Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Eric Powell
‹Zbir #4›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZbir #4
Tytuł oryginalnyThe Goon
Scenariusz
Data wydania18 listopada 2020
RysunkiEric Powell
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Non Stop Comics
CyklZbir
ISBN978-83-66512-33-7
Format416s. 170 × 260 mm
Cena119,00
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Młot Grzmotu
[Eric Powell „Zbir #4” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zbir i jego przyjaciel Franky tym razem występują w kilku krótkich, ale niezwykle efektownych historyjkach. W poprzednim tomie autor zafundował nam jedną długą, złożoną i historię, więc dla równowagi tym razem zaprasza do lektury bardzo zróżnicowanych zarówno fabularnie, jak i graficznie opowiastek.

Paweł Ciołkiewicz

Młot Grzmotu
[Eric Powell „Zbir #4” - recenzja]

Zbir i jego przyjaciel Franky tym razem występują w kilku krótkich, ale niezwykle efektownych historyjkach. W poprzednim tomie autor zafundował nam jedną długą, złożoną i historię, więc dla równowagi tym razem zaprasza do lektury bardzo zróżnicowanych zarówno fabularnie, jak i graficznie opowiastek.

Eric Powell
‹Zbir #4›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZbir #4
Tytuł oryginalnyThe Goon
Scenariusz
Data wydania18 listopada 2020
RysunkiEric Powell
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Non Stop Comics
CyklZbir
ISBN978-83-66512-33-7
Format416s. 170 × 260 mm
Cena119,00
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Czegóż tu nie ma! Wszystko zaczyna się od urodzin Zbira. Choć Franky i przyjaciele bardzo się postarali, solenizant popadł w depresyjny nastrój, z którego wyciągnęła go dopiero solidna nawalanka z potworem. Mamy tu także historię rozgrywającą się bez słów. W dymkach zamiast tekstów są… obrazki. Powell przedstawia również brutalną choć wzruszającą opowieść o Sępie. Później Zbir i Franky odwiedzają upiorny lunapark, w którym to dziwolągi znęcają się nad zwyczajnymi ludźmi, mszcząc się za doznane krzywdy. Znajdziemy tu również historię w burleskowym stylu z ponętną Roxi D. Licją w roli głównej. Jest tu nawet historia ze społecznym przesłaniem. Powell opowiada mianowicie o nierównościach społecznych, strajku kobiet i konsekwencjach zmian społecznych. Robi to oczywiście w swoim stylu, ale tło tej historii to socjologia w czystej postaci. Mamy szansę również zobaczyć, jak wyglądają wakacje Zbira i Franky’ego oraz jak chłopaki radzą sobie w okresie prohibicji. Poznajemy też historię matki Zbira. Wszystkie te opowiastki są naprawdę efektowne, ale prawdziwą ozdobą tego tomu jest… opowieść superbohaterska. Tak! Zbir i Franky wciskają się w rajtuzy, a Powell całkowicie zmienia styl rysowania i serwuje nam opowieść bezlitośnie wyśmiewającą absurdy, jakimi naszpikowane są komiksy superbohaterskie.
Album zawiera wszystko to, czego oczekiwaliśmy po kolejnej odsłonie przygód Zbira. Mieszanka pulpowych komiksowych horrorów z motywami opowieści gangsterskich, doprawiona burleską, dramatem oraz opowieścią biograficzną. Wszystko znów nurza się w oparach absurdu, groteski i brutalności. Dynamiczne kadrowanie, doskonałe panowanie nad kreską i plamami czerni, efektowne kompozycje plansz to niezmienne elementy jego warsztatu Powella. To mu jednak nie wystarczyło i tym razem postanowił udowodnić, że że gdyby chciał, mógłby spokojnie rysować superbohaterskie serie! No, ale na szczęście nie chce. A na deser dostajemy obszerną galerię, wypełnioną świetnymi szkicami, portretami oraz rysunkami okładkowymi. Same delicje.
W czwartym tomie „Zbira” wszystko co chwila zmienia się jak w kalejdoskopie. Atmosfera, postacie, style graficzne – Eric Powell funduje czytelnikom prawdziwą jazdę bez trzymanki. Komiks od pierwszych plansz wciąga i nie pozwala oderwać się od lektury. Autor bawi się tym razem krótkimi formami i udowadnia, że potrafi to robić dobrze. Każda historyjka jest dynamiczna, wyrazista i spuentowana zaskakującym finałem. Coś takiego jak poprawność polityczna tu nie ma wstępu. Powell kpi i nabija się ze wszystkiego i nie uznaje żadnych świętości. Szczególny urok ma satyra na komiks superbohaterski. Pozostaje jednak pytanie, czy Zbir kiedykolwiek wybaczy swojemu autorowi, że ubrał go w obcisły kostium i dał do ręki… Młot Grzmotu!
koniec
15 stycznia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nieodkryta tajemnica labiryntu
Maciej Jasiński

2 III 2021

Po kilku słabszych tomach, w których Hugo Pratt opowiadał o młodości bohatera, sennych wizjach czy kryminalnej historii – autor powraca do korzeni serii. Mamy więc tajemnicę związaną z dawną cywilizacją i wielką przygodę. Czy jednak ten album dorównuje poziomem najlepszym tomom tego cyklu?

więcej »

Co mogło pójść źle?
Agata Włodarczyk

1 III 2021

Zemsta, choć gloryfikowana w kulturze i często wykorzystywana w awanturniczych historiach, nie popłaca. Zawsze coś pójdzie nie tak. Przekonał się o tym również Spider-Man, gdy udało mu się ponownie trafić na ślad swojego nemezis: Normana Osborna.

więcej »

Uczyć nie bawiąc
Marcin Osuch

28 II 2021

Seria „Legendarna historia Polski” była zamkniętym przedsięwzięciem, zainicjowanym przy współpracy z polonijną Fundacją Kościuszkowską. Jednak sukces cyklu skłonił wydawcę „Sport i Turystyka” do samodzielnego już uruchomienia kontynuacji.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Zaglądam w swe serce i widzę Cymerię
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W mieście źle się dzieje
— Andrzej Goryl

Nic nie jest tak skomplikowane, jak się wydaje
— Paweł Ciołkiewicz

Wielka draka w chińskiej dzielnicy
— Paweł Ciołkiewicz

Co zdarzyło się w Chinatown?
— Paweł Ciołkiewicz

Z górki i bez oporów
— Przemek Pawełek

Tegoż autora

Żebyśmy ze dwa takie czołgi mieli…
— Paweł Ciołkiewicz

Starcie królów
— Paweł Ciołkiewicz

Człowiek po przejściach
— Paweł Ciołkiewicz

Prawdziwy detektyw
— Paweł Ciołkiewicz

Czym skorupka za młodu…
— Paweł Ciołkiewicz

Odnaleźć szczęście
— Paweł Ciołkiewicz

Strach przed nienazwanym
— Paweł Ciołkiewicz

Kto chciałby żyć wiecznie?
— Paweł Ciołkiewicz

Biznes rozpaczy
— Paweł Ciołkiewicz

Zobaczyć Wenecję i… zostać zjedzonym!
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.