Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Paco Roca
‹Latarnia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLatarnia
Tytuł oryginalnyEl Faro
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2010
RysunkiPaco Roca
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
Cena35,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Historia w obrazkach: Wyspa na morzu wojny
[Paco Roca „Latarnia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Latarnię” hiszpańskiego autora Paco Roki można traktować wielorako. Jest ona zarówno komiksem historycznym i psychologicznym, przygodowym i obyczajowym. Zadziwiające, że w tak krótkiej – i wcale nie zaskakującej fabularnie – opowieści udało się Hiszpanowi zawrzeć tyle elementów. I, co najważniejsze, wzruszyć czytelnika do łez.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Wyspa na morzu wojny
[Paco Roca „Latarnia” - recenzja]

„Latarnię” hiszpańskiego autora Paco Roki można traktować wielorako. Jest ona zarówno komiksem historycznym i psychologicznym, przygodowym i obyczajowym. Zadziwiające, że w tak krótkiej – i wcale nie zaskakującej fabularnie – opowieści udało się Hiszpanowi zawrzeć tyle elementów. I, co najważniejsze, wzruszyć czytelnika do łez.

Paco Roca
‹Latarnia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLatarnia
Tytuł oryginalnyEl Faro
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2010
RysunkiPaco Roca
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
Cena35,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Początki kariery urodzonego w Walencji w 1969 roku scenarzysty i rysownika były raczej niepozorne. Pierwsze historie obrazkowe Paco Roca (a właściwie Francisco Martínez Roca) publikował bowiem w połowie lat 90. ubiegłego wieku w specjalizującym się w opowieściach erotycznych, nieistniejącym już zresztą, magazynie „Kiss Comix” (vide „Aladino”, 1994; „Blanca Navidad”, 1995; „Peter Pan”, 1995). W 2000 roku ukazał się pierwszy album jego autorstwa, zatytułowany „Gog” – była to dość sztampowa produkcja fantasy do scenariusza pisarza Juana Miguela Aguilery, która stanowiła kontynuację historyjek ukazujących się wcześniej w czasopiśmie „El Vibora” (1998). Dlatego sam Roca za swój właściwy debiut uznaje kolejną książkę, opowiadającą o epoce Salvadora Dalego „Posępną grę” (2001), gdzie odpowiadał zarówno za stronę graficzną, jak i fabularną. Od tej pory regularnie publikował kolejne komiksy i za każdym razem, co warte podkreślenia, były to one-shoty. Przynajmniej do tej pory żaden z nich nie doczekał się kontynuacji, chociaż nie można wykluczyć, że kiedyś jednak do tego dojdzie.
Przyglądając się bliżej dokonaniom Roki, można zauważyć, że jego twórczość biegnie dwutorowo. Z jednej strony tworzy komiksy obyczajowo-psychologiczne, których akcja rozgrywa się w czasach współczesnych autorowi (wielokrotnie nagradzane na festiwalach międzynarodowych i uhonorowane przez Ministerstwo Kultury Hiszpanii laurem Nacional del Cómic „Zmarszczki”, 2007; „Piaskowe uliczki”, 2009; „Emotional World Tour”, 2009; „Memorias de un hombre en pijama”, 2011), z drugiej – opowieści zakorzenione w przeszłości, czy to w epoce napoleońskiej („Podróże Aleksandra Ikara: Synowie Alhambry”, 2003), czy też w XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem wojny domowej w Hiszpanii z lat 1936-1939 („Latarnia”, 2004; „L’Ange de la retirada”, 2010; „El invierno del dibujante”, 2010). Pierwsze wydanie „Latarni” ujrzało światło dzienne dzięki działającej w baskijskim Bilbao oficynie Astiberri; polska edycja oparta została jednak na wydaniu drugim, poszerzonym o wstęp napisany przez prawdziwego latarnika Enrique Luzuriagę Martina oraz odautorskie posłowie, ilustrowane dodatkowo szkicami do albumu.
Głównym bohaterem „Latarni” jest nastoletni żołnierz Francisco Guirado, którego postać Roca wzorował na znanym sobie weteranie wojny domowej Francisco Valiente. To od niego usłyszał historię młodego chłopaka, którego los i falangiści pozbawili nie tylko szczęśliwej młodości, ale również marzeń i nadziei na całe życie. Komiks nie jest jednak opowieścią biograficzną; z życia Valiente autor zaczerpnął zaledwie kilka ogólniejszych wątków, resztę dodał od siebie. Jak można się domyślać, akcja „Latarni” rozgrywa się wiosną 1939 roku. Los wojny jest już w zasadzie przesądzony, rozbici republikanie wyłapywani są przez żołnierzy generała Franco. Wielu próbuje udać się na emigrację. Nie jest to, wbrew pozorom, wcale takie trudne, wystarczy przejść przez Pireneje i już się jest we Francji. Tylko co ich tam czeka? Młody karabinier, kapral Guirado jest zdecydowany, zmierza właśnie ku granicy, ale po drodze spotyka innego uciekiniera, który ostrzega go przed francuskim obozem dla uchodźców w Argelès. Tak naprawdę nie wiadomo, co gorsze – obóz w wolnym, zdawałoby się, kraju czy kulka w głowę od rodzimych faszystów? Naradę Francisca i nieznajomego przerywa pojawienie się falangistów; Guirado, raniony w czasie strzelaniny, w ostatniej chwili ucieka, błąka się po okolicy, ostatecznie ląduje w morzu, które następnego dnia wyrzuca go na brzeg w pobliżu latarni morskiej. Ratuje go Telmo, stary latarnik, starający się trzymać na uboczu wydarzeń, co jest o tyle możliwe, że nikogo nie interesuje to, czym on się zajmuje.
Telmo opiekuje się Franciskiem jak ojciec synem. Widząc, że młodzian jest rozbity psychicznie, stara się przywrócić mu chęć życia; snuje więc wspaniałe opowieści, w których co rusz pojawia się nazwa zadziwiającej wyspy Laputy. Niestety, przychodzi jednak w końcu moment, kiedy dosięga ich okrutna rzeczywistość. Świat fantastyczny, spokojny i bezpieczny, musi ulec realnemu… „Latarnia” Roki ma nieskomplikowaną fabułę, a wszystko, co w niej najważniejsze, rozgrywa się pomiędzy dwoma bohaterami. Telmo symbolizuje świat sprzed wojny (a raczej obok wszelkich wojen), którym włada nieskrępowana, dziecięca wyobraźnia. Tak naprawdę to utopia, miejsce, które nie istnieje, nigdy nie istniało i istnieć nie będzie. Mimo to Francisco wierzy w jego opowieści, choć ma już prawie dwadzieścia lat i za sobą bolesne doświadczenie niezwykle krwawej wojny domowej. Widać, jak bardzo pragnie oderwać się od niedawnych przeżyć, odciąć się od przeszłości, katapultować do jakiegoś Nowego Świata – świata bez wojen, gdzie będzie mógł zakochać się w pięknej dziewczynie i popełniać błędy typowe dla jego wieku, nie zaś zabijać ludzi, choćby i wrogów z drugiej strony barykady.
W tej prostej opowieści kryje się wiele mądrości życiowych – i nawet jeśli trudno uznać je za szczególnie odkrywcze, niosą one ze sobą bardzo pozytywne przesłanie. Jego „nosicielem” jest przede wszystkim stary Telmo, który na przekór pogrążonej w burzy dziejowej ojczyźnie, stara się żyć normalnie, wypełniać obowiązki, jakie przed wielu laty na niego nałożono i nie zważać na to, co dzieje się dokoła. Francisco w pewnym momencie podejrzewa go nawet o szaleństwo, a czytelnik zadaje sobie pytanie – z gatunku retorycznych – czy to latarnik popadł w obłęd, czy ta przypadłość dotknęła świat? „Latarnia” jest komiksem czarno-białym, chociaż w rzeczywistości nie jest to precyzyjne określenie, Roca najczęściej wykorzystuje bowiem odcienie szarości. Szare są morze i niebo, w pomieszczeniach wszędzie tam, gdzie nie dociera światło słoneczne, również rządzi szarość. Zapewne dlatego opowieść ta nie sprawia aż tak przygnębiającego wrażenia, jakie mogłaby pozostawić po sobie. Dotarłszy do finału, pozostaje w sercu jednak jakaś nadzieja. Zupełnie inaczej niż w częściowo pokrewnym tematycznie „Latarni” „Samotniku” (2008) Christophe’a Chabouté.
koniec
29 lipca 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

W oparach nostalgii
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 II 2024

„Czułe pożegnanie, część 2” to, jak sam tytuł wskazuje, pożegnanie z serią „Deadly Class”. I choć nie wiem, czy jest ono czułe, to na pewno nostalgiczne. Będzie mi bardzo brakowało tego tytułu.

więcej »

Strzelając z łuku trzema strzałami na raz
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 II 2024

Czytając „Krainę Khora” zastanawiałem się, ile lat mogą mieć twórcy tego komiksu. Gdyby byli nastolatkami, powiedziałbym, że dobrze rokują na przyszłość. Gorzej, jeśli okazaliby się starsi…

więcej »

Miasto grzechu i występku
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Pojawiająca się w tomie „Port cieni” nastoletnia Milova na tyle przypadła do gustu autorowi „Jeremiaha”, że postanowił postać tę uczynić pierwszoplanową także w kolejnym epizodzie serii. By jednak nie czuła się nieszczęśliwie w otoczeniu samych facetów, tym razem Hermann Huppen przydał jej do towarzystwa koleżankę – tytułową „Elsie z ulicy”.

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Powinno być lepiej
— Sebastian Chosiński

Konkwistadorzy!
— Sebastian Chosiński

Z Kijowa do Algieru
— Sebastian Chosiński

Zaskakująco dobrze
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Do utraty tchu i zmysłów
— Sebastian Chosiński

Pycha kroczy przed upadkiem
— Wojciech Gołąbowski

Co znaczy współpraca
— Wojciech Gołąbowski

Bardzo na czasie
— Wojciech Gołąbowski

Miłość w czasach wojny
— Marcin Osuch

Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Jak przetrwałem drugą wojnę światową
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.