Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Mirosław Kurzawa, Barbara Seidler
‹O Mieszku I i jego synu Bolesławie Chrobrym›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułO Mieszku I i jego synu Bolesławie Chrobrym
Scenariusz
Data wydania1981
RysunkiMirosław Kurzawa
Wydawca Sport i Turystyka
CyklPoczątki Państwa Polskiego
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Początki państwa polskiego: Uczyć nie bawiąc
[Mirosław Kurzawa, Barbara Seidler „O Mieszku I i jego synu Bolesławie Chrobrym” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Seria „Legendarna historia Polski” była zamkniętym przedsięwzięciem, zainicjowanym przy współpracy z polonijną Fundacją Kościuszkowską. Jednak sukces cyklu skłonił wydawcę „Sport i Turystyka” do samodzielnego już uruchomienia kontynuacji.

Marcin Osuch

Początki państwa polskiego: Uczyć nie bawiąc
[Mirosław Kurzawa, Barbara Seidler „O Mieszku I i jego synu Bolesławie Chrobrym” - recenzja]

Seria „Legendarna historia Polski” była zamkniętym przedsięwzięciem, zainicjowanym przy współpracy z polonijną Fundacją Kościuszkowską. Jednak sukces cyklu skłonił wydawcę „Sport i Turystyka” do samodzielnego już uruchomienia kontynuacji.

Mirosław Kurzawa, Barbara Seidler
‹O Mieszku I i jego synu Bolesławie Chrobrym›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułO Mieszku I i jego synu Bolesławie Chrobrym
Scenariusz
Data wydania1981
RysunkiMirosław Kurzawa
Wydawca Sport i Turystyka
CyklPoczątki Państwa Polskiego
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Już na okładce zeszytu serii „O Piaście Kołodzieju”, pojawiła się zapowiedź kolejnego komiksu otwierającego jednocześnie nowych cykl, „Początki państwa polskiego”. Jednak na sam komiks przyszło czekać całe cztery lata. Skąd taka przerwa? Możliwe są dwie przyczyny. Pierwsza to przysłowiowe już problemy z realizacją jakichkolwiek planów produkcyjnych w socjalistycznych przedsiębiorstwach Polski Ludowej. Nawet takie wydawnictwa jak Krajowa Agencja Wydawnicza, której właścicielem była sama PZPR, czy właśnie Sport i Turystyka musiały walczyć o przydział odpowiedniej jakości papieru i mocy produkcyjnych w drukarniach. Druga możliwa przyczyna to zidentyfikowany przy starcie "Relaksu" olbrzymi deficyt realistycznych rysowników. A ponieważ rzecz działa się po uruchomieniu Magazynu Powieści Rysunkowych w 1976, to brak odpowiednich artystów był jeszcze bardziej odczuwalny. Grzegorz Rosiński, najbardziej naturalny wybór, dzielił swój czas pomiędzy wspomnianym "Relaksem" a rozwijaniem współpracy z Belgami, co za chwilę zaowocuje „Thorgalem” i wyjazdem na stałe na Zachód. Bogusław Polch, po „okładkowym incydencie” przy „Pilocie śmigłowca”, został całkowicie wchłonięty przez cykl daenikenowski. Najbardziej płodny rysownik tamtego okresu, Jerzy Wróblewski swój czas dzielił pomiędzy wspomnianym "Relaksem" (praktycznie w każdym numerze był co najmniej jeden jego komiks), „Kapitanem Żbikiem” oraz rysowanym dla Świata Młodych „Binio Billem”.
Jak widać, ławka była bardzo krótka i zapewne zdając sobie z tego sprawę, wydawnictwo Sport i Turystyka zdecydowało się na desperacki ruch zatrudnienia Mirosława Kurzawy, grafika nie bardzo czującego komiks i niepasującego do wymagań tego medium. Decydenci wydawnictwa byli na tyle zdeterminowani w kwestii wydania nowej serii, że już na ostatniej stronie „Piasta Kołodzieja” pojawiła się okładka i zapowiedź zeszytu „O Mieszku I i jego synu Bolesławie Chrobrym”.
Problemy logistyczne znajdują swoje odzwierciedlenie w datach związanych z wydaniem pierwszego zeszytu serii. Zamówienie zostało podpisane w roku 1979 i najprawdopodobniej w tym roku Kurzawa rozpoczął pracę, o czym świadczy dosyć niewyraźna sygnatura na dole pierwszej planszy. Wydanie jednak miało miejsce dopiero dwa lata później, w 1981 roku.
Nie była to kontynuacja w pełni znaczenia tego słowa, a raczej wykorzystanie sprawdzonej formuły „kolorowych zeszytów” w funkcji edukacyjnej. „Legendy” dawały scenarzyście duży margines do wykreowania swojej wersji opowieści. W przypadku „Początków państwa polskiego” łatwo się było narazić na zarzuty niezgodności z „obowiązującą” prawdą historyczną, niezależnie do tego, jak bardzo prawdę tę uzasadniały źródła i badania archeologiczne. Zachowano także dwujęzyczność tekstów.
W odróżnieniu od perturbacji z odpowiedzialnością za stronę wizualną komiksu, nie było problemu z wyborem scenarzysty. Roli tej podjęła się ponownie Barbara Seidler. Jedyne, o co poprosiła scenarzystka, to wsparcie i nadzór pracownika naukowego od strony faktów historycznych. Ciekawostką jest, że osoba ta w czasie stanu wojennego została internowana, co nie przeszkodziło w dalszych konsultacjach.
Barbara Seidler podeszła do swojego kolejnego komiksowego zadania poważnie, być może nawet zbyt poważnie. Starając się przedstawić kluczowe wydarzenia z okresu panowania Mieszka I i Chrobrego, uczyniła to kosztem płynności narracji i atrakcyjności całej opowieści. W przypadku pierwszego historycznego władcy Polski, scenarzystka skupiła się na przyjęciu przez niego chrztu i chrystianizacji podległych mu ziem, mimochodem wspominając o walkach z niemieckim margrabią Hodonem. Seidlerowa, zgodnie z obowiązującą wówczas optyką (lata siedemdziesiąte dwudziestego wieku), traktowała ziemie znajdujące się w granicach PRL jako etnicznie polskie już w czasach Mieszka i Chrobrego, pomijając przy tym zupełnie uwarunkowania plemienne oraz zależności feudalne, które bywały silniejsze od powiązań narodowościowych i językowych.
Statyczny charakter komiksu podkreśla rysunek Kurzawy. Powtarza on wszystkie swoje błędy z „Pilota śmigłowca”. Wśród kadrów dominują „gadające głowy”, a to rozmyślającego Mieszka, a to Mieszka rozmawiającego z doradcami czy też z Dobrawą.
W pierwszym zeszycie nowej serii widać było jeszcze resztki „rozmachu” towarzyszącego „Legendarnej historii Polski”. Papier okładkowy nie tak solidny, ale jednak przypominający nieco kredowy. W lewym górny rogu orzeł pełniący funkcję godła oraz tytuł umieszczony na stylizowanym kawałku starego pergaminu. W środku papier już dużo gorszej jakości, co pogłębia kiepski odbiór strony graficznej zeszytu. Na wewnętrznych stronach okładek, wzorem poprzedniej serii, znajdziemy słowniczek. Na ostatniej stronie jest notka objaśniająca i doprecyzowująca kontekst polityczny, historyczny i społeczny wydarzeń przedstawionych w komiksie. Całości dopełnia miniaturka okładki kolejnego zeszytu poświęconego Bolesławowi Krzywoustemu. Warto na nią zwrócić uwagę. Nie potrzeba bardzo wprawnego oka, aby poznać, że jej autorem był Mirosław Kurzawa, a przecież posiadacze drugiej części „Początków państwa polskiego” pamiętają, że okładka nieco się różniła. To już jednak inna historia.
koniec
28 lutego 2021

Komentarze

28 II 2021   14:25:46

Jestem wcieleniem Gniewka syna Rybaka, w moim życiu praktycznie wszystko się zgadza. Fryzurę mam podobną, tylko z łysiną z przodu, ojciec był zapalonym wędkarzem z olbrzymią kolekcją błystek, na naszej działce roi się od krzyżaków, golfa mam sprowadzonego z Brandenburgii. Na naszego wychowawcę szkolnego mówiliśmy Gnojosław, z powodu usposobienia i przypominającego brązowy kleks wąsa pod nosem. Zbyt wiele zbiegów okoliczności żeby były one przypadkowe. Czyżby metempsychoza? W sumie to nie wiem, po co to napisałem, ale - stało się! Wyrzuciłem to z siebie, widocznie tak właśnie miało być. Więc już taki ślad pozostanie po mnie w globalnej sieci. O, widzicie - w sieci! Nie jestem w stanie uciec od rybackiego przeznaczenia...

01 III 2021   20:19:59

Gniewko???!!! Aleś wyrósł!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tajemnica złotej maczety: Przybywając do PRL-owskiego raju
Konrad Wągrowski

18 IV 2021

„U progu tajemnicy” to pierwszy zeszyt z nowego cyklu komiksowego z połowy lat 80., który miał zastąpić „Kapitana Żbika”. Okazał się jednak cyklem, który dużo więcej obiecywał, niż był w stanie czytelnikom dostarczyć.

więcej »

Włoski western (niekoniecznie spaghetti)
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 IV 2021

Na pytanie, co łączy Włochy ze światem dzikiego zachodu, zapewne większość odpowie, że spaghietti westerny. Jak się okazuje, nie tylko. Trzy lata przed premierą „Za garść dolarów” Sergia Leone miała bowiem premiera komiksu „Zagor”, który wreszcie ukazał się oficjalnie po polsku dzięki wydawnictwu Tore.

więcej »

Tuż przed Toddem McFarlane’em
Marcin Knyszyński

16 IV 2021

Wydawnictwo Egmont wystartowało właśnie z zupełnie nową kolekcją. Jesteś fanem nieistniejącego już „TM-Semic” i masz ochotę na powrót do przeszłości? Komiks „Amazing Spider-Man Epic Collection. Ostatnie łowy Kravena” jest dokładnie tym, czego potrzebujesz. A to dopiero początek.

więcej »

Polecamy

Nowy wspaniały świat

Początki państwa polskiego:

Nowy wspaniały świat
— Marcin Osuch

Soczewica, koło, miele młyn
— Marcin Osuch

Krew, krew, flaki, śmierć
— Marcin Osuch

Uczyć nie bawiąc
— Marcin Osuch

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.