Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Hermann Huppen
‹Bois-Maury #2: Rodrigo›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBois-Maury #2: Rodrigo
Scenariusz
Data wydania7 lipca 2015
RysunkiHermann Huppen
Wydawca Wydawnictwo Komiksowe
CyklBois-Maury
ISBN978-83-7961-249-9
Cena39,90
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Historia w obrazkach: Pod piekącym słońcem Kastylii
[Hermann Huppen „Bois-Maury #2: Rodrigo” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Rodrigo” to druga odsłona cyklu „Bois-Maury” – kontynuacji legendarnych „Wież…” – w tworzeniu której Hermanna wsparł jego syn. Yves Huppen był autorem scenariusza komiksu, dzięki czemu ojciec mógł skupić się już tylko na stronie graficznej albumu. Jak ten eksperyment się powiódł? Na tyle dobrze, że kultywowano go podczas pracy nad kolejnymi tomami serii.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Pod piekącym słońcem Kastylii
[Hermann Huppen „Bois-Maury #2: Rodrigo” - recenzja]

„Rodrigo” to druga odsłona cyklu „Bois-Maury” – kontynuacji legendarnych „Wież…” – w tworzeniu której Hermanna wsparł jego syn. Yves Huppen był autorem scenariusza komiksu, dzięki czemu ojciec mógł skupić się już tylko na stronie graficznej albumu. Jak ten eksperyment się powiódł? Na tyle dobrze, że kultywowano go podczas pracy nad kolejnymi tomami serii.

Hermann Huppen
‹Bois-Maury #2: Rodrigo›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBois-Maury #2: Rodrigo
Scenariusz
Data wydania7 lipca 2015
RysunkiHermann Huppen
Wydawca Wydawnictwo Komiksowe
CyklBois-Maury
ISBN978-83-7961-249-9
Cena39,90
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Seria, której belgijski rysownik i scenarzysta Hermann Huppen nadał tytuł „Bois-Maury”, jest oczywiście bezpośrednią kontynuacją „Wież Bois-Maury”, które oficjalnie zostały zamknięte opublikowanym w połowie lat 90. ubiegłego wieku, dziesiątym w kolejności, tomem „Oliwier”. Ale kontynuacją mimo wszystko trochę nietypową, ponieważ „Wieże…” miały – od początku do końca – tego samego bohatera, rycerza Aymara, który podstępnie pozbawiony majątku, starał się przez długie lata odzyskać rodowe dobra. W ciągu dalszym tej historii Huppen postanowił skupić się na jego potomkach. Właśnie! „Potomkach” – w liczbie mnogiej. Każdy tom „Bois-Maury” ma bowiem innego głównego bohatera, choć – jak można mniemać po tomie drugim – za każdym razem będzie on nosić to same imię. Nie inaczej jest w „Rodrigu”, chociaż dokładnie związanych z tym zawiłości wyjaśniać nie można, nie chcąc przy okazji zdradzać zbyt dużo z fabuły komiksu. Fabuły, która po raz pierwszy zresztą wyszła nie spod ręki Hermanna, ale jego syna, Yves’a (w przyszłości stworzył on z ojcem całkiem zgrany duet, czego dowodem znane już w Polsce thriller science fiction „Stacja 16” oraz western „Bez przebaczenia”).
Akcja „Rodriga” rozgrywa się w pierwszej połowie XIV wieku na Półwyspie Iberyjskim. Nie istnieje wtedy jeszcze zjednoczone królestwo hiszpańskie; chrześcijanie zaś toczą zajadłe walki z Maurami o odzyskanie utraconych na początku VIII wieku ziem. Rekonkwista z czasem przynosi wymierne sukcesy; coraz większą potęgę zyskują katolickie państwa. Na najsilniejsze z nich wyrasta, rządzone przez dynastię burgundzką, Królestwo Kastylii i Leónu. Włada nim Alfons XI, obdarzany przez współczesnych i potomnych różnymi przydomkami: Mściciel, Nieprzejednany, Szlachetny bądź Prawodawca – dość powiedzieć, że każdy z nich można uznać za zasłużony. Dla dziejów kraju jest to moment newralgiczny. Ojciec Alfonsa, wspomniany w komiksie Ferdynand IV, zmarł, kiedy syn miał nieco ponad rok; regencję sprawowała więc babcia chłopca, ale rodziły się silne tendencje odśrodkowe. Możni starali się wykorzystać kłopoty dynastii, które pogłębiał fakt, że w krótkim czasie pomarli kolejni krewni nominalnego króla. Niejako z konieczności musiał on przejąć samodzielne rządy nad Kastylią, mając zaledwie czternaście lat. Akcja komiksu Huppenów rozgrywa się siedem lat później.
Alfons wciąż jest bardzo młodym człowiekiem, co sprawia, że nie wszyscy wpływowi ludzie w państwie liczą się z nim. Jakby tego było mało, z wewnętrznych kłopotów Kastylii i Leónu starają się skorzystać Maurowie, przed którymi broni ojczyzny wiekowy don Joaquin de la Vega. Jego wojska od dłuższego już czasu oblegają twierdzę niejakiego Garmendii, bandziora trudniącego się łupiestwem i wymuszeniami. W końcu udaje się sforsować mury zamczyska i pojmać oprycha. Joaquin nie ma najmniejszego zamiaru oddawać go pod sąd; chce ukarać go na miejscu, ale gdy unosi w górę miecz, dopada go niemoc, spada z konia i niewiele brakuje, by sam stał się ofiarą zbira. W ostatniej chwili z pomocą przychodzi mu jednak syn Rodrigo. Osiemnastoletni chłopak niepokoi się stanem ojca; od jego wiernego towarzysza broni i przyjaciela, don Hernana dell Serro, dowiaduje się, że przyczyną kłopotów zdrowotnych ojca są między innymi – a może przede wszystkim? – wieści o powrocie do Toledo (pełniącego wówczas funkcję stolicy państwa) Estebana de la Vegi, brata Joaquina. Przed laty został on skazany na banicję przez Ferdynanda IV, teraz wraca, mając nadzieję, że przekona do swoich racji młodego króla Alfonsa, który cofnie ojcowski rozkaz i tym samym otworzy mu drogę do odzyskania dobrego imienia i… majątku.
Sprawa tak naprawdę, jak się wydaje, dotyczy głównie tego ostatniego. Po wygnaniu Estebana wszystkie rodzinne włości de la Vegów trafiły bowiem w ręce Joaquina, a po jego śmierci mają stać się własnością Rodriga. Można więc zrozumieć, dlaczego starego nestora rodu tak bardzo zabolała wieść o chęci przyobleczenia się w szaty syna marnotrawnego jego młodszego brata. Ale czy to wystarczająca przyczyna do ataku apopleksji? Wydawałoby się, że nie. Tyle że Joaquin stara się ukryć pewne zdarzenie sprzed lat, które – gdyby tylko wyszło na jaw – mogłoby wstrząsnąć podstawami jego ustabilizowanego świata. Najbardziej zaś irytuje go to, że Esteban zna prawdę – jest więc nie tylko potencjalnym, ale wręcz namacalnie realnym zagrożeniem. Jakie miejsce w tej rozgrywce zajmuje postać tytułowa? Rodrigo zdaje się być jedynie pionkiem na szachownicy; początkowo nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, jaka gra toczy się za jego plecami. Kocha ojca i pragnie dorównać jego wojennej sławie, ale z drugiej strony jest człowiekiem prawym; ma otwarty umysł i brzydzi się kłamstwem. I te cechy nastolatka okazują się kluczowe, gdy przychodzi mu podjąć najważniejsze decyzje w swoim dotychczasowym życiu.
Yves Huppen świetnie wpisał się w klimat opowieści wykreowany w poprzednich tomach przez ojca. Odpowiednio skomplikował fabułę, a najistotniejszy zwrot akcji zostawił – zgodnie z zasadą dobrej historii z wątkiem sensacyjnym – na finał. Czytelnik nie tylko zostaje zaskoczony, ale i – po dobrnięciu do ostatniej planszy – pozostawiony sam na sam z ważkimi pytaniami natury moralnej. Graficznie jest zaś dokładnie tak, jak można było się tego spodziewać. Wliczając „Wieże…”, to już jest przecież dwunasty tom serii; styl Hermanna od 1984 roku został więc dopracowany do perfekcji. Jedynym zaskoczeniem jest chyba tylko to, że w „Rodrigu” dominują barwy jasne i ciepłe, co poniekąd wynika z miejsca, w jakim umieszczone zostały wydarzenia. Wszak wszystko dzieje się pod rozpalonym kastylijskim i andaluzyjskim słońcem. Nieco cienia i mroku wnoszą tylko sceny rozgrywające się we wnętrzach – zamku de la Vegów bądź klasztoru, który odwiedza syn Joaquina, by spotkać się z oświeconym bratem Miguelem. Swoją drogą to jeden z ciekawszych wątków pobocznych, który służy głównie uwiarygodnieniu strony merytorycznej komiksu. A gdzie podziewa się w tym wszystkim potomek Aymara de Bois-Maury? Jednego możecie być pewni – nie wychynie w ostatniej chwili jak królik z kapelusza.
koniec
14 sierpnia 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Hołd niemalże wzorcowy
Maciej Jasiński

16 VIII 2022

15 listopada 2008 roku zmarł Janusz Christa. Redakcja „Zeszytów Komiksowych” zrobiła wówczas najlepsze, co mogli – przygotowała numer poświęcony twórcy Kajka i Kokosza, który ukazał się pół roku później. I jest to do dziś jedyna tak obszerna publikacja poświęcona osobie i twórczości tego wybitnego polskiego komiksiarza.

więcej »

Tam piekło twe, gdzie serce twoje
Marcin Knyszyński

15 VIII 2022

Egmont bardzo konsekwentnie podszedł do tematu zbiorczych edycji „Hellblazera” – w lipcu otrzymaliśmy trzeci, ostatni tom autorstwa Jamesa Delano. To właśnie ten Brytyjczyk, stworzył postać Johna Constantine’a od podstaw – opierając się na kilku podstawowym założeniach Alana Moore’a. W życiu ulicznego maga z Liverpoolu skończył się pewien etap – zobaczymy dziś jak to wyglądało.

więcej »

Pożegnanie z Dzikim Zachodem
Maciej Jasiński

14 VIII 2022

W ostatnich miesiącach wydawnictwo Egmont zaprezentowało trzy tomy serii "Lucky Luke", będące ostatnimi, jakie narysował Morris. Niestety, nie są to najlepsze komiksy tego powstającego przez wiele dekad cyklu. Ale problem w mniejszym stopniu dotyczy ilustracji, ocenę tych albumów mocno obniżają scenariusze, które są o wiele mil poniżej poziomu tych, które w najlepszych czasach serii stworzył Rene Goscinny.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Zaskakująco dobrze
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Do utraty tchu i zmysłów
— Sebastian Chosiński

Pycha kroczy przed upadkiem
— Wojciech Gołąbowski

Co znaczy współpraca
— Wojciech Gołąbowski

Bardzo na czasie
— Wojciech Gołąbowski

Miłość w czasach wojny
— Marcin Osuch

Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Lisa znów gubi lalkę
— Wojciech Gołąbowski

Ułańska fantazja, krnąbrny charakter
— Sebastian Chosiński

Gdy dzieci nie słuchają rodziców…
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Diamenty nie zapewniają wieczności
— Sebastian Chosiński

Na miedzianej ziemi
— Tomasz Nowak

Prawo i bezprawie
— Tomasz Nowak

Odwaga i poświęcenie
— Sebastian Chosiński

Prosto i spójnie
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Tragedia pomyłek
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Co za porąbana rodzinka!
— Sebastian Chosiński

Bystanders w czasach pogardy
— Sebastian Chosiński

Słowo Boże nie zawsze niesie otuchę
— Sebastian Chosiński

Coś!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.