Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 sierpnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Tony S. Daniel, Jorge Fornés, Mikel Janin, Tom King, Clay Mann
‹Batman #12: Miasto Bane′a›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman #12: Miasto Bane′a
Scenariusz
Data wydania24 marca 2021
RysunkiJorge Fornés, Mikel Janin, Clay Mann, Tony S. Daniel
Wydawca Egmont
CyklBatman, DC Odrodzenie
ISBN9788328158054
Format312s. 167x255mm
Cena79,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Batman wraca do miasta
[Tony S. Daniel, Jorge Fornés, Mikel Janin, Tom King, Clay Mann „Batman #12: Miasto Bane′a” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Egmont postanowił się nie rozmieniać na drobne i w ostatnim tomie „Batmana” w ramach cyklu „DC Odrodzenie” (z podtytułem „Miasto Bane′a”) zebrał dwa razy więcej zeszytów, niż zwykle. I jest to zarówno dobra, jak i zła wiadomość.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Batman wraca do miasta
[Tony S. Daniel, Jorge Fornés, Mikel Janin, Tom King, Clay Mann „Batman #12: Miasto Bane′a” - recenzja]

Egmont postanowił się nie rozmieniać na drobne i w ostatnim tomie „Batmana” w ramach cyklu „DC Odrodzenie” (z podtytułem „Miasto Bane′a”) zebrał dwa razy więcej zeszytów, niż zwykle. I jest to zarówno dobra, jak i zła wiadomość.

Tony S. Daniel, Jorge Fornés, Mikel Janin, Tom King, Clay Mann
‹Batman #12: Miasto Bane′a›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman #12: Miasto Bane′a
Scenariusz
Data wydania24 marca 2021
RysunkiJorge Fornés, Mikel Janin, Clay Mann, Tony S. Daniel
Wydawca Egmont
CyklBatman, DC Odrodzenie
ISBN9788328158054
Format312s. 167x255mm
Cena79,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Dobra, ponieważ od razu otrzymujemy zakończenie historii rozpoczętej przez scenarzystę Toma Kinga. Dowodząc serią przez niebagatelną liczbę 85 numerów, wywrócił życie Bruce′a Wayne′a do góry nogami. Skrupulatnie konstruował misterną intrygę, która doprowadziła do tego, że nasz bohater został złamany fizycznie i psychicznie. Gotham zostało przejęte przez Bane′a, który do pomocy ściągnął Batmana z alternatywnej rzeczywistości, którym był nie Bruce, a jego ojciec Thoms. W tamtym świecie bowiem w mrocznym zaułku w czasie napadu nie zginęli rodzice Wayne′a, a on sam. W efekcie tego narodził się wyjątkowo brutalny Mroczny Rycerz, który nie przebiera w środkach.
Wracając do naszego wymiaru, zastajemy Nietoperza, który nie może pozbierać się po łomocie, jaki zaserwował mu Bane. Przebywa obecnie na egzotycznej wyspie w towarzystwie Catwoman i ma dożywotni zakaz pojawiania się w Gotham. Inaczej Bane zabije przetrzymywanego w formie zakładnika Alfreda. My jednak wiemy, że Bruce tak tego nie zostawi, ale nim dojdzie do konfrontacji, będzie musiał uporać się ze swoimi demonami.
I w tym miejscu przechodzimy do tych złych wiadomości. Zanim bowiem doczekamy się finałowej potyczki, najpierw musimy przebrnąć przez rozwleczone do granic możliwości odbudowywanie osobowości Wayne′a. Dzieje się to przy pomocy Seliny Kyle. Para wielokrotnie wygłasza długie, drętwe monologi i obejmuje się na tle epickiej scenerii rajskiej wyspy. Nie widzę nic złego w pogłębianiu relacji między postaciami kosztem akcji, ale Tom King trochę przesadził. Wygląda to trochę tak, jakby wydawca założył, że musi on napisać 85 zeszytów serii i rozwleka wszystko, by do nich dociągnąć. Gdyby Egmont trzymał się oryginalnego wydania i podzielił „Miasto Bane′a” na dwa tomy w tym pierwszym naprawdę niewiele by się działo.
Dalej jest już lepiej. Zaczyna się bowiem główna akcja. Trudno jednak powiedzieć, by była ona do końca satysfakcjonująca. Tom King zgrabnie powiązał ze sobą wątki, ale zabrakło mu siły, by zakończyć je w sposób satysfakcjonujący. Za bardzo także poszedł w kopiowanie pamiętnej sagi „Knightfall” z lat 90. Wtedy jednak Bane był o tyle groźnym przeciwnikiem, że poza siłą, posiadał także analityczny umysł. Tutaj też do pewnego na takowego pozował, niemniej w końcówce jest po prostu kolejnym dryblasem do bicia, którego nie podejrzewalibyśmy aby zapanował nad własnym kontem internetowym, a co dopiero nad całym miastem. Pod tym względem lepiej wypada postać alternatywnego Batmana, choć i ten w natłoku własnych, pompatycznym monologów w pewnym momencie zdradza zagubienie w swoim toku rozumowania.
Imponuje za to strona graficzna komiksu, za którą odpowiada aż 13 rysowników. W większości prezentują wysoki poziom, serwując czytelne, pełne szczegółów kadry. Niestety jest wśród nich także John Romita Jr, człowiek, którego darzę dużym sentymentem, ale który od jakiegoś czasu mnie zupełnie nie przekonuje. Cóż, do tych kanciastych rysunków trzeba po prostu przywyknąć.
Oceniając „Miasto Bane′a”, jako zakończenie długiego cyklu, można przyznać, że dość umiejętnie zamyka wszystkie wątki. King zapanował nad wymyśloną przez siebie fabułą i nie można powiedzieć aby pod tym względem rozczarował fanów. A jednak trudno również mówić o pełnym usatysfakcjonowaniu. Momenty dramatyczne nie robią spodziewanego wrażenia. Tam, gdzie powinny nam się kręcić łzy w oczach, jest tylko wzruszenie ramionami. Finałowa batalia natomiast należy do tych, które trzeba było odhaczyć i tyle. Brakuje większych zaskoczeń i czegoś, co sprawiłoby, że będziemy o tym okresie „Batmana” pamiętali równie długo, co o „Knightfall”.
koniec
1 maja 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kosmiczna sława po grób
Dagmara Trembicka-Brzozowska

5 VIII 2021

Pierwszy z opublikowanych w Polsce, długi, jednowątkowy album z serii „Rick and Morty” zaczyna się z przytupem, a kończy raczej powolnym dreptaniem.

więcej »

Moje kolejne honorarium
Paweł Ciołkiewicz

4 VIII 2021

Oleg tworzy komiksy i jak każdy twórca żyje na pograniczu dwóch światów. W jednym z nich jest kochającym mężem i czułym ojcem, w drugim zaś… no cóż, w tym drugim może być kimkolwiek zechce. Jest to bowiem domena nieskrępowanej wyobraźni. To w niej powstają pomysły na kolejne opowieści obrazkowe.

więcej »

W samym sercu Czarnego Lądu
Sebastian Chosiński

3 VIII 2021

Dwaj belgijscy twórcy komiksowi – scenarzysta Jean Van Hamme i rysownik Christophe Simon – postanowili zmierzyć się w „Kiwu” z tematem, który nie był dla nich łatwy co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze: dotyczy tragicznych wydarzeń, jakie wciąż mają miejsce w Demokratycznej Republice Konga. Po drugie: nie jest dla nikogo tajemnicą, że za wiele nieszczęść, jakie spotkały ten kraj, odpowiada właśnie ich ojczyzna.

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Jest nadzieja dla Ligi
— Andrzej Goryl

Nie jesteś sam
— Marcin Knyszyński

Bruce + Selina = Wielka Miłość
— Maciej Jasiński

Do zakochania jeden… skok
— Sebastian Chosiński

Gaszenie pożaru benzyną
— Sebastian Chosiński

Ostatnia nadzieja Gotham
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Forpoczta kinowego uniwersum
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie jest komiks, którego szukacie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Noir – jego miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szarlota Pawel nieznana, ale swojska
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jego potyczki z komiksem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan wymiatacz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakąska przed daniem głównym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Galactus pożera… Watcher obserwuje… Thanos zwycięża!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Każdy chce być Staruszkiem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A idź pan stąd (z hukiem)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.