Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Janusz Christa
‹Klasyka polskiego komiksu: Kajtek i Koko w kosmosie (wyd.III)›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko w kosmosie (wyd.III)
Scenariusz
Data wydania11 czerwca 2012
RysunkiJanusz Christa
Wydawca Egmont
CyklKlasyka polskiego komiksu
ISBN978-83-237-4768-0
Cena99,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Komiks monumentalny
[Janusz Christa „Klasyka polskiego komiksu: Kajtek i Koko w kosmosie (wyd.III)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Grubo ponad 600 stron (w tym koło 80 dotychczas niepublikowanych), piękna tłoczona okładka i obwoluta – jednak nie dlatego warto sięgnąć po najnowsze, poszerzone wydanie „Kajtka i Koka w kosmosie”. Najważniejszy w przypadku tej edycji jest fakt, że ujrzała światło dzienne.

Marcin Osuch

Komiks monumentalny
[Janusz Christa „Klasyka polskiego komiksu: Kajtek i Koko w kosmosie (wyd.III)” - recenzja]

Grubo ponad 600 stron (w tym koło 80 dotychczas niepublikowanych), piękna tłoczona okładka i obwoluta – jednak nie dlatego warto sięgnąć po najnowsze, poszerzone wydanie „Kajtka i Koka w kosmosie”. Najważniejszy w przypadku tej edycji jest fakt, że ujrzała światło dzienne.

Janusz Christa
‹Klasyka polskiego komiksu: Kajtek i Koko w kosmosie (wyd.III)›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko w kosmosie (wyd.III)
Scenariusz
Data wydania11 czerwca 2012
RysunkiJanusz Christa
Wydawca Egmont
CyklKlasyka polskiego komiksu
ISBN978-83-237-4768-0
Cena99,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Niepozorne słowo „poszerzone” w tym przypadku oznacza, że mamy do czynienia z wydaniem kompletnym. W trakcie przygotowań do druku udało się pozyskać wszystkie odcinki komiksu publikowanego codziennie w „Wieczorze Wybrzeża” przez okres czterech lat. Nie wiadomo, co jest większych wyczynem: narysowanie całej tej historii, czy też benedyktyńska praca, której celem było zdobycie, odrestaurowanie i przygotowanie jej do druku po, bez mała, czterdziestu latach. Pamiętajmy, że były to czasy, gdy nie było zwyczaju oddawania twórcom materiałów oryginalnych. Ale o tym później.
Na sam album można spojrzeć dwojako. Po pierwsze oczami tych fanów twórczości Christy, którzy mieli do czynienia z wcześniejszymi wydaniami „Kajtka i Koka w kosmosie”. Teraz otrzymują oni całą historię dokładnie w takim kształcie, jak narysował ją Janusz Christa. Składają się na to zarówno wspomniane na początku uzupełnione kadry, jak i oryginalne dialogi (które w poprzednich wydaniach musiały być zmienione ze względu „dziury” w materiałach oryginalnych). Już lektura samego początku powoduje poczucie obcowania z czymś nowym. Dość powiedzieć, że o ile w poprzednich wydaniach bohaterowie startowali w kosmos w okolicach piątej strony, to teraz jest to strona dziesiąta. Również bardzo rozbudowana została sekwencja końcowa – zaraz po wylądowaniu Kajtek i Koko wpakowali się w kompletnie nową awanturę. Poza tym w bieżącym wydaniu uzupełnione zostały pojedyncze kadry, których, jak okazuje się, brakowało bardzo wiele. Bez nich komiks wyglądałby jak szwajcarski ser. Pobieżny rachunek pokazuje, że brakowało średnio jednego kadru na półtorej strony. Interesująco prezentują się zamieszczone na końcu materiały dodatkowe: bardzo ciekawie napisana i zawierająca wiele szczegółów historia powstania komiksu, uzupełniona szkicami. Tutaj można się dowiedzieć, jakie były losy poszczególnych wydań albumowych, kiedy i z jakich powodów kolejny odcinek nie pojawił się w „Wieczorze Wybrzeża”.
A jak „Kajtka i Koka w kosmosie” mogliby przyjąć czytelnicy, dla których komiksy Janusza Christy kultowe nie są i z historią tą mają do czynienia po raz pierwszy? Zakładając, że tacy w ogóle by się znaleźli, najprawdopodobniej byliby bardzo zdziwieni – przede wszystkim niezwykle bujną wyobraźnią autora, połączoną z jego zaskakująco dużym wczuciem się w tematykę SF. Trzeba pamiętać, że komiks powstawał w pod koniec lat 60. i nie bardzo skąd było brać wzorce i motywy fantastyczno-naukowe. Można tu znaleźć wszystko, co później stało się popkulturowym kanonem gatunku (roboty, kosmiczne imperia wraz z ich szalonymi władcami, przemiany osobowości, wirtualne rzeczywistości itd,. itp.). Jedyne, na co można narzekać, to miejscami nadmierne rozciągnięcie i mnożenie wątków. Cóż, taki był urok komiksu publikowanego w odcinkach.
Jak wspomniałem na początku, ogromnym wyzwaniem w przypadku tego albumu było przygotowanie materiałów do druku, a przede wszystkim problemy z ich częściowym brakiem. Cały komiks liczył 1270 odcinków (publikowanych w latach 1968-72), do tego doszło osiem kadrów (strona 7) z albumu wydanego w roku 1974, które od tego momentu stały się integralną częścią całej historii. Ponieważ niemalże jedna trzecia oryginalnych plansz zaginęła, do poprzednich wydań zbiorczych autor musiał dużą cześć rysunków odtworzyć. W tym wydaniu wszystkie kadry pochodzą z wydania gazetowego. Przygotowanie do druku trwało pół roku, a jego autorem jest człowiek kryjący się pod
skromną pozycją „przygotowanie do druku” – Arkadiusz Salamoński.
„Starałem się jak najdokładniej odtworzyć kreskę Janusza Christy z skanów prasowych, ale nie uda się zawsze uzyskać takiej samej ostrości konturów kreski jak w oryginałach wykonanych tuszem kreślarskim. Sądzę, że jakość tych poprawianych rysunków jest na tyle wysoka, że w większości kadrów retuszowanych nie wszyscy czytelnicy dostrzegą różnice pomiędzy skanami z materiałów od autora, a tymi poprawianymi.” – opowiada o swojej pracy Salamoński. A na pytanie o największe wyzwania i trudności odpowiada: „Skompletowanie brakujących materiałów w jak najwyższej jakości i ich renowacja, oczyszczenie z zabrudzeń i uzupełnienie braków. Zastosowałem tu dwuetapową technikę renowacji. W pierwszym etapie po zeskanowaniu materiałów, oczyszczanie kadrów następowało w postaci cyfrowej na ekranie monitora. Kolejnym krokiem był wydruk każdego odcinka w powiększeniu (format A4) i uzupełnianie braków w kresce już ręcznie, według wzorów zgodnych z pierwotną wersją każdego odcinka. Dodatkowym utrudnieniem było cofnięcie zmian w oryginalnych planszach, jakie autor dokonał w latach późniejszych. Zmiany w dialogach i rysunkach miały za zadanie połączyć fabułę i zniwelować brak części odcinków, które zaginęły po edycjach prasowych w „Wieczorze Wybrzeża” i „Expresie Ilustrowanym”.
Byłoby nadużyciem stwierdzenie, że to jeden z najważniejszych polskich komiksów. „Wieczór Wybrzeża” jako dziennik lokalny nie miał dużej siły rażenia. Mocno przycięte, albumowe wydanie „Kajtka i Koka w kosmosie” także było dostępne głównie na Wybrzeżu. Ale tym wydaniem Egmont wypełnił istotną lukę w historii polskiego komiksu, czytelnicy mogą poznać pełną wersję bardzo ważnego w twórczości Janusza Christy dzieła. Po lekturze dużo łatwiej można zrozumieć decyzję autora o zamianie wszędobylskich marynarzy w średniowiecznych wojów. Już dłuższej i bardziej pokręconej opowieści (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) nie dało się stworzyć. Zmiana klimatu była konieczna.
koniec
3 października 2012

Komentarze

06 X 2012   20:22:47

Poszukam ew Empiku, chętnie bym przeczytał

10 X 2012   01:48:43

Marzy mi się 1 albo dwu tomowe wydanie przygód Kajka i Kokosza i Milusia:).

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Techno-magia
Marcin Knyszyński

18 VI 2024

Kontynent afrykański nie jest raczej kojarzony z postępem technologicznym – nawet popkultura lokuje tak zwaną science fiction bliskiego zasięgu zazwyczaj poza Czarnym Lądem. Powszechnie znanym wyjątkiem jest marvelowska Wakanda, ale w jej przypadku chodzi o głównie celowy, trochę zabawny i mało realny nawet w nieokreślonej przyszłości kontrapunkt wobec rzeczywistości. Trzyczęściowy „Dayak” wydany przez wydawnictwo Kurc jest swego rodzaju anty-Wakandą. Technologia i nowoczesność nie niosą tu (...)

więcej »

Daleki krewny „Imienia róży”
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 VI 2024

„Magowie” to czwarta z kolei seria rozgrywająca się we wciąż rozrastającym się Świecie Akwilonu. Jej drugi tom „Eragan” pokazuje, że pomimo intensywnej eksploatacji tematu, wciąż można z niego wycisnąć coś ciekawego.

więcej »

Oddział wyrzutków
Marcin Knyszyński

16 VI 2024

Harlan Ellison jest legendą science fiction – w 2018 roku doczekaliśmy się w Polsce „Tego, co najlepsze” w jego twórczości dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka. Ellison niestety zmarł dokładnie w tym roku – teraz po sześciu latach, dzięki Egmontowi, możemy uzupełnić naszą wiedzę na temat jego twórczości o kolejny, dość niecodzienny element. W 2013 roku, we współpracy z amerykańskim grafikiem Paulem Chadwickiem, przedstawił światu opowieść w dość niezwykłej jak na niego formie.

więcej »

Polecamy

Ambasadorka pokoju

Niekoniecznie jasno pisane:

Ambasadorka pokoju
— Marcin Knyszyński

Jedenaście lat Sodomy
— Marcin Knyszyński

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Komiksowe pożegnanie
— Marcin Osuch

Kajko i Kokosz dla zaawansowanych i nie tylko
— Marcin Osuch

Jak to z tym Relaxem było
— Marcin Osuch

Finał najdłuższej przygody w historii polskiego komiksu
— Maciej Jasiński

Materiał na film
— Marcin Osuch

Czysta przyjemność
— Marcin Osuch

Znacie? Tak się Wam tylko wydaje
— Marcin Osuch

Prawie jak w Mirmiłowie
— Maciej Jasiński

Czas wrócić do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Baśń dla dużych i małych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

A po drodze odwiedzimy kumpli w Winlandii
— Marcin Osuch

Góra, czyli punkt kulminacyjny
— Marcin Osuch

Film animowany w gratisie
— Marcin Osuch

Kraina bez gwiazd
— Marcin Osuch

Uczmy się języków!
— Marcin Osuch

„Szalony Kojot” przez dwie chmury?
— Marcin Osuch

Aparat, góry, człowiek
— Marcin Osuch

Niech prezydent się tym zajmie
— Marcin Osuch

Ratunek czy porwanie?
— Marcin Osuch

Zatrzymane w słowach
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.