Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

John Buscema, Geoff Johns, Ivan Reis, Marie Severin, Roy Thomas
‹Superbohaterowie Marvela #15: Vision›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #15: Vision
Scenariusz
Data wydania19 lipca 2017
RysunkiJohn Buscema, Marie Severin, Ivan Reis
PrzekładJakub ‘qba’ Jankowski
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-2820-955-8
Format152s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Oto wizja wpadki
[John Buscema, Geoff Johns, Ivan Reis, Marie Severin, Roy Thomas „Superbohaterowie Marvela #15: Vision” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Piętnasty tom kolekcji Superbohaterowie Marvela przynosi niespodziankę. Choć w zanadrzu Dom Pomysłu posiada całe rzesze intrygujących postaci, tym razem pało na Visiona, którego nikt się chyba nie spodziewał.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Oto wizja wpadki
[John Buscema, Geoff Johns, Ivan Reis, Marie Severin, Roy Thomas „Superbohaterowie Marvela #15: Vision” - recenzja]

Piętnasty tom kolekcji Superbohaterowie Marvela przynosi niespodziankę. Choć w zanadrzu Dom Pomysłu posiada całe rzesze intrygujących postaci, tym razem pało na Visiona, którego nikt się chyba nie spodziewał.

John Buscema, Geoff Johns, Ivan Reis, Marie Severin, Roy Thomas
‹Superbohaterowie Marvela #15: Vision›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #15: Vision
Scenariusz
Data wydania19 lipca 2017
RysunkiJohn Buscema, Marie Severin, Ivan Reis
PrzekładJakub ‘qba’ Jankowski
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-2820-955-8
Format152s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Gdyby ktoś mnie zapytał czyje solowe przygody spośród członków Avengers chciałbym przeczytać, Vision nie tylko nie znalazłby się w czołówce, ale być może całkiem bym o nim zapomniał. Choć stanowi niewątpliwą podporę Mścicieli, a jego pochodzenie jest co najmniej intrygujące, to jednak bałbym się, że jego problemy z okazywaniem emocji mogłyby przełożyć się na czytelnika, który lekturę skwitowałby jedynie wzruszeniem ramionami.
I niestety miałem rację. Oto bowiem otrzymujemy najsłabszy numer Superbohaterów Marvela. Razi to tym bardziej, że ukazał się on zaraz po jednym z najlepszych (ten o Ludzkiej Pochodni). Jednak nie zrzucałbym wszystkiego na Visiona. Kreatywny scenarzysta potrafiłby wykorzystać potencjał drzemiący w tej postaci. Plamę dała osoba decydująca o zawartości niniejszego tomu. Do tego dwukrotnie.
Na początku otrzymujemy bowiem aż dwa zeszyty z 1968 roku, prezentujące debiut Visiona. I są to najlepsze momenty całości. Odpowiadają za nie scenarzysta Roy Thomas i genialny rysownik John Buscema. Nie tylko wprowadzili na scenę syntetycznego superbohatera, ale sprawili, że od początku był on niejednoznaczną postacią, albowiem został stworzony przez Ultrona by zabił członków Avengers.
Problem polega jednak na tym, że tę historię dobrze znamy, ponieważ została ona uprzednio przedrukowana w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela (tom 70). Może nie byłoby w tym nic grzesznego, gdyby nie to, że mamy do czynienia z wyjątkowo chudym wydawnictwem, przez co stanowi ona jedną trzecią całości.
Reszta to czterotomowa miniseria „Jestem wizją jutra” ze scenariuszem Geoffa Johnsa i szkicem Ivana Reisa. Niestety żaden z panów nie pokazał się z najmocniejszej strony. Choć szala przeważa na korzyść Reisa, którego kreskę należy uznać za mało oryginalną, ale warsztatowo bez zarzutu. Znacznie gorzej jest z fabułą.
Początek potrafi jeszcze zaintrygować. Oto bowiem Vision w tajemniczych okolicznościach materializuje się na cmentarzu nad grobem Phineasa T. Hortona, konstruktora pierwszej Ludzkiej Pochodni, na bazie którego powstał nasz bohater. Ponieważ skasowano mu pamięć nie bardzo orientuje się w sytuacji. Wie jednak, że musi powstrzymać inny mechaniczny twór – Gremlina. Ten również związany jest z Hortonem, a dokładnie z wynalezionym przez niego Kamieniem Solarnym, który podstępnie skradli mu Niemcy. Visionowi pomaga chłopiec Derek, który przypadkiem był świadkiem jego ponownych narodzin.
Przeplatanie się wątków współczesnych z przedwojennymi podsyciło apetyt na ciekawą opowieść, niestety sprowadziła się ona do mało wyszukanego zakończenia i ciągłych gonitw. Do tego mam wrażenie, że na siłę starano się ją rozciągnąć aż do czterech zeszytów, ponieważ Geoffowi Johnsowi wyraźnie nie starczyło pod koniec inwencji, dlatego kazał rysować kadry na całą stronę lub nawet dwie. W połączeniu z niezbyt wyszukanym stylem Reisa dało to kuriozalny efekt.
Niestety im dalej w lasy, tym bardziej można przekonać się, że Superbohaterowie Marvela są tylko kolekcjonerską wydmuszką. Początek był całkiem udany, ale teraz na każdy dobry numer przypada co najwyżej średniak. Szkoda, zwłaszcza, że takie postacie jak Vision raczej nie będą miały okazji po raz kolejny w Polsce zaprezentować więcej swoich solowych przygód.
koniec
19 sierpnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wieczna wojna
Marcin Knyszyński

17 VIII 2022

Przed nami trzeci punkt zwrotny w historii mutantów Marvela. Zdecydowanie najbardziej istotny, choć nie wyróżniający się fabularnie. Potężny Cable i jego podopieczna imieniem Hope, w której wielu widzi zbawiciela mutanciej społeczności, wracają do czasów teraźniejszych – nikt tu jednak nie czeka na nich z kwiatami.

więcej »

Hołd niemalże wzorcowy
Maciej Jasiński

16 VIII 2022

15 listopada 2008 roku zmarł Janusz Christa. Redakcja „Zeszytów Komiksowych” zrobiła wówczas najlepsze, co mogli – przygotowała numer poświęcony twórcy Kajka i Kokosza, który ukazał się pół roku później. I jest to do dziś jedyna tak obszerna publikacja poświęcona osobie i twórczości tego wybitnego polskiego komiksiarza.

więcej »

Tam piekło twe, gdzie serce twoje
Marcin Knyszyński

15 VIII 2022

Egmont bardzo konsekwentnie podszedł do tematu zbiorczych edycji „Hellblazera” – w lipcu otrzymaliśmy trzeci, ostatni tom autorstwa Jamesa Delano. To właśnie ten Brytyjczyk, stworzył postać Johna Constantine’a od podstaw – opierając się na kilku podstawowym założeniach Alana Moore’a. W życiu ulicznego maga z Liverpoolu skończył się pewien etap – zobaczymy dziś jak to wyglądało.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Raz na wodzie, raz pod wodą
— Marcin Knyszyński

Po rewolucji
— Marcin Knyszyński

Conan: Conan i latające miecze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan Krool
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan jeszcze nie król
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan średniak
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan korsarz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Topory ociekające krwią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Poczuj klimat heroic fantasy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Nagie piersi i fryzura księżniczki Lei
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Komiksowe Top 10: Lipiec 2022
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dziecko, które pamiętało gwiazdy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Sierpień 2022
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

Pink Floyd w XXI wieku: Wczesne kiełkowanie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Świat Ultimate jest już zmęczony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Najwcześniejsze z wczesnych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drobna usterka w maszynce
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Programowe uczucie niedosytu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tygielek, nie tygiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Rysa na murze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.