego kiedyś uratował od śmierci głodowej, a Awwakumow – Zajczence. Na dodatek do akcji wkraczają jeszcze brytyjski emisariusz Donald (Gieorgij Szewcow) i fundamentalistyczny Komitet Duchownych, o którego względy rywalizują dwaj przywódcy: marzący o przywróceniu Chanatu Kokandzkiego radykalny Ergasz oraz umiarkowany Dżabbar Mahmud (Chamza Umarow – patrz: „Jeźdźcy rewolucji”, „Upadek Czarnego Konsula”, „Komisarz nadzwyczajny”, „Bez strachu” i „Siódma kula”).
Przyznam, że Uczkun Nazarow i Dmitrij Wasiliu bardzo interesująco zarysowali główne wątki fabuły i różnice ideologiczne, jakie dzielą wszystkie strony walczące o władzę nad Turkiestanem. Oczywiście zrobiono to w taki sposób, aby uwiarygodnić dobre intencje bolszewików, ale przynajmniej oddano też głos ich wrogom z różnych stron barykady. Główni bohaterowie – Achmedow, Zajczenko, Ergasz, Awwakumow – są postaciami pełnokrwistymi, co dobrze rokuje na kolejne dwa rozdziały tej opowieści.
koniec
22 marca 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Fallout: Odc. 2. Elementy układanki zaczynają do siebie pasować
Marcin Mroziuk

19 IV 2024

Z jednej strony trudno nam zachować powagę, gdy obserwujemy, jak bardzo zachowanie Lucy nie pasuje do zwyczajów i warunków panujących na powierzchni. Z drugiej strony w miarę rozwoju wydarzeń wygląda na to, że właśnie ta młoda kobieta ma szansę wykonać z powodzeniem misję, która na pierwszy rzut oka jest ponad jej siły.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Odcięta głowa Jima Clarka
Sebastian Chosiński

17 IV 2024

Niby powinny cieszyć nas wielkie sukcesy odnoszone przez polskich artystów poza granicami kraju. A powieść Brunona Jasieńskiego „Człowiek zmienia skórę” bez wątpienia taki sukces odniosła. Tyle że to sukces bardzo gorzki: po pierwsze – książka była typowym przejawem literatury socrealistycznej, po drugie – nie uchroniła autora przed rozstrzelaniem przez NKWD. Cztery dekady po jego śmierci na jej podstawie powstał w sowieckim Tadżykistanie telewizyjny serial.

więcej »

Co nam w kinie gra: Perfect Days
Kamil Witek

16 IV 2024

„Proza życia według klozetowego dziada” może nie brzmi za zbyt chwytliwy filmowy tagline, ale Wimowi Wendersowi chyba coraz mniej zależy, aby jego filmy cechowały się przede wszystkim potencjałem na komercyjny sukces. Zresztą przepełnione nostalgią „Perfect Days” koresponduje całkiem nieźle z powoli podsumowującym swoją twórczość Niemcem, który jak wielu starych mistrzów, powoli zaczyna odchodzić do filmowego lamusa. Nie znaczy to jednak, że zasłużony reżyser żegna się z kinem. Tym bardziej że (...)

więcej »

Polecamy

Bo biblioteka była zamknięta

Z filmu wyjęte:

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.