Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Krzysztof Wyrzykowski, Sławomir Zajączkowski
‹W imieniu Polski Walczącej #2: Kampinos '44›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW imieniu Polski Walczącej #2: Kampinos '44
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2014
RysunkiKrzysztof Wyrzykowski
Wydawca Instytut Pamięci Narodowej
CyklW imieniu Polski Walczącej
ISBN9788376296821
Cena28,00
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Historia w obrazkach: Ty pójdziesz „Górą”, a ja „Doliną”
[Krzysztof Wyrzykowski, Sławomir Zajączkowski „W imieniu Polski Walczącej #2: Kampinos '44” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziwimy się Rosjanom, że choć od zakończenia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej minęło już siedemdziesiąt lat, oni wciąż – najczęściej w filmie i literaturze – wracają do tamtych wydarzeń. Gdybyśmy jednak przyjrzeli się tematyce polskich komiksów historycznych wydawanych w ostatnich latach, dostrzeglibyśmy dokładnie ten sam trend. Dlaczego? Bo druga wojna światowa wciąż fascynuje i skrywa wiele białych plam. Kolejną z nich zapełniają autorzy „Kampinosu ’44”.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Ty pójdziesz „Górą”, a ja „Doliną”
[Krzysztof Wyrzykowski, Sławomir Zajączkowski „W imieniu Polski Walczącej #2: Kampinos '44” - recenzja]

Dziwimy się Rosjanom, że choć od zakończenia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej minęło już siedemdziesiąt lat, oni wciąż – najczęściej w filmie i literaturze – wracają do tamtych wydarzeń. Gdybyśmy jednak przyjrzeli się tematyce polskich komiksów historycznych wydawanych w ostatnich latach, dostrzeglibyśmy dokładnie ten sam trend. Dlaczego? Bo druga wojna światowa wciąż fascynuje i skrywa wiele białych plam. Kolejną z nich zapełniają autorzy „Kampinosu ’44”.

Krzysztof Wyrzykowski, Sławomir Zajączkowski
‹W imieniu Polski Walczącej #2: Kampinos '44›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW imieniu Polski Walczącej #2: Kampinos '44
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2014
RysunkiKrzysztof Wyrzykowski
Wydawca Instytut Pamięci Narodowej
CyklW imieniu Polski Walczącej
ISBN9788376296821
Cena28,00
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Scenarzysta Sławomir Zajączkowski i rysownik Krzysztof Wyrzykowski to etatowy duet twórców komiksowych, tworzących na zamówienie Instytutu Pamięci Narodowej (choć nie tylko). Razem stworzyli już osiem albumów poświęconych najnowszej – począwszy od 1939 roku – historii Polski. Ich współpracę otworzyły jednorazowe projekty: „Łupaszka – 1939” (2009), „Korfanty” (2010) oraz „Wyzwolenie? 1945” (2010); potem była trzyczęściowa, jak do tej pory, seria poświęcona Żołnierzom Wyklętym – „Wilcze tropy”: „Zygmunt” (2011), „Orlik” (2011) oraz „Młot” (2013); w końcu otwarty w roku ubiegłym „Zamachem na Kutscherę” cykl „W imieniu Polski Walczącej”. Opublikowany we wrześniu – w siedemdziesiątą rocznicę przedstawianych wydarzeń – „Kampinos ’44” jest jego drugą odsłoną; trzecia – „Akcja pod Arsenałem” – jest już w przygotowaniu i powinna ujrzeć światło dzienne w 2015 roku. Warto jednak wspomnieć, że okazjonalnie Zajączkowski tworzy także komiksy historyczne z innymi rysownikami, jak chociażby Andrzejem Fonfarą („Pamiętamy. Biała Podlaska 1939-1945”, 2008), Hubertem Czajkowskim (opowiadające o dziejach Polski jedenastowiecznej „Lux in tenebris”, 2013) oraz Tomaszem Bereźnickim („Wrzesień pułkownika Maczka”, 2014).
W serii „W imieniu Polski Walczącej” Zajączkowski i Wyrzykowski, jak można zauważyć, zajmują się spektakularnymi akcjami polskiego podziemia akowskiego. Choć akurat tom drugi – w przeciwieństwie do pierwszego i planowanego trzeciego – poświęcony został nie jednemu konkretnemu wydarzeniu, ale ciągowi zdarzeń, które rozegrały się w okolicach Warszawy pomiędzy końcem lipca a początkiem października 1944 roku, czyli w czasie gdy w mieście trwało antyniemieckie powstanie. Początek ta opowieść ma jednak na polskich przedwojennych Kresach, dokąd zimą 1943 roku trafił cichociemny, działający pod pseudonimem „Góra”, (pod)porucznik Adolf Pilch. Został mianowany dowódcą Zgrupowania Stołpce okręgu nowogródzkiego Armii Krajowej i operował przede wszystkim w Puszczy Nalibockiej, gdzie walczył z Niemcami, kolaborancką policją białoruską oraz – od momentu zdradzieckiego ataku partyzantów radzieckich na polskie ugrupowanie w grudniu 1943 – z jednostkami podporządkowanymi Moskwie (wśród których znalazł się również osławiony oddział braci Bielskich). Właśnie z uwagi na niewyrównane rachunki, jakie „Dolina” miał z Sowietami, dowództwo AK uznało, że nie powinien on brać udziału w Operacji „Ostra Brama”, która wymagała współpracy z Armią Czerwoną. W efekcie skierowano go na zachód.
W ciągu kilku tygodni, przy milczącej zgodzie, a niekiedy nawet współpracy Niemców (potrzebnej chociażby do przekroczenia Wisły przez most pod Nowym Dworem Mazowieckim), liczący około tysiąca żołnierzy oddział „Góry” przemaszerował z Puszczy Nalibockiej do podwarszawskiego Kampinosu, by ostatecznie podporządkować się komendantowi jednego z obwodów Okręgu Warszawskiego AK, kapitanowi Józefowi Krzyczkowskiemu „Szymonowi”. To właśnie wtedy Pilch przyjął nowy pseudonim, pod którym znany jest do dzisiaj – „Dolina”. Scenariusz Zajączkowskiego zaczyna się właśnie od eksodusu kresowych partyzantów, których los rzucił daleko od rodzinnych ziem i sprawił, że wielu z nich poległo w czasie odsieczy udzielanej powstańcom warszawskim. Komiks w zgodzie z faktami historycznymi, nie pomijając przy tym tych, które po latach u części czytelników mogą budzić pewne kontrowersje, przedstawia nieco ponad dwumiesięczny epizod z życia oddziału. Przedstawione są więc walki o warszawski Dworzec Gdański i lotnisko na Bielanach, w czasie których poległo wielu „Doliniaków”, słynne ataki na wsie Truskaw i Marianów, zakończone rozbiciem znienawidzonych przez mieszkańców stolicy oddziałów esesmanów z Rosyjskiej Wyzwoleńczej Armii Ludowej (RONA), w końcu rozprawa z Niemcami i pracownikami Organizacji Todta w Piaskach Królewskich, gdzie w miejscowym tartaku trwały prace nad przerabianiem drewna na potrzeby budowy nowego mostu na Wiśle.
Całość wieńczy zakończona klęską bitwa stoczona przez partyzantów w czasie odwrotu w kierunku Gór Świętokrzyskich pod Jaktorowem, w której Niemcom – w ramach operacji „Spadająca gwiazda” – udało się pod koniec września 1944 roku rozbić ostatecznie Grupę „Kampinos”, której „Doliniacy” stanowili istotną część. Z bitwą tą wiążą się spore kontrowersje, których źródłem jest dowódca zgrupowania, major Alfred Kotowski „Okoń”, oskarżanych przez wielu podwładnych o chamstwo i – nade wszystko – brak kompetencji. Dość powiedzieć, że do dzisiaj nie jest wyjaśniona sprawa jego śmierci w czasie jaktorowskiej batalii. Problem dotyczy tego, kto zastrzelił „Okonia” – Niemcy czy sami partyzanci, na których swoimi nieodpowiedzialnymi decyzjami ściągnął nieszczęście. Zajączkowski od tych sporów nie ucieka; więcej nawet – zajmuje dość jednoznaczne stanowisko i poddaje majora Kotowskiego i jego postępowanie druzgocącej krytyce. Stawia go tym samym w opozycji wobec głównego bohatera „Kampinosu ’44”, czyli porucznika „Doliny”. Pilch jawi się bowiem w komiksie jako postać krystaliczna, żołnierz całkowicie oddany ojczyźnie, ale jednocześnie myślący nie o tym, jak dla niej zginąć, ale jak przeżyć, bo tylko wyjście cało z opresji gwarantowało możliwość dalszej walki z okupantem. Tym samym usprawiedliwione zostają nawet jego konszachty z Niemcami, w których zresztą trudno doszukiwać się choćby cienia zdrady narodowej, co starali się przypisać „Dolinie” po wojnie, jak i wielu innym, nie mniej zasłużonym dowódcom AK komuniści.
Komiks czyta się świetnie, jak najlepszą historię wojenno-przygodową. A o to, jak można mniemać, przede wszystkim chodziło autorom i wydawcy, Instytutowi Pamięci Narodowej. W porównaniu z bliźniaczymi „Wilczymi tropami” seria „W imieniu Polski Walczącej” prezentuje się ciekawiej. Głównie dlatego, że przedstawia zdarzenia z czasów drugiej wojny światowej w sposób zwarty i konkretny. W cyklu prezentującym sylwetki Żołnierzy Wyklętych Zajączkowski stara się opisywać zarówno ich przedwojenne losy, jak i prezentować całość dokonań podczas okupacji i tuż po tak zwanym „wyzwoleniu”, w efekcie czego czas akcji rozciąga się i często to, co najistotniejsze, ginie w zaledwie mniej ważnych informacji. Tutaj jest inaczej i wychodzi to zdecydowanie na korzyść dziełu. Można też odnieść wrażenie, że znacznie lepiej wypadają rysunki Krzysztofa Wyrzykowskiego, które dzięki swemu realizmowi idealnie oddają rzeczywistość wojenną. Świetnie wypadają one także pod względem dynamiki, co szczególnie przydaje się przy odwzorowaniu scen batalistycznych – i to zarówno w trakcie walk w mieście (vide walcząca Warszawa), jak i na otwartej przestrzeni (bitwa pod Jaktorowem). Widać, że w ciągu kilku lat zajmowania się podobną tematyką grafik osiągnął mistrzostwo, co świetnie wróży kolejnym odsłonom cyklu, w tym oczekiwanej z niecierpliwością „Akcji pod Arsenałem”.
Co jest normą w komiksach publikowanych pod szyldem Instytutu Pamięci Narodowej, do części rysunkowej dołączone są – nie mniej interesujące – artykuły stricte historyczne, których zadaniem jest rozwinięcie wątków przedstawionych wcześniej. Składa się to na bardzo atrakcyjną całość.
koniec
31 grudnia 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Techno-magia
Marcin Knyszyński

18 VI 2024

Kontynent afrykański nie jest raczej kojarzony z postępem technologicznym – nawet popkultura lokuje tak zwaną science fiction bliskiego zasięgu zazwyczaj poza Czarnym Lądem. Powszechnie znanym wyjątkiem jest marvelowska Wakanda, ale w jej przypadku chodzi o głównie celowy, trochę zabawny i mało realny nawet w nieokreślonej przyszłości kontrapunkt wobec rzeczywistości. Trzyczęściowy „Dayak” wydany przez wydawnictwo Kurc jest swego rodzaju anty-Wakandą. Technologia i nowoczesność nie niosą tu (...)

więcej »

Daleki krewny „Imienia róży”
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 VI 2024

„Magowie” to czwarta z kolei seria rozgrywająca się we wciąż rozrastającym się Świecie Akwilonu. Jej drugi tom „Eragan” pokazuje, że pomimo intensywnej eksploatacji tematu, wciąż można z niego wycisnąć coś ciekawego.

więcej »

Oddział wyrzutków
Marcin Knyszyński

16 VI 2024

Harlan Ellison jest legendą science fiction – w 2018 roku doczekaliśmy się w Polsce „Tego, co najlepsze” w jego twórczości dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka. Ellison niestety zmarł dokładnie w tym roku – teraz po sześciu latach, dzięki Egmontowi, możemy uzupełnić naszą wiedzę na temat jego twórczości o kolejny, dość niecodzienny element. W 2013 roku, we współpracy z amerykańskim grafikiem Paulem Chadwickiem, przedstawił światu opowieść w dość niezwykłej jak na niego formie.

więcej »

Polecamy

Ambasadorka pokoju

Niekoniecznie jasno pisane:

Ambasadorka pokoju
— Marcin Knyszyński

Jedenaście lat Sodomy
— Marcin Knyszyński

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Powinno być lepiej
— Sebastian Chosiński

Konkwistadorzy!
— Sebastian Chosiński

Z Kijowa do Algieru
— Sebastian Chosiński

Zaskakująco dobrze
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Do utraty tchu i zmysłów
— Sebastian Chosiński

Pycha kroczy przed upadkiem
— Wojciech Gołąbowski

Co znaczy współpraca
— Wojciech Gołąbowski

Bardzo na czasie
— Wojciech Gołąbowski

Miłość w czasach wojny
— Marcin Osuch

Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Niezłomności portret niepełny
— Tomasz Nowak

Rower to… wszystko
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta dymki: Marzec 2017
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.