Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Reiner Knizia
‹Brains: Ogród japoński›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBrains: Ogród japoński
Data produkcjiIII kwartał 2016
Autor
Wydawca Lacerta
Dystrybutor Lacerta
EAN5908445421471
Info1 osoba; od 8 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Dla wytrwałych
[Reiner Knizia „Brains: Ogród japoński” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Chyba najlepiej opisać „Brains. Ogród japoński” porównując ten tytuł do logicznej gry online. Z tą różnicą, że tutaj wszystko dzieje się na planszy, a podpowiedzi musimy szukać w dołączonej do pudełka broszurce. No i rosnący poziom skomplikowania zagadek zupełnie nie przystaje do łatwości, z jaką można się rozprawić z większością gier online.

Miłosz Cybowski

Dla wytrwałych
[Reiner Knizia „Brains: Ogród japoński” - recenzja]

Chyba najlepiej opisać „Brains. Ogród japoński” porównując ten tytuł do logicznej gry online. Z tą różnicą, że tutaj wszystko dzieje się na planszy, a podpowiedzi musimy szukać w dołączonej do pudełka broszurce. No i rosnący poziom skomplikowania zagadek zupełnie nie przystaje do łatwości, z jaką można się rozprawić z większością gier online.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel.pl za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Reiner Knizia
‹Brains: Ogród japoński›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBrains: Ogród japoński
Data produkcjiIII kwartał 2016
Autor
Wydawca Lacerta
Dystrybutor Lacerta
EAN5908445421471
Info1 osoba; od 8 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Seria gier „Brains”, której autorem jest Reiner Knizia (prócz „Ogrodu japońskiego” wydano także „Mapę skarbów”) oferuje dokładnie to, co zapowiada, czyli pięćdziesiąt łamigłówek utrzymanych w całkiem ciekawej szacie graficznej. W przypadku „Ogrodu japońskiego” są to klimaty dalekowschodnie. Dla wnikliwego obserwatora będzie jednak jasne, że tak naprawdę cała ta otoczka nie ma większego znaczenia, bo gra jest czysto logiczna. Fakt, że mamy tu do czynienia z stworzeniem ścieżek, które muszą przebiegać przez określoną liczbę pól, mostków czy sąsiadować z pagodą, to jedynie przykrywka.
Ale chociaż trzeba zaliczyć „Brains. Ogród japoński” do rodzaju gier, w których mechanika nie ma zupełnie nic wspólnego z tematyką, to jednak trzeba oddać sprawiedliwość autorowi i powiedzieć, że mimo wszystko mamy tu do czynienia z wciągającą zabawą. Do rąk dostajemy dwadzieścia pięć dwustronnych plansz ogrodów oraz siedem jednostronnych kafelków. To właśnie z nich będziemy tworzyć tytułowe ogrody, stosując się do przedstawionych na planszach wymogów. Jedne ścieżki muszą się ze sobą łączyć (i rzadko kiedy łączą się w najprostszy możliwy sposób), inne muszą przebiegać przez kilka kafelków… Gra oferuje prawdziwe bogactwo różnych możliwości i układów, raz po raz zaskakując nas swoją pomysłowością (kiedy mimochodem odkryjemy ten właściwy, symetryczny lub szczególnie poplątany układ).
Zaczynając od najłatwiejszych, bo składających się zaledwie z jednego pola, stopniowo przechodzimy do bardziej złożonych plansz. Naturalnie wraz z naszymi postępami rośnie też liczba zmiennych, które trzeba uwzględnić, a co za tym idzie, rośnie też poziom trudności. Nawet jeśli szybko możemy zacząć dostrzegać pewne prawidłowości charakteryzujące poszczególne plansze i dość łatwo jesteśmy w stanie zdecydować, które kafelki zupełnie się nie nadają do wypełnienia postawionego przed nami zadania, to jednak każda nowa zagadka stanowi prawdziwe wyzwanie. Czasami potrzeba odrobiny szczęścia, by wpaść na właściwe rozwiązanie. Jeśli jednak zupełnie nic nam nie przychodzi do głowy, możemy sięgnąć do książeczki z podpowiedziami. Osobiście preferuję odłożenie wtedy gry do pudełka i wrócenie do niej po jakimś czasie. Nie tylko wydłuża to jej żywotność, ale też znacząco zwiększa satysfakcję płynącą z zabawy.
Pisząc tę recenzję z niemałą satysfakcją ukończyłem planszę numer 30. I muszę przyznać, że mimo późnej godziny korci mnie, żeby zmierzyć się z kolejną. Myślę że można śmiało określić „Brains. Ogród japoński” jedną z lepszych dostępnych na rynku gier jednoosobowych. Zdecydowanie warto, choć to zabawa tylko dla wytrwałych, których nie zepsuły wszechobecna prostota gierek online i innych zabaw spod znaku user friendly.
koniec
21 września 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zapiski niedzielnego gracza: Wolność i swoboda
Miłosz Cybowski

14 IV 2024

„Broforce” nie jest grą nową, ale lubię do niej wracać – ta brutalna platformówka nabija się z popkulturowych klisz w sposób podobny do filmowej serii „Expendables”. Robi to jednak o wiele lepiej. I zabawniej.

więcej »

Krótko o grach: Rodzina jest najważniejsza
Miłosz Cybowski

6 IV 2024

„Dziedzictwo: Testament Diuka de Crecy” jest jedną z tych gier, które w świetnym stylu łączą ze sobą temat z mechaniką. Rozbudowa drzewa genealogicznego naszej rodziny, aranżowanie udanych mariaży i dbanie o kolejnych potomków naprawdę wciąga.

więcej »

Erpegi ze starej szafy: Nie ma wody na pustyni
Miłosz Cybowski

17 II 2024

„Don′t Drink the Water” Matta Cuttera to solidna, nieskomplikowana przygoda, która świetnie oddaje klimat Martwych Ziem.

więcej »

Polecamy

Wyrzuty sumienia kanciarza

W świecie pdf-ów:

Wyrzuty sumienia kanciarza
— Miłosz Cybowski

Więcej, ciekawiej i za darmo
— Miłosz Cybowski

Starzy Bogowie nie śpią
— Miłosz Cybowski

Typowe miasto
— Miłosz Cybowski

Gnijący las
— Miłosz Cybowski

Roninowie pod zaćmionym słońcem
— Miłosz Cybowski

Księga wiedźmich czarów
— Miłosz Cybowski

Pancerni bez psa
— Miłosz Cybowski

Słudzy Pana Rozkładu
— Miłosz Cybowski

Mali, brzydcy i zieloni
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Szkoła dorzucania do stosu
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Sprzątanie poprzez odkładanie na bok
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Zielone kozaczki kontra fioletowe trampki
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Skąd to mięsko?
— Miłosz Cybowski

Mała Esensja: Dywersyfikacja i wstrzemięźliwość
— Wojciech Gołąbowski

Logiczna zmiana nastroju
— Marcin Mroziuk

Ilu piratów, tyle map
— Miłosz Cybowski

Uczłowieczanie przez granie
— Marcin Mroziuk

Łupieżcza wyprawa
— Jacek Jaciubek

Mała Esensja: Na złamanie karku
— Jacek Jaciubek

Tegoż autora

Przygody z literaturą
— Miłosz Cybowski

Dylematy samoświadomości
— Miłosz Cybowski

Tysiąc lat później
— Miłosz Cybowski

Europa da się lubić
— Miłosz Cybowski

Zimnowojenne kompleksy i wojskowa utopia
— Miłosz Cybowski

Powrót na „Discovery”
— Miłosz Cybowski

Odyseja kosmiczna 2001: Pisarz i Reżyser
— Miłosz Cybowski

Mniej, ale więcej
— Miłosz Cybowski

Jak drzewiej o erpegach rozprawiano
— Miłosz Cybowski

Wojenna matematyka
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.