Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Daniel Gizicki, Krzysztof Małecki
‹Postapo #1: Nienormalna normalność›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPostapo #1: Nienormalna normalność
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2013
RysunkiKrzysztof Małecki
Wydawca Dolna Półka
CyklPostapo
ISBN978-83-63963-18-7
Cena24,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Skoro cię kochałem, to mogę cię zjeść!
[Daniel Gizicki, Krzysztof Małecki „Postapo #1: Nienormalna normalność” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To nie jest nowy komiks. Wcześniej jednak umknął naszej uwadze. Postanowiliśmy więc nadrobić niedopatrzenie, wychodząc z założenia, że pierwszy tom „Postapo” Daniela Gizickiego (scenariusz) i Krzysztofa Małeckiego (rysunki) – nawet czytany po trzech latach od wydania – zasługuje na uwagę.

Sebastian Chosiński

Skoro cię kochałem, to mogę cię zjeść!
[Daniel Gizicki, Krzysztof Małecki „Postapo #1: Nienormalna normalność” - recenzja]

To nie jest nowy komiks. Wcześniej jednak umknął naszej uwadze. Postanowiliśmy więc nadrobić niedopatrzenie, wychodząc z założenia, że pierwszy tom „Postapo” Daniela Gizickiego (scenariusz) i Krzysztofa Małeckiego (rysunki) – nawet czytany po trzech latach od wydania – zasługuje na uwagę.

Daniel Gizicki, Krzysztof Małecki
‹Postapo #1: Nienormalna normalność›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPostapo #1: Nienormalna normalność
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2013
RysunkiKrzysztof Małecki
Wydawca Dolna Półka
CyklPostapo
ISBN978-83-63963-18-7
Cena24,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Oczywiście, że można temu komiksowi zarzucać brak oryginalności. Wypominać, że przypomina skrzyżowanie „Osiedla Swoboda” z „Żywymi trupami”. Że być może nigdy by nie powstał, gdyby nie „Jeremiah” – legendarna seria komiksowa Hermanna Huppena. Tylko po co, skoro pierwszy tom „Postapo” czyta się z dużym zainteresowaniem, a postać głównego bohatera angażuje emocjonalnie do tego stopnia, że dotarłszy do finiszu, trudno powstrzymać się przed automatycznym sięgnięciem po opublikowaną rok później kontynuację. Scenariusz „Nienormalnej normalności” wyszedł spod ręki Daniela Gizickiego, dawnego redaktora „Esensji”, który w fachu opowiadacza historii rysunkowych próbuje szczęścia już od ponad dekady. Ostatnimi laty, trzeba to przyznać z radością i uznaniem, z coraz lepszym skutkiem. Za stronę graficzną odpowiada natomiast Krzysztof Małecki, którego z jednej strony trudno uznać za debiutanta, z drugiej jednak doświadczeniem na pewno nie dorównuje Gizickiemu. Co wcale – podkreślmy – nie musi być przytykiem.
Czołową postacią „Postapo” jest Marcin Tramowski, mężczyzna dwudziestokilkuletni (parę lat wcześniej skończył studia filologiczne), mieszkaniec Warszawy. Typowy przedstawiciel swojego pokolenia, który choć mieszka z ukochaną, Eweliną, nie spieszy się wcale do zalegalizowania związku. Bo i po co, wszak przede nimi jeszcze całe życie. Ale czy na pewno? Niestety! Świat Marcina stanął bowiem pewnego dnia na skraju katastrofy. Nie dowiadujemy się wprawdzie, co dokładnie się wydarzyło, ale poznajemy skutki tragedii. Najpotworniejszym, obok objawiającej się powszechnie skłonności do agresji, jest… kanibalizm. Na porządku dziennym są napaści, gwałty i mordy, po których oprawcy nierzadko nie potrafią powstrzymać się przed skosztowaniem ciał swoich ofiar. Nikomu nie można ufać, o czym Marcin przekonuje się bardzo boleśnie już na samym początku opowieści, gdy w zdewastowanym kościele spotyka swego dawnego wykładowcę. Profesor nie jest już jednak nobliwym staruszkiem, ale krwiożerczą bestią – by przeżyć, trzeba go zabić, każda chwila wahania może Tramowskiego kosztować życie.
Zrujnowana Warszawa przypomina miasto po przejściu frontu, na dodatek pełne zasadzek i niebezpieczeństw. Trudno się więc dziwić, że straciwszy najbliższych, bohater postanawia ratować się ucieczką na prowincję. Tam ma kuzyna; jeśli uda mu się dotrzeć do niego w jednym kawałku, jest szansa na ocalenie. Przynajmniej przez jakiś czas. Towarzysząc Marcinowi, przeżywany wraz z nim koszmar (post)apokalipsy. Oglądamy świat, który rozpada się dosłownie na jego/naszych oczach. Ludzie zamieniają się w zwierzęta – dosłownie i w przenośni. Bo by przeżyć, trzeba mieć wyostrzone zmysły i zachowywać się jak drapieżnik. Trzeba zabijać! Nawet wtedy, gdy los zdaje się do Tramowskiego uśmiechać, zagrożenie tak naprawdę nie mija. Koszmar dopada bohatera nawet w snach. Kiedy jednak poznajemy w retrospekcjach jego wcześniejsze losy, przestajemy się temu dziwić. Po takich przeżyciach, jakie stały się jego udziałem, nie sposób zachować równowagę psychiczną. Co jednak nie oznacza, że Gizicki szykuje mu tylko Piekło. Światełko w tunelu też od czasu do czasu rozbłyskuje.
Pierwszy tom „Postapo” wrzuca czytelnika w sam środek dramatycznych wydarzeń; wznieca wir, który go momentalnie pochłania i po dotarciu do ostatniej planszy wypluwa absolutnie wymiętym. Skłania też do zadawania pytań, na które odpowiedzi pozwoliłyby zrozumieć, co w ogóle zaszło. Ale te nie zostają na razie wyartykułowane. Należy jednak pamiętać, że „Nienormalna normalność” to jedynie początek serii: w 2014 roku ukazał się tom drugi – „Najpierw słychać grzmoty”, w następnym zbiór krótkich nowelek zatytułowany „Antologia”, a na ten rok zapowiedziana jest trzecia odsłona cyklu – „Są łatwe i trudne wybory”. Z nich dowiadujemy się więcej. Warto zatem uzbroić się w cierpliwość i po lekturze otwarcia (a precyzyjniej: trzech pierwszych rozdziałów) nie psioczyć na twórców, że tak mało nam zdradzają. Obowiązki recenzenta nakazują jeszcze poświęcić paru słów stronie graficznej „Postapo”. Cóż, to komiks pozbawiony barw (choć nie można go też określić mianem czarno-białego), ale to akurat nie jest kłopot – większym problemem mogłoby stać się oglądanie przedstawionej w nim makabry w kolorze.
A bardziej serio: rysunki Małeckiego to typowy przykład komiksowego undergroundu z jego wszystkimi wadami i zaletami, a więc umownością świata przedstawionego i jednocześnie jego wizualną nieoczywistością. Komu to nie przeszkadza, będzie usatysfakcjonowany; wielbiciele kreski bardziej realistycznej spod znaku komiksu frankofońskiego czy superbohaterskich opowieści Marvela i DC Comics mogą natomiast psioczyć na pewne uproszczenia i toporność postaci (mimika praktycznie nie istnieje). Uwierzcie jednak – wszedłszy głębiej w ten świat, już tak bardzo to nie przeszkadza.
koniec
6 kwietnia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pech przestaje prześladować Donalda?
Maciej Jasiński

7 XII 2022

Kolejny tom serii zbierającej kacze komiksy Carla Barksa zawiera historie opublikowane pierwotnie w latach 1949-50. Był to więc już okres, gdy autor powołał do życia Sknerusa McKwacza – i widać w tym albumie jak powoli buduje tę postać, dodając motywy z jej przeszłości, a także to, jakim katalizatorem różnych niezwykłych zdarzeń i przygód w życiu Donalda staje się obecność Sknerusa.

więcej »

Tropiciele rodzinnych tajemnic
Dagmara Trembicka-Brzozowska

6 XII 2022

Niewiele jest chyba komiksów dziecięcych, które tak dobrze radzą sobie z emocjami jak „Pamiętniki Wisienki”. Czwarty tom ponownie to potwierdza.

więcej »

Hej, marines, hej!
Tomasz Nowak

5 XII 2022

W świecie ksenomorfów i korporacji Wayland-Yutani chodzi wyłącznie o to, żeby dopaść robale i wykiwać Złych Ludzi. Jeśli to komuś wystarcza, „Ratunek” można uznać za spełniający oczekiwania. Patrząc jednak z boku, jest to kolejny Alienowy przeciętniak. Szkoda.

więcej »

Polecamy

Zielone koszmary

Niekoniecznie jasno pisane:

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zawsze będą nas nienawidzić
— Marcin Knyszyński

Oda do wyobraźni
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Auf Wiedersehen, Herr Mock!
— Sebastian Chosiński

Namiętni Holendrzy
— Sebastian Chosiński

Niewiarygodne przygody Polaka w Paryżu
— Sebastian Chosiński

Bumelanci i cwaniacy
— Sebastian Chosiński

Jankesi z Podhala
— Sebastian Chosiński

Gwiazda wyrwana z galaktyki
— Sebastian Chosiński

Powtórnie pogrzebany
— Sebastian Chosiński

Zimą musi być zimno, a po apokalipsie – strasznie
— Sebastian Chosiński

Anioły także tańczą tango
— Sebastian Chosiński

Mała chmurka nad wielkim gettem
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.