Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

D.J. Caruso
‹Eagle Eye›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEagle Eye
Dystrybutor UIP
Data premiery17 października 2008
ReżyseriaD.J. Caruso
ZdjęciaDariusz Wolski
Scenariusz
ObsadaShia LaBeouf, Rosario Dawson, Michelle Monaghan, Michael Chiklis, Anthony Mackie, Ethan Embry, Billy Bob Thornton, Anthony Azizi, Cameron Boyce, Bill Smitrovich, William Sadler, Eric Christian Olsen
MuzykaBrian Tyler
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania118 min
WWW
Gatunekakcja, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Game Over
[D.J. Caruso „Eagle Eye” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Ja, robot”, „Szklana pułapka”, „Komórka”, „Wróg publiczny”, „Raport mniejszości” i jeszcze kilka innych filmów akcji lub science fiction. Wszystkie posłużyły za materiał do stworzenia frankensteinowskiej fabuły thrillera „Eagle Eye” w reżyserii D.J. Caruso. Źródło inspiracji, a może brak własnych pomysłów? Tym razem raczej to drugie.

Ewa Drab

Game Over
[D.J. Caruso „Eagle Eye” - recenzja]

„Ja, robot”, „Szklana pułapka”, „Komórka”, „Wróg publiczny”, „Raport mniejszości” i jeszcze kilka innych filmów akcji lub science fiction. Wszystkie posłużyły za materiał do stworzenia frankensteinowskiej fabuły thrillera „Eagle Eye” w reżyserii D.J. Caruso. Źródło inspiracji, a może brak własnych pomysłów? Tym razem raczej to drugie.

D.J. Caruso
‹Eagle Eye›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEagle Eye
Dystrybutor UIP
Data premiery17 października 2008
ReżyseriaD.J. Caruso
ZdjęciaDariusz Wolski
Scenariusz
ObsadaShia LaBeouf, Rosario Dawson, Michelle Monaghan, Michael Chiklis, Anthony Mackie, Ethan Embry, Billy Bob Thornton, Anthony Azizi, Cameron Boyce, Bill Smitrovich, William Sadler, Eric Christian Olsen
MuzykaBrian Tyler
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania118 min
WWW
Gatunekakcja, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Spoiler miłą rzeczą nie jest, nawet przy okazji absurdalnie powtarzalnego kina, więc musicie uwierzyć na słowo – nowy film Caruso zamordowała głupota scenariusza. Gdyby zacząć analizować szczegóły fabuły, okazałoby się, że im bliżej finału, tym więcej nielogiczności i naciąganych zwrotów akcji. Oczywiście ci, którzy widzieli chociaż część z powyżej wymienionych tytułów, wydedukują możliwe zakończenie już w połowie seansu. A to niedobrze, bo zostanie im więcej czasu na podziwianie idiotyzmów wysmażonych przez scenarzystów. Niestety, to nie wszystko – drugi cios „Eagle Eye” zadaje brakiem oryginalności. A jednak, w dobie ciągłych powtórek i remaków, ograniczenie się do wykorzystywania motywów ze znanych pozycji gatunku nie jest aż tak wielkim grzechem, jak po prostu słaby scenariusz.
Jerry Shaw jest zwykłym chłopakiem, który próbuje związać koniec z końcem, pracując w punkcie ksero. To przeciętniak, spryciarz żyjący w cieniu innych. Nagle zostanie wciągnięty w intrygę dotyczącą najwyższych szczebli władzy, a wraz z Rachel Holloman – matką samotnie wychowującą dziecko – będzie musiał wziąć udział w grze narzuconej mu z góry i wreszcie przestać być nikim. Przy takim punkcie wyjściowym fabuły od razu do głowy przychodzi „Wanted” Biekmambietowa i bohater grany przez Jamesa McAvoya, który zmienia całe swoje życie, wrzucony do nowej rzeczywistości nie z własnej woli. Te dwa filmy powstawały w podobnym czasie, więc nie może być mowy o kalce fabularnej, ale o braku świeżych pomysłów w Hollywood – już tak. Kiedy Jerry odbiera telefon, będący w filmie łącznikiem z tajemnicą, skojarzenie pojawia się samo – „Matrix”, „Komórka”… I to już, niestety, jest powtórka z rozrywki.
Oczywiście przy odrobinie dobrej woli można dać się przekonać, że twórcy postanowili oddać hołd dobrym filmom akcji i SF, a nie po prostu ściągnąć rozwiązania fabularne z lepszych tytułów. Ale brak scenariuszowych pomysłów razi na tyle mocno, że nawet fan gatunku odczyta w gotowej historii kpinę, a nie miłość do kina. Pierwsza połowa, mimo wtórności, jest zdecydowanie lepsza niż druga, utrzymuje napięcie i tempo, zwiastuje nieoryginalny, ale mimo wszystko niezobowiązujący rozrywkowy film akcji na przyzwoitym poziomie. Dopiero później scenarzyści orientują się, że nie wiedzą, jak wybrnąć z napiętrzenia absurdalnych pomysłów i w rezultacie oferują rozwiązania możliwe do przełknięcia tylko przez bardzo tolerancyjnych widzów. Właśnie ci najbardziej tolerancyjni mają szansę bawić się na „Eagle Eye” całkiem nieźle, bo od strony technicznej film się sprawdza.
Tym bardziej szkoda. Shia LaBeouf, wcielający się w głównego bohatera, ewoluuje aktorsko, ale byłoby lepiej, gdyby zagrał w filmie, w którym mógłby pokazać to, czego zdążył się ostatnio nauczyć. Michelle Monaghan wybitną aktorką na pewno nie jest, ale udaje jej się stworzyć całkiem przekonujący portret postaci, co graniczy z cudem przy natłoku scen akcji redukującym bohaterów filmu do marionetek. Obie gwiazdy stanowią plus „Eagle Eye”, a na drugim planie mamy jeszcze piękną Rosario Dawson i enigmatycznego Billy’ego Boba Thorntona. Podobnie zdjęcia Dariusza Wolskiego, budujące napięcie, wyznaczające tempo dynamicznego kina z pazurem. Montaż pościgów, ucieczek, scen zbiorowych i kameralnych (jakkolwiek nie uświadczy się ich w filmie wiele) ma rytm i charakter. Caruso stara się utrzymać film w ryzach, idzie mu całkiem nieźle, ale jego starania w finale niszczy brak logiki – nawet w odniesieniu do rzeczywistości przedstawionej.
Na pewno można by było potraktować „Eagle Eye” jako wyolbrzymienie i wyeksponowanie lęków Amerykanów w związku z ciągłym nadzorem i postępem technicznym, który zdominował życie każdego przeciętnego człowieka. Niestety, „Eagle Eye” nie próbuje być taką konstatacją czy wyznacznikiem wątpliwości społecznych, ale po prostu stara się widza omamić niesamowicie sprawną wizualnie produkcją wyzutą z ambicji. Łyknąć to mogą widzowie spragnieni bezmyślnej akcji, w której sens jest rzeczą drugorzędną, oraz fani Shii LaBeoufa. Reszta wzruszy tylko ramionami.
koniec
28 października 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Niełatwo być bankierem
Sebastian Chosiński

16 VI 2024

Amerykanie mieli „Żądło”, Polacy – dwa „Vabanki”. Całkiem możliwe, że kazachski reżyser Marlen Kejkiszew pozazdrościł twórcom tych filmów i postanowił nakręcić własną, nieco tylko zmienioną, lokalną wersję opowieści o zemście na nieuczciwym właścicielu kasyna. Wyszło mu… bardzo średnio. Choć oglądając „Grę”, warto wiedzieć, że za filmem stał nie tylko debiutant, ale w tamtym momencie nawet amator, niedawny jeszcze pracownik banku w Ałmatach.

więcej »

Ja nie umiem reżyserować? Potrzymajcie mi lemoniadę
Jarosław Loretz

14 VI 2024

Zdawałoby się, że wystarczy uważać na produkcje The Asylum i Cinetelu, żeby spokojnie ominąć rafy światowej kinematografii. Okazuje się jednak, że jest jeszcze Andrew Jones…

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Sam przeciw wszystkim
Sebastian Chosiński

12 VI 2024

Kapitan Adil Achtanow staje się wyrzutkiem posądzonym o spowodowanie śmierci człowieka. Gdy toczy się przeciwko niemu sprawa, dostaje specyficzną szansę na rehabilitację. Ma poprowadzić nieoficjalne śledztwo i wykryć, co stoi za tajemniczym i śmiertelnym w skutkach wypadkiem dwóch funkcjonariuszy „drogówki”. A kiedy „Kleszcz” – ksywka Adila jest jednocześnie tytułem filmu – bierze się za coś, nie odpuszcza, nim nie dojdzie do prawdy.

więcej »

Polecamy

Gryzoń z Piekła rodem

Z filmu wyjęte:

Gryzoń z Piekła rodem
— Jarosław Loretz

Grunt to solidne kły
— Jarosław Loretz

Jaki budżet, taka kwatera główna
— Jarosław Loretz

Zimny doping
— Jarosław Loretz

Ryba z wkładką
— Jarosław Loretz

Nurkujący kopytny
— Jarosław Loretz

Latająca rybka
— Jarosław Loretz

Android starszej daty
— Jarosław Loretz

Knajpa na szybciutko
— Jarosław Loretz

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (1)
— Jakub Gałka

Tegoż twórcy

Hitchcock dla nastolatków
— Lech Moliński

Wielki powrót Vala Kilmera
— Piotr Dobry

Tegoż autora

Szybciej. Głośniej. Więcej zębów
— Ewa Drab

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Kreacja automatyczna
— Ewa Drab

PR rządzi światem
— Ewa Drab

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Wszyscy jesteśmy oszustami
— Ewa Drab

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Kto się boi Vina Diesla?
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.