Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Neil Gaiman, John Romita Jr.
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #49: Przedwieczni›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #49: Przedwieczni
Tytuł oryginalnyEternals
Scenariusz
Data wydania8 października 2014
RysunkiJohn Romita Jr.
PrzekładMichał Cetnarowski
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-798-5
Format224s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Nie wszystko złoto, co Gaiman dotknie
[Neil Gaiman, John Romita Jr. „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #49: Przedwieczni” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Neil Gaiman i John Romita Jr. razem? To się nie mogło nie udać… Przynajmniej w teorii. „Przedwieczni” jednak przeczą tej tezie, o czym można przekonać się w czterdziestym dziewiątym tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Nie wszystko złoto, co Gaiman dotknie
[Neil Gaiman, John Romita Jr. „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #49: Przedwieczni” - recenzja]

Neil Gaiman i John Romita Jr. razem? To się nie mogło nie udać… Przynajmniej w teorii. „Przedwieczni” jednak przeczą tej tezie, o czym można przekonać się w czterdziestym dziewiątym tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela.

Neil Gaiman, John Romita Jr.
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #49: Przedwieczni›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #49: Przedwieczni
Tytuł oryginalnyEternals
Scenariusz
Data wydania8 października 2014
RysunkiJohn Romita Jr.
PrzekładMichał Cetnarowski
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-7739-798-5
Format224s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatunekprzygodowy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Przedwieczni” zostali stworzeni w latach 70. przez legendę amerykańskiego komiksu Jacka Kirby’ego. Wziął on na warsztat jedną z popularnych teorii New Age, mówiącą o tym, że rasa ludzka została stworzona przez pradawnych bogów, którzy przybyli z kosmosu, i przerobił ją na opowieść obrazkową. Był to bardzo odważny krok, ponieważ w znaczny sposób poszerzał uniwersum Marvela o kolejne wszechmocne istoty (po bogach nordyckich i greckich), które mają wpływ na życie na Ziemi. W trosce o ludzką rasę stworzyli oni tytułowych Przedwiecznych, obdarzając ich nieśmiertelnością i potężnymi mocami. Ich głównym zadaniem jest walka z Dewiantami, potwornymi, zmiennokształtnymi bestiami, odpowiedzialnymi za upadek cywilizacji w zamierzchłych czasach.
Choć seria po kilku latach zakończyła swój żywot, echa konceptu Kirby′ego odbijały się w marvelowskim głównym nurcie, chociażby w obecności jednej z Przedwiecznych – Sersi – w składzie Avengers. Niemniej nigdy już nie dostali oni swojego własnego wydawnictwa, a nieliczne komiksy poświęcone wyłącznie im pojawiały się tylko okazjonalnie.
Próbą wskrzeszenia konceptu miało być zatrudnienie jako scenarzysty poczytnego autora Neila Gaimana, który na koncie miał już doprowadzenie do zmartwychwstania Sandmana, postaci, której wydawać by się mogło nic nie jest w stanie uratować. Tym razem jednak Anglik postanowił nie grzebać za bardzo w świecie Przedwiecznych i zamiast przedefiniować opowieść, jak zrobił to w swoim najsłynniejszym dziele, został wierny pierwotnej koncepcji.
Zaczął od początku, tak by kolejna generacja czytelników, nie znająca klasycznych komiksów Kirby′ego, odnalazła się w świecie nieśmiertelnych. Ma to swoje plusy i minusy. Przede wszystkim całość jawi się jako zamknięta kompozycja, którą można traktować jako osobną opowieść i nie starać się jej umieszczać w marvelowskiej rzeczywistości. Wszystkiego dowiadujemy się stopniowo, wraz z głównym bohaterem historii – Markiem Currym, który odkrywa, że tak naprawdę nie jest zwykłym studentem medycyny, a potężną istotą stworzoną przez Celestian w celu obrony ludzkości. Niestety tkwi w tym też pewien haczyk, a mianowicie powolne rozwijanie się fabuły, która, powiedzmy sobie szczerze, nie należy do najbardziej spektakularnych w dorobku Gaimana.
Wiem, że są zagorzali fani tego cyklu, którzy uważają go z jedno z najważniejszych dokonań słynnego scenarzysty i pisarza. Ja jednak do nich nie należę i przyznam, że nie bardzo rozumiem te wszystkie zachwyty nad „Przedwiecznymi”. Wbrew pozorom otrzymaliśmy typowy superbohaterski komiks o gościu, który odkrywa, że nie jest zwykłym człowiekiem. A że posiada bardziej spektakularne moce, niż, powiedzmy Spider-Man czy Ghost Rider, w tym wypadku jest tylko szczegółem. Do tego początek jest strasznie przegadany i przeładowany pojawiającymi się znikąd postaciami. Tak samo całkiem do mnie nie trafia koncepcja Celestian i ich wpływu na historię ludzkości. Być może w czasach wzmożonego ruchu New Age taka wizja rozwoju cywilizacji była atrakcyjna, ale dziś traktuje się ją z przymrużeniem oka, tak jak omawianą nie tak dawno temu na łamach Esensji rodzimą „Ekspedycję” powstałą na teoriach Ericha von Dänikena.
Niestety „Przedwieczni” słabo również wypadają pod względem wizualnym. Wiadomo, John Romita Jr., jaki jest, każdy widzi. Jednym jego kanciasta kreska może odpowiadać, innym nie, ale jak już parokrotnie wspominałem przy okazji innych tomów WKKM, nie zawsze pasuje do przedstawianej opowieści. Zdecydowanie bardziej wolę jego mniej spektakularne, mroczne komiksy. Tymczasem „Przedwieczni” już z samego założenia opowiadają o wielkich bataliach, które rozgrywają się gdzieś nad głowami przeciętnych śmiertelników. Stąd zatrudnienie Romity akurat przy tym tytule wydaje się całkowicie chybione.
W moim odczuciu czterdziesty dziewiąty tom WKKM jest pozycją zmarnowaną, którą warto nabyć głównie po to, by nie mieć dziury w obrazku, w jaki układają się grzbiety poszczególnych egzemplarzy. Zwłaszcza że „Przedwieczni” nie tak dawno temu mieli już swoją premierę na polskim rynku, a w przeciwieństwie do takiej „Broni X” nie jest to album aż tak dobry, by wymagał przypomnienia.
koniec
10 października 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Małe sprzeczki w nowej rodzinie
Maciej Jasiński

18 IV 2024

Pierwsze dwa tomy serii „Pan Borsuk i pani Lisica” były naprawdę interesującymi komiksami przedstawiającymi wspólne życie dwóch zupełnie obcych kulturowo rodzin. Pan Borsuk wychowujący samotnie trójkę dzieci oraz pani Lisica, która wraz z córką musiała uciekać przed myśliwymi – zamieszkali razem w norce, tworząc z czasem jedno gospodarstwo domowe. W kolejnych albumach czytelnicy będą mieli okazję lepiej poznać bohaterów.

więcej »

Piękny umysł
Paweł Ciołkiewicz

17 IV 2024

Życie nie rozpieszczało Wiktora. Wychowywał się bez ojca, a jego matka raczej nie była osobą, którą trudno uznać za wzór macierzyńskiej troskliwości. Wszystkie problemy chłopak rekompensował sobie zanurzaniem się w cudowny świat…, nie, nie baśni, lecz matematyki. To liczby i ich wzajemne relacje pochłaniały go bez reszty. A u źródeł tej fascynacji stało, rzecz jasna, poszukiwanie szczęścia.

więcej »

Oto koniec znanego nam świata
Marcin Knyszyński

16 IV 2024

Nieistniejący już imprint DC Comics o nazwie „Vertigo” miał kilka flagowych tytułów, takich swego rodzaju wizytówek lat dziewięćdziesiątych amerykańskiego komiksu. Jedną z nich są bez wątpienia „Niewidzialni”, których ostatni, czwarty tom zbiorczy wyszedł w marcu nakładem Egmontu. Każdy, kto uważa, że pierwsze trzy były trudne w odbiorze, musi przygotować się na jeszcze większe wyzwanie. Teraz Grant Morrison nie ma już zupełnie litości i nie bierze jeńców.

więcej »

Polecamy

Batman zdemitologizowany

Niekoniecznie jasno pisane:

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Hola, hola, panie Straczynski!
— Marcin Knyszyński

Straczynski Odnowiciel
— Marcin Knyszyński

Pająk (mój totem)
— Marcin Knyszyński

Wariactwo jakieś
— Marcin Knyszyński

Nadchodzą mroczne czasy
— Marcin Knyszyński

Zanim przyszło TM‑Semic
— Marcin Knyszyński

Dojrzewanie superbohatera
— Marcin Knyszyński

Kopiemy tyłek po raz drugi
— Marcin Knyszyński

Odbezpieczony granat
— Sebastian Chosiński

Ślepa miłość
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Komiksowe Top 10: Marzec 2024
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz być Kubą Rozpruwaczem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Kwiecień 2024
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

My i Oni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielki mały finał
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piołun w sercu a w słowach brak miodu, czyli 10 utworów do tekstów Ernesta Brylla
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kim był Józef J.?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiksowe Top 10: Luty 2024
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ilu scenarzystów potrzea by wkręcić steampunkową żarówkę?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Magia i Miecz: Siłą rozpędu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.