Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Frank Miller
‹Sin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)
Tytuł oryginalnyHell and Back
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2012
RysunkiFrank Miller
PrzekładTomasz Kreczmar
Wydawca Egmont
CyklSin City
Cena99,99
Gatunekkryminał
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Łabędzi śpiew
[Frank Miller „Sin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W ostatnim tomie „Sin City” Frank Miller zabiera nas na przejażdżkę „do piekła i z powrotem”. To najdłuższa historia z Miasta Grzechu – treści w niej nie jest jednak wcale więcej niż chociażby w „Krwawej jatce” czy „Tym żółtym draniu”. Nie jest to również najlepsza z opowieści – tak jakby Miller musiał wypełnić obowiązujący kontrakt, zamiast napisać i narysować ją prosto z serca. Ale w ostatecznym rozrachunku jest całkiem nieźle.

Marcin Knyszyński

Łabędzi śpiew
[Frank Miller „Sin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)” - recenzja]

W ostatnim tomie „Sin City” Frank Miller zabiera nas na przejażdżkę „do piekła i z powrotem”. To najdłuższa historia z Miasta Grzechu – treści w niej nie jest jednak wcale więcej niż chociażby w „Krwawej jatce” czy „Tym żółtym draniu”. Nie jest to również najlepsza z opowieści – tak jakby Miller musiał wypełnić obowiązujący kontrakt, zamiast napisać i narysować ją prosto z serca. Ale w ostatecznym rozrachunku jest całkiem nieźle.

Frank Miller
‹Sin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSin City #7: Do piekła i z powrotem (II wydanie)
Tytuł oryginalnyHell and Back
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2012
RysunkiFrank Miller
PrzekładTomasz Kreczmar
Wydawca Egmont
CyklSin City
Cena99,99
Gatunekkryminał
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wallace, długowłosy koleś, którego spotykamy po raz pierwszy na stronach „Sin City”, jest byłym marine. Ta prawdziwa maszyna do zabijania próbuje jednak żyć jak człowiek – pracuje jako grafik w jednej z miejscowych gazet. Gdy pewnej nocy pędzi obwodnicą Miasta Grzechu ratuje niedoszłą samobójczynię o imieniu Esther. Biedaczysko zakochuje się na zabój i – o dziwo – tym razem nie mamy do czynienia z femme fatale (to znaczy, kobieta fatalna obowiązkowo się pojawi, ale będzie nią ktoś inny). Gdy Esther zostaje porwana przez handlarzy ludzkim towarem, Wallace budzi w sobie bestię i rusza jej na ratunek. I to właściwie cała fabuła komiksu – nie znajdziemy tu niczego więcej, niż klasyczna opowieść o zemście, w której jeden heros rusza na niezliczone zastępy „tych złych” i robi z nimi porządek. Po drodze spotyka jadowitą uwodzicielkę (patrz „Girlsy, gorzała i giwery”); absolutnie złą przeciwniczkę przywodzącą na myśl Elektrę; skorumpowanego do cna gliniarza, którego udaje mu się trochę naprostować oraz zło tak olbrzymie, że aż groteskowe. Znaczy – standardowa opowieść ze świata „Sin City”.
To była „jedna z tych widnych, chłodnych nocy, które spadają w samym środku lata niczym dar niebios. To nie jest noc, podczas której należy przebywać w mieście. To nie jest noc, podczas której należy przebywać gdziekolwiek” – to jeden z nielicznych tekstów, które przypominają nam poprzednie albumy. Tak naprawdę nie znajdziemy tu zbyt dużo tego gęstego, przesadzonego, ale znakomitego, noirowego klimatu z „Trudnego pożegnania” lub „Damulki wartej grzechu”. Ostatni tom ma też zupełnie inne zakończenie niż poprzednie – jest zaskakujące i to nie fabularnym twistem (tu ich nie ma), lecz wielce pozytywnym i odmiennym niż do tej pory wydźwiękiem.
Kim jest Wallace? To taki sam bezwzględny mściciel i twardziel nie do zatrzymania jak chociażby Marv z poprzednich tomów. Miller robi z niego takiego trochę Terminatora / Robocopa, o którego przestajemy się w pewnym momencie martwić, bo wiemy, że i tak poradzi sobie z każdym – taka sama była Miho, która w „Rodzinnych wartościach” cięła wszystkich na równiutkie plasterki. Wallace nie jest wielce charyzmatycznym bohaterem, ale i tak koncentruje na sobie uwagę widza. Brakuje mu konkurencji – nie ma wspomnianego Marva, Dwighta, dziewczyn ze Starego Miasta czy ohydnych Roarków. Jest za to sporo nowych postaci – wszyscy są nowi (no, oprócz jednej pannicy), powyciągani z szuflady pełnej niezrealizowanych pomysłów Franka Millera.
Siódma część jest nie tylko najdłuższa, ale i zawiera najwięcej kolorów z wszystkich do tej pory. Barwne są dwie z trzech kobiecych postaci (akurat na te wredne – ciekawe czemu?) i znajdziemy tu też kilkanaście stron w pełni kolorowych. Wallace zostaje w pewnym momencie naszprycowany prochami i ma ostrą jazdę – Miller stawia na jego drodze Kapitana Amerykę, Hellboya, Big Rusty’ego i Robochłopca czy nawet Samotnego Wilka i Szczenię. Za wszystko odpowiada Lynn Varley – długoletnia partnerka autora i jego etatowa kolorystka. Efekt jest świetny i jakże inny od tego do czego przyzwyczaiła nas seria. Czy lepszy? No, jednak nie – biel i czerń oraz oszałamiająca gra wzajemnym przenikaniem się tych dwóch barw stanowi w mojej ocenie esencję komiksów „Miasta grzechu”.
Omawiany dziś album jest łabędzim śpiewem Millera w temacie „Sin City” i niestety nie jest to wysokie C. Zdarzają się tu bowiem nieco niechlujne rysunki (jak w dwóch przedostatnich tomach) a grafik wyraźnie idzie na łatwiznę. Już się tak bardzo nie przykłada i nie zachwyca jak w pierwszych tomach, ale to przecież nadal wysoka półka. Na wyprawę „Do piekła i z powrotem” powinni wybrać się przede wszystkim oddani fani „Sin City” – pozostałym sugeruję któryś z pierwszych czterech tomów. Którykolwiek.
koniec
8 stycznia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nieodkryta tajemnica labiryntu
Maciej Jasiński

2 III 2021

Po kilku słabszych tomach, w których Hugo Pratt opowiadał o młodości bohatera, sennych wizjach czy kryminalnej historii – autor powraca do korzeni serii. Mamy więc tajemnicę związaną z dawną cywilizacją i wielką przygodę. Czy jednak ten album dorównuje poziomem najlepszym tomom tego cyklu?

więcej »

Co mogło pójść źle?
Agata Włodarczyk

1 III 2021

Zemsta, choć gloryfikowana w kulturze i często wykorzystywana w awanturniczych historiach, nie popłaca. Zawsze coś pójdzie nie tak. Przekonał się o tym również Spider-Man, gdy udało mu się ponownie trafić na ślad swojego nemezis: Normana Osborna.

więcej »

Uczyć nie bawiąc
Marcin Osuch

28 II 2021

Seria „Legendarna historia Polski” była zamkniętym przedsięwzięciem, zainicjowanym przy współpracy z polonijną Fundacją Kościuszkowską. Jednak sukces cyklu skłonił wydawcę „Sport i Turystyka” do samodzielnego już uruchomienia kontynuacji.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

„Miłość drogę zna…”
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Po rewolucji
— Marcin Knyszyński

Jedenaście strzałów
— Marcin Knyszyński

Lekko w dół
— Marcin Knyszyński

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
— Marcin Knyszyński

Hardboiled Berserker
— Marcin Knyszyński

Istota absolutnie zła
— Marcin Knyszyński

Zmierzch rewolucji
— Marcin Knyszyński

Śpij, przyjacielu
— Marcin Osuch

Rewolucja
— Marcin Knyszyński

Religijny fanatyk z Kosmosu
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Uciec, ale dokąd?
— Marcin Knyszyński

El Mariachi Death Metal
— Marcin Knyszyński

Istnieją dwa światy
— Marcin Knyszyński

Ameryka nie toleruje słabych
— Marcin Knyszyński

Zawracanie rzeki kijem
— Marcin Knyszyński

Prequel, spin-off, sequel
— Marcin Knyszyński

Batman złamany
— Marcin Knyszyński

On tu idzie!
— Marcin Knyszyński

Staruszek Frank
— Marcin Knyszyński

Duchy przeszłości
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.