Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 marca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

René Goscinny, Albert Uderzo
‹Asteriks #06: Asteriks i Kleopatra (wydanie 4)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAsteriks #06: Asteriks i Kleopatra (wydanie 4)
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2011
RysunkiAlbert Uderzo
Wydawca Egmont
CyklAsteriks
ISBN9788323747048
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Nos Kleopatry, czyli powariowali ci Egipcjanie!
[René Goscinny, Albert Uderzo „Asteriks #06: Asteriks i Kleopatra (wydanie 4)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Asteriks i Kleopatra” to jeden z najbardziej znanych albumów serii o dzielnych Galach rywalizujących z tchórzliwymi Rzymianami. Na jego sukces niewątpliwie duży wpływ miał fakt, że aż dwukrotnie został przeniesiony na ekran - w wersji animowanej i aktorskiej. Ale nawet gdyby nie miało to miejsca, pewnie i tak opowieść o wyprawie galijskich przyjaciół nad Nil cieszyłaby się po dziś dzień dużą popularnością.

Sebastian Chosiński

Nos Kleopatry, czyli powariowali ci Egipcjanie!
[René Goscinny, Albert Uderzo „Asteriks #06: Asteriks i Kleopatra (wydanie 4)” - recenzja]

„Asteriks i Kleopatra” to jeden z najbardziej znanych albumów serii o dzielnych Galach rywalizujących z tchórzliwymi Rzymianami. Na jego sukces niewątpliwie duży wpływ miał fakt, że aż dwukrotnie został przeniesiony na ekran - w wersji animowanej i aktorskiej. Ale nawet gdyby nie miało to miejsca, pewnie i tak opowieść o wyprawie galijskich przyjaciół nad Nil cieszyłaby się po dziś dzień dużą popularnością.

René Goscinny, Albert Uderzo
‹Asteriks #06: Asteriks i Kleopatra (wydanie 4)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAsteriks #06: Asteriks i Kleopatra (wydanie 4)
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2011
RysunkiAlbert Uderzo
Wydawca Egmont
CyklAsteriks
ISBN9788323747048
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Komiks „Asteriks i Kleopatra” drukowany był pierwotnie w magazynie „Pilote” od grudnia 1963 do września 1964 roku; w wersji albumowej ukazał się rok później jako szósty album serii (choć w Polsce uparcie opatruje się go numerkiem piątym). Był też drugim, który został przeniesiony na duży ekran. Zaledwie trzy lata po zwartej publikacji na ekrany kin francuskich trafiło pełnometrażowe animowane dzieło, pod którym – jako reżyserzy – podpisali się oryginalni twórcy historii, czyli René Goscinny i Albert Uderzo, oraz Lee Payant. Na wersję aktorską musieliśmy czekać do 2002 roku, kiedy to Alain Chabat nakręcił „Misję Kleopatra” z Christianem Clavierem, Gérardem Depardieu oraz zjawiskową Moniką Bellucci (w roli królowej Egiptu). I choć zarówno komiks, jak i filmy dotykają bardzo konkretnej i dobrze udokumentowanej źródłowo materii historycznej, czytając i oglądając „Asteriksa i Kleopatrę” powinniśmy zapomnieć o wiedzy wyniesionej ze szkoły. Jeśli bowiem tego nie zrobimy, popsujemy sobie świetnie zapowiadającą się zabawę.
Akcja rozpoczyna się w egipskiej Aleksandrii. Podczas uczty w pałacu królewskim Kleopatry Juliusz Cezar co rusz śle kąśliwe i – z dzisiejszego punktu widzenia – zdecydowanie niepoprawne politycznie uwagi pod adresem ziomków dumnej monarchini. Władca Rzymu narzeka, że Egipcjanie schodzą na psy, potrafią czekać jedynie na wylewy Nilu, a co za tym idzie – nadają się jedynie do tego, by stać się półniewolnikami Rzymian. Królowa złości się potwornie, ale sama zdaje sobie sprawę, że niewiele ma argumentów na obalenie tej mimo wszystko krzywdzącej tezy. Chcąc więc udowodnić próżnemu wodzowi, jak bardzo ten się myli, składa mu obietnicę – w ciągu trzech miesięcy jej rodacy wzniosą dla niego wspaniały pałac. Z kolei Juliusz Cezar, zaskoczony tą propozycją, obiecuje, że jeśli tak się stanie, publicznie przyzna się do błędu. Nieco później Kleopatra wzywa do siebie Numerobisa, najlepszego architekta Aleksandrii, i powierza mu niezwykłe zadanie. Ten jednak, zamiast cieszyć się z zaufania władczyni, załamuje ręce. Do tej pory budował jedynie tandetne domy z fatalnych materiałów, a teraz żąda się od niego, aby w ekspresowym tempie postawił prawdziwy pałac. Na dodatek zawisa nad nim groźba pożarcia przez krokodyle, jeśli w terminie nie wywiąże się ze zlecenia, co przyrzekła mu królowa.
Wiedząc, że zwykłymi ludzkimi siłami pałacu w tak krótkim czasie nie wybuduje, Numerobis postanawia wybrać się do odległej i zasypanej o tej porze roku śniegiem Galii, aby poprosić o pomoc znajomego maga – Panoramiksa. Jak się okazuje, szczęście sprzyja Egipcjaninowi, ponieważ druid już od jakiegoś czasu planuje wyprawę do Aleksandrii, aby skorzystać z zasobów miejscowej biblioteki. Wraz z Panoramiksem wyruszają też Asteriks, Obeliks i… przemycony na statek przez tego ostatniego w torbie Idefiks. Po dotarciu do Afryki przyjaciele dostępują zaszczytu spotkania z Kleopatrą, co robi na nich wielkie wrażenie; miny rzedną im jednak, gdy trafiają do domu Numerobisa – budynku, który stoi cało chyba tylko dzięki wyjątkowej (i, nie ukrywajmy, niezasłużonej) łaskawości bogów. Gdy niebawem Galowie przystępują do wykonania zadania, szybko przekonują się, że będzie ono wymagało dużego samozaparcia. Przeciw sobie będą bowiem mieć nie tylko pozbawionego talentu Numerobisa i niemających większej ochoty do ciężkiej fizycznej pracy Egipcjan, ale przede wszystkim podstępnego architekta Piramidonisa (od dawna marzącego tylko o tym, aby jego główny konkurent wylądował w najbardziej zakrokodylonym odcinku Nilu) oraz rzymskich legionistów, którzy zrobią wiele, aby dowieść, że ich przywódca miał rację, deprecjonując rodaków Kleopatry.
Komiks obfituje w typowo slapstickowy humor, doskonale znany także z innych części serii. To, co odróżnia ten album od pozostałych, to głównie lokalny koloryt. A więc przede wszystkim żarty z wydatnego nosa Kleopatry, który intryguje i zachwyca nie tylko Juliusza Cezara, ale i Galów (a które starannie usunięto z wersji aktorskiej filmu przeznaczonej na rynek amerykański), jak również wyjaśnienie zagadki utrąconego nosa Sfinksa. Na dodatek w tle całej opowieści podziwiać możemy zupełnie inne, niż dotychczas, okoliczności przyrody (o piramidach nawet nie wspominając) – tak się bowiem złożyło, że była to pierwsza przygoda Asteriksa i Obeliksa, której akcja w przeważającej części rozgrywała się poza Europą. Nie zabrakło również, typowego dla René Goscinny’ego humoru słownego, choć akurat w tym przypadku, nie znając oryginału, nie zawsze można być pewnym, które z dowcipów zawdzięczamy bezpośrednio autorowi scenariusza, a które kreatywnemu tłumaczowi. Jak na przykład nazwanie statku, którym Numerobis przypłynął do Galii, „Krypotitanisem” czy też ochrzczenie skryby i przyjaciela architekta Brudnopisem. W każdym razie nawet jeżeli są one wartością dodaną od translatora, to można być pewnym, że i w języku francuskim miały ironiczne znaczenie. Warto też podkreślić, że – jak dowiadujemy się z komiksu – autorem pomysłu połączenia kanałem Morza Czerwonego ze Śródziemnym był nie kto inny, lecz właśnie Asteriks. Ale to w sumie nic zaskakującego, jeśli zdamy sobie sprawę z tego, że pierwszym, który przystąpił do wykucia w skale Kanału Korynckiego, był cesarz Neron. Od kogoś musiał przecież ten koncept zapożyczyć!
koniec
17 października 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Piękna baja!
Dagmara Trembicka-Brzozowska

3 III 2024

Oto kolejna publikacja z imprintu Krótkie Gatki, która nie dość, że jest śliczna, to jeszcze trafia do kategorii mądrych bajek.

więcej »

Kobieta ich bije
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

2 III 2024

Krasnoludy w Świecie Akwilonu zrzeszają się w pięciu bractwach. Do tej pory poznaliśmy wszystkie, poza jednym – Bractwem Tarczy. Teraz czas to nadrobić w albumie „Tiss z Bractwa Tarczy”.

więcej »

Coraz bardziej wybuchowo
Dagmara Trembicka-Brzozowska

29 II 2024

Takie serie dla młodzieży jak „Amulet” powinny pojawiać się częściej w polskim komiksowie: tematyka świetnie dobrana do grupy wiekowej, mieszczącej się pomiędzy publikacjami dziecięcymi a dla dorosłych, do tego nie udaje, że ma na celu dydaktyzm oraz nie infantylizuje treści.

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Laboratorium gagów
— Marcin Knyszyński

Nierówno pod skalpem
— Marcin Knyszyński

Przygody Galów za Wielkim Murem
— Konrad Wągrowski

Raczej cwany niż inteligentny
— Marcin Osuch

Nigdy więcej nie funduj mi fondue!
— Sebastian Chosiński

Ich dwóch i dziecko. Niesforne dziecko!
— Sebastian Chosiński

James Bond na usługach Juliusza Cezara
— Sebastian Chosiński

Pysk miał z żabia ślimaczy
— Sebastian Chosiński

Cebullanka y Grzanka kontra Juliusz Cezar
— Sebastian Chosiński

Galia jest najważniejsza!
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Delta, Brazylia i rockowy ogień
— Sebastian Chosiński

Miasto grzechu i występku
— Sebastian Chosiński

Windą do nieba
— Sebastian Chosiński

Konflikt pokoleń
— Sebastian Chosiński

Przez morza i oceany…
— Sebastian Chosiński

Upiorny „Glina”
— Sebastian Chosiński

Europejska dusza, amerykański sznyt
— Sebastian Chosiński

Pod przewodem Pernille
— Sebastian Chosiński

Chwila subtelnego oddechu
— Sebastian Chosiński

Jak traktować klasyków
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.