Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Frank Miller
‹Sin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)
Tytuł oryginalnyHell and Back
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2012
RysunkiFrank Miller
PrzekładTomasz Kreczmar
Wydawca Egmont
CyklSin City
Cena99,99
Gatunekkryminał
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Łabędzi śpiew
[Frank Miller „Sin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W ostatnim tomie „Sin City” Frank Miller zabiera nas na przejażdżkę „do piekła i z powrotem”. To najdłuższa historia z Miasta Grzechu – treści w niej nie jest jednak wcale więcej niż chociażby w „Krwawej jatce” czy „Tym żółtym draniu”. Nie jest to również najlepsza z opowieści – tak jakby Miller musiał wypełnić obowiązujący kontrakt, zamiast napisać i narysować ją prosto z serca. Ale w ostatecznym rozrachunku jest całkiem nieźle.

Marcin Knyszyński

Łabędzi śpiew
[Frank Miller „Sin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)” - recenzja]

W ostatnim tomie „Sin City” Frank Miller zabiera nas na przejażdżkę „do piekła i z powrotem”. To najdłuższa historia z Miasta Grzechu – treści w niej nie jest jednak wcale więcej niż chociażby w „Krwawej jatce” czy „Tym żółtym draniu”. Nie jest to również najlepsza z opowieści – tak jakby Miller musiał wypełnić obowiązujący kontrakt, zamiast napisać i narysować ją prosto z serca. Ale w ostatecznym rozrachunku jest całkiem nieźle.

Frank Miller
‹Sin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)
Tytuł oryginalnyHell and Back
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2012
RysunkiFrank Miller
PrzekładTomasz Kreczmar
Wydawca Egmont
CyklSin City
Cena99,99
Gatunekkryminał
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wallace, długowłosy koleś, którego spotykamy po raz pierwszy na stronach „Sin City”, jest byłym marine. Ta prawdziwa maszyna do zabijania próbuje jednak żyć jak człowiek – pracuje jako grafik w jednej z miejscowych gazet. Gdy pewnej nocy pędzi obwodnicą Miasta Grzechu ratuje niedoszłą samobójczynię o imieniu Esther. Biedaczysko zakochuje się na zabój i – o dziwo – tym razem nie mamy do czynienia z femme fatale (to znaczy, kobieta fatalna obowiązkowo się pojawi, ale będzie nią ktoś inny). Gdy Esther zostaje porwana przez handlarzy ludzkim towarem, Wallace budzi w sobie bestię i rusza jej na ratunek. I to właściwie cała fabuła komiksu – nie znajdziemy tu niczego więcej, niż klasyczna opowieść o zemście, w której jeden heros rusza na niezliczone zastępy „tych złych” i robi z nimi porządek. Po drodze spotyka jadowitą uwodzicielkę (patrz „Girlsy, gorzała i giwery”); absolutnie złą przeciwniczkę przywodzącą na myśl Elektrę; skorumpowanego do cna gliniarza, którego udaje mu się trochę naprostować oraz zło tak olbrzymie, że aż groteskowe. Znaczy – standardowa opowieść ze świata „Sin City”.
To była „jedna z tych widnych, chłodnych nocy, które spadają w samym środku lata niczym dar niebios. To nie jest noc, podczas której należy przebywać w mieście. To nie jest noc, podczas której należy przebywać gdziekolwiek” – to jeden z nielicznych tekstów, które przypominają nam poprzednie albumy. Tak naprawdę nie znajdziemy tu zbyt dużo tego gęstego, przesadzonego, ale znakomitego, noirowego klimatu z „Trudnego pożegnania” lub „Damulki wartej grzechu”. Ostatni tom ma też zupełnie inne zakończenie niż poprzednie – jest zaskakujące i to nie fabularnym twistem (tu ich nie ma), lecz wielce pozytywnym i odmiennym niż do tej pory wydźwiękiem.
Kim jest Wallace? To taki sam bezwzględny mściciel i twardziel nie do zatrzymania jak chociażby Marv z poprzednich tomów. Miller robi z niego takiego trochę Terminatora / Robocopa, o którego przestajemy się w pewnym momencie martwić, bo wiemy, że i tak poradzi sobie z każdym – taka sama była Miho, która w „Rodzinnych wartościach” cięła wszystkich na równiutkie plasterki. Wallace nie jest wielce charyzmatycznym bohaterem, ale i tak koncentruje na sobie uwagę widza. Brakuje mu konkurencji – nie ma wspomnianego Marva, Dwighta, dziewczyn ze Starego Miasta czy ohydnych Roarków. Jest za to sporo nowych postaci – wszyscy są nowi (no, oprócz jednej pannicy), powyciągani z szuflady pełnej niezrealizowanych pomysłów Franka Millera.
Siódma część jest nie tylko najdłuższa, ale i zawiera najwięcej kolorów z wszystkich do tej pory. Barwne są dwie z trzech kobiecych postaci (akurat na te wredne – ciekawe czemu?) i znajdziemy tu też kilkanaście stron w pełni kolorowych. Wallace zostaje w pewnym momencie naszprycowany prochami i ma ostrą jazdę – Miller stawia na jego drodze Kapitana Amerykę, Hellboya, Big Rusty’ego i Robochłopca czy nawet Samotnego Wilka i Szczenię. Za wszystko odpowiada Lynn Varley – długoletnia partnerka autora i jego etatowa kolorystka. Efekt jest świetny i jakże inny od tego do czego przyzwyczaiła nas seria. Czy lepszy? No, jednak nie – biel i czerń oraz oszałamiająca gra wzajemnym przenikaniem się tych dwóch barw stanowi w mojej ocenie esencję komiksów „Miasta grzechu”.
Omawiany dziś album jest łabędzim śpiewem Millera w temacie „Sin City” i niestety nie jest to wysokie C. Zdarzają się tu bowiem nieco niechlujne rysunki (jak w dwóch przedostatnich tomach) a grafik wyraźnie idzie na łatwiznę. Już się tak bardzo nie przykłada i nie zachwyca jak w pierwszych tomach, ale to przecież nadal wysoka półka. Na wyprawę „Do piekła i z powrotem” powinni wybrać się przede wszystkim oddani fani „Sin City” – pozostałym sugeruję któryś z pierwszych czterech tomów. Którykolwiek.
koniec
8 stycznia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Techno-magia
Marcin Knyszyński

18 VI 2024

Kontynent afrykański nie jest raczej kojarzony z postępem technologicznym – nawet popkultura lokuje tak zwaną science fiction bliskiego zasięgu zazwyczaj poza Czarnym Lądem. Powszechnie znanym wyjątkiem jest marvelowska Wakanda, ale w jej przypadku chodzi o głównie celowy, trochę zabawny i mało realny nawet w nieokreślonej przyszłości kontrapunkt wobec rzeczywistości. Trzyczęściowy „Dayak” wydany przez wydawnictwo Kurc jest swego rodzaju anty-Wakandą. Technologia i nowoczesność nie niosą tu (...)

więcej »

Daleki krewny „Imienia róży”
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 VI 2024

„Magowie” to czwarta z kolei seria rozgrywająca się we wciąż rozrastającym się Świecie Akwilonu. Jej drugi tom „Eragan” pokazuje, że pomimo intensywnej eksploatacji tematu, wciąż można z niego wycisnąć coś ciekawego.

więcej »

Oddział wyrzutków
Marcin Knyszyński

16 VI 2024

Harlan Ellison jest legendą science fiction – w 2018 roku doczekaliśmy się w Polsce „Tego, co najlepsze” w jego twórczości dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka. Ellison niestety zmarł dokładnie w tym roku – teraz po sześciu latach, dzięki Egmontowi, możemy uzupełnić naszą wiedzę na temat jego twórczości o kolejny, dość niecodzienny element. W 2013 roku, we współpracy z amerykańskim grafikiem Paulem Chadwickiem, przedstawił światu opowieść w dość niezwykłej jak na niego formie.

więcej »

Polecamy

Ambasadorka pokoju

Niekoniecznie jasno pisane:

Ambasadorka pokoju
— Marcin Knyszyński

Jedenaście lat Sodomy
— Marcin Knyszyński

Batman zdemitologizowany
— Marcin Knyszyński

Superheroizm psychodeliczny
— Marcin Knyszyński

Za dużo wolności
— Marcin Knyszyński

Nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje
— Marcin Knyszyński

„Incal” w wersji light
— Marcin Knyszyński

Superhero na sterydach
— Marcin Knyszyński

Nowe status quo
— Marcin Knyszyński

Fabrykacja szczęśliwości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

„Miłość drogę zna…”
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Ten cwany rysownik!
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Krótko i porządnie
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Po rewolucji
— Marcin Knyszyński

Jedenaście strzałów
— Marcin Knyszyński

Lekko w dół
— Marcin Knyszyński

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
— Marcin Knyszyński

Hardboiled Berserker
— Marcin Knyszyński

Istota absolutnie zła
— Marcin Knyszyński

Zmierzch rewolucji
— Marcin Knyszyński

Śpij, przyjacielu
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Techno-magia
— Marcin Knyszyński

Oddział wyrzutków
— Marcin Knyszyński

W kleszczach traumy
— Marcin Knyszyński

Mutanci wchodzą w lata dziewięćdziesiąte
— Marcin Knyszyński

Na dnie króliczej nory
— Marcin Knyszyński

W stronę światła
— Marcin Knyszyński

Żywot łajdaka
— Marcin Knyszyński

Sztuka istnienia
— Marcin Knyszyński

Magią i mieczem
— Marcin Knyszyński

Rzeźnia numer dwa
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.