Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 marca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Janusz Christa
‹Kajtek i Koko w kosmosie #3: Przyjaciel Jol›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko w kosmosie #3: Przyjaciel Jol
Scenariusz
Data wydania17 października 2018
RysunkiJanusz Christa
KolorJanusz Christa, Arkadiusz Salamoński
Wydawca Egmont
CyklKajtek i Koko w kosmosie, Kajtek i Koko
ISBN9788328135703
Format96s. 216x285mm
Cena39,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Ćwierć wieku później
[Janusz Christa „Kajtek i Koko w kosmosie #3: Przyjaciel Jol” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Przyjaciel Jol”, czyli kolejna odsłona pokolorowanego, najdłuższego polskiego komiksu „Kajtek i Koko w kosmosie” jest jak płyta „Chinese Democracy” Guns N′Roses. Miał się nigdy nie ukazać. Jednak w przeciwieństwie do tego, co zrobił Axl Rose, dzieło Janusza Christy jest udane.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ćwierć wieku później
[Janusz Christa „Kajtek i Koko w kosmosie #3: Przyjaciel Jol” - recenzja]

„Przyjaciel Jol”, czyli kolejna odsłona pokolorowanego, najdłuższego polskiego komiksu „Kajtek i Koko w kosmosie” jest jak płyta „Chinese Democracy” Guns N′Roses. Miał się nigdy nie ukazać. Jednak w przeciwieństwie do tego, co zrobił Axl Rose, dzieło Janusza Christy jest udane.

Janusz Christa
‹Kajtek i Koko w kosmosie #3: Przyjaciel Jol›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko w kosmosie #3: Przyjaciel Jol
Scenariusz
Data wydania17 października 2018
RysunkiJanusz Christa
KolorJanusz Christa, Arkadiusz Salamoński
Wydawca Egmont
CyklKajtek i Koko w kosmosie, Kajtek i Koko
ISBN9788328135703
Format96s. 216x285mm
Cena39,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Porównanie z „Chinese Democracy” jest nieco karkołomne, niemniej wydaje mi się, że słuszne. Fani Guns N′Roses czekali na nie od połowy lat 90. i dostali dopiero w 2009 roku, choć wcześniej wielokrotnie je zapowiadano. Tymczasem „Przyjaciel Jol” w 1992 roku wydawał się na wyciągnięcie ręki. Wtedy to ukazał się album „Kosmiczni piraci′, który był trzecim z planowanych dwunastu, jakie miały składać się na pokolorowaną edycję „Kajtka i Koka w kosmosie”. Niestety okazał się być też ostatnim. Przedsięwzięcie zakończyło się spektakularną klapą, choć na czwartej stronie okładki zapowiadano już dwa kolejne tomy: „Przyjaciel Jol” i „Fatalny rozkaz”. Po dziesięciu latach Egmont wydał co prawda prawie całe dzieło Janusza Christy w jednym tomie, ale utrzymane było w konwencji czarno-białej.
Dopiero w bieżącym roku doczekaliśmy się powtórnego podejścia do edycji kolorowej. Pod względem objętościowym albumy nie odpowiadają tym sprzed lat – są od nich znacznie grubsze, co zapewne skończy się tym, że w efekcie będzie ich mniej, niż dwanaście. Za to wydawnictwo zdobyło dostęp do zaginionych wcześniej pasków komiksowych (które pierwotnie ukazywały się codziennie w gazecie „Wieczór wybrzeża” w latach 1968 – 1972). Niestety pogrubienie tomów sprawiło, że przestały do nich pasować pierwotne tytuły. W związku z tym „Kosmiczni piraci” zostali wchłonięci przez „Twierdzę tyrana”, co w zasadzie pozostało bez znaczenia, niemniej z „Przyjacielem Jolem” jest już problem. Zadebiutował on już bowiem na łamach poprzedniego odcinka, by w niniejszym zniknąć przed jego połową. Może więc lepiej było całość nazwać „Fatalny rozkaz"? Do tego albumu okładkę również zdążył jeszcze stworzyć Christa, choć niewątpliwie jest ona mniej atrakcyjna, niż ogromny pająk z „Przyjaciela Jola”.
No, dobrze, ale kim jest ten Przyjaciel Jol? To jeden z kosmicznych bytów zamieszkujących planetę okrążających gwiazdę Orion, gdzie Kajko i Koko zostali wysłani z pionierską misją przez zespół profesora Kosmosika (w tym miejscu warto zauważyć, że nie ma takiej gwiazdy, a Orion, jak i Pas Oriona to jedynie konstelacje gwiazd, które na dobrą sprawę wcale nie muszą leżeć obok siebie, a tylko tak wyglądają z perspektywy Ziemi). Po licznych przygodach marynarze (a teraz astronauci) zgubili gdzieś swoją rakietę i są rzucani przez los po sąsiednich globach. Jol mieszka na jednym z nich. Jest przedstawicielem rasy rozumnej i do tego czyta w myślach. Potrafi latać, dysponuje ostrym szpikulcem na nosie i z wyglądu przypomina przerośniętego komara (choć sympatyczniejszego). Niegdyś jego rasa służyła cudownym istotom zamieszkującym planetę. Niestety w wyniku potężnego kataklizmu ich cywilizacja legła w gruzach, a oni sami zamienili się w rządnych krwi dzikusów, składających ofiary stworowi, który musi być kosmicznym krewnym pająka krzyżaka.
Jol przez jakiś czas towarzyszy parze bohaterów, mających niebywałą umiejętność pakowania się w kłopoty (w czym bryluje Koko). Pod względem fabularnym mamy więc podobną sytuację, jak w „Twierdzy tyrana”, gdzie przez większość czasu marynarze ocierali się o śmierć, nieumiejętnie postępując z miejscową fauną i florą. Tu jak zwykle Christa dał upust swojej wyobraźni, tworząc fantastyczne, często drapieżne rośliny i najdziwniejsze istoty żyjące (na przykład jadoptakojada). A jednak mam wrażenie, że co za dużo, to niezdrowo. Był moment, kiedy zapragnąłem, by wreszcie akcja została lekko pchnięta do przodu.
Na szczęście nie musiałem długo czekać. Druga połowa komiksu, kiedy to Kajtek i Koko trafiają na planetę dwóch zwalczających siebie od tysiącleci klanów to mistrzostwo świata, zarówno pod względem przygodowym, jak i satyry na wojnę i prowadzące do niej ekstremalne nacjonalizmy. Tego typu nienachalną głębię z morałem lubię u Christy najbardziej.
Jak zwykle w przypadku Egmontu, postarano się o elegancką edycję na kredowym papierze. Również kolorystyka jest jakby mniej intensywna, niż w poprzednich tomach, co akurat odbieram na plus. Krótko mówiąc, nie pozostaje nic innego, tylko kupować i czytać. Przy okazji można odkryć parę detali, które w przyszłości zostaną wykorzystane przez autora przy tworzeniu przygód Kajka i Kokosza. Zabawa jest zatem podwójna.
koniec
7 listopada 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kobieta ich bije
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

2 III 2024

Krasnoludy w Świecie Akwilonu zrzeszają się w pięciu bractwach. Do tej pory poznaliśmy wszystkie, poza jednym – Bractwem Tarczy. Teraz czas to nadrobić w albumie „Tiss z Bractwa Tarczy”.

więcej »

Coraz bardziej wybuchowo
Dagmara Trembicka-Brzozowska

29 II 2024

Takie serie dla młodzieży jak „Amulet” powinny pojawiać się częściej w polskim komiksowie: tematyka świetnie dobrana do grupy wiekowej, mieszczącej się pomiędzy publikacjami dziecięcymi a dla dorosłych, do tego nie udaje, że ma na celu dydaktyzm oraz nie infantylizuje treści.

więcej »

Diabeł tkwi na każdej stronie
Dagmara Trembicka-Brzozowska

28 II 2024

W ogromnym, ciągle rozbudowywanym portfolio komiksów dziecięcych od Egmontu zwykle znajdziemy pięknie rysowane, zabawne, często mądre tytuły. „Diabełki” do nich nie należą.

więcej »

Polecamy

Superheroizm psychodeliczny

Niekoniecznie jasno pisane:

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część druga
— Marcin Knyszyński

Pusta jest jego ręka! Część pierwsza
— Marcin Knyszyński

Superbohater zza biurka
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Komiksowe pożegnanie
— Marcin Osuch

Kajko i Kokosz dla zaawansowanych i nie tylko
— Marcin Osuch

Jak to z tym Relaxem było
— Marcin Osuch

Finał najdłuższej przygody w historii polskiego komiksu
— Maciej Jasiński

Materiał na film
— Marcin Osuch

Czysta przyjemność
— Marcin Osuch

Znacie? Tak się Wam tylko wydaje
— Marcin Osuch

Prawie jak w Mirmiłowie
— Maciej Jasiński

Czas wrócić do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Baśń dla dużych i małych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Kobieta ich bije
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

40 najgorszych okładek płyt 2023 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W oparach nostalgii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Strzelając z łuku trzema strzałami na raz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych rozczarowań muzycznych 2023 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Orkowie na ugorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gryź, żuj, przełykaj!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 najlepszych płyt 2023 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan ukrzyżowany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A czy ty zniósłbyś karzące spojrzenie?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.