Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Hirokazu Koreeda
‹Monster›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMonster
Tytuł oryginalnyKaibutsu
Dystrybutor Best Film
Data premiery17 maja 2024
ReżyseriaHirokazu Koreeda
ZdjęciaRyûto Kondô
Scenariusz
ObsadaSakura Andô, Eita Nagayama, Soya Kurokawa, Hinata Hiiragi, Mitsuki Takahata, Akihiro Kakuta, Shidô Nakamura, Yûko Tanaka
MuzykaRyuichi Sakamoto
Rok produkcji2023
Kraj produkcjiJaponia
Czas trwania126 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Co nam w kinie gra: Monster
[Hirokazu Koreeda „Monster” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Czy przeszczepiając człowiekowi mózg świni, będzie on jeszcze człowiekiem czy już świnią?” – zdanie wypowiedziane przez jednego z nastoletnich bohaterów „Monstera” spokojnie mogłoby posłużyć za oś scenariusza w filmie Davida Cronenberga.

Kamil Witek

Co nam w kinie gra: Monster
[Hirokazu Koreeda „Monster” - recenzja]

„Czy przeszczepiając człowiekowi mózg świni, będzie on jeszcze człowiekiem czy już świnią?” – zdanie wypowiedziane przez jednego z nastoletnich bohaterów „Monstera” spokojnie mogłoby posłużyć za oś scenariusza w filmie Davida Cronenberga.

Hirokazu Koreeda
‹Monster›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMonster
Tytuł oryginalnyKaibutsu
Dystrybutor Best Film
Data premiery17 maja 2024
ReżyseriaHirokazu Koreeda
ZdjęciaRyûto Kondô
Scenariusz
ObsadaSakura Andô, Eita Nagayama, Soya Kurokawa, Hinata Hiiragi, Mitsuki Takahata, Akihiro Kakuta, Shidô Nakamura, Yûko Tanaka
MuzykaRyuichi Sakamoto
Rok produkcji2023
Kraj produkcjiJaponia
Czas trwania126 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Hirokazu Koreeda nie zamierza jednak porzucić budowanej przez lata etykietki japońskiego specjalisty od rozczulającego ciepełka na rzecz wyrafinowanej makabry czy horroru klasy B. To jeden z elementów precyzyjnej gry z widzem, jaką Japończyk zaczyna już w tytule swojego najnowszego filmu. Bo przecież każdy będzie starał się od pierwszych minut zgadnąć, w którym z bohaterów czai się niepokojący potwór.
Mylenie tropów to zresztą narracyjny koncept na którym opiera się fabuła „Monstera”. Z początku oglądamy historię chłopca, którego w szkole nęka nauczyciel. Bolesne wyzwiska i kary cielesne sprawiają, że niegdyś pełen energii i radości chłopak zamyka się w sobie. Samotnie wychowująca go matka, zaalarmowana dziwnym zachowaniem syna, żąda natychmiastowego zwolnienia nauczyciela. Tym bardziej, że ciągnie się za nim fama gościa „barów z hostessami”, co nie przystaje do szanowanej roli edukatora. Wpierw wszyscy jesteśmy zgodni z matką chłopca. Wszak dowody niezbicie świadczą przeciwko nauczycielowi. Tylko czy nie jest to wyłącznie wyrwana z kontekstu perspektywa przewrażliwionego rodzica?
W „Monsterze” kąt narracji definiuje początkowo ocenę widza, lecz nie za długo pozostaje w tym samym miejscu. Koreeda opowiadając de facto tę samą historię z kilku punktów widzenia, umiejętnie przesuwa akcenty i żongluje emocjami tak, aby i nasza opinia wobec zdarzeń i ferowanych wyroków cały czas zmieniała strony. Gdy fabuła zaczyna się zagęszczać, nie jesteśmy już pewni kto jest w niej faktycznym oprawcą, a kto ofiarą. Nauczyciel, chłopiec, a może ktoś jeszcze?
Żonglerka perspektywą ma w „Monsterze” swoją rolę, lecz nie do końca służy samej historii, chwilami zbyt mocno rozwadniając jej sedno. Oczywiście finalny twist pozwoli posklejać nam wszystkie fabularne odłamki w całość, acz pozostaje pytanie, czy wrzucanie ich w narracyjną karuzelę miało ostatecznie sens. Narracyjne wolty wydają się przekombinowane; gatunkowe lawirowanie od ściany do ściany, fabularnie mało potrzebne. Wbrew pierwszemu wrażeniu, „Monster” to jednak nie kino z kryminalnym zacięciem, które ucieka daleko od charakterystycznego dla Hirokazu Koreedy filmowego stempla. Gdy bohaterowie docierają do punktu beznadziei, reżyser zaczyna opowiadać ich historię w najlepiej znany sobie sposób: otulając ich warstwa kojącego ciepła, choć bardziej spod znaku „nie jesteś sam na świecie” niż „wszystko będzie dobrze”.
W gruncie rzeczy bowiem „Monster” to opowieść o niebezpieczeństwie społecznej nagonki i łatwego ferowania wyroków, które mogą bezpowrotnie zniszczyć komuś życie. To również kontynuacja mocnego głosu sprzeciwu wobec niesprawiedliwych społecznych uprzedzeń. Koreeda przyzwyczaił nas do bycia ambasadorem wszystkich tych, których ogół chce nazywać dziwadłami czy odklejeńcami, oferując im bezpieczny azyl. Dlatego nawet jeśli często jego bohaterowie mają poczucie, że na świecie nie za bardzo mają się gdzie podziać, w kinie Koreedy zawsze znajdzie się dla nich miejsce.
koniec
17 maja 2024

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ja nie umiem reżyserować? Potrzymajcie mi lemoniadę jeszcze raz
Jarosław Loretz

22 VI 2024

Brytyjskie kino grozy, czyli dlaczego warto unikać płodów wyobraźni Andrew Jonesa.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Ukąszeni przez „Kobrę”
Sebastian Chosiński

19 VI 2024

Kiedy nastała „pieriestrojka”, społeczeństwo radzieckie zyskało więcej wolności. Wraz z utratą wszechwładzy przez służby specjalne, zaczęła jednak szerzyć się przestępczość zorganizowana. Łatwo można było dorobić się na przemycie i handlu narkotykami. Źle opłacani milicjanci albo nie byli w stanie ukrócić tego procederu, albo sami do niego przystępowali. O tym między innymi opowiada kazachski dramat kryminalny „Zabójca mimo woli” Muzraba Bajmuhamedowa.

więcej »

East Side Story: Niełatwo być bankierem
Sebastian Chosiński

16 VI 2024

Amerykanie mieli „Żądło”, Polacy – dwa „Vabanki”. Całkiem możliwe, że kazachski reżyser Marlen Kejkiszew pozazdrościł twórcom tych filmów i postanowił nakręcić własną, nieco tylko zmienioną, lokalną wersję opowieści o zemście na nieuczciwym właścicielu kasyna. Wyszło mu… bardzo średnio. Choć oglądając „Grę”, warto wiedzieć, że za filmem stał nie tylko debiutant, ale w tamtym momencie nawet amator, niedawny jeszcze pracownik banku w Ałmatach.

więcej »

Polecamy

Gryzoń z Piekła rodem

Z filmu wyjęte:

Gryzoń z Piekła rodem
— Jarosław Loretz

Grunt to solidne kły
— Jarosław Loretz

Jaki budżet, taka kwatera główna
— Jarosław Loretz

Zimny doping
— Jarosław Loretz

Ryba z wkładką
— Jarosław Loretz

Nurkujący kopytny
— Jarosław Loretz

Latająca rybka
— Jarosław Loretz

Android starszej daty
— Jarosław Loretz

Knajpa na szybciutko
— Jarosław Loretz

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Bulion i inne namiętności
— Kamil Witek

Perfect Days
— Kamil Witek

Czasem myślę o umieraniu
— Kamil Witek

Poprzednie życie
— Kamil Witek

Ślepowidzenie
— Sebastian Chosiński

Umrika
— Sebastian Chosiński

„Tajemnice Bridgend” i „Czarodziejska góra”
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

Jesteśmy waszymi przyjaciółmi
— Sebastian Chosiński

Slow West
— Sebastian Chosiński

Imigranci
— Marta Bałaga, Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Artystką być
— Adam Lewandowski

Esensja ogląda: Kwiecień 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Lipiec 2016 (3)
— Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Lipiec 2014 (1)
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

Dzieci na wymianę
— Sebastian Chosiński

13. T-Mobile Nowe Horyzonty: Relacja pierwsza
— Kamil Witek

26 WFF: Mała syrenka w Tokio
— Marta Karpińska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.