Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Warren Ellis, Darick Robertson
‹Transmetropolitan #1 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTransmetropolitan #1 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania18 kwietnia 2018
RysunkiDarick Robertson
Wydawca Egmont
CyklTransmetropolitan
ISBN9788328134072
Format288s. 170x260 mm
Cena89,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Trans w metropolii
[Warren Ellis, Darick Robertson „Transmetropolitan #1 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pająk Jeruzalem to bez wątpienia postać nietuzinkowa. Powracający do pisania po kilkuletniej przerwie dziennikarz, raz po raz zatraca się w transie wywołanym narkotykami, nieposkromioną złością i niezaspokojoną potrzebą relacjonowania szalonych zdarzeń, a czytelnik towarzyszy mu w tym twórczym szale.

Paweł Ciołkiewicz

Trans w metropolii
[Warren Ellis, Darick Robertson „Transmetropolitan #1 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Pająk Jeruzalem to bez wątpienia postać nietuzinkowa. Powracający do pisania po kilkuletniej przerwie dziennikarz, raz po raz zatraca się w transie wywołanym narkotykami, nieposkromioną złością i niezaspokojoną potrzebą relacjonowania szalonych zdarzeń, a czytelnik towarzyszy mu w tym twórczym szale.

Warren Ellis, Darick Robertson
‹Transmetropolitan #1 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTransmetropolitan #1 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania18 kwietnia 2018
RysunkiDarick Robertson
Wydawca Egmont
CyklTransmetropolitan
ISBN9788328134072
Format288s. 170x260 mm
Cena89,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Pierwszy tom cyberpunkowej serii „Transmetropolitan” Warrena Ellisa i Daricka Robertsona stanowi zaledwie zaproszenie do brudnego, zdemoralizowanego, pełnego przemocy, a zarazem niezwykle intrygującego, futurystycznego Miasta. Jego mroczne, wypełnione grzechem i występkiem zakamarki poznajemy towarzysząc ekstrawaganckiemu dziennikarzowi w jego codziennych zmaganiach z trudną rzeczywistością. Pająk Jeruzalem kilka lat temu zdobył sławę dzięki publikacji książki poświęconej kampanii wyborczej, ale nie udźwignął jej ciężaru ani konsekwencji i schronił się gdzieś na odludziu. To względnie wygodne i bezpieczne życie skończyło się, gdy odezwali się do niego ludzie, którym był coś winien. Dziennikarz musi mianowicie wywiązać się z kontraktu i napisać dwie książki, za które już wziął pieniądze (i oczywiście je przepuścił). Pająk wraca zatem do miasta, podejmuje pracę w redakcji „Słowa” i stopniowo przyzwyczaja się do życia w zatłoczonym, zdemoralizowanym i zdegenerowanym środowisku. Co ciekawe, mimo deklarowanej niechęci,, zdaje się doskonale tu pasować.
Czytając kolejne rozdziały komiksu, podążamy krok w krok za Pająkiem i przyglądamy się Miastu. Dla nas jest to pierwszy kontakt z jego brutalnością, dla dziennikarza zaś to natomiast okazja do tego, by przypomnieć sobie, dlaczego kilka lat temu uciekł od takiego życia. Widzimy zatem, jak władza bezceremonialnie rozprawia się tu z pokojowo protestującymi „Przekształconymi”, którzy pod wodzą Freda Chrystusa chcą walczyć o własne prawa. Poznajemy także urzędującego aktualnie prezydenta, za sprawą pisarskiej działalności Pająka sprzed lat nazywanego dziś Bestią. Mamy okazję pooglądać trochę telewizję, i trzeba przyznać, że nieznacznie tylko ustępuje ona pod względem głupoty temu, co serwuje nam współcześnie to medium. Zwiedzamy targi religijne, gdzie zawieramy znajomość z kilkoma mniej lub bardziej charyzmatycznymi i zakłamanymi kapłanami. Widzimy, jak w przyszłości pokonana została śmierć oraz jak poradzono sobie za zachowaniem pamięci o przeszłości. Na koniec zaś zagłębiamy się w skomplikowaną intrygę związaną z byłą żoną Pająka. Krótko mówiąc, w pełni potwierdza ona, że od miłości jest tylko krok do nienawiści. Zdarzenia toczą się bardzo szybko i dominuje atmosfera totalnego, napędzanego narkotykami chaosu, z którego powoli wyłaniają się główne zarysy specyfiki życia w futurystycznym mieście.
Poznawanie Miasta jest niezwykle intrygujące nie tylko za sprawą szalonej narracji, ale także – a może przede wszystkim – dzięki świetnym rysunkom Daricka Robertsona. Wypełnione detalami, niezwykle szczegółowe a zarazem bardzo ekspresyjne kadry sprawiają, że można wręcz poczuć duszną, brudną i gęstą atmosferę panującą w tym świecie. To wrażenie dodatkowo wzmacniają odrobinę psychodeliczne, pstrokate kolory. Przyglądając się graficznej warstwie komiksu koniecznie trzeba zwrócić uwagę na okładki poszczególnych zeszytów. Autorem trzech pierwszych (w tym także tej, która zdobi okładkę całego tomu) jest Geof Darrow i w swoim stylu zarzuca je dziesiątkami drobnych szczegółów składających się na efektowną całość. Trzy kolejne – dzieło Franka Quitely’ego – utrzymane są w innej stylistyce, a ostatnia z nich nieodparcie kojarzy się z grafikami samego Moebiusa. Pozostałe okładki zostały stworzone przez Daricka Robertsona i mają znacznie bardziej undergroundowy charakter.
Na podstawie lektury pierwszego tomu można stwierdzić, że ta wydawana w latach 1997-2002 seria, nie straciła nic ze swej atrakcyjności i drapieżności. Choć dziś wiele pomysłów decydujących przed dwudziestu laty o oryginalności tej cyberpunkowej opowieści, może sprawiać wrażenie mało odkrywczych i niezbyt szokujących, to trzeba pamiętać, że w czasach, gdy seria debiutowała, było inaczej. Zresztą siła tego komiksu nie tkwi w kreacji samego miasta i jego ekstrawaganckich mieszkańców, ale w specyficznej narracji oraz przenikliwości dziennikarsko-publicystycznego spojrzenia na świat reprezentowanego przez głównego bohatera. Zasadniczą osią komiksu jest bowiem specyficzne dziennikarstwo uprawiane przez Pająka. Wściekły, pełen nienawiści do świata oraz ludzi publicysta, całkowicie i otwarcie rezygnuje z jakiegokolwiek obiektywizmu w pełni angażując się w opisywane zdarzenia i relacjonując je na bieżąco dla swoich czytelników. Chłonie je, przetrawia i przetwarza na żarliwe teksty, które stają się ważnym elementem opisywanej rzeczywistości. Odbiorca tekstów Pająka nabiera ochoty do działania i buntu, a czytelnik komiksu ma okazję śledzić meandry tego procesu twórczego, który takie reakcje wywołuje. Mimo skrajnego subiektywizmu, dziennikarstwo Pająka jest uczciwe, bo nie próbuje on wmówić swoim czytelnikom, że jest obiektywny. To jest niestety ten rodzaj uczciwości, której próżno szukać w dzisiejszym świecie - szczególnie w polskim kontekście. Współczesnym dziennikarzom tylko się bowiem wydaje, że są niezależni i krytyczni, podczas gdy tak naprawdę sprzyjają jednej lub drugiej stronie narastającego konfliktu, koncentrując się na symulowaniu obiektywizmu. Nie ma raczej nadziei na to, że kogoś takiego jak Pająk Jeruzalem doczekamy się w prawdziwym świecie, tym bardziej warto choć na chwilę przenieść się do realiów wykreowanych przez Elisa i Robertsona.
koniec
13 lipca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Koktajl z wirusów, klonów, zombie i wszystkich złoli
Agata Włodarczyk

26 II 2021

Peter Parker przeżył dość, aby móc wyczuć przekręt oraz zbrodnię nawet bez pomocy pajęczego zmysłu. Kiedy jednak chce sprawdzić, co takiego wyprawia się w New U, naturalny system ostrzegawczy Pająka nie tyle dzwoni, co ryczy głośniej niż syrena alarmowa.

więcej »

Nie każdy elf wygląda jak Legolas
Marcin Osuch

25 II 2021

Nie będę bardzo oryginalny twierdząc, że lubię ładnie wydane komiksy. Duży format (powiększony A4), twarda okładka, dużo materiałów dodatkowych. Taki właśnie jest pierwszy tom „Świata Dryftu”, i, co ważne, zawiera całkiem nieźle zapowiadającą się historię.

więcej »

El Mariachi Death Metal
Marcin Knyszyński

24 II 2021

„100 naboi”, ze scenariuszem Briana Azzarello i rysunkami Eduarda Rissa, to jedna z najlepszych komiksowych serii pod szyldem „DC Vertigo”. Dokładnie sto odcinków wydawanych przez dokładnie dziesięć lat – wszystkie autorstwa dwójki wspomnianych twórców. W 2013 roku, cztery lata po zakończeniu serii, wracają oni do wykreowanego przez siebie uniwersum – w małym meksykańskim miasteczku o nazwie Durango dzieje się źle. Zresztą jak wszędzie w świecie „100 naboi”.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wieczny Punisher
— Andrzej Goryl

Max nierówny komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deadpool w pięciu smakach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ten się śmieje…
— Paweł Ciołkiewicz

Pająk w czarnej… „Dziurze”
— Paweł Ciołkiewicz

Transmetropolitan #3 - recenzja
— Paweł Ciołkiewicz

To Chłopaki pilnują Strażników
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czwarta władza?
— Paweł Ciołkiewicz

Drogi Panie Paróweczko…
— Piotr Niemkiewicz

Fury według Ennisa
— Piotr Niemkiewicz

Tegoż autora

Żebyśmy ze dwa takie czołgi mieli…
— Paweł Ciołkiewicz

Starcie królów
— Paweł Ciołkiewicz

Człowiek po przejściach
— Paweł Ciołkiewicz

Prawdziwy detektyw
— Paweł Ciołkiewicz

Czym skorupka za młodu…
— Paweł Ciołkiewicz

Młot Grzmotu
— Paweł Ciołkiewicz

Odnaleźć szczęście
— Paweł Ciołkiewicz

Strach przed nienazwanym
— Paweł Ciołkiewicz

Kto chciałby żyć wiecznie?
— Paweł Ciołkiewicz

Biznes rozpaczy
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.