dzisiaj: 18 maja 2022
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

muzyczne

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 14 »


Beatrycze, 22-02-2022 20:35:
W takim razie lepiej, że nie ma rodziny, choć tyle dobrze.

Pawel.M., 22-02-2022 19:19:
Beatrycze
Nie chciałbym się rozpisywać o sytuacji rodzinnej, tym niemniej na początku jest wciskanie kitów, potem wychodzi rzeczywistość. No i wyzwolonym, niezależnym Europejkom chyba podoba się, że chłop ma je utrzymywać. Problemy zaczynają się, kiedy zgodnie z islamem chłop je utrzymuje, ale - też zgodnie z islamem - wymaga określonych zachowań od kobiety (i dzieci). Wtedy najczęściej okazuje się, że Europejki z islamu chciałby wydłubać rodzynki, a czerstwe ciasto wyrzucić.
Pi.
Ta dziewczyna mogła zdominować "swojego" muzułmanina, bo byli w Polsce. Tam, gdzie jest spora społeczność islamska, byłoby to niemożliwe.
Ciekawostka, ongiś robiłem wywiad ze znajomym muzułmaninem (sąsiadem) do regionalnej gazety. Opowiadał, że nie ma rodziny (rodzice i brat nie żyją), to pytam: "A czemu się nie ożenisz?". Odrzekł, że nie, bo:
"Co prawda chrześcijanki są nam dozwolone, ale katolicy to nie są już ci sami chrześcijanie co w czasach Proroka w Arabii. I Polki to są dziwki. Ty sobie wyobraź, wracam do domu z pracy, a ona siedzi z jakimś kolegą czy kuzynem i kawę pije. I co ja miałbym zrobić? Musiałbym ich oboje zabić".
W sąsiednim mieście mieszkał inny muzułmanin, z Algierii ze starej emigracji z lat 70. I gdzie kiedyś publicznie wyznał, że córki wychowuje po chrześcijańsku, bo mieszka w chrześcijańskim kraju. ten mój sąsiad jak to usłyszał, to najpierw pluł, a potem...
"Tfu, tfu, tfu, powinno się go zabić, bo Prorok powiedział..." (i tu cytat z Koranu, którego już nie pamiętam; skubaniec znał ten Koran chyba na pamięć).
W moim miasteczku (ponad 6000 mieszkańców) mieszkało tych muzułmanów siedmioro, więc mógł sobie tylko popluć. A gdyby było ich siedmiuset? Sądzę, że ów Polak rodem z Algierii musiałby się ukrywać.

Pawel.M., 22-02-2022 19:00:
freynir
Nie, to Rohingya uważają się za rdzennych mieszkańców, a w rzeczywistości tylko niewielka część z nich ma takowe pochodzenie - to grupa znana jako Kamein, jedna z siedmiu grup zaliczanych przez birmańskie władze do Rohingya. Przy czym owi Kamein też nie w pełni są rdzenni, bo to ludność tubylcza (Arakanie) przemieszana z imigrantami islamskimi z Indii, tyle że w wcześniejszego okresu (XVII wiek). Zdecydowana większość Rohingya to potomkowie imigrantów ekonomicznych z Indii (dzisiejszego Bangladeszu), którzy przybyli do Birmy w okresie kolonialnym (XIX - pocz. XX wieku).

freynir, 21-02-2022 13:23:
@Pawel.M.- akurat Mjanmar (Burma/Birma) to raczej zły przykład. Nie dosyć, że ich obecny rząd prześladuje wszystkie możliwe mniejszości etniczne i religijne, to na pewno lud Rohingya nie jest potomkami żadnych imigrantów. To odłam jednego z najstarszych plemion (Arakanów), którzy przeszli na islam pod wpływem kontaktów z Imperium Mauriów.
Z kolei mordy religijne w latach 40-tych były wywołane przez konflikt brytyjsko-japoński, gdzie buddyjscy "pokojowi" Arakanowaie wcale nie pozostali dłużni.
@Beatrycze - a ja miałem na odwrót. Znałem na studiach muzułmanina, bardzo sympatycznego, który związał się z dziewczyną z Polski. I ona go mocno zdominowała. W czasie wakacji wrócił do siebie do kraju i kiedy znów przyjechał, to starał się pokazać, że to facet ma rządzić, ale dziewczyna szybko go spacyfikowała. Potem straciliśmy kontakt, więc nie wiem, jak to się skończyło.
A co do kobiet wiążących się z muzułmanami, to ja bym tak daleko nie szukał. Mnie dziwi, że jakakolwiek kobieta mogła się związać z Korwin-Mikkem, który swoich poglądach o roli kobiety w związku nigdy nie ukrywał.

Beatrycze, 19-02-2022 20:19:
Skoro szwagra to ja się spytam, bo nie rozumiem tego zupełnie, co kobiety widzą w muzułmanach?
Po co wiązać się z facetem, którego od dzieciństwa wychowywano w przekonaniu, że kobieta jest czymś gorszym.
Już sporo lat temu odwiedzałam kolegę, który robił doktorat w UK, spacerując po Liverpoolu spotkaliśmy jego kolegę z labu-muzułmanina. Chwilę gadali ze sobą i podczas tej rozmowy ów facet całkowicie mnie ignorował tylko rozmawiał z moim kolegą, ani nie spojrzał w moją stronę, ani nie spytał, czym się zajmuję, nic, jakby mnie nie było, aż miałam ochotę powiedzieć coś w stylu, "hej, ale ja tu stoję cały czas obok" ale szkoda mi było języka strzępić.

Pawel.M., 19-02-2022 17:47:
PS
A tam gdzie muzułmanie są "prześladowani" warto prześledzić genezę owego prześladowania. Np. w Birmie muzułmanie to imigranci, czy raczej potomkowie imigrantów z czasów kolonialnych - przybyli wbrew woli gospodarzy. Od zawsze nielojalni wobec Birmy. W 1942 roku muzułmanie wymordowali dziesiątki tysięcy mnichów buddyjskich. W 1946 roku starali się o przyłączenie do Pakistanu (to czasy sprzed podziału Pakistanu na Pakistan i Bangladesz). Od 1948 roku ma miejsce rewolta muzułmanów - to przygasa, to znowu wybucha, ale nieprzerwanie od niemal 75 lat walczą z państwem birmańskim tak po partyzancku, jak i terroryzmem.
Można jedynie z podziwem patrzeć, że Birma umie sobie z nimi radzić, podobnie jak Izrael. Jedyni muzułmanie, których rzeczywiście można uznać za prześladowanych, to Ujgurowie w Chinach. Ale taka już jest specyfika komunistów, że prześladują wszystkich, nawet innych komunistów.

Pawel.M., 19-02-2022 17:26:
Może to ci pokaże, jakie dziecinne farmazony smarujesz:
Pokonanie Hitlera było możliwe dzięki Stalinowi. To Stalin był dobry?
Nie wiem ilu muzułmanów zna ów user, ja mieszkałem między muzułmanami i miałem szwagra-muzułmanina. Wystarczy? Poza tym co to ma do rzeczy? Znałeś Hitlera? Bo jeśli nie, to chyba nie masz prawa krytykować :D Strasznieś dzieciny El Lagarto. I raczej odpowiedzi się nie spodziewaj, bo im mniej masz do powiedzenia, tym więcej mówisz, a ja nie mam czasu na dysputy z tobą.

El Lagarto, 18-02-2022 23:04:
I jeszcze coś. Pokonanie Państwa Islamskiego było możliwe dzięki muzułmańskim Kurdom. Co więcej są miejsca na świecie, gdzie muzułmanie są prześladowaną mniejszością. I co z tego? To, że świat jest bardziej skomplikowany niż szablony, w które próbujemy go wtłoczyć.

El Lagarto, 18-02-2022 21:13:
Będę dłuższy czas off line, więc odpowiadam na szybko.
Analogia którą się posłużyłem, jak większość analogii, jest mocno niedoskonała. W każdym hitleryzm/nazizm to raczej jednorodna ideologia. Islam niemal od początku jednorodny nie był i w różnych miejscach i czasach wyglądał różnie.
W latach 30 mogło się wydawać, że niemal wszyscy Niemcy są nazistami. Podobnie teraz może się wydawać, że wszyscy muzułmanie są ekstremistami. Tak jednak nie jest.
Tak przy okazji. Ilu muzułmanów znasz osobiście i jakie kraje muzułmańskie odwiedziłeś?
Wrzucanie wszystkich hitlerowców do jednego worka jest grubym uproszczeniem. Większość z nich nigdy nie popełniła żadnego przestępstwa, nikogo nie zamordowała, spokojnie żyli, pracowali, wychowywali dzieci, byli gościnni i życzliwi. Możemy zatem założyć, że większość hitlerowców to dobrzy ludzie, a wyznawanie zbrodniczej ideologii to drobna wada.
Islam i hitleryzm/nazizm to ideologie, Niemcy to narodowość.

El Lagarto, 17-02-2022 17:07:
Z drugiej strony wrzucanie wszystkich muzułmanów do jednego worka jest grubym uproszczeniem. Gdyby nie możliwość różnych interpretacji nie byłoby tylu różnych odłamów islamu (chrześcijanie nazwaliby je herezjami): sufici, alawici, ismailici i wielu innych.
Wielokrotnie spotykałem się z bezinteresowną pomocą albo poczęstunkiem ze strony muzułmanów - najczęściej w miejscach odległych od masowej turystyki. Ci ludzie nie mieli z tego żadnego zysku i wiedzieli, że nie nawrócę się na islam. Zakładanie, że w każdym muzułmaninie siedzi ekstremista jest tak samo błędne jak uznanie, że każdy Niemiec to nazista, a każdy Rosjanin to bolszewik.

El Lagarto, 17-02-2022 16:35:
Takija... Sam miałem o tym napisać, ale Pawel. M. mię wyręczył.
Dodajmy, że zasada ta była stosowana najpierw w rozgrywkach między muzułmanami, kiedy szyici jako mniejszość byli prześladowani przez sunnitów.
Fakt, szyitów jest mniej, ale te 10-20% ma nieproporcjonalnie duży wpływ na światową politykę. Szyicki Iran jest regionalnym mocarstwem, szyici mają też wpływy w tak kluczowych krajach jak Syria, Liban, Irak. Jako producent ropy i sojusznik Turcji duże znaczenie ma też Azerbejdżan.
@freynir Nie jestem fanem ks. Rydzyka, ale wahabici to jednak zupełnie inna bajka. Przy wszystkich swoich wadach i mimo wielu kontrowersyjnych albo wręcz bezmyślnych wypowiedzi, ks. Rydzyk nie nawołuje do zabijania niewiernych.

Pawel.M., 17-02-2022 11:19:
freynir
Sunnici to 80-90% muzułmanów. Dla szyitów sunna jest mniej istotna niż dla sunnitów, ale to nie znaczy, że nieistotna, i jest przecież Koran.
Inna rzecz, że nieźle manipulujesz przytaczając cytat wyrwany z kontekstu. Jasne, że szyici dopuszczają interpretowanie Koranu, ale w określonych ramach, co wynika z całego akapitu: te ramy wyznacza m.in. zasada naskh.
Nie ma czegoś takiego jak sunna wahabitów - nie wiem skąd to wziąłeś. Sunna to zbiory opowieści o życiu Mahometa i wszyscy sunnici, w tym wahabici za najistotniejsze uznają sześć takich zbiorów z IX-X wieku. I wszystkie główne szkoły sunnickie znają zasadę naskh.
Artykuł zalinkowany przez Beatrycze w pełni potwierdza to, co pisałem:
> Skrupulatni uczeni wyliczyli, że w Koranie istnieje ponad 110 wersetów nawołujących do tolerancji wobec wyznawców innych religii. (...) Autorzy odwołujący się do tych wersetów, świadomie lub z niewiedzy pomijają regułę naskh, która decyduje o tym, jakie treści zawarte w Koranie są obowiązujące dla wiernych, a ważność których została uchylona. Zgodnie z wypracowaną przez muzułmańskich prawników metodą usuwania sprzeczności, jednym z podstawowych sposobów jest reguła temporalności. To znaczy, że werset objawiony później uchyla werset objawiony wcześniej. Trzymając się tej zasady należy dojść do wniosku, że
wszystkie wersety dotyczące tolerancji wobec niemuzułmanów zostały
unieważnione dwoma wersetami sury IX (Skrucha).
Warto też pamiętać o jeszcze jednaj zasadzie islamskiej: takija. To zasada pozwalająca okłamywać niewiernych, żeby ukryć prawdziwe cele muzułmanów (nie tylko "wielkie" cele, ale nawet małe, indywidualne, jak widać niżej - rozmowa Mahometa z Hajajem ibn Aalatem - nawet dla kasy).
To m.in. przyzwolenie na oszukiwanie sojuszników, których de facto muzułmanie uznają za wrogów ("zapominając" ich o tym poinformować) - np. współczesną lewicę europejską. Oszukiwanie to pozwala nawet na wypieranie się islamu i "złorzeczenie" prorokowi. Jak całe islamskie zło, takija pochodzi wprost od Mahometa.
Koran:
>Bóg i Jego Posłaniec są wolni od zobowiązań względem tych spośród bałwochwalców, z którymi zawarliście przymierze!
I z sunny:
>(Zaprawdę) uśmiechamy się do niektórych ludzi, podczas kiedy nasze serca ich przeklinają.
>Po podbiciu miasta Khaybar przez muzułmanów, przed oblicze Proroka zbliżył się Hajaj ibn Aalat i powiedział: „O Proroku Allaha! Mam w Mekce dużo bogactwa i krewnych, i chciałbym ich odzyskać; czy będzie mi wybaczone jeżeli źle się wypowiem o tobie (aby uniknąć prześladowań)?” Prorok wybaczył mu i powiedział: „Powiedz cokolwiek będziesz musiał powiedzieć”.
>Abd Ibn Hameed z upoważnienia al-Hassana, powiedział: „al-Taqiyya jest dopuszczalna do Dnia Sądu [Ostatecznego]”.
Jeśli to przyniesie korzyść islamowi, muzułmanin ma prawo nawet dokonać apostazji - ta zasada zwie się ketman.
Widzisz, jak mało ci wszyscy pożyteczni idioci islamu wiedzą o tym, co wspierają...

freynir, 15-02-2022 16:13:
W całej dyskusji (skądinąd nadzywaczaj interesującej) cały czas coś mi umykało. Dzięki artykułowi przytoczonemu przez Beatrycze już wiem co- sposób interpretacji Koranu. Przedstawiony przez niektórych tutaj islam to sunna i to w wydaniu wahhabidzkim, czyli odpowiednik katolicyzmu rzymskiego w interpretacji o.Rydzyka. Trzeba pamiętać, że istnieją również inne odłamy, jak np. szyityzm, gdzie (cytując w/w artykuł):
"Warto wiedzieć, że szyici nigdy nie zamknęli możliwości interpretacji (bram idżtihad), ponieważ ich imamowie cały czas mogą interpretować szariat"

Beatrycze, 15-02-2022 11:49:
Googlam sobie zasadę naskh, taki artykuł znalazłam.
Wiele wyjaśnia:
https://repozytorium.uni.wroc.pl/Content/64491/PDF/04_Sadowski_M_Naskh_metoda_usuwania_sprzecznosci_w_prawie_islamu.pdf

Paweł.M, 14-02-2022 16:57:
On katolikiem, ty lewakiem wielbiącym islam. W obu przypadkach to bez znaczenia. Jak chcesz, Sebastianku, napisać coś co ma znaczenie, to wykaż, że cytaty z Koranu są nieprawdziwe lub że w islamie nie ma zasady naskh. Czego oczywiście nie zrobisz, czym tylko potwierdzisz niemerytoryczny, hejterski charakter twego posta.

Sebastian, 14-02-2022 09:38:
Dodajmy jeszcze tylko, że wspomniany powyżej dr Mariusz Sulkowski to ultrakatolik z Klubu Jagiellońskiego, a więc osoba, która prezentuje jednoznaczny światopogląd, zapewne daleki od naukowego obiektywizmu.

Pawel.M., 12-02-2022 20:39:
Beatrycze
>Ha, osobiste napaści na karawany...
Tak jak jeden user napisał wyżej, Mahomet był pierwszym islamskim terrorystą, bo te napady i mordowanie kupców miały cel polityczny - osłabienie Mekki. Więc nie, terroryzm nie tylko nie jest sprzeczny z islamem, terroryzm jest ściśle związany z islamem od samego początku tej religii.
Porównanie Mahometa z Jezusem czy Buddą powinno każdemu dać do myślenia, bo Jezus czy Budda to pokojowi filozofowie, a Mahomet to zbrodniarz, wręcz ludobójca, i terrorysta.

Beatrycze, 12-02-2022 19:50:
Dziękuję za wyjaśnienia, ciekawe.
Cóż, władza korumpuje a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Ha, osobiste napaści na karawany...

1 2 3 14 »

Polecamy

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym

W podziemnym kręgu:

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Imitacje
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2022 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.