Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Stephen Desberg, Enrico Marini
‹Skorpion #9: Maska prawdy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSkorpion #9: Maska prawdy
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2014
RysunkiEnrico Marini
Wydawca Taurus Media
CyklSkorpion
ISBN978-83-64360-09-1
Cena37,00
Gatunekhistoryczny, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Wieczne Miasto grzechu i występku
[Stephen Desberg, Enrico Marini „Skorpion #9: Maska prawdy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Niebezpiecznie było w przeszłości mieszkać w Rzymie, o czym przekonują dwie publikowane równolegle przez Taurus Media serie komiksowe – „Murena” (przenosząca nas w czasy starożytne) oraz „Skorpion” (którego akcja rozgrywa się w epoce nowożytnej). W tym drugim przypadku scenarzysta Stephen Desberg i rysownik Enrico Marini zrobili wiele, aby udowodnić, że Wieczne Miasto to także miasto wiecznego grzechu i występku.

Sebastian Chosiński

Wieczne Miasto grzechu i występku
[Stephen Desberg, Enrico Marini „Skorpion #9: Maska prawdy” - recenzja]

Niebezpiecznie było w przeszłości mieszkać w Rzymie, o czym przekonują dwie publikowane równolegle przez Taurus Media serie komiksowe – „Murena” (przenosząca nas w czasy starożytne) oraz „Skorpion” (którego akcja rozgrywa się w epoce nowożytnej). W tym drugim przypadku scenarzysta Stephen Desberg i rysownik Enrico Marini zrobili wiele, aby udowodnić, że Wieczne Miasto to także miasto wiecznego grzechu i występku.

Stephen Desberg, Enrico Marini
‹Skorpion #9: Maska prawdy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSkorpion #9: Maska prawdy
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2014
RysunkiEnrico Marini
Wydawca Taurus Media
CyklSkorpion
ISBN978-83-64360-09-1
Cena37,00
Gatunekhistoryczny, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Los – pod postacią scenarzysty Stephena Desberga – nie oszczędza Skorpiona! Nie pozwala mu też na choćby chwilę oddechu. Ale z drugiej strony, czy można oczekiwać ciszy i spokoju, jeśli zadarło się z samym papieżem? Który na dodatek w niczym nie przypomina pasterza opiekującego się swymi szlachetnymi owieczkami, ale wilka, przez cały czas kombinującego, jak je zagryźć i ostrzyc? Cosimo Trebaldi, o którego nad wyraz paskudnym charakterze przekonaliśmy się już wielokrotnie w poprzednich częściach cyklu (patrz: „W imię Ojca” i „Cień Anioła”), nie rezygnuje z realizacji swego zbrodniczego planu przejęcia pełnej kontroli nad Rzymem i panowania nad nim za pomocą terroru sianego przez opłacanych przez niego mnichów-wojowników. Noszący na ramionach czerwone płaszcze i w maskach zakrywających górną połowę twarzy wyglądają oni przerażająco, jak postaci żywcem sprowadzone z Piekła. Ale mają typowo ludzkie przywary – są bezwzględni, okrutni i chciwi; owszem, gotowi narażać życie, ale tylko tak długo, jak długo im się to opłaca.
Skorpion wie więc doskonale, jak wyeliminować ich z gry; temu służy między innymi – pokazana w finale poprzedniego tomu – akcja przejęcia złota, wysłanego Trebaldiemu przez króla Francji, za które papież miał opłacać swoich siepaczy o mentalności carskich opryczników. Utrata funduszy, o czym dowiadujemy się już na początku „Maski prawdy”, boleśnie uderza w Trebaldiego, dlatego też gotów jest on zrobić wszystko – dosłownie: wszystko! – aby odzyskać złoto. Nie waha się poddać torturom nawet swego młodszego brata, Nelia, który – chcąc ratować honor rodu – zaangażował się w spisek przeciwko występnemu papieżowi. Z drugiej strony Cosimo pragnie raz na zawsze skończyć ze Skorpionem – z tego powodu, nie mogąc już ufać do końca swoim mnichom-wojownikom, odwiedza melinę najlepszych zabójców w mieście i obiecuje fortunę za głowę Armanda. Chwilę później ta banda zwyrodnialców rozpierzcha się po Rzymie, aby wytropić ofiarę. A że znają oni każdy zakątek i każdą norę Wiecznego Miasta, cel Trebaldiego może zostać osiągnięty.
Ale przecież Skorpion przyzwyczajony jest od lat do tego, że ktoś na niego poluje. Ma wyrobiony instynkt przetrwania, nie można też zapominać ani na moment o jego odwadze i sprycie; poza tym może liczyć na wiernych przyjaciół – Huzara i jego kochankę Fenice oraz Mejai, a teraz także i Nelia Trebaldiego, którego ratuje z rąk pogrążającego się w coraz większym szaleństwie i nienawiści brata. By jednak Armandowi nie było zbyt łatwo, Stephen Desberg sprowadza z krainy zmarłych śmiertelnego wroga Skorpiona, kapitana Rochnana, którego ponowne pojawienie się Cosimo Trebaldi wita z wielką radością. Oprócz garstki pozostałych jeszcze przy papieżu mnichów-wojowników i Rochnana, papież może liczyć również na nikczemną Marie-Ange de Sarlat, niegdyś żonę Skorpiona, teraz przebywającą w Rzymie u boku swego brata, ambasadora francuskiego. Marie-Ange, chociaż żywi jeszcze jakieś uczucia do swego eksmęża, kocha jednak przede wszystkim luksus i władzę, dlatego gotowa jest stanąć u boku Cosima i pomóc mu w rozprawie z Armandem. Pytanie, na ile zna on kobietę, w której był kiedyś po uszy zakochany?
Akcja „Maski prawdy”, jak na komiks płaszcza i szpady przystało, gna na złamanie karku. Nie brakuje pogoni i pojedynków, podstępnych knowań i skrytobójstw, jest też odpowiednia dawka erotyki (wszak Mejai, Fenice i Marie-Ange to kobiety, na których widok niejednemu czytelnikowi serce może zabić szybciej). A wszystko to – już tradycyjnie – świetnie narysowane przez Enrika Mariniego („Cygan”, „Drapieżcy”, „Orły Rzymu”). Jego skrzące się barwami, pełne detali obrazy ulic Rzymu czy wnętrza pomieszczeń (zarówno pałacu papieskiego, opuszczonej rezydencji rodu Trebaldich, a nawet obskurnych melin, poddaszy i lochów) udowadniają, że grafik wciąż jest w najwyższej formie. To samo zresztą trzeba odnotować na temat scenarzysty, który nie tylko wymyślił kilka zaskakujących zwrotów akcji, ale świetnie poradził sobie również z wprowadzeniem do fabuły licznych retrospekcji, powoli rozwiewających mrok unoszący się nad przeszłością tytułowego bohatera. Dość powiedzieć, że w „Masce prawdy” zostaje w końcu wyjaśnione, skąd wzięło się znamię przedstawiające na plecach Armanda. Inna kluczowa kwestia – kto jest jego ojcem – pozostaje mimo wszystko ciągle nierozwiązana. Na odpowiedź na to pytanie trzeba będzie prawdopodobnie poczekać do momentu wydania w Polsce tomu dziesiątego serii – „Au nom du fils” (2012). Oby stało się to jak najszybciej.
koniec
22 stycznia 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Dobrze, że to już koniec
Maciej Jasiński

26 II 2024

Cykl „Batman Metal” wydawał mi się projektem o niezbyt dużym potencjale na kontynuację, jednak byłem w błędzie, bo Scott Snyder postanowił to mocno rozbudować. Po drodze do finału mieliśmy w tym świecie jeszcze pięć tomów „Ligi Sprawiedliwości”, album „Wojna totalna: Rok łotrów” oraz dwa tomy „Batman, który się śmieje” i „Batman, który się śmieje: Zarażeni”. Cykl „Death Metal” definitywnie kończy ten tworzony od lat projekt. Czy warto było czekać, aby poznać finał?

więcej »

W oparach nostalgii
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 II 2024

„Czułe pożegnanie, część 2” to, jak sam tytuł wskazuje, pożegnanie z serią „Deadly Class”. I choć nie wiem, czy jest ono czułe, to na pewno nostalgiczne. Będzie mi bardzo brakowało tego tytułu.

więcej »

Strzelając z łuku trzema strzałami na raz
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 II 2024

Czytając „Krainę Khora” zastanawiałem się, ile lat mogą mieć twórcy tego komiksu. Gdyby byli nastolatkami, powiedziałbym, że dobrze rokują na przyszłość. Gorzej, jeśli okazaliby się starsi…

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Indiana Catalano
— Marcin Knyszyński

Do pełna!
— Marcin Knyszyński

To nie są rzymskie wakacje
— Marcin Knyszyński

Gotham w akwareli
— Marcin Knyszyński

Drapieżcy w Gotham
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Stracone złudzenia Rzymu
— Sebastian Chosiński

Ukąsić Skorpiona!
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Miłość, przyjaźń, zdrada, śmierć
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Warusie, szykuj legiony!
— Sebastian Chosiński

…and the Winner is…
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Miasto grzechu i występku
— Sebastian Chosiński

Windą do nieba
— Sebastian Chosiński

Konflikt pokoleń
— Sebastian Chosiński

Przez morza i oceany…
— Sebastian Chosiński

Upiorny „Glina”
— Sebastian Chosiński

Europejska dusza, amerykański sznyt
— Sebastian Chosiński

Pod przewodem Pernille
— Sebastian Chosiński

Chwila subtelnego oddechu
— Sebastian Chosiński

Jak traktować klasyków
— Sebastian Chosiński

Monk wieczne żywy!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.