Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Dan Abnett, Wellington Alves, Mahmud Asrar, Reilly Brown, C.B. Cebulski, Bong Dazo, Jay Faerber, Christos N. Gage, Andy Lanning, Carlos Magno, Adriana Melo, Graham Nolan, Paolo Pantalena, Paul Pelletier, Ramon Pérez, Harvey Tolibao
‹Wojna królów›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWojna królów
Scenariusz
Data wydania12 sierpnia 2020
RysunkiHarvey Tolibao, Paul Pelletier, Ramon Pérez, Reilly Brown, Wellington Alves, Bong Dazo, Mahmud Asrar, Carlos Magno, Adriana Melo, Graham Nolan, Paolo Pantalena
Wydawca Egmont
CyklX-men
ISBN9788328196780
Format420s. 170x260mm
Cena119,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

A jak poszedł król na wojnę…
[Dan Abnett, Wellington Alves, Mahmud Asrar, Reilly Brown, C.B. Cebulski, Bong Dazo, Jay Faerber, Christos N. Gage, Andy Lanning, Carlos Magno, Adriana Melo, Graham Nolan, Paolo Pantalena, Paul Pelletier, Ramon Pérez, Harvey Tolibao „Wojna królów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na to wydarzenie czekaliśmy od jakiegoś czasu. „Wojna królów” to zwieńczenie sagi o despotycznym, samozwańczym władcy Shi′ar, Wulkanie, który w obłąkańczym akcie zemsty podpalił o jedną galaktykę za dużo.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A jak poszedł król na wojnę…
[Dan Abnett, Wellington Alves, Mahmud Asrar, Reilly Brown, C.B. Cebulski, Bong Dazo, Jay Faerber, Christos N. Gage, Andy Lanning, Carlos Magno, Adriana Melo, Graham Nolan, Paolo Pantalena, Paul Pelletier, Ramon Pérez, Harvey Tolibao „Wojna królów” - recenzja]

Na to wydarzenie czekaliśmy od jakiegoś czasu. „Wojna królów” to zwieńczenie sagi o despotycznym, samozwańczym władcy Shi′ar, Wulkanie, który w obłąkańczym akcie zemsty podpalił o jedną galaktykę za dużo.

Dan Abnett, Wellington Alves, Mahmud Asrar, Reilly Brown, C.B. Cebulski, Bong Dazo, Jay Faerber, Christos N. Gage, Andy Lanning, Carlos Magno, Adriana Melo, Graham Nolan, Paolo Pantalena, Paul Pelletier, Ramon Pérez, Harvey Tolibao
‹Wojna królów›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWojna królów
Scenariusz
Data wydania12 sierpnia 2020
RysunkiHarvey Tolibao, Paul Pelletier, Ramon Pérez, Reilly Brown, Wellington Alves, Bong Dazo, Mahmud Asrar, Carlos Magno, Adriana Melo, Graham Nolan, Paolo Pantalena
Wydawca Egmont
CyklX-men
ISBN9788328196780
Format420s. 170x260mm
Cena119,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Wulkan, czyli Gabriel Summers, brat Cyclopsa i Havoka z X-Men, przez lata był więźniem Shi′ar. Kiedy udało mu się uwolnić, poprzysiągł zemstę na swoich oprawcach. Pomogło mu w tym szczęście i fakt, że jest mutantem potężniejszym, niż ktokolwiek z jego rodziny. By upokorzyć Imperium, dzięki manipulacjom, udało mu się zostać jego władcą. To mu jednak nie wystarczyło. Teraz ruszył na podbój innych światów. O tych wydarzeniach mogliśmy przeczytać w kolejno wydawanych przez Egmont, grubaśnych tomach z serii Marvel Classic: „X-Men: Mordercza geneza”, „X-men: Powstanie i upadek Imperium Shi′ar”, oraz „Wojna królów: Preludium”.
Teraz przyszedł czas na kulminacyjne starcie. Wulkan rozpętał wojnę na wszystkich znanych mu frontach i co najgorsze, na wielu z nich wygrywa. Pomaga mu w tym słynna Straż Imperialna z mocarnym Gladiatorem na czele. Przy tej potędze resztki X-Men i Starjammers, którzy wspierają rebelię, na czele której stoi była cesarzowa Shi′ar Lilandra, wydają się nic nieznaczącym pyłkiem. A jednak pycha i obłęd uzurpatora, prowadzą go na manowce. Zaatakował bowiem innego galaktycznego giganta – Imperium Kree. Choć to obecnie boryka się z kryzysem władzy, pozostaje mocnym przeciwnikiem. Być może zbyt mocnym, ponieważ chcący ratować poddanych, przewodzący Kree Ronan Oskarżyciel oddał pełnię władzy Black Boltowi z Inhumans, widząc w nim nadzieję na rozkwit swojej rasy.
Co tu dużo mówić, intryga rozpisana na kilka lat i mnóstwo serii, zarówno regularnych, jak i wydań specjalnych, poraża swoim rozmachem. Problem polega jednak na tym, by rozdmuchane i zwielokrotnione wątki połączyć w jedną całość. Aby tak się stało, na straży projektu stanęło dwóch scenarzystów Dan Abnett i Andy Lanning, którzy kontrolowali poczynania innych kolegów po fachu. I trzeba przyznać, że udało im się zapanować nad całością. „Wojna królów” posiada bowiem całkiem sensowne i przekonujące zakończenie, do którego prowadzi kilka nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Możemy zatem zobaczyć, jak Wulkan popada w coraz większe szaleństwo, co jego brata Havoka przyprawia o coraz większy ból głowy. Z drugiej strony jest też królewska rodzina Inhumans, która zmuszona została pokonać opór części rasy Kree przed uznaniem ich za władców. Gdzieś na tym tle o utrzymanie resztek wpływów walczy Lilandra, zaś niegdyś wierny jej, a teraz oddany Wulkanowi, Gladiator, przeżywa rozterki moralne. Poprzysiągł bowiem być wiernym majestorowi Shi′ar, bez względu na to, kim on będzie. Mnie jednak najbardziej urzekł wątek Crystal, która musi poślubić Ronana Oskarżyciela, co da Black Boltowi mocniejsze prawa do tronu Kree. Dziewczyna nie pała sympatią do ponuraka z wielkim młotem, ale jest gotowa stanąć z nim na ślubnym kobiercu dla dobra sprawy.
Zdaję sobie sprawę tego, że patetyczna narracja komiksu i wzniosłe frazesy wkładane w usta bohaterów, mogą niektórych drażnić, ale przyjmuję to z dobrodziejstwem inwentarza. Dramatycznym wydarzeniom musi towarzyszyć odpowiednio wzniosła otoczka, o co zadbali także rysownicy, prezentując iście epickie, kosmiczne pojedynki. Jeśli lubicie kadry z dużą ilością wybuchających rzeczy, to trafiliście pod właściwy adres. Momentami akcji w kadrach jest aż nadto i trudno połapać się, kto właśnie wylatuje w powietrze. Generalnie jednak, pomimo, że mamy do czynienia z pracą zbiorową, żaden z twórców nie dał znaczącej plamy trzymając się bombastycznego stylu.
I w sumie można „Wojnę królów” ocenić całkiem wysoko, gdyby brać pod uwagę tylko jej pierwszą połowę. Tyle bowiem zajmuje domknięcie akcji i rozwiązanie kwestii Wulkana. Reszta bowiem to zestaw historii pobocznych, które często nie wnoszą niczego do fabuły, a nawet wydają się zupełnie niepotrzebne. Tu najlepszym przykładem są dwa zeszyty z krótkimi i, niestety, słabymi historiami, które w założeniu miały ubarwić sagę. Równie mało wciągający jest epizod rozgrywający się na planecie Sakaar, gdzie spotykamy wściekłego syna Hulka. Jak rozumiem, ma to być zapowiedź przyszłych wydarzeń związanych z jego osobą, ale sama opowieść została zaprezentowana w tak pospieszny sposób, że nie wzbudza żadnych emocji. Wreszcie jest także Darkhawk, któremu poświęcono najwięcej miejsca i który walnie przyczynił się do jeszcze większego zamieszania w czasie „Wojny królów”. Cóż z tego, skoro tak po prawdzie, otrzymujemy tylko fragment jego historii i zapewne na tym się skończy.
Po lekturze „Wojny królów” mam zatem uczucie, że otrzymałem półprodukt. Mniej treści, niż zapowiadano. Jest jak z paczką chipsów, w której połowa objętości to powietrze. Prawdziwego mięsa, a więc esencji opowieści, mamy mniej więcej połowę albumu i choć nie jest to może wykwintny befsztyk z winem dla znawców, a po prostu smaczny hamburger dla mniej wyrafinowanych konsumentów, niemniej potrafi zaspokoić głód rozrywkowego czytadła. Reszta to niestety przystawki, których nie zamawialiśmy, ale i tak zostały dopisane do wspólnego rachunku.
koniec
24 października 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wieczna wojna
Marcin Knyszyński

17 VIII 2022

Przed nami trzeci punkt zwrotny w historii mutantów Marvela. Zdecydowanie najbardziej istotny, choć nie wyróżniający się fabularnie. Potężny Cable i jego podopieczna imieniem Hope, w której wielu widzi zbawiciela mutanciej społeczności, wracają do czasów teraźniejszych – nikt tu jednak nie czeka na nich z kwiatami.

więcej »

Hołd niemalże wzorcowy
Maciej Jasiński

16 VIII 2022

15 listopada 2008 roku zmarł Janusz Christa. Redakcja „Zeszytów Komiksowych” zrobiła wówczas najlepsze, co mogli – przygotowała numer poświęcony twórcy Kajka i Kokosza, który ukazał się pół roku później. I jest to do dziś jedyna tak obszerna publikacja poświęcona osobie i twórczości tego wybitnego polskiego komiksiarza.

więcej »

Tam piekło twe, gdzie serce twoje
Marcin Knyszyński

15 VIII 2022

Egmont bardzo konsekwentnie podszedł do tematu zbiorczych edycji „Hellblazera” – w lipcu otrzymaliśmy trzeci, ostatni tom autorstwa Jamesa Delano. To właśnie ten Brytyjczyk, stworzył postać Johna Constantine’a od podstaw – opierając się na kilku podstawowym założeniach Alana Moore’a. W życiu ulicznego maga z Liverpoolu skończył się pewien etap – zobaczymy dziś jak to wyglądało.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Raz na wodzie, raz pod wodą
— Marcin Knyszyński

Co przyniesie przeszłość?
— Maciej Jasiński

Kierunek - punkt zero
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zwycięzców nikt nie sądzi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie wpuścimy mutantów nad Bałtyk!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Krótko o komiksach: Żyjąca legenda
— Miłosz Cybowski

Okres przejściowy
— Marcin Knyszyński

Krótko o komiksach: Avengers w odwrocie
— Andrzej Goryl

Smakowita przystawka przed głównym daniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na kolana, psy, Conan powrócił!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Dziecko, które pamiętało gwiazdy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Świat Ultimate jest już zmęczony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drobna usterka w maszynce
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tygielek, nie tygiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gdzie są „Yansy” z tamtych lat?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajomość serialu nie jest niezbędna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szefowa z piekła rodem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrodzony z wątpliwości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiks na przeczekanie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Za Midgard!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.