Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

W świecie pdf-ów: Paragrafówki wracają do łask
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydanie piątego numeru magazynu „Masz wybór” świadczy o tym, że gry paragrafowe mają się dobrze. Próby wskrzeszenia tego rodzaju rozrywki przyniosły nam dwie skrajnie odmienne publikacje: „Janka” oraz „Zaginionego”. Co ciekawe, oba tytuły ukazały się w klasycznym formacie PDF oraz w formatach na czytniki elektroniczne.

Miłosz Cybowski

W świecie pdf-ów: Paragrafówki wracają do łask
[ - recenzja]

Wydanie piątego numeru magazynu „Masz wybór” świadczy o tym, że gry paragrafowe mają się dobrze. Próby wskrzeszenia tego rodzaju rozrywki przyniosły nam dwie skrajnie odmienne publikacje: „Janka” oraz „Zaginionego”. Co ciekawe, oba tytuły ukazały się w klasycznym formacie PDF oraz w formatach na czytniki elektroniczne.
We wstępie do „Janka: historii małego powstańca” możemy przeczytać, jak jeden z autorów utyskuje na infantylizację tematyki powstania warszawskiego w grze planszowej „Mali powstańcy”. Jeśli publikacja gry paragrafowej ma być mniejszym rodzajem uproszczenia tej tematyki, to muszę z przykrością stwierdzić, że cel ten nie został osiągnięty. Zarówno pod względem fabularnym, jak i technicznym „Janek” jest tytułem wyjątkowo schematycznym i mało wciągającym. Gra jest krótka i przewidywalna, a trywialne decyzje, jakie przychodzi nam podejmować, nie dodają jej uroku. O ile „Mali powstańcy” od początku byli grą przeznaczoną dla młodszych graczy, o tyle ciężko zrozumieć, jaka jest grupa docelowa „Janka” – wstęp sugeruje dorosłego czytelnika/gracza, lecz treść wskazuje, że to raczej gra przeznaczona dla dzieci.
• • •
„Zaginiony” jest o wiele bardziej rozbudowanym i wielowątkowym scenariuszem utrzymanym w klimatach Lovecraftowskiego horroru z Innsmouth w roli głównej. Początek wcale nie zapowiada wyprawy do tego przeklętego miasta: jako czarnoskóry mieszkaniec Arkham wyruszamy na poszukiwania chłopaka, z którym nasza córka zaszła w ciążę. Zbieg okoliczności sprawia, że lądujemy w Innsmouth (akcja gry toczy się czterdzieści lat po „Widmie nad Innsmouth” Lovecrafta) i w zrujnowanym, pełnym dziwaków mieście musimy odnaleźć naszego przyszłego zięcia. Klimat „Zaginionego” jest bardzo podobny do gry komputerowej „Call of Cthulhu”, a sama rozgrywka jest o wiele bardziej złożona niż w „Janku”. Poza zwykłymi decyzjami o dalszym losie naszego bohatera będziemy też mogli zdobywać Punkty Agresji oraz określone strzępy informacji, które otworzą przed nami różne drogi fabularne. Ta różnorodność sprawia, że po dotarciu do jednego z alternatywnych zakończeń z chęcią rozpoczynamy przygodę od nowa, wybierając inne ścieżki i starając się odkryć ponurą prawdę kryjącą się za wydarzeniami z Innsmouth. Polecam.
koniec
26 września 2011
PS. Wersje powyższych gier w formacie Kindle możecie znaleźć tutaj („Janek”) i tutaj („Zaginiony”).

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Postapokaliptyczna klasyka
Miłosz Cybowski

24 VII 2021

W ostatnich latach mogliśmy obserwować prawdziwy wysyp gier paragrafowych, szczególnie adresowanych do młodszych czytelników. Jak na ich tle prezentuje się „Piekło na autostradzie” (ugrzecznione i mniej kontrowersyjne tłumaczenie oryginalnego „Highway Holocaust”) Joe’go Devera?

więcej »

W świecie pdf-ów: Początki na Arrakis
Miłosz Cybowski

23 VII 2021

Zbliżająca się wielkimi krokami premiera najnowszej ekranizacji „Diuny” Franka Herberta związana jest z całym szeregiem innych publikacji związanych z tym uniwersum. „Wormsign”, przygoda startowa do nowego systemu „Dune: Adventures in the Imperium”, jest jedną z nich.

więcej »

Jak pić, to w wesołym towarzystwie
Wojciech Gołąbowski

17 VII 2021

Witaj, goblinie! Siadaj, czeka na nas wiele eliksirów do wypicia! Nie przejmuj się, jeśli w trakcie imprezy wyzioniesz ducha – to może być stan przejściowy. Zdrowie wiedźmy!

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Początki na Arrakis
— Miłosz Cybowski

Świat nie-Mroku
— Miłosz Cybowski

Parową lokomotywą w niebo
— Miłosz Cybowski

Free RPG Day #1
— Miłosz Cybowski

Za honor i magiczne dwunastościany
— Miłosz Cybowski

Vendetta to nie nazwa pizzy
— Miłosz Cybowski

Powrót do źródeł
— Miłosz Cybowski

Cyberpunk i Allah
— Miłosz Cybowski

Klasyczne fantasy i równie klasyczny nawiedzony dom
— Miłosz Cybowski

Dwa miasta, dwie przygody
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Głównie dla specjalistów
— Miłosz Cybowski

Sześć światów Hain: Świat szósty – dwugłos
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka

Krótko o książkach: Na dalekiej Sanocczyznie
— Miłosz Cybowski

Ten okrutny XX wiek: Zbrodnia bez kary
— Miłosz Cybowski

Do księgarni marsz: Listopad 2021
— Miłosz Cybowski, Sławomir Grabowski, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek

Krótko o książkach: Potrafił być irytujący
— Miłosz Cybowski

Hannibal ante portas
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Kolejna hagiografia
— Miłosz Cybowski

Stulecie Stanisława Lema: Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.