Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Janusz Christa
‹Kajtek i Koko w kosmosie #7: Bogini moczarów›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko w kosmosie #7: Bogini moczarów
Scenariusz
Data wydania2 grudnia 2020
RysunkiJanusz Christa
KolorJanusz Christa, Arkadiusz Salamoński
Wydawca Egmont
CyklKajtek i Koko w kosmosie, Kajtek i Koko
ISBN978-83-281-3583-3
Format96s. 216×285mm
Cena39,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Czas wrócić do domu
[Janusz Christa „Kajtek i Koko w kosmosie #7: Bogini moczarów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Blisko trzydzieści lat musieliśmy na to czekać, ale nareszcie niemożliwe stało się faktem – „Bogini Moczarów”, siódmy tom „Kajtka i Koka w kosmosie” finalizuje pierwszą kolorową edycję najdłuższego polskiego komiksu.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czas wrócić do domu
[Janusz Christa „Kajtek i Koko w kosmosie #7: Bogini moczarów” - recenzja]

Blisko trzydzieści lat musieliśmy na to czekać, ale nareszcie niemożliwe stało się faktem – „Bogini Moczarów”, siódmy tom „Kajtka i Koka w kosmosie” finalizuje pierwszą kolorową edycję najdłuższego polskiego komiksu.

Janusz Christa
‹Kajtek i Koko w kosmosie #7: Bogini moczarów›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko w kosmosie #7: Bogini moczarów
Scenariusz
Data wydania2 grudnia 2020
RysunkiJanusz Christa
KolorJanusz Christa, Arkadiusz Salamoński
Wydawca Egmont
CyklKajtek i Koko w kosmosie, Kajtek i Koko
ISBN978-83-281-3583-3
Format96s. 216×285mm
Cena39,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Pierwsza próba wydania pełnej wersji „Kajtka i Koka w kosmosie” w kolorze została podjęta w 1991 roku, jeszcze pod patronatem samego Janusza Christy. Niestety ambicje przerosły wydawcę i stanęło na trzech albumach. Potem długo nikt nie podejmował tematu, aż wreszcie w 2001 roku Egmont zaserwował komiks w postaci solidnej cegły, ale w edycji czarno-białej. Następnie ją uzupełniano o zaginione kadry, aż wreszcie, dwa lata temu, rozpoczęła się publikacja pokolorowanych zeszytów. Tym razem jednak „W kosmosie” podzielono na siedem części. Ostatnią z nich zatytułowano „Bogini Moczarów”.
Poprzednio widzieliśmy Kajtka i Koka, wraz z towarzyszącym im robotem, jak przemierzali nieznaną planetę w poszukiwaniu swojej rakiety. Pobłądzili jednak i wylądowali w rejonie rozległych moczarów. Trafili tam na dziwną osadę, której mieszkańcy przestrzegali wielu rygorystycznych reguł, opierających się o magicznie wierzenia. Nad ich gorliwością pieczę sprawowała tytułowa Bogini Moczarów. Nasi marynarze może i zaakceptowali ten stan rzeczy, gdyby nie to, że Bogini nie zezwalała na związek zakochanym w sobie młodym ludziom. Karą za nieposłuszeństwo stanowiła śmierć. Kajtek i Koko oburzeni tym stanem rzeczy postanowili stanąć w ich obronie.
To jednak tylko jedna z przygód, które czekają jeszcze na naszych bohaterów. Album bowiem można podzielić na trzy części. Pierwszą fantastyczno-magiczną, czyli związaną z Boginią Moczarów, drugą osadzoną w klimatach science fiction, której akcja rozgrywa się na pokładzie ich rakiety i trzecią, przygodowo-socjologiczną. Wreszcie mamy także wielki powrót do laboratorium profesora Kosmosika, a wraz z nim kilka niespodzianek.
Jak powszechnie wiadomo, Janusz Christa przygody marynarzy tworzył w formie czterokadrowych, codziennych pasków dla gazety „Wieczór wybrzeża”. Ponieważ czytelnikom spodobały się kosmiczne przygody Kajtka i Koka, zaczęli nalegać, by autor nie kończył ich zbyt wcześnie. Ten ulegał naciskom i ostatecznie tworzył je przez cztery lata. Ponieważ eksploracja nieznanych planet pozwalała na dowolne żonglowanie konwencją, w pewnym momencie porzucił space operę i przeniósł naszych bohaterów w scenerię, która bardziej kojarzy się z przygodami Kajka i Kokosza. Ewidentnie widać, że Christa zaczął już wtedy myśleć o porzuceniu marynarzy na rzecz ich starosłowiańskich kuzynów.
Niemniej nadszedł czas powrotu między gwiazdy. Trzeba przyznać, że autor bardzo zgrabnie z tego wybrnął, serwując nam pełną twistów fabularnych opowieść. Fajnie też czytało się fragment o buncie robotów w rakiecie. Co ciekawe w obu przypadkach bardziej uwidoczniła się dusza Christy bajarza. Mniej tu gagów i dowcipów sytuacyjnych, a więcej przygody i suspensu.
O tym, że „kajtek i Koko w kosmosie” jest przeciągany na siłę świadczy natomiast ostatni fragment albumu, kiedy to marynarze docierają na Ziemię i zostają wplątani w konflikt między mieszkańcami dwóch miejscowości, który jest podsycany przez sprytnego hochsztaplera. Wątek ten jednak kompletnie nie pasuje do całości. Do tego mam wrażenie, że Christa nie miał na niego dobrego pomysłu i postanowił go zakończyć jak najszybciej, więc urywa się bezsensownie.
To jednak jedyny minus niniejszego albumu, który mimo wszystko zgrabnie zamyka odyseję kosmiczną Kajtka i Koka. Pozostaje cieszyć się, że wreszcie możemy przeczytać ten komiks w kolorowej wersji. Poza tym w takim formacie o wiele łatwiej go czytać, niż kiedy był opasłym tomiszczem. A teraz czekamy na to, aż Egmont zabierze się za kolorowanie kolejnych przygód załogantów Kakaryki.
koniec
26 grudnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Galactus, duchy, demony i halloween
Andrzej Goryl

19 VI 2024

Drugi tom „Doktora Strange’a”, pisanego przez Marka Waida (tym razem wspieranego przy scenariuszach przez Barry’ego Kitsona, Tiniego Howarda i Pornsaka Pichetshote’a), zawiera kilka fabuł. Najdłuższa z nich skupia się wokół postaci Galactusa. Pożeracz Światów został wypchnięty przez pewnego czarownika do dziedziny magii, co skutkuje absolutnym chaosem – jako istota z domeny nauki samą swoją obecnością zaburza równowagę tej części rzeczywistości.

więcej »

Techno-magia
Marcin Knyszyński

18 VI 2024

Kontynent afrykański nie jest raczej kojarzony z postępem technologicznym – nawet popkultura lokuje tak zwaną science fiction bliskiego zasięgu zazwyczaj poza Czarnym Lądem. Powszechnie znanym wyjątkiem jest marvelowska Wakanda, ale w jej przypadku chodzi o głównie celowy, trochę zabawny i mało realny nawet w nieokreślonej przyszłości kontrapunkt wobec rzeczywistości. Trzyczęściowy „Dayak” wydany przez wydawnictwo Kurc jest swego rodzaju anty-Wakandą. Technologia i nowoczesność nie niosą tu (...)

więcej »

Daleki krewny „Imienia róży”
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 VI 2024

„Magowie” to czwarta z kolei seria rozgrywająca się we wciąż rozrastającym się Świecie Akwilonu. Jej drugi tom „Eragan” pokazuje, że pomimo intensywnej eksploatacji tematu, wciąż można z niego wycisnąć coś ciekawego.

więcej »

Polecamy

Ambasadorka pokoju

Niekoniecznie jasno pisane:

Ambasadorka pokoju
— Marcin Knyszyński

Jedenaście lat Sodomy
— Marcin Knyszyński

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Komiksowe pożegnanie
— Marcin Osuch

Kajko i Kokosz dla zaawansowanych i nie tylko
— Marcin Osuch

Jak to z tym Relaxem było
— Marcin Osuch

Finał najdłuższej przygody w historii polskiego komiksu
— Maciej Jasiński

Materiał na film
— Marcin Osuch

Czysta przyjemność
— Marcin Osuch

Znacie? Tak się Wam tylko wydaje
— Marcin Osuch

Prawie jak w Mirmiłowie
— Maciej Jasiński

Baśń dla dużych i małych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Coraz bliżej Kajka i Kokosza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Daleki krewny „Imienia róży”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szczątkowo oryginalne
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatni Ostatni Człowiek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stary ork i może
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie tylko Siara, czyli 10 piosenek Janusza Rewińskiego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Normanie, powtarzasz się
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Galaktyczny syndrom sztokholmski
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Niech żyje król!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sześćdziesiąt lat minęło…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Napoleon i jego cień
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.