Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Brian Michael Bendis, Sara Pichelli
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #114: Ultimate Comics Spider-Man: Kim jest Miles Morales?›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #114: Ultimate Comics Spider-Man: Kim jest Miles Morales?
Tytuł oryginalnyUltimate Comics Spider-Man: Who Is Miles Morales?
Scenariusz
Data wydania5 kwietnia 2017
RysunkiSara Pichelli
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-282-0355-6
Format128s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Udane zastępstwo
[Brian Michael Bendis, Sara Pichelli „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #114: Ultimate Comics Spider-Man: Kim jest Miles Morales?” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś Czarny Spider-Man nikogo nie dziwi, ale jego pojawienie się w 2011 roku stanowiło niemałą sensację. O tym, jak do tego doszło dowiecie się sięgając po sto czternasty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela „Ultimate Comics Spider-Man: Kim jest Miles Morales?”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Udane zastępstwo
[Brian Michael Bendis, Sara Pichelli „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #114: Ultimate Comics Spider-Man: Kim jest Miles Morales?” - recenzja]

Dziś Czarny Spider-Man nikogo nie dziwi, ale jego pojawienie się w 2011 roku stanowiło niemałą sensację. O tym, jak do tego doszło dowiecie się sięgając po sto czternasty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela „Ultimate Comics Spider-Man: Kim jest Miles Morales?”.

Brian Michael Bendis, Sara Pichelli
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #114: Ultimate Comics Spider-Man: Kim jest Miles Morales?›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #114: Ultimate Comics Spider-Man: Kim jest Miles Morales?
Tytuł oryginalnyUltimate Comics Spider-Man: Who Is Miles Morales?
Scenariusz
Data wydania5 kwietnia 2017
RysunkiSara Pichelli
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-282-0355-6
Format128s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Seria „Ultimate” została powołana do życia w 2000 roku, aby wprowadzić świat Marvela w nowe millenium. Zasadniczo mieliśmy do czynienia z dobrze znanymi postaciami, ale sformatowanymi do cyfrowych czasów. A jednak, od swoich klasycznych odpowiedników, różniło ich coś więcej, niż strój i fakt, że ciocia May buszuje w internecie. Przy zachowaniu szkieletu charakterystycznego postaci, inaczej się zachowywały i posiadały inną historią. Dało się to zauważyć zwłaszcza w nieco późniejszych wydawnictwach, kiedy świat Ultimate nieco okrzepł. Albowiem rzucony na pierwszy ogień Spider-Man był stosunkowo wiernym odzwierciedleniem samego siebie. Przynajmniej na początku.
Po dziesięciu latach scenarzysta serii Brian Michael Bendis uznał, że czas na radykalną odmianę i uśmiercił Petera Parkera. Nie zamierzał jednak pozostawiać po nim pustki, tylko wypełnił ją Milesem Moralesem. O tym, jak do tego doszło, opowiada właśnie omawiana pozycja. Otrzymujemy w niej szybkie wprowadzenie, przedstawiające trzynastoletniego pół Afroamerykanina, pół Latynosa, który zyskał nadludzkie moce w wyniku ugryzienia radioaktywnego pająka. Sprawnie zarysowano również świat, w którym się porusza, rodziców, ich konflikt ze stryjem Milesa (działającym, jako Prowler), aż wreszcie to, co sprawiło, że postanowił przywdziać strój Spidera i tak, jak on walczyć ze złem.
Niby jest podobnie, a jednak inaczej. Moralesa cechuje inna wrażliwość, niż Parkera, pochodzą z różnych środowisk, dzielą ich inne wspomnienia i wreszcie są w innym wieku. Bendisowi całkiem nieźle udało się uchwycić te różnice, pokazując, że nie ma zamiaru tworzyć kopii popularnego herosa, a całkiem autonomiczną postać z krwi i kości. To właśnie założenie sprawiło, że fani stosunkowo bezboleśnie zaakceptowali Milesa. Do dziś, pomimo licznych alternatywnych wcieleń Spider-Mana, jak Spider Gwen, Spider Noir itp., to właśnie Morales jest najciekawszym dublerem Petera. Poza świetnym strojem ma bowiem charyzmę i swoją opowieść.
Niestety jest też ciemna strona jego popularności. Wzorując się na jego dobrym odbiorze, szefostwo Marvela zaczęło masowo podmieniać swoich czołowych bohaterów, zmieniając im kolor skóry, płeć, czy orientację seksualną, co nie zawsze miało swoje uzasadnienie. Poza tym, co za dużo, to niezdrowo.
Wracając do „Ultimate Comics Spider-Man”, to poza Bendisem, całkiem nieźle spisała się również odpowiedzialna za rysunki Sara Pichelli. Kontynuuje ona styl, do którego przyzwyczaił nas Mark Bagley, jednocześnie dodając nieco od siebie. Wciąż mamy do czynienia z dynamicznymi, przestrzennymi kadrami, ale jednak bardziej panuje nad emocjami bohaterów, które Bagley lubił uwypuklać. Dzięki temu wszystko staje się bliższe naszej rzeczywistości.
Przyznam, że z początku nie mogłem zaakceptować pomysłu, by uśmiercić Petera Parkera i zastąpić go Milesem Moralesem. Widziałem w tym przejaw nadgorliwości w kreowaniu poprawności politycznej i złamanie świętych tradycji. Ostatecznie przekonałem się do niego, bo kiedy przeczyta się komiksy o jego przygodach, po prostu nie sposób go nie polubić. W końcu zastępstwo dotyczyło tylko świata Ultimate.
koniec
9 marca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Techno-magia
Marcin Knyszyński

18 VI 2024

Kontynent afrykański nie jest raczej kojarzony z postępem technologicznym – nawet popkultura lokuje tak zwaną science fiction bliskiego zasięgu zazwyczaj poza Czarnym Lądem. Powszechnie znanym wyjątkiem jest marvelowska Wakanda, ale w jej przypadku chodzi o głównie celowy, trochę zabawny i mało realny nawet w nieokreślonej przyszłości kontrapunkt wobec rzeczywistości. Trzyczęściowy „Dayak” wydany przez wydawnictwo Kurc jest swego rodzaju anty-Wakandą. Technologia i nowoczesność nie niosą tu (...)

więcej »

Daleki krewny „Imienia róży”
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 VI 2024

„Magowie” to czwarta z kolei seria rozgrywająca się we wciąż rozrastającym się Świecie Akwilonu. Jej drugi tom „Eragan” pokazuje, że pomimo intensywnej eksploatacji tematu, wciąż można z niego wycisnąć coś ciekawego.

więcej »

Oddział wyrzutków
Marcin Knyszyński

16 VI 2024

Harlan Ellison jest legendą science fiction – w 2018 roku doczekaliśmy się w Polsce „Tego, co najlepsze” w jego twórczości dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka. Ellison niestety zmarł dokładnie w tym roku – teraz po sześciu latach, dzięki Egmontowi, możemy uzupełnić naszą wiedzę na temat jego twórczości o kolejny, dość niecodzienny element. W 2013 roku, we współpracy z amerykańskim grafikiem Paulem Chadwickiem, przedstawił światu opowieść w dość niezwykłej jak na niego formie.

więcej »

Polecamy

Ambasadorka pokoju

Niekoniecznie jasno pisane:

Ambasadorka pokoju
— Marcin Knyszyński

Jedenaście lat Sodomy
— Marcin Knyszyński

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kosmos taki wielki, a Avengers malutcy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hail Kapitanie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Burzy zmysłów nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ubogi klon
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjdzie Galactus i wyrówna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

A więc do przodu!
— Andrzej Goryl

Celestianie i pierwsi herosi
— Andrzej Goryl

Żegnaj Peter
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Poznajmy ich jeszcze raz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Forpoczta kinowego uniwersum
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Proces „Procesu Jean Grey”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Daleki krewny „Imienia róży”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szczątkowo oryginalne
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatni Ostatni Człowiek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stary ork i może
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie tylko Siara, czyli 10 piosenek Janusza Rewińskiego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Normanie, powtarzasz się
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Galaktyczny syndrom sztokholmski
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Niech żyje król!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiksowe Top 10: Kwiecień 2024
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sześćdziesiąt lat minęło…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.