Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jeff Lemire, Humberto Ramos
‹Extraordinary X-Men #1: Przystań›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułExtraordinary X-Men #1: Przystań
Scenariusz
Data wydania23 stycznia 2019
RysunkiHumberto Ramos
Wydawca Egmont
CyklExtraordinary X-Men, X-men
ISBN9788328134881
Format120s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Extraordinary X-Men: Przystań X #1 - recenzja
[Jeff Lemire, Humberto Ramos „Extraordinary X-Men #1: Przystań” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po wstrząsie, jaki X-Menom zaserwował scenarzysta Brian Michael Bendis, ciężko jest wymyślić coś bardziej szokującego. Te trudne zadanie powierzono Jeffowi Lemire′owi, wraz z nowym otwarciem serii po „Tajnych Wojnach”, a mianowicie „Extraordinary X-Men: Przystań X”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Extraordinary X-Men: Przystań X #1 - recenzja
[Jeff Lemire, Humberto Ramos „Extraordinary X-Men #1: Przystań” - recenzja]

Po wstrząsie, jaki X-Menom zaserwował scenarzysta Brian Michael Bendis, ciężko jest wymyślić coś bardziej szokującego. Te trudne zadanie powierzono Jeffowi Lemire′owi, wraz z nowym otwarciem serii po „Tajnych Wojnach”, a mianowicie „Extraordinary X-Men: Przystań X”.

Jeff Lemire, Humberto Ramos
‹Extraordinary X-Men #1: Przystań›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułExtraordinary X-Men #1: Przystań
Scenariusz
Data wydania23 stycznia 2019
RysunkiHumberto Ramos
Wydawca Egmont
CyklExtraordinary X-Men, X-men
ISBN9788328134881
Format120s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Przystań i odpocznij
Szefowie Marvela chyba bardzo nie lubią swoich mutantów. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie, jeśli patrzy się na to w jakie tarapaty ich pakują. Tylko w ostatnim czasie zredukowano ich liczbę za sprawą działań Scarlet Witch, zniszczono ich oazę, czyli Genoshę, stoczyli bój z Avengers, aż wreszcie ludzie jeszcze bardziej ich znienawidzili po rozproszeniu mgieł Terrigenu, które uwalniały w homo sapiens geny Inhumans. Do tego zginął Cyclops, a drużyna X-Men musi się ukrywać. Choć wybrała na to dość specyficzne miejsce, a mianowicie piekielny zakątek zwany Limbo. Ma to uchronić mutantów przed zabójczym dla nich wpływem terrigenowej „ospy M”.
Tym razem tradycję szkoły Xaviera stara się podtrzymać Storm, która ma w tym pewne doświadczenie. Na nowo organizuje grupę i wyszukuje ocalałych mutantów. I w tym miejscu najlepiej widać, że scenarzyście chodziło o swoisty powrót do korzeni. Obok władczyni żywiołów, napotykamy starych znajomych, choć zdecydowanie zmienionych. Oprócz rzucającego kąśliwe teksty Icemana, czy Forge′a, widzimy robota Cerebrę, która została obudowana zbroją Sentinela, Colossusa z brodą, o wiele dojrzalszą Magik i Nightcrawlera, który zachowuje się jak nie on, cytując fragmenty Biblii. Jednak najgorętszą parą w zestawie jest niewątpliwie młodziutka, przybywająca z przeszłości Jean Grey i Staruszek Logan, który zawieruszył się z alternatywnej przyszłości. Pomimo różnicy wieku, między tą dwójką zdecydowanie iskrzy i stanowi ona motor napędowy emocjonalnej strony komiksu.
Bo poza tym mamy nieustającą akcję. Wciąż ktoś z kimś walczy, czy to w pojedynkach indywidualnych, czy też zakrojonych na masową skalę. Postacie w zasadzie nie mogą się wypowiedzieć normalnie, tylko w kółko przekrzykują odgłosy wybuchów. Po takim autorze, jak Jeff Lemire, spodziewałem się więcej finezji. Widać wyraźnie, że ma swoją koncepcję na nowych X-Menów, ale wydawnictwo odgórnie hamuje jego zapędy. Nie wiem, czy nie okaże się to w dalszej perspektywie jego kamieniem u szyi. W końcu już niejeden ceniony scenarzysta poległ w starciu z homo superior. A może to tylko rozgrzewka, która ma atrakcyjną i wartką akcją przyciągnąć nowych czytelników? Oby tak było.
Głównym rysownikiem nowej serii został Humberto Ramos, człowiek, który przed długi czas zajmował się Spider-Manem. Nie jest to mój ulubiony artysta. Przyznam, że nie akceptuję jego cartoonowej kreski i tych wszystkich powykrzywianych, nienaturalnych twarzy. Choć uczciwie muszę przyznać, że ciekawie odświeżył wygląd niektórych postaci, ze szczególnym wskazaniem na Storm i Colossusa. Nie najgorzej wypada również w spokojniejszych momentach. Niestety, kiedy przechodzimy do akcji, w kadrach zaczyna panować chaos. Czasem dokładnie nie wiadomo czyją rękę, czy nogę oglądamy. A w ekstremalnych sytuacjach wcale nie jesteśmy pewni tego, co widzimy. Wiem, że Ramos ma wiernych zwolenników, ja natomiast cieszę się, że zostawił wreszcie w spokoju Petera Parkera. X-Men w takiej wersji jakoś lepiej wypadają.
„Przystań X” miała być nowym wielkim otwarciem, któremu sens miały nadać hitowe nazwiska. Na razie efektu „wow” nie ma. Jednak, jak już mówiłem, poczekajmy aż akcja się rozkręci. Wierzę w Jeffa Lemire′a.
koniec
22 kwietnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Hołd niemalże wzorcowy
Maciej Jasiński

16 VIII 2022

15 listopada 2008 roku zmarł Janusz Christa. Redakcja „Zeszytów Komiksowych” zrobiła wówczas najlepsze, co mogli – przygotowała numer poświęcony twórcy Kajka i Kokosza, który ukazał się pół roku później. I jest to do dziś jedyna tak obszerna publikacja poświęcona osobie i twórczości tego wybitnego polskiego komiksiarza.

więcej »

Tam piekło twe, gdzie serce twoje
Marcin Knyszyński

15 VIII 2022

Egmont bardzo konsekwentnie podszedł do tematu zbiorczych edycji „Hellblazera” – w lipcu otrzymaliśmy trzeci, ostatni tom autorstwa Jamesa Delano. To właśnie ten Brytyjczyk, stworzył postać Johna Constantine’a od podstaw – opierając się na kilku podstawowym założeniach Alana Moore’a. W życiu ulicznego maga z Liverpoolu skończył się pewien etap – zobaczymy dziś jak to wyglądało.

więcej »

Pożegnanie z Dzikim Zachodem
Maciej Jasiński

14 VIII 2022

W ostatnich miesiącach wydawnictwo Egmont zaprezentowało trzy tomy serii "Lucky Luke", będące ostatnimi, jakie narysował Morris. Niestety, nie są to najlepsze komiksy tego powstającego przez wiele dekad cyklu. Ale problem w mniejszym stopniu dotyczy ilustracji, ocenę tych albumów mocno obniżają scenariusze, które są o wiele mil poniżej poziomu tych, które w najlepszych czasach serii stworzył Rene Goscinny.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Bombastyczne łowy Kravena
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

So 90’s…
— Marcin Knyszyński

Tradycja i postmodernizm
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A idź pan stąd (z hukiem)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

En Sabah Nur po raz kolejny…
— Andrzej Goryl

Wszystko co najgorsze w Marvelu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czyszczenie przedpola
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: I ty możesz zostać Spider-Manem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Dziecko, które pamiętało gwiazdy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Świat Ultimate jest już zmęczony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drobna usterka w maszynce
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tygielek, nie tygiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gdzie są „Yansy” z tamtych lat?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajomość serialu nie jest niezbędna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szefowa z piekła rodem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrodzony z wątpliwości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiks na przeczekanie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Za Midgard!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.