Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Sławomir Kiełbus, Maciej Kur
‹Kajko i Kokosz: Nowe Przygody #3: Królewska Konna›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajko i Kokosz: Nowe Przygody #3: Królewska Konna
Scenariusz
Data wydania5 czerwca 2019
RysunkiSławomir Kiełbus
KolorPiotr Bednarczyk
Wydawca Egmont
CyklKajko i Kokosz - Nowe Przygody, Kajko i Kokosz
ISBN9788328135604
Format48s. 216x285mm
Cena24,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Poszukiwani nowi zbójcerze
[Sławomir Kiełbus, Maciej Kur „Kajko i Kokosz: Nowe Przygody #3: Królewska Konna” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Oto jest, pierwsza pełnometrażowa opowieść o Kajku i Kokoszu po odejściu Janusza Christy. Podejrzewam, że młodsi fani przygód Kajka i Kokosza, nie obciążeni - jak ja - doświadczeniem zbierania pojedynczych odcinków ze Świata Młodych, mogliby umieścić „Królewską konną” wysoko w ewentualnym rankingu najlepszych albumów KiK.

Marcin Osuch

Poszukiwani nowi zbójcerze
[Sławomir Kiełbus, Maciej Kur „Kajko i Kokosz: Nowe Przygody #3: Królewska Konna” - recenzja]

Oto jest, pierwsza pełnometrażowa opowieść o Kajku i Kokoszu po odejściu Janusza Christy. Podejrzewam, że młodsi fani przygód Kajka i Kokosza, nie obciążeni - jak ja - doświadczeniem zbierania pojedynczych odcinków ze Świata Młodych, mogliby umieścić „Królewską konną” wysoko w ewentualnym rankingu najlepszych albumów KiK.

Sławomir Kiełbus, Maciej Kur
‹Kajko i Kokosz: Nowe Przygody #3: Królewska Konna›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajko i Kokosz: Nowe Przygody #3: Królewska Konna
Scenariusz
Data wydania5 czerwca 2019
RysunkiSławomir Kiełbus
KolorPiotr Bednarczyk
Wydawca Egmont
CyklKajko i Kokosz - Nowe Przygody, Kajko i Kokosz
ISBN9788328135604
Format48s. 216x285mm
Cena24,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Smerfy”, „Lucky Luke”, „Asteriks” to serie, których twórcy stali się legendą europejskiego komiksu. I chyba nikogo już nie dziwi, że serie te są kontynuowane, chociaż ich autorzy albo nie żyją, albo odeszli na emeryturę. U nas takiego zwyczaju dotychczas nie było. No, może z małym wyjątkiem jakim stał się „Kapitan Żbik” ale to nieco inny przypadek. I chyba nikt przez długi czas nie wyobrażał sobie, że mogą pojawić kontynuacje takich klasyków jak „Antresolka profesorka Nerwosolka”, „Tytus, Romek i A’Tomek”, „Kleks” czy „Kajko i Kokosz” narysowane ręką nowych rysowników. Z jakiegoś powodu padło tę ostatnią pozycję. Dlaczego? Powodów może być kilka. Po pierwsze nieodżałowany Janusz Christa stworzył najpełniejszy świat ułatwiając potencjalnym kontynuatorom budowanie w nim kolejnych historii. Mamy pełny panteon charakterystycznych postaci, które praktycznie wypełniają dziewięćdziesiąt procent akcji. Mamy bardzo dobrze zdefiniowane lokalizacje, w których rozgrywa się większość wydarzeń. I zapewne nie bez znaczenia jest fakt, że ktoś chciał sprzedać prawa autorskie, a ktoś chciał jego kupić, mając pomysł na ich wykorzystanie.
Dobra, tyle dygresji na temat przejmowania i kontynuowania znanych, kultowych wręcz serii. A sam komiks? Cóż, trzeba się zgodzić z opisem wydawcy – „Królewska Konna” została stworzona „z szacunkiem dla ducha oryginału”. Mirmił mirmiłuje, Lubawa ordynuje, Łamignat zbójuje, Jaga czaruje i tak dalej. Zaczyna się klasycznie: od zbójcerzowego knucia. Skutek jest taki jak zawsze, ale zaraz po tym zaczyna się główny wątek. Kajko i Kokosz spotykają w lesie zagubione dziewczę o imieniu Salwa, która okazuje się być siostrą stryjeczną Mirmiła (aczkolwiek jest od niego dużo młodsza). Problem z Salwą polega na tym, że ciągle się śmieje: ze wszystkiego i ze wszystkich. Jak łatwo się domyśleć, po dłuższej chwili staje się to irytujące. Jakże duże musi być więc zdziwienie dwójki naszych wojów, gdy dostają od Mirmiła polecenie odeskortowania jego kuzynki do rodzinnego grodu. Taka wyprawa to wspaniały pretekst dla scenarzysty do wpakowania głównych bohaterów w niezliczone tarapaty. Jest tego bez liku, ale, jak napisałem wyżej, „z szacunkiem dla oryginału” – czyli w stylu Christy.
Punktem zwrotnym jest wstąpienie Kokosza do tytułowej Królewskiej Konnej, czyli elitarnej jednostki pilnującej porządku w królestwie. Zgadnijcie, komu wystawił pierwszy mandat? Trzeba przyznać, że autorzy twórczo i pomysłowo wykorzystali dziedzictwo Janusza Christy. Wyjątkowo dobrze wypadło im eksploracja wątków ze Zbójcerzami, a pomysł z rekrutacją nowych kandydatów to mistrzostwo świata. Dodatkową zabawą może być wyszukiwanie nawiązań do starszych albumów – Mirmił popija ze złotego pucharu, w karczmie wiszą podobizny praktycznie wszystkich łotrów z poprzednich części. Pewnie takich mrugnięć do czytelnika jest więcej. Graficznie „Królewska Konna” również zachowuje szacunek. Sławomir Kiełbus nie podrabia oryginału, nadając kresce swój styl, ale pozostaje w stylistyce stworzonej przez Christę.
Młodsi fani Kajka i Kokosza z pewnością będą się dobrze bawić przy lekturze „Królewskiej Konnej” (sprawdziłem we własnym domu), ale też czytelnicy, tak jak ja wychowani na Świecie Młodych, powinni po lekturze mieć pozytywne odczucia. Ten album to naprawdę kawałek porządnej komiksowej roboty.
koniec
31 maja 2019

Komentarze

« 1 2
12 VI 2019   14:17:13

Biorąc pod uwagę, że Biblia kończy się Apokalipsą, sequel musiałby opisywać życie w Mieście Świętym - Jeruzalem Nowym (ewentualnie w "jeziorze ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok" i gdzie mają "cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków").

13 VI 2019   17:46:22

@zyx- sequel Biblii to bardzo głupi pomysł, szczególnie przy zachowaniu ducha oryginału. Wyobraźcie sobie, kto chciałby czytać współczesną książkę, gdzie połowa rozdziałów brzmi następująco:
" i poślubił Jan, syn Stefana, wnuk Teodora z rodziny Kowalowskich, spokrewnionych po kądzieli z Waliborskimi, Janinę z domu Chrzęszcz, córkę Edmunda i Zofii z domu Pędzikowej. I mieli dzieci siedmioro, pierwszego Krzysztofa, któren wziął i zmarł w wieku lat 83 ..."

13 VI 2019   18:59:27

Tak w sumie to spore fragmenty "Silmarillionu" były napisane w podobnej manierze :>

13 VI 2019   22:11:09

@freynir
"...kto chciałby czytać współczesną książkę..."
To zależy tylko od tego ile milionów dolarów wpompowano by w reklamę. Np. "autorytet" w rodzaju zdobywcy nagrody Nobla za nic, czyli Barack Obama mówiący w telewizyjnym spocie: "to książka, która zmieniła moje życie", itd.
"Duch oryginału" to tylko slogan dla naiwnych, którzy by się na tę reklamę złapali.
I wreszcie najważniejsze: większość nabywców nawet by nie zajrzała do środka, ważne, że ładnie na półce wygląda i wypada mieć.


« 1 2

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak zbudowano Donżon?
Maciej Jasiński

17 V 2021

Pierwszy tom serii „Donżon” był moim zdaniem najlepszym komiksem wydanym w Polsce w 2019 roku. Dlatego na drugą część czekałem z niecierpliwością i w końcu trafił w moje ręce. Tym razem jest to znacznie obszerniejszy tom, zawierający aż osiem albumów opowiadających o wydarzeniach, które doprowadziły do zbudowania donżonu. Są one oznaczone jako cykl „Donżon: Świt”, ale ten album zawiera również dwa komiksy z serii „Donżon: Monstra”, które przedstawiają historie konkretnych bohaterów, łączące się (...)

więcej »

Różowa inwazja
Marcin Knyszyński

17 V 2021

Non Stop Comics kontynuuje „Mercy” – komiks autorstwa Mirki Andolfo, w którym horror miesza się z westernem i awanturniczą przygodą. No, przynajmniej tak określany jest w wielu recenzjach. Tymczasem wszystkich tych elementów jest tu jak na lekarstwo – a w ostatecznym rozrachunku to nawet dobrze. Wracamy do Stanów Zjednoczonych dziewiętnastego wieku w okolice Seattle.

więcej »

Tajemnica złotej maczety: Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
Konrad Wągrowski

16 V 2021

Nareszcie! W piątym zeszycie „Tajemnicy złotej maczety” otrzymujemy dokładnie to, czego oczekiwaliśmy (jako dzieci) od tego cyklu: wojenną akcję od pierwszej do ostatniej strony.

więcej »

Polecamy

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!

Tajemnica złotej maczety:

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Jak za starych, dobrych czasów
— Paweł Ciołkiewicz

Esensja czyta dymki: Sierpień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Historia w obrazkach: „Alek” versus III Rzesza
— Sebastian Chosiński

Historyczny półkomiks praktyczny
— Sebastian Chosiński

Krótko o komiksach: Sierpień 2003
— Sebastian Chosiński, Artur Długosz, Daniel Gizicki

Tegoż autora

Ile to jest w kocich minutach?
— Marcin Osuch

Stary, dobry Garfield
— Marcin Osuch

Wzbudza strach w ofiarach na całym świecie
— Marcin Osuch

Za dużo wątków
— Marcin Osuch

Pozorna sztampa
— Marcin Osuch

Byle nie na Itakę
— Marcin Osuch

Szpiegowska opowieść z odrobiną seksizmu
— Marcin Osuch

Nie każdy elf wygląda jak Legolas
— Marcin Osuch

Kumple Boby Fetta
— Marcin Osuch

Niech to piorun
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.