Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 marca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Greg, Hermann Huppen
‹Comanche #6: Buntownicza furia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułComanche #6: Buntownicza furia
Tytuł oryginalnyComanche. Furie rebelle
Scenariusz
Data wydanialuty 2017
RysunkiHermann Huppen
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Wydawnictwo Komiksowe
CyklComanche
ISBN978-83-8097-048-9
Format48s. 240×320mm
Cena39,90
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Na łeb, na szyję
[Greg, Hermann Huppen „Comanche #6: Buntownicza furia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po dwóch znakomitych tomach „Comanche” – „Czerwonym niebie nad Laramie” oraz „Mrocznej pustyni” – trafił się nieco słabszy. O ile jeszcze bowiem świetnie broni się w „Buntowniczej furii” wątek z braterskim konfliktem wśród Czejenów, o tyle wprowadzona zapewne dla rozładowania napięcia postać Dana Morgana skutecznie psuje doskonały efekt.

Sebastian Chosiński

Na łeb, na szyję
[Greg, Hermann Huppen „Comanche #6: Buntownicza furia” - recenzja]

Po dwóch znakomitych tomach „Comanche” – „Czerwonym niebie nad Laramie” oraz „Mrocznej pustyni” – trafił się nieco słabszy. O ile jeszcze bowiem świetnie broni się w „Buntowniczej furii” wątek z braterskim konfliktem wśród Czejenów, o tyle wprowadzona zapewne dla rozładowania napięcia postać Dana Morgana skutecznie psuje doskonały efekt.

Greg, Hermann Huppen
‹Comanche #6: Buntownicza furia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułComanche #6: Buntownicza furia
Tytuł oryginalnyComanche. Furie rebelle
Scenariusz
Data wydanialuty 2017
RysunkiHermann Huppen
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Wydawnictwo Komiksowe
CyklComanche
ISBN978-83-8097-048-9
Format48s. 240×320mm
Cena39,90
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Świetny jest tytuł tego tomu. Wiele obiecuje. Brzmi jak żywcem wyjęty z nadzwyczaj męskiego kina akcji. Niestety, fragmenty ekscytujące sąsiadują ze slapstickowymi gagami, które sprawiają, że poważna opowieść o buncie (części) Czejenów momentami zamienia się w tragikomedię w stylu Bustera Keatona. Nie oznacza to jednak wcale, że od „Buntowniczej furii” należy trzymać się z daleka. To wciąż trzymający poziom odcinek kultowej serii. Być może lekki spadek formy nie rzucałby się w oczy aż tak bardzo, gdyby chwilę wcześniej – na polskim rynku było to zaledwie kilka miesięcy – nie ukazały się dwa doskonałe albumy, zaostrzające apetyt czytelników i jednocześnie podnoszące poprzeczkę autorom. W „Czerwonym niebie nad Laramie” (1975) i „Mrocznej pustyni” (1976) Gregowi i Hermannowi udało się stworzyć bardzo posępną wizję Dzikiego Zachodu, rodem z najmroczniejszych westernów Clinta Eastwooda (jak „Powieście go wysoko”, „Mściciel” czy „Bez przebaczenia”), w ich kontynuacji zdecydowali się natomiast lekko „puścić oko” do czytelników.
Wątek indiański, który posłużył scenarzyście za fundament fabuły „Buntowniczej furii”, raz już został przez Michela Regniera wykorzystany – w trzecim w kolejności albumie „Wojownicy rozpaczy” (1973). Tam sprawdził się doskonale, tym razem coś jednak zawiodło. Przejdźmy jednak do sedna. Po rozprawieniu się z bandą Marlowe’a Red Dust oficjalnie już pełni funkcję zastępcy szeryfa Wallace’a w Greenstone Falls. Czuje się w tej roli trochę niezgrabnie, wszak jeszcze nie tak dawno był tylko pracującym przy budowie torów kolejowych więźniem numer 717. A teraz ma bronić prawa. Jeśli jednak takie zadanie mu powierzono, a on wyraził na to zgodę – będzie to robił najlepiej, jak potrafi. Choć nie wszystkie polecenia Wallace’a są mu w smak. W każdym razie na pewno nie po to przypinał gwiazdę na piersi, aby być „opiekunką” przybyłego z Bostonu dziennikarza Dana Morgana. Tyle że w grę wchodzą kwestie wizerunkowe. Po ostatnich „zadymach” Greenstone Falls potrzebuje dobrej prasy, a zapewnić ma ją właśnie artykuł w „Boston Examiner”.
Tu jednak pojawia się problem. Jak się bowiem okazuje, Morgan przybywa do miasteczka akurat w momencie, gdy zaczynają się niepokoje wśród Czejenów mieszkających w nieodległym od Trzech Szóstek rezerwacie. Kłopoty po raz kolejny sprawia niezwykle ambitny, ale przy tym równie niesforny Samotny Ogień, brat zazwyczaj szukającego kompromisu wodza Stojącego Konia i pracującego na ranczu Comanche Księżycowej Plamy. Tym samym powtarza się dramatyczna sytuacja, która już raz mogła doprowadzić do wojny z Indianami. Red Dust stara się zapobiec rodzącej się rewolcie, ale jest to o tyle trudne, że jednocześnie musi pilnować, aby włos z głowy nie spadł Morganowi, który z kolei zachowuje się jak rasowy reporter tabloidu – widząc gorący temat, kompletnie traci głowę. Naraża przy tym nie tylko siebie. Dziennikarz z Bostonu wprowadza do fabuły nieco humoru; jednym może się to podobać, inni – jak chociażby „niżej” podpisany – będą kręcić głową. Także dlatego, że żartobliwe zapędy Grega w paru momentach zamieniają nad wyraz poważną opowieść w slapstickową komedię.
Na szczęście pojawia się także motyw, który z czasem sprowadza scenarzystę na właściwe tory – to bunt Księżycowej Plamy, który wprawia w zakłopotanie wszystkich mieszkańców Trzech Szóstek. Ale najbardziej chyba Reda Dusta, który nie potrafi zrozumieć, co kieruje niedawnym jeszcze przyjacielem. Wyjaśnienie tej zagadki okazuje się zresztą największym fabularnym walorem „Buntowniczej furii”. I są oczywiście jeszcze rysunki Hermanna Huppena, o których trzeba byłoby napisać w zasadzie po raz szósty to samo. A jeśli doliczymy do tego również wszystkie „ochy” i „achy” wyrażane przy okazji recenzowania kolejnych tomów „Jeremiaha” oraz „Bois-Maury”, to już po raz… kto by to zliczył? W każdym razie ilustracje Belga ponownie są bardzo mocnym punktem albumu. Kreowany przez niego Dziki Zachód jest z krwi i kości, wszystkie szczegóły dopracowane perfekcyjnie, a sceny batalistyczne oddane z odpowiednią dynamiką i swadą. Zaskakiwać może tylko jedno. Ale to już pytanie pod adresem Grega, nie Hermanna: jakim cudem udaje się Redowi wyjść bez szwanku po upadku z takiej wysokości?
koniec
26 lipca 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Piękna baja!
Dagmara Trembicka-Brzozowska

3 III 2024

Oto kolejna publikacja z imprintu Krótkie Gatki, która nie dość, że jest śliczna, to jeszcze trafia do kategorii mądrych bajek.

więcej »

Kobieta ich bije
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

2 III 2024

Krasnoludy w Świecie Akwilonu zrzeszają się w pięciu bractwach. Do tej pory poznaliśmy wszystkie, poza jednym – Bractwem Tarczy. Teraz czas to nadrobić w albumie „Tiss z Bractwa Tarczy”.

więcej »

Coraz bardziej wybuchowo
Dagmara Trembicka-Brzozowska

29 II 2024

Takie serie dla młodzieży jak „Amulet” powinny pojawiać się częściej w polskim komiksowie: tematyka świetnie dobrana do grupy wiekowej, mieszczącej się pomiędzy publikacjami dziecięcymi a dla dorosłych, do tego nie udaje, że ma na celu dydaktyzm oraz nie infantylizuje treści.

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Miasto grzechu i występku
— Sebastian Chosiński

Konflikt pokoleń
— Sebastian Chosiński

Gwiazda wyrwana z galaktyki
— Sebastian Chosiński

Diamenty nie zapewniają wieczności
— Sebastian Chosiński

Na miedzianej ziemi
— Tomasz Nowak

Prawo i bezprawie
— Tomasz Nowak

Odwaga i poświęcenie
— Sebastian Chosiński

Prosto i spójnie
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Tragedia pomyłek
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Co za porąbana rodzinka!
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Delta, Brazylia i rockowy ogień
— Sebastian Chosiński

Miasto grzechu i występku
— Sebastian Chosiński

Windą do nieba
— Sebastian Chosiński

Konflikt pokoleń
— Sebastian Chosiński

Przez morza i oceany…
— Sebastian Chosiński

Upiorny „Glina”
— Sebastian Chosiński

Europejska dusza, amerykański sznyt
— Sebastian Chosiński

Pod przewodem Pernille
— Sebastian Chosiński

Chwila subtelnego oddechu
— Sebastian Chosiński

Jak traktować klasyków
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.