Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta dymki: Sierpień 2017
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Komiksowe wakacje minęły pod znakiem lżejszych pozycji.

Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Sierpień 2017
[ - recenzja]

Komiksowe wakacje minęły pod znakiem lżejszych pozycji.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marcin Osuch [70%]
„Łamignat Straszliwy” to mój pierwszy kontakt z cyklem „Kajko i Kokosz: Nowe Przygody”. Od razu przyznaję się, że do koncepcji kontynuacji przygód kultowych bohaterów nieodżałowanego Janusza Christy podszedłem z rezerwą, wręcz z podejrzliwością. I z takim nastawieniem wziąłem się za lekturę czterech historyjek zawartych w tym albumie. Już pierwsza z nich rozwiała moje obawy. Odpowiedzialny za scenariusz Maciej Kur poświęcił ją Zbójcerzom i otoczył zimową aurą. Pomysł zaiste genialny w swojej prostocie bo tym zagraniem czytelnik dostaje swoich ulubionych bohaterów w całkiem nowym otoczeniu. Kreska autorstwa Sławomira Kiełbusa chyba najbardziej przypomina tę mistrza Christy ale nie przekracza delikatnej granicy pomiędzy podobieństwem a podrabianiem. Kiełbus odciska na rysunku własne piętno. Pozostali rysownicy (Piotr Bednarczyk i Maciej Samojlik) nie próbują zbliżać się do tej granicy, pozostając wiernymi swojemu stylowi. A po za tym? Kapral się wścieka, Hegemon puszy, Mirmił prosi o orchidee, Lubawa wyjeżdża do mamy. Czyli wszystko po staremu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marcin Mroziuk [70%]
Wielbiciele cyklu „Sister” na podstawie tytułu tego albumu łatwo się domyślą, że tym razem dominującą tematyką jest uczucie, jakie Wendy żywi do Maksencjusza. Nie jesteśmy też specjalnie zaskoczeni tym, że dla Marine to, co robią siostra i jej chłopak, jest najciekawszą rzeczą na świecie. Z tego powodu para zakochanych niejednokrotnie ma serdecznie dość wścibskiej dziewczynki, ale dla odmiany czytelnicy świetnie się bawią obserwując wszystkie te scenki. Z kolei kiedy związek Wendy i Maksencjusza znajdzie się w kryzysie, dobre chęci Marine przyniosą dość zaskakujące efekty (ale zarazem zapewnią nam sporo wybuchów gromkiego śmiechu). Inną sprawą jest, że najlepsze w „Zakochanej sister” są historyjki z zupełnie innej beczki – jak choćby te związane z nowym łóżkiem młodszej siostry (jako „dorosłe” jest oczywiście lepsze niż to stare, tylko trudno w nim spać, kiedy strasznie trzeszczy) albo o Marine, która szuka konwalii nie w lesie, lecz w pokoju Wendy (w końcu tam są wszystkie rzeczy, których ona pragnie…), czy bardzo nietypowy mecz tenisowy w wykonaniu obu sióstr (tego nawet nie da się opisać – to trzeba samemu zobaczyć!). W każdym razie możemy się tylko cieszyć, że „Zakochana sister” nie schodzi poniżej wysokiego poziomu wyznaczonego przez poprzednie części serii.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Mroziuk [90%]
Ten album to oczywiście już klasyka cyklu stworzonego przez Morrisa i Goscinny′ego, ale trzeba przyznać, że fabuła „Cyrku Western” obfituje w zaskakujące i zarazem przekomiczne zdarzenia. Już na samym początku obserwujemy wszak, jak Lucky Luke spotyka na prerii najprawdziwszego słonia (bynajmniej nie różowego!). Szybko wprawdzie się okazuje, że to tylko jedna z atrakcji tytułowego cyrku, który wyruszył na tournée po zachodnich stanach. W związku z tym, że dyrektor Cyrku Western kapitan Mulligan ulega pewnym słabościom (hazard i alkohol), a okolica też nie należy do najspokojniejszych (ach, ci Indianie!), to Lucky Luke czuje się zobowiązany do zaopiekowania się całą trupą. To dopiero przedsmak czekających na nas emocji, bo na dodatkowe atrakcje możemy liczyć w momencie, kiedy Mulligan próbuje urządzić pokaz w forcie Coyote, gdzie w tym czasie trzęsący tym miasteczkiem Corduroy „Brylantowy ząb” Zilch organizuje właśnie wielkie doroczne rodeo. Fort Coyote okazuje się zbyt mały dla Mulligana i Zilcha, więc nie da się uniknąć ich starcia, ale jego przebieg może rozbawić czytelników do łez. Możliwość obserwowania płatnego zabójcy w akcji oraz skutków pojawienia się w miasteczku lwa czy słonia dostarczy nam naprawdę wiele radości, podobnie zresztą jak cyrkowe numery (nie zawsze najwyższych lotów), które dość często są tutaj wykonywane w doprawdy niecodziennych okolicznościach. Czeka więc na nas po prostu doskonała zabawa od pierwszej aż do ostatniej strony tego komiksu!
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marcin Mroziuk [80%]
Nie da się ukryć, że albumy o Smerfach składające się z kilku krótszych historyjek potrafią zapewnić czytelnikom znacznie bardziej urozmaiconą rozrywkę. Tytułowe „Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha” jest zaś nie tylko jedną z pięciu opowieści, które tu znajdziemy, ale i najbardziej udaną. Z zainteresowaniem obserwujemy, co wyniknie z tego, że tym razem to wszystkie Smerfy (a nie jedynie Zgrywus) postanowiły spłatać psikusa Śpiochowi, bo warto przecież pamiętać o przysłowiu, że ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Z kolei w „Pociągu Smerfów” okazuje się, że postęp technologiczny ma swoje poważne zalety, ale może też wpędzić w kłopoty, kiedy w pobliżu pojawia się Gargamel. Warto podkreślić, że w tej dość krótkiej historyjce czeka na nas zaskakująco dużo zwrotów akcji, a finał jest naprawdę świetny. Zły czarodziej daje się mocno we znaki niebieskim ludzikom także w „Smerfach strażakach”, ale tym razem autor nie kazał nam zbyt długo drżeć o ich los (co akurat trudno uznać za zaletę, jeśli nie jest się już małym dzieckiem). Dla odmiany w dwóch pozostałych opowieściach jesteśmy świadkami pojawienia się w wiosce niecodziennych przybyszów („Smerf i smok”, „Kret u Smerfów”) i trzeba przyznać, że w obu przypadkach powstaje niezłe zamieszanie, a śmiechu jest co niemiara. Dzięki temu, że wszystkie historyjki są całkiem udane, lektura tego albumu może dostarczyć naprawdę wiele przyjemności.
koniec
24 sierpnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak zbudowano Donżon?
Maciej Jasiński

17 V 2021

Pierwszy tom serii „Donżon” był moim zdaniem najlepszym komiksem wydanym w Polsce w 2019 roku. Dlatego na drugą część czekałem z niecierpliwością i w końcu trafił w moje ręce. Tym razem jest to znacznie obszerniejszy tom, zawierający aż osiem albumów opowiadających o wydarzeniach, które doprowadziły do zbudowania donżonu. Są one oznaczone jako cykl „Donżon: Świt”, ale ten album zawiera również dwa komiksy z serii „Donżon: Monstra”, które przedstawiają historie konkretnych bohaterów, łączące się (...)

więcej »

Różowa inwazja
Marcin Knyszyński

17 V 2021

Non Stop Comics kontynuuje „Mercy” – komiks autorstwa Mirki Andolfo, w którym horror miesza się z westernem i awanturniczą przygodą. No, przynajmniej tak określany jest w wielu recenzjach. Tymczasem wszystkich tych elementów jest tu jak na lekarstwo – a w ostatecznym rozrachunku to nawet dobrze. Wracamy do Stanów Zjednoczonych dziewiętnastego wieku w okolice Seattle.

więcej »

Tajemnica złotej maczety: Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
Konrad Wągrowski

16 V 2021

Nareszcie! W piątym zeszycie „Tajemnicy złotej maczety” otrzymujemy dokładnie to, czego oczekiwaliśmy (jako dzieci) od tego cyklu: wojenną akcję od pierwszej do ostatniej strony.

więcej »

Polecamy

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!

Tajemnica złotej maczety:

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak za starych, dobrych czasów
— Paweł Ciołkiewicz

Z tego cyklu

Luty 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Luty 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Grudzień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Tegoż twórcy

Pozorna sztampa
— Marcin Osuch

Bzik atakuje po raz pierwszy
— Maciej Jasiński

Niech to piorun
— Marcin Osuch

Objawy gorączki złota
— Maciej Jasiński

Nie taki potwór straszny, jak go malują
— Maciej Jasiński

Parostatkiem w piękny rejs
— Maciej Jasiński

Wracamy do Teksasu, tam nie ma ropy
— Marcin Osuch

Lucky Luke poszukiwany, najlepiej martwy
— Marcin Osuch

Krótko o komiksach: Taka ohyda, że aż miło
— Marcin Mroziuk

Lucky Luke na szlaku bezprawia
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Błądzić jest rzeczą elfią
— Marcin Mroziuk

Sky Rojo: Odc. 7. Przypadkowe ofiary
— Marcin Mroziuk

Ferajna z Baker Street: Odc. 8. Coś się kończy, coś zaczyna
— Marcin Mroziuk

Prawda ukryta pod powierzchnią
— Marcin Mroziuk

Ile to jest w kocich minutach?
— Marcin Osuch

Sky Rojo: Odc. 6. Twarzą w twarz
— Marcin Mroziuk

Do księgarni marsz: Maj 2021
— Miłosz Cybowski, Sławomir Grabowski, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk

Ferajna z Baker Street: Odc. 7. W jedności siła
— Marcin Mroziuk

Kadr, który…: Przelała się czara goryczy
— Marcin Mroziuk

Wolność i odpowiedzialność
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.