Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Ryan Bodenheim, Matt Kindt, Ariel Olivetti
‹X-O Manowar #4: Wizygot›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułX-O Manowar #4: Wizygot
Scenariusz
Data wydania30 października 2020
RysunkiAriel Olivetti, Ryan Bodenheim
PrzekładMarek Starosta
Wydawca KBOOM
CyklX-O Manowar
ISBN978-83-958675-1-4
Format124s. 170x260 mm
Cena49,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Wizygot wraca do domu
[Ryan Bodenheim, Matt Kindt, Ariel Olivetti „X-O Manowar #4: Wizygot” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czwarty tom serii „X-O Manowar” z podtytułem „Wizygot” zgrabnie zamyka rozdział życia naszego bohatera związany z planetą Gorin. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie jest to zamknięcie z hukiem, którego się spodziewaliśmy

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wizygot wraca do domu
[Ryan Bodenheim, Matt Kindt, Ariel Olivetti „X-O Manowar #4: Wizygot” - recenzja]

Czwarty tom serii „X-O Manowar” z podtytułem „Wizygot” zgrabnie zamyka rozdział życia naszego bohatera związany z planetą Gorin. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie jest to zamknięcie z hukiem, którego się spodziewaliśmy

Ryan Bodenheim, Matt Kindt, Ariel Olivetti
‹X-O Manowar #4: Wizygot›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułX-O Manowar #4: Wizygot
Scenariusz
Data wydania30 października 2020
RysunkiAriel Olivetti, Ryan Bodenheim
PrzekładMarek Starosta
Wydawca KBOOM
CyklX-O Manowar
ISBN978-83-958675-1-4
Format124s. 170x260 mm
Cena49,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Aric z Dacii, właściciel potężnej zbroi X-O Manowar, obrał Gorin za miejsce, w którym może mieszkać z daleka od wielkich konfliktów, tocząc spokojne życie rolnika. Jednak nim się obejrzał, został wmieszany w regionalną wojnę. W wyniku jego zaangażowania, ostatecznie został władcą całej planety. Uznał bowiem, że tylko sprawiedliwe rządy, za które będzie odpowiadał, zaprowadzą pokój. A jednak władanie tak ogromnym terytorium, zamieszkiwanym przez zwaśnione rasy, które jednocześnie są od siebie zależne, przerosło możliwości Arca. Choć starał się jak mógł, doprowadzał tylko do zaognienia sytuacji. W efekcie tego wśród jego najbliższego otoczenia zawiązał się spisek, mający na celu usunięcie go z tronu. Wynajęto nawet najgroźniejszych najemników w kosmosie, którzy mieli za zadanie się go pozbyć. I w tym miejscu rozpoczynamy czwarty tom.
Nie powiem, poprzedni album „X-O Manowar” podsycił apetyt na epickie zakończenie. Najemnicy na usługach spiskowców wyglądali bowiem na tęgich zakapiorów, którzy mają szansę zarobić na swoją wypłatę. Scenarzysta Matt Kindt bardzo ciekawie rozrysował także postacie drugoplanowe, które podjęły nieoczywiste decyzje. Część spiskowców była bowiem zaufanymi ludźmi Arica. To wszystko zwiastowało dynamiczną i pełną niespodzianek końcówkę.
Co więc poszło nie tak? Przede wszystkim zupełnie bez serca pokazano pojedynek z najemnikami, którzy okazali się nie aż tacy kozaccy, jak by wynikało z uprzedniego albumu. Do tego nie doszło do spektakularnej rozgrywki między Arikiem a spiskowcami. Wszystko miało kameralny klimat, a główne wydarzenia rozegrały się nie na pogorzelisku po srogiej batalii, a w salach pałacu cesarza. To samo w sobie złe nie jest, bo w jakiś sposób odchodzi od schematu ostatniego sprawiedliwego, który zostawia za sobą zgliszcza. Niestety Matt Kindt w kilku kluczowych miejscach posłużył się zwrotami akcji na zasadzie deus ex machina, przez co napięcie nieco opadło.
Mimo wszystko ostatni rozdział, choć pozbawiony efektownych walk, przynosi sporo emocji. Dowiadujemy się z niego, czemu Aric opuścił Ziemię i udał się na wygnanie, jak również czemu porzucił swoją zbroję, po którą długo nie chciał sięgnąć. Owszem, można zarzucić Kindtowi, że wplótł w tym miejscu za dużą dawkę melodramatyzmu, ale osobiście nie traktuję tego, jako zarzutu. Wyjątkowo dobrze uzupełnia całą historię X-O Manowara, którą zaprezentowało nam do tej pory wydawnictwo KBOOM, pokazując, że mając do dyspozycji najbardziej stereotypowego superbohatera, można stworzyć rzecz nieoczywistą i oryginalną.
W odbiorze ostatniego zeszytu, składającego się na omawiany tom, niewątpliwie pomagają wspaniałe, plastyczne rysunki Ariela Olivettiego. Trzeba przyznać, że bardzo umiejętnie i efektownie oddaje atmosferę kosmicznych kadrów, tworząc z nich małe obrazy. W porównaniu z nim, odpowiedzialny za resztę historii Ray Bodenheim wypada blado, a jego prace sprawiają wrażenie uproszczonych.
„X-O Manowar: Wizygot” to mimo wszystko mocna pozycja na naszym rynku komiksowym. KBOOM wstrzeliło się w dziesiątkę, sięgając po nieznane u nas postacie ze świata Vailant, a które spokojnie mogą rywalizować z gigantami od Marvela, czy DC. Pozostaje mieć nadzieję, że po zamknięciu pozaziemskiego okresu w życiu Arica, jego przygody będą równie interesujące.
koniec
19 grudnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Stary, dobry (?) „Storm”
Michał Misztal

28 VI 2022

Ze „Stormem” przez cały czas wygląda to tak, że czytam kolejne tomy i mam po lekturze jakieś przemyślenia, po czym sprawdzam swoje recenzje wcześniejszych albumów tego cyklu i widzę, że owe przemyślenia właściwie nie ulegają zmianie. Czyli co, historie „Żyjąca planeta” i „Vandaal Niszczyciel” to wciąż stary, dobry „Storm"? Tak – ale czy to dobrze?

więcej »

Krótko i porządnie
Dagmara Trembicka-Brzozowska

27 VI 2022

Komiksowe zbiory krótkich historii, zwłaszcza jednego autora, nie pojawiają się u nas za często – dlatego „Girlsy, gorzała i giwery” to album, który cieszy.

więcej »

Tyrada antyludzka
Marcin Knyszyński

26 VI 2022

„Wody Morteluny” to rzecz, która musiała kiedyś wrócić na nasz rynek. Mamy komiksowe Eldorado, mamy klęskę urodzaju – ale ten album, pięknie wydany przez Wydawnictwo Kurc, poradzi sobie z konkurencją. Musi, wszak to murowany kandydat do komiksu roku.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Tysiąc lat w przód, czy trzydzieści w tył?
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

Za Midgard!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przełamując kadry
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiks przejściowy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek, który spał w grobowcu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nibylandia ze skandynawskich mitów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nemo podbija stawkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bombastyczne łowy Kravena
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bagno wciąga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powielanie grzechów przeszłości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Babcia na dworze Króla Artura
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.