Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Ross Andru, Gerry Conway, Steven Grant, Mike Zeck
‹Superbohaterowie Marvela #19: Punisher›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #19: Punisher
Scenariusz
Data wydania13 września 2017
RysunkiRoss Andru, Mike Zeck
PrzekładMateusz Batelt, Milena Zielińska
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-2820-959-6
Format176s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Pogromca – moja miłość
[Ross Andru, Gerry Conway, Steven Grant, Mike Zeck „Superbohaterowie Marvela #19: Punisher” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Punisher może nie ma nadprzyrodzonych zdolności, ale jak mało kto zasługuje by wyróżnić go osobnym albumem w ramach kolekcji Superbohaterowie Marvela. Stało się to w tomie dziewiętnastym.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Pogromca – moja miłość
[Ross Andru, Gerry Conway, Steven Grant, Mike Zeck „Superbohaterowie Marvela #19: Punisher” - recenzja]

Punisher może nie ma nadprzyrodzonych zdolności, ale jak mało kto zasługuje by wyróżnić go osobnym albumem w ramach kolekcji Superbohaterowie Marvela. Stało się to w tomie dziewiętnastym.

Ross Andru, Gerry Conway, Steven Grant, Mike Zeck
‹Superbohaterowie Marvela #19: Punisher›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #19: Punisher
Scenariusz
Data wydania13 września 2017
RysunkiRoss Andru, Mike Zeck
PrzekładMateusz Batelt, Milena Zielińska
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-2820-959-6
Format176s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Z drugiej strony patrząc wcale bym nie przesądzał o tych superbhaterskich mocach Punishera. W końcu ma on na sumieniu tyle ofiar, ile może liczyć średniej wielkości państwo w Europie Środkowej. Przez lata również przechodził liczne metamorfozy, a nawet parokrotnie zginął. Działał na własną rękę, jako współpracownik aniołów, a nawet jako stworzony przez wampira Morbiusa potwór niczym ten od Frankenstaina. O wszystkim tym można poczytać w umieszczonych na końcu albumu dodatkach. Natomiast podstawową zawartość komiksu stanowią „The Amazing Spider-Man vol. 1 #129” z 1974 roku, w którym zadebiutował Frank Castle, a także pięcioczęściowa miniseria „Krąg krwi” z roku 1986.
Początki Pogromcy były dość niepozorne. Szakal wynajął go by zlikwidował Człowieka Pająka, wmawiając naszemu antybohaterowi, że ten jest mordercą Normana Osborna za co powinien spotkać go najwyższy wymiar kary. Choć nie uświadczymy tu stosu trupów, to bez wątpienia na starcie mamy zaznaczony charakter postaci z jego dziwnie postrzeganym kodeksem moralnym. Niemniej to tylko przedsmak właściwej opowieści.
„Krąg krwi” to już pełnokrwisty Punisher, jakiego pokochali czytelnicy. Bezkompromisowy, twardy, zabijający wrogów bez mrugnięcia okiem, ale też człowiek złamany, napiętnowany rodzinną tragedią, dla którego mordowanie jest obowiązkiem nie mającym nic wspólnego z przyjemnością. Przyznam, że ten bardziej ludzki Frank Castle jest mi bliższy, niż maszynka do zabijania, w jakiego przemienił go w XXI wieku w swoich scenariuszach Garth Ennis.
Lata 80. były bardzo dobrym czasem dla produkcji sensacyjnych, w których ostatni sprawiedliwy bohaterowie pokroju Arnolda Schwarzeneggera, czy Sylvestra Stallone′a na własną rękę wymierzali sprawiedliwość, przedzierając się przez zastępy przeciwników. Ten sam schemat powtórzył w swoim scenariuszu Steven Grant. Zadbał jednak, by jatka nie okazała się jednostajna. Zaczynamy więc od tego, że Pogromca trafia do więzienia, gdzie musi przeżyć w otoczeniu zbirów, z których wszyscy mają z nim do wyrównania rachunki. Ze szczególnym wskazaniem na Jigsawa, niegdysiejszego szefa mafii i playboya, którego Castle wyrzucił przez okno, tak strasznie haratając mu twarz, że nie dało jej się w pełni zrekonstruować. By wydostać się z pułapki Punisher otrzymuje propozycję nie do odrzucenia od organizacji Zarząd, która chce go wspierać finansowo w walce ze złem. Powstaje tylko pytanie, czy na pewno ma ona te same priorytety co Pogromca.
Nie dziwię się, że ta miniseria spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem przez czytelników, a jej sukces był tak duży, że jeszcze w tym samym roku Frank Castle otrzymał swój własny stały tytuł. Tak jak filmy ze wspomnianymi legendami twardzielskiego kina, tak samo tutaj niby wiemy, że wszystko musi się dobrze skończyć, a heros odjedzie na końcu w stronę zachodzącego słońca, ale i tak każdą stronę czytamy z wypiekami na twarzy, nie mogą się doczekać co będzie dalej.
Spory w tym udział rewelacyjnych rysunków Mike′a Zecka, który stworzył całą galerię ikonicznych ujęć Punishera, które niegdyś TM-Semic wykorzystywało reklamując swoje komiksy. Jego prace są niezwykle dynamiczne, a przy tym na tyle sugestywne, że choć nie przedstawiają ton wypruwanych flaków i tak czuje się ich brutalność. O tym jak świetną wykonał robotę można przekonać się porównując ją z tym co zrobił w ostatnim zeszycie Mike Vosburg, który wypada przy nim niczym uczestnik szkolnej akademii.
„Krąg krwi” to pozycja klasyczna i na pewno każdy fan Punishera musi ją znać. Wydanie Hachette jest przy tym o tyle wartościowe, że do tej pory mogliśmy tę historię poznać dzięki Mandragorze i jej pokaźnych rozmiarów „Punisher: Essential”, gdzie niestety opublikowana została w konwencji czarno białej. W kolorze dodatkowo zyskuje.
koniec
30 września 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Miasto grzechu i występku
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Pojawiająca się w tomie „Port cieni” nastoletnia Milova na tyle przypadła do gustu autorowi „Jeremiaha”, że postanowił postać tę uczynić pierwszoplanową także w kolejnym epizodzie serii. By jednak nie czuła się nieszczęśliwie w otoczeniu samych facetów, tym razem Hermann Huppen przydał jej do towarzystwa koleżankę – tytułową „Elsie z ulicy”.

więcej »

Kacza nostalgia
Maciej Jasiński

22 II 2024

To już finał kolekcji zbierającej kacze komiksy, które stworzył Don Rosa. I więcej nie będzie. W przedmowie autor napisał: „minęło już dziesięć lat, odkąd z własnej woli zrezygnowałem z tej pracy marzeń. Nie może istnieć żaden prosty, pojedynczy powód, dla którego porzuciłbym pracę, o której śniłem w dzieciństwie”. To zapewne przyczyna, dla której dziewiąty i dziesiąty tom są dosłownie przepełnione nostalgią, tęsknotą za młodością i wspomnieniami pięknych czasów.

więcej »

Konflikt pokoleń
Sebastian Chosiński

21 II 2024

Dla mnie to coraz bardziej niezrozumiałe! Jak można przez tyle lat opowiadać w zasadzie tę samą historię, a jednak wciąż robić to w sposób fabularnie zajmujący i ekscytujący graficznie? Hermannowi Huppenowi udaje się to bez trudu. „Port cieni”, czyli dwudziesta szósta odsłona serii o przygodach Jeremiaha i Kurdy’ego Malloya, ponownie wznosi się na artystyczne wyżyny.

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Za dużo bohaterów
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

10 największych rozczarowań muzycznych 2023 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Orkowie na ugorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Luty 2024
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Komiksowe Top 10: Styczeń 2024
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gryź, żuj, przełykaj!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 najlepszych płyt 2023 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan ukrzyżowany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A czy ty zniósłbyś karzące spojrzenie?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiksowe Top 10: Komiksowe Top 2023 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Długi komiks o umieraniu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.