Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Eskadra Stefanottiego rusza do akcji!

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
Jerzy Wróblewski nie przepadał na tematyką science fiction i na palcach jednej ręki można policzyć jego próby w tej estetyce. Ale gdy się już brał, to wychodziło znakomicie. Jeden z kadrów z opublikowanego na łamach komiksu „Vahanara” był dla mnie objawieniem dzieciństwa.

Konrad Wągrowski

Kadr, który…: Eskadra Stefanottiego rusza do akcji!

Jerzy Wróblewski nie przepadał na tematyką science fiction i na palcach jednej ręki można policzyć jego próby w tej estetyce. Ale gdy się już brał, to wychodziło znakomicie. Jeden z kadrów z opublikowanego na łamach komiksu „Vahanara” był dla mnie objawieniem dzieciństwa.
A mowa o kadrze z trzeciej strony pierwszego „Relaksowego” odcinka, zatytułowanego intrygująco „Giną załogi i statki kosmiczne”. Bliżej nieokreślona przyszłość, Ziemia. Szef sekcji alarmowej floty kosmicznej Stefanotti, odpowiedzialny za bezpieczeństwo naszej planety, jest mocno zaniepokojony zaginięciami załóg patrolujących sektor Jowisza. Ma przeczucie, że kryje się za tym niebezpieczny wróg, którego jednak na razie nie potrafi rozpoznać. Idzie do dyrektora generalnego Naczelnej Dyrekcji Spraw Kosmicznych van Hulsena i próbuje przekonać go, by zmobilizować do akcji armadę 250 superszybkich statków bojowych. Van Hulsen jest sceptyczny, wie, że Rada Naczelna nie wyrazi zgody na taki krok przy tak mglistym zagrożeniu. Stefanottiemu pozostaje jego własna eskadra – grupa alarmowa składająca się z 30 mniejszych i 4 większych statków. Decyduje się na czele tej grupy polecieć w kierunku Jowisza i na miejscu rozpoznać sprawę.
Nasz dzisiejszy kadr ukazuje właśnie start eskadry Stefanottiego. Obrazek na pierwszym planie przedstawia cztery większe pojazdy kosmiczne typu „Superkosmos”, a w tle widać kilka spośród owej trzydziestki mniejszych i szybszych statków. Widok na kosmodrom jest nietypowy – podczas gdy większość rysowników skłaniałaby się raczej do wizerunku poziomego (tak jak filmuje się zwykle starty z Cape Canaveral), bądź kadrowania od dołu, które podkreśliłoby wielkość kosmicznych rakiet, Jerzy Wróblewski decyduje się na widok z lotu ptaka. Patrzymy więc na kosmodrom z góry, dzięki czemu można uniknąć eksponowania szczegółów technicznych (które zawsze w fantatycznonaukowych wizjach bywają dyskusyjne). Widać więc z daleka nowoczesne budynki obsługi kosmodromu (nieco stylizowane na futurystyczne lotnisko), sieć wielkich, zapewne betonowych płyt, tworzących powierzchnię kosmodromu (statki zdają się startować i lądować pionowo, pas startowy nie jest więc potrzebny) i samą eskadrę. „Superkosmosy”, stylizowane na rakiety, stoją w silosach, reszta po prostu na powierzchni lądowiska. Nie byłoby jednak efektu „wow”, gdyby nie to, że połowę rysunku zajmuje pierwszy startujący „Superkosmos”. Widać płomień z dyszy wylotowej, wielkie czerwone litery wyrazu dźwiękonaśladowczego oddają głośny huk startującego pojazdu, kilka dodatkowych linii skutecznie sugeruje drżenie rakiety podczas startu. W tym samym czasie na lądowisku Stefanotti (wielkości mrówki) wydaje rozkaz zgrupowania na bliżej nieokreślonej orbicie AE-11. Możemy założyć, że tam eskadra przyjmie szyk bojowy i wyruszy w kierunku Jowisza.
Ów start pierwszej rakiety nadaje kadrowi bardzo dynamicznego charakteru, a połączenie z futurystyczną wizją portu kosmicznego wypełnionego pojazdami międzyplanetarnymi niesamowicie wręcz pobudzało blisko 40 lat temu wyobraźnię czytelnika. A i dziś rysunek robi wrażenie.
Tylko dlaczego właściwe następne rysunki statków Stefanottiego, już w przestrzeni kosmicznej, nie przypominają zbytnio eskadry z kosmodromu?
koniec
2 listopada 2017

Komentarze

02 XI 2017   19:16:50

Skąd pewność, że nie lubił SF? Binio Billa jednak w kosmos wysłał kiedy już znudziły mu się westernowe dekoracje ;-) A akurat do tego komiksu sam pisał scenariusze.

03 XI 2017   11:35:37

O ile pamiętam, to tak jest napisane w biografii (sprawdzę, zacytuję). A ten kosmos w "Binio Billu" to jednak taki mało SF, przecież obca planeta ma niższy poziom cywilizacji od Ziemi.

05 XI 2017   18:16:56

Swoją drogą jest coś ciekawego w tym, że to akurat rysunek Wróblewskiego zdobił okładkę pierwszej Fantastyki...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Po komiks marsz: Maj 2022
Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

6 V 2022

Maj to jeden z dwóch najważniejszych komiksowych miesięcy, więc bogata oferta wydawnicza nie powinna nikogo dziwić. Poniżej zaledwie część tego, co ukaże się w tym miesiącu.

więcej »

Nie przegap: Kwiecień 2022
Esensja

30 IV 2022

Dla tych, którzy nie wybrali się na majówkę mamy przegląd naszych kwietniowych recenzji.

więcej »

10 naj… : 10 roztańczonych kadrów
Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

29 IV 2022

Z okazji Międzynarodowego Dnia Tańca Esensja prezentuje zestaw kadrów pasujących tematycznie do święta. Na dodatek większość z nich pochodzi z polskich komiksów!

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Kadr, który…: Macki śmierci
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Prezenty świąteczne 2017: Komiksy
— Esensja Komiks

Esensja czyta dymki: Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Po prostu Relax!
— Marcin Osuch

Po komiks marsz: Wrzesień 2017
— Esensja Komiks

Z tego cyklu

Trójwymiarowość
— Wojciech Gołąbowski

Sakai i Andreas
— Wojciech Gołąbowski

Pośród cieni
— Wojciech Gołąbowski

Co to to, kto to tak pcha
— Marcin Mroziuk

Ho, ho… kurde bele… ho!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

No wiesz ty co…?
— Wojciech Gołąbowski

Kto wrobił G.H. Fretwella?
— Paweł Ciołkiewicz

Oleg jest jednak trochę rozczarowany
— Paweł Ciołkiewicz

O wilku mowa!
— Paweł Ciołkiewicz

Sto lat, tato!
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Do księgarni marsz: Maj 2022
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Wiekopomne dzieło króla Długouchych
— Konrad Wągrowski

Rzadka koniunkcja planet
— Konrad Wągrowski

Stulecie Stanisława Lema: Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Santorini, wyspa ognia
— Konrad Wągrowski

Stulecie Stanisława Lema: Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
— Konrad Wągrowski

Rozbitkowie ze strumienia nadprzestrzeni
— Konrad Wągrowski

Dziesięciu z Wielkiej Ziemi: Koniec wojny, koniec serii
— Konrad Wągrowski

Dziesięciu z Wielkiej Ziemi: Ciotka chce czerwony haczyk
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.