Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Grzegorz Rejchtman
‹Papua›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPapua
Data produkcji7 października 2020
Autor
Producent Egmont
Wydawca Egmont
EAN5903707560035
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Podróż na tropikalne wyspy
[Grzegorz Rejchtman „Papua” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Papua-Nowa Gwinea jest wyspiarskim państwem Oceanii. To egzotyczne miejsce stało się inspiracją do stworzenia gry, w której będziemy musieli budować mosty, aby połączyć ze sobą rozproszone terytoria.

Agata Hanak

Podróż na tropikalne wyspy
[Grzegorz Rejchtman „Papua” - recenzja]

Papua-Nowa Gwinea jest wyspiarskim państwem Oceanii. To egzotyczne miejsce stało się inspiracją do stworzenia gry, w której będziemy musieli budować mosty, aby połączyć ze sobą rozproszone terytoria.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Grzegorz Rejchtman
‹Papua›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPapua
Data produkcji7 października 2020
Autor
Producent Egmont
Wydawca Egmont
EAN5903707560035
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie sposób nie zacząć recenzji od opisu pudełka, które jest przepiękne. Niebieskie, w kolorze przypominającym wodę Oceanu Spokojnego, tytuł gry ma wypisany jest czcionką z wzorami stylizowanymi na tatuaże, a całości dopełnia kolorowa rybka. I zdjęcie nie oddaje tego, jak ładnie ta ryba się prezentuje pokryta kolorowym i mieniącym się lakierem wybiórczym. Naprawdę całość przykuwa wzrok i aż chce się grać.
W środku znajdziemy małe dwustronne plansze (każda inna) z narysowanymi na nich czterema wyspami oraz czterema pomostami. Naszym celem jest zbudowanie drogi, która będzie prowadziła od jednego z pomostów (rzut kostką wskaże od którego) przez wszystkie cztery wyspy. Każdy gracz ma do dyspozycji jednakowy zestaw kafelków mostów, z którego musi ułożyć odpowiednią trasę. Wszyscy rozwiązują swoją zagadkę jednocześnie, a najszybsza osoba obwieszcza ukończenie zadania hasłem „Papua!”. Następuje wtedy sprawdzanie czy droga została zbudowana poprawnie i jeśli tak, to najszybszy gracz dostaje cztery punkty (ponieważ połączył wszystkie cztery wyspy) oraz punkty bonusowe za bycie pierwszym. Pozostali gracze otrzymują tyle punktów ile wysp połączyli z początkowym pomostem. Rozgrywka trwa osiem rund, w każdej uczestnik otrzymuje nową planszę czyli nowe wyzwanie. Zwycięża osoba, która na koniec ma najwięcej punktów.
„Papua” jest grą niesamowicie łatwą do wytłumaczenia, ale już nie tak prostą w graniu. Liczba kafelków, z których możemy skorzystać jest ograniczona i często okazuje się, że zapędziliśmy się w ślepy zaułek, nie uda nam się sensownie wszystkiego połączyć i musimy zacząć od nowa. Fakt, że wszyscy rozwiązują łamigłówkę jednocześnie, sprawia że rozgrywka jest bardzo emocjonująca. Niejednokrotnie też, gdy komuś nie uda się ułożyć całej trasy, to i tak chce dokończyć (już poza punktacją) swoje mosty, żeby sprawdzić czy szedł w dobrym kierunku.
Gra oferuje kilka wariantów rozgrywki. Mamy 32 plansze, każda z nich ma swoją podstawową stronę „A” oraz trudniejszą „B”. Różnica polega na dodaniu krateru, który trzeba ominąć wytyczając ścieżki, co czyni rozgrywkę bardziej wymagającą. Jest też wariant łatwiejszy, idealny dla młodszych graczy, w którym wystarczy połączyć trzy wyspy, a ta omijana jest wybierana losowo. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby łączyć warianty – w zależności od stopnia zaawansowania gracza jedna osoba może mieć planszę A, inna B, a jeszcze inna wariant rodzinny.
Przyznaję, że na początku trochę sceptycznie podchodziłam do „Papui” i idei grania „każdy sobie”. Okazało się, że jest to świetna, wymagająca myślenia gra, o zasadach do wytłumaczenia w trzy minuty. Różnorodność plansz i zmienny punkt startu sprawiają, że oferuje ona ogromną liczbę unikalnych rozgrywek, a i tak, szczerze mówiąc, nie pamiętam budowanych tras. Polecam tę grę absolutnie wszystkim. Grałam z planszowymi wyjadaczami, grałam z osobami na emeryturze i wszyscy świetnie się bawili. Grzegorz Rejchtman, autor „Papui”, stworzył równie ciepło przyjęty tytuł „Ubongo”, ale niestety nie miałam okazji zagrać więc nie mogę ich porównać. Zapraszam natomiast na wirtualną podróż do tropikalnej Melanezji.
koniec
16 stycznia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak bardzo mnie (nie) znasz?
Wojciech Gołąbowski

27 II 2021

Żyjąc z kimś (lub blisko kogoś) kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat, można tę osobę poznać na wylot… lub nie poznać jej wcale. „Mini Maxi” pomoże to zweryfikować w pełen humoru sposób.

więcej »

Krótko o grach: Próba czasu
Miłosz Cybowski

20 II 2021

„Dominion” wraz z licznymi dodatkami należy do klasyków gier karcianych spod znaku mechaniki budowania talii. O ile jednak kiedyś ta gra, z braku innych dostępnych tytułów, mogła wciągać, to dzisiaj nie wytrzymuje już próby czasu.

więcej »

Krótko o grach: Asasyni warci wielbłąda
Miłosz Cybowski

13 II 2021

„Pięć Klanów” to gra, którą swego czasu reklamowano jako przeciwieństwo bardziej klasycznych planszówek: zamiast dokładać pionki na modułową planszę, główna mechanika polega na zabieraniu tychże. I, trzeba przyznać, ta innowacja sprawdza się tutaj bardzo dobrze.

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.