Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Chris Weitz
‹Złoty Kompas›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZłoty Kompas
Tytuł oryginalnyThe Golden Compass
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery6 grudnia 2007
ReżyseriaChris Weitz
ZdjęciaHenry Braham
Scenariusz
ObsadaDakota Blue Richards, Daniel Craig, Eva Green, Nicole Kidman, Ian McShane, Ben Walker, Sam Elliott, Magda Szubanski, Christopher Lee, Ian McKellen, Kathy Bates
MuzykaAlexandre Desplat
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
WWW
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Opowieść wykastrowana?
[Chris Weitz „Złoty Kompas” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Złoty kompas” już w momencie powstania nazywany był filmem kontrowersyjnym, ale jedyną przyczyną tego jest fakt, że powstał na podstawie rzeczywiście kontrowersyjnej książki. Z ekranizacji usunięto wszelkie ślady po tym, że fabuła ma istotny związek z religią. Co więc zostało? Trochę widowisko, trochę bajka dla dzieci. W kategoriach przygodowej historyjki – bardzo dobra.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Opowieść wykastrowana?
[Chris Weitz „Złoty Kompas” - recenzja]

„Złoty kompas” już w momencie powstania nazywany był filmem kontrowersyjnym, ale jedyną przyczyną tego jest fakt, że powstał na podstawie rzeczywiście kontrowersyjnej książki. Z ekranizacji usunięto wszelkie ślady po tym, że fabuła ma istotny związek z religią. Co więc zostało? Trochę widowisko, trochę bajka dla dzieci. W kategoriach przygodowej historyjki – bardzo dobra.

Chris Weitz
‹Złoty Kompas›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZłoty Kompas
Tytuł oryginalnyThe Golden Compass
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery6 grudnia 2007
ReżyseriaChris Weitz
ZdjęciaHenry Braham
Scenariusz
ObsadaDakota Blue Richards, Daniel Craig, Eva Green, Nicole Kidman, Ian McShane, Ben Walker, Sam Elliott, Magda Szubanski, Christopher Lee, Ian McKellen, Kathy Bates
MuzykaAlexandre Desplat
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
WWW
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Trylogię Philipa Pullmana uważam za słabo napisaną, niespójnie wymyśloną i marnie przetłumaczoną (czemu dałam wyraz w recenzji), ale do kina szłam z zainteresowaniem, zachęcona malowniczym zwiastunem oraz świadomością, że książka jest niezwykle wręcz „filmowa”, bardziej niż cykl o Harrym Potterze. Nawiasem mówiąc, szłabym jeszcze chętniej, gdyby nie dziwaczna polityka naszych dystrybutorów, aby wszystkie filmy uznane za dziecięce czy młodzieżowe wprowadzać do kin wyłącznie w wersji dubbingowanej (istnieje podobno mityczna, jedyna na całą Polskę kopia z napisami, ale pokazywana jest tylko w Warszawie, w wyniku czego wielu ludzi woli ściągnąć z sieci piracką wersję filmu w oryginale. Rzecz jasna nie dotyczy to li tylko „Złotego kompasu”).
Akcja rozgrywa się w świecie równoległym do naszego, w którym nadrzędną władzę sprawuje Kościół wraz z przypominającymi Inkwizycję przybudówkami, z których najważniejsza to Magistratura. W filmie nie ma wzmianki o religii, zaś Magistratura jest dość mglistą instytucją, o której jedyne, co wiemy, to fakt, że „mówi ludziom, jak mają postępować”. No i jeszcze to, że ma władzę i wszyscy jej się boją. Jedynym kościelno-religijnym śladem jest zwracanie się do przedstawiciela Magistratury per „bracie Pawle”, a także drzwi pojawiające się na jakieś pięć sekund w tle pewnej sceny, pomalowane w postaci podobne do świętych z ikon. Uważny widz wypatrzy jeszcze migające przez dosłownie półtorej sekundy malowidło na sklepieniu, przedstawiające anioły.
Likwidacja odniesień do religii nie zaszkodziła specjalnie fabule filmu, co najwyżej może sprawić twórcom problem przy ekranizacji kolejnych części – o ile oczywiście do tego dojdzie. Pył został przedstawiony po prostu jako coś tajemniczego, uważanego za groźne, a to, że dla części widzów Magistratura jest symbolem nie władzy kościelnej, lecz wszelkiego totalitaryzmu, w pewnym sensie poszerza warstwę znaczeniową filmu.
Co pozostało? Barwna, przygodowa opowieść, z ciekawymi pomysłami – bardzo efektownie wypadły dajmony, zwłaszcza te zmiennokształtne. Czarownice są pokazane doskonale, pancerne niedźwiedzie też. Odrobinę rozczarowała mnie scenografia: spodziewałam się, że bardziej rozbudowany zostanie wątek alternatywności świata z techniką różną od naszej, tymczasem tylko przez kilka chwil pojawia się na ekranie panorama miasta i powóz napędzany dziwną energią, a tak malowniczy gadżet, jakim są balony i sterowce, nie został wykorzystany dostatecznie „filmowo” (sądząc po zwiastunie, kilka scen nie weszło do ostatecznej wersji filmu). Latania w akcji jest dosyć dużo: bohaterowie podróżują sterowcem i balonem, czarownice fruwają przy pomocy gałęzi magicznej sosny1), ale niestety, kamera patrzy wtedy raczej „do góry” niż z lotu ptaka, i ogólnie – z wyjątkiem kilku ujęć śnieżnego pustkowia – operuje raczej bliskimi planami.
Dublerka Nicole Kidman (do scen kaskaderskich) była właściwie nie do odróżnienia od aktorki.
Dublerka Nicole Kidman (do scen kaskaderskich) była właściwie nie do odróżnienia od aktorki.
Przy ekranizacji powieści przygodowych zwykle poruszany jest problem tego, czy w filmie udało się zawrzeć wszystkie istotne wątki. Trudno mi ocenić, czy osoba nieznająca książki zrozumie dokładnie wszystkie szczegóły akcji „Złotego kompasu”, jednak scenarzysta postarał się o wyjaśnienie najbardziej istotnych kwestii: najpierw w formie monologu bohaterki zza ekranu, wyjaśniającego między innymi, że dajmony są duszami swoich właścicieli, przybierającymi kształt zwierząt; potem – przez wplatanie wyjaśnień w dialogi („…to gorsze niż dotknięcie cudzego dajmona gołymi rękami!”) lub podanie ich wprost. To drugie rozwiązanie powoduje, że rozmowy bohaterów często stają się drętwym i nużącym tłumaczeniem, ale… tak było również w książce.
Dość istotną zmianą jest pokazanie funkcjonowania aletheiometru, czyli tytułowego kompasu: w powieści Lyra mozolnie interpretowała poszczególne wskazane przezeń symbole, zaś w filmie najpierw dostajemy wytłumaczenie jego działania, a potem reżyser idzie zupełnie inną drogą i mamy „wnikanie kamery do wnętrza mechanizmu” – co prawda nader malownicze, jednak sugerujące, że dziewczynka doznaje konkretnych wizji. Rzecz jasna pokazywanie wskazówki zatrzymującej się na poszczególnych symbolach byłoby dość nudne, dlatego twórcy filmu zrezygnowali z tego, z wyjątkiem jednej sceny, która zapewne w zamierzeniu ma widzom tłumaczyć działanie urządzenia. Z drugiej strony przy odrobinie wysiłku dałoby się, jak sądzę, pokazać, że aletheiometr bynajmniej nie udziela łatwych i oczywistych odpowiedzi. Wątek ten można było rozbudować choćby kosztem walki Ioreka z fałszywym królem niedźwiedzi – nie wnosi ona do akcji niczego poza pokazaniem sprytu Lyry i jej przywiązania do Ioreka.
Aktorstwo jest dobre (brawa zwłaszcza dla Nicole Kidman w roli bezwzględnej pani Coulter; świetnie wypadł również teksański aeronauta Lee Scoresby), a polski dubbing tym razem zupełnie do zniesienia nawet w wykonaniu dzieci. Twórcy filmu nie silili się na humorystyczne wstawki – co w przypadku scen z gadającymi zwierzątkami mogłoby być kuszące – dzięki czemu klimat jest równie mroczny i surowy, co lodowe pustkowia, na których rozgrywa się znaczna część akcji. Sceny dramatyczne w rodzaju próby oddzielenia dajmona są rzeczywiście dramatyczne, a oglądając starcie z pułkiem Tatarów, widz czuje, że to nie przelewki. Na skutek tego „Złoty kompas”, nie przestając być pełną fantazji baśnią dla dzieci, jest jednocześnie filmem, który z przyjemnością mogą obejrzeć dorośli.
Dorośli fantaści, oczywiście.
koniec
10 stycznia 2008
1) O sośnie wiedzą tylko czytelnicy książki – w filmie ta kwestia nie została w ogóle poruszona.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 3. Niewłaściwi ludzie w kluczowych miejscach
Marcin Mroziuk

23 II 2024

Kiedy mogłoby się wydawać, że sytuacja została opanowana i jedynie River Cartwright będzie musiał ponieść konsekwencje swej zuchwałości i braku rozwagi, zostajemy zaskoczeni niespodziewanym zwrotem akcji. Okazuje się bowiem, że do tej pory obserwowaliśmy zaledwie wstęp do prawdziwej rozgrywki, w trakcie której zagrożenie jest już jak najbardziej realne.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Odrażający, brzydcy i… skorumpowani
Sebastian Chosiński

21 II 2024

Za sprawą pieriestrojki radziecka kinematografia wzbogaciła się o dziesiątki znakomitych filmów, które jeszcze parę lat wcześniej nie mogłyyby powstać z powodu cenzury. Najwięcej zyskało kino gatunkowe, zwłaszcza sensacyjne. Jednym z najwartoświoszych dzieł zrealizowanych tuż przed upadkiem Kraju Rad był dwuczęściowy uzbecki „Kodeks milczenia” Zinowija Rojzmana, w powstaniu którego maczali palce dwaj kultowi autorzy sowieckich kryminałów – Gieorgij Wajner i Leonid Słowin.

więcej »

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 2. Gra pozorów z wysoką stawką w tle
Marcin Mroziuk

19 II 2024

Nie da się ukryć, że River Cartwright całkiem często najpierw działa, a dopiero później myśli. Można podejrzewać, że tę cechę jego charakteru postanowił teraz wykorzystać ktoś całkiem dobrze go znający, a w efekcie Jackson Lamb będzie musiał się martwić o bezpieczeństwo już dwóch swoich podwładnych.

więcej »

Polecamy

Zemsty szpon

Z filmu wyjęte:

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Panika na planie
— Jarosław Loretz

Jak nie gryzoń, to może jaszczurka?
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem... inaczej
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem...
— Jarosław Loretz

Miły uśmiech na nowy rok
— Jarosław Loretz

Odcinek świąteczny
— Jarosław Loretz

Podniebne newsy
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nawet w Niebie go nie chcieli...
— Jarosław Loretz

Był sobie... świetny film
— Bartosz Jeziorski

Tegoż autora

I gwiazdka z nieba nie pomoże, kiedy brak natchnienia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tajemnica beczki z solą
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Serializacja MCU
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Od Lukrecji Borgii do bitew kosmicznych
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Półelfi łotrzyk w kanale burzowym
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zwariowane studentki znów atakują
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Transformersy w krainie kucyków?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Płomykówki i gadzinówki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jedyna nadzieja w lisiczce?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ken odkrywa patriarchat, czyli bunt postaci drugoplanowych
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.