Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 sierpnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jean Dufaux, Jeremy
‹Barakuda #6: Wyzwolenie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBarakuda #6: Wyzwolenie
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2021
RysunkiJeremy
Wydawca Taurus Media
CyklBarakuda
ISBN978-83-65465-57-3
Format56s. 215x290 mm
Cena38,00
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Krwawe Puerto Blanco
[Jean Dufaux, Jeremy „Barakuda #6: Wyzwolenie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Raczej nie należy wątpić w to, że belgijskiego scenarzystę Jeana Dufaux do stworzenia sześcioczęściowej serii komiksowej „Barakuda” skłoniła popularność kinowego serialu „Piraci z Karaibów”. Z tą różnicą, że w jego cyklu nie ma miejsca na humor, są za to okrucieństwa i zdrady, lejąca się krew i spływający z ciał nie zawsze darzących się uczuciem kochanków pot.

Sebastian Chosiński

Krwawe Puerto Blanco
[Jean Dufaux, Jeremy „Barakuda #6: Wyzwolenie” - recenzja]

Raczej nie należy wątpić w to, że belgijskiego scenarzystę Jeana Dufaux do stworzenia sześcioczęściowej serii komiksowej „Barakuda” skłoniła popularność kinowego serialu „Piraci z Karaibów”. Z tą różnicą, że w jego cyklu nie ma miejsca na humor, są za to okrucieństwa i zdrady, lejąca się krew i spływający z ciał nie zawsze darzących się uczuciem kochanków pot.

Jean Dufaux, Jeremy
‹Barakuda #6: Wyzwolenie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBarakuda #6: Wyzwolenie
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2021
RysunkiJeremy
Wydawca Taurus Media
CyklBarakuda
ISBN978-83-65465-57-3
Format56s. 215x290 mm
Cena38,00
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jean Dufaux radzi sobie doskonale w każdym gatunku. Nie ma więc znaczenia, czy sięga po tematykę fantasy (vide „Skarga Utraconych Ziem”), historyczną bądź jedynie historią inspirowaną (jak w „Murenie”, „Konkwistadorze” oraz „Krucjacie”) czy też po współczesną sensację („Jessica Blandy”) lub horror („Drapieżcy”). Jego nazwisko jest gwarancją sukcesu i dobrej zabawy. Nie inaczej dzieje się w przypadku „Barakudy”, której głównymi bohaterami są zadziorni i okrutni piraci – jednooki Blackdog i jego syn Raffy, który chcąc wyrwać się z cienia ojca, podąża w tym samym co on kierunku. To opowieść rozgrywająca się przed – jak można sądzić – czterema (co najmniej) wiekami, w czasach absolutnej dominacji Hiszpanów w Ameryce Środkowej. I chociaż Dufaux nie podał żadnej konkretnej daty, w ostatnim tomie opowieści jest mowa o królu hiszpańskim Filipie, co automatycznie zawęża nam czas do – najpóźniej – 1746 roku (kiedy to rozstał się z tym światem wywodzący się z dynastii Burbonów Filip V).
W poprzednich tomach swej pirackiej epopei – począwszy od złowieszczych „Niewolników” (2010) po nawiązujących do opowieści grozy „Kanibali” (2015) – autor nie oszczędzał ani czytelników, ani też siebie. Mnożył wątki główne i poboczne, wprowadzał na arenę wydarzeń wciąż nowych bohaterów. Musiał zatem liczyć się z tym, że kiedy przyjdzie mu już wszystko zwieńczyć, stanie przed nie lada wyzwaniem. Ta chwila nadeszła w „Wyzwoleniu”, który to tytuł można rozumieć wielorako. Kto wie, może chodziło też o zrzucenie więzów przez samego Dufaux, któremu tak skomplikowana i poplątana intryga mogła już od pewnego momentu ciążyć. Zwłaszcza że w głowie rodziły się pomysły na kolejne albumy.
Puerto Blanco – nieformalna stolica pirackiego królestwa – znalazło się w rękach hiszpańskich. Dowodzący wojskami przysłanymi z Madrytu kapitan Lacrima ma zadanie rozprawić się ostatecznie z panoszącymi się na Morzu Karaibskim korsarzami; z kolei towarzyszący mu brat Esteban ze wszystkich sił poszukuje „diamentu z Kasharu” – jest w stanie zrobić wszystko (czytaj: zabić każdego, ale też pójść na najbardziej zaskakujący kompromis), aby zdobyć tajemniczy klejnot. Na wyspie dojrzewa też bunt przeciwko Hiszpanom: z jednej strony szykują go bandyci pod dowództwem Raffy’ego, z drugiej – miejscowi kupcy, na czele których staje handlarz niewolnikami Ferrango. Mają szanse zwycięstwa tylko wówczas, gdy będą ze sobą współpracować. Problem w tym, że trudno im przezwyciężyć – nawet w obliczu śmiertelnego wroga – nieufność. Tym bardziej że każdy z nich ma zdradę i okrucieństwo wpisane w swoje DNA.
Jakby tego było mało, do Puerto Blanco zbliżają się dwa okręty. Na jednym znajduje się zmuszona do ucieczki przez Hiszpanów gubernatorka wyspy Jean Czyste-Cięcie, której z pomocą przybywa ekskochanek Czerwony Jastrząb. Drugi okręt to „Barakuda” kapitana Blackdoga, który wprawdzie wytracił sporą część załogi, ale nie rezygnuje z zemsty na tych, którzy mu się narazili. Mamy więc kilka zarysowanych już na samym początku wątków, których finał musi zostać rozegrany – dla większej dramaturgii – na wyspie. To spore wyzwanie dla scenarzysty: przedstawić to w taki sposób, aby nie stracić nic na dynamice, a jednocześnie w miarę klarownie pokierować zdarzeniami. Czy to się udało? Tak do trzech czwartych albumu – tak! Niestety, kilka ostatnich plansz, na których Dufaux dwoi się i troi, by dopowiedzieć do końca losy swoich bohaterów, lekko zawodzi. Fabuła sprawia wrażenie mocno skompresowanej. Belg chciał zapewne upchnąć jak najwięcej na jak najmniejszej powierzchni. A może po prostu trzeba było zacisnąć zęby i rozciągnąć finał do rozmiarów kolejnego albumu? Może… ale czy wtedy nie narzekalibyśmy na to, że historia ciągnie się jak flaki z olejem?
W każdym razie to właśnie w „Wyzwoleniu” dowiadujemy się, co ostatecznie spotkało Blackdoga i Raffy’ego, gubernatorkę Jean i Ferranga, brata Estebana i kawalera D’Arlatana. Pojawiają się także, choć niestety w bardzo ograniczonym zakresie, doña Maria del Scuebo oraz piękny Emilio. A „diament z Kasharu”, o który szła cała gra i który kosztował tak wielu ludzi życie? Całkiem możliwe, że rozwiązanie tej zagadki uznacie za zaskakujące, ale równie dobrze możecie poczuć się nieco rozczarowani. Takiego wrażenia nie pozostawi natomiast na pewno strona graficzna albumu. Trzeba przyznać, że z czasem Jérémy Petiqueux radził sobie coraz lepiej, doskonale odwzorowując zarówno piękno dzikiej karaibskiej przyrody, jak i charaktery nie mniej dzikich ludzi. W ostatnim tomie z niezwykłą precyzją i dynamiką zilustrował morski pojedynek toczony pomiędzy Hiszpanami a piratami Czerwonego Jastrzębia i Blackdoga. Do perfekcji doszedł także w rysowaniu pięknych kobiet (innych praktycznie w tej serii nie ma) i wzbudzających odrazę mężczyzn. W każdym razie praca wykonana przez Jérémy’ego w pełni rekompensuje niedostatki scenariuszowe.
koniec
3 maja 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kosmiczna sława po grób
Dagmara Trembicka-Brzozowska

5 VIII 2021

Pierwszy z opublikowanych w Polsce, długi, jednowątkowy album z serii „Rick and Morty” zaczyna się z przytupem, a kończy raczej powolnym dreptaniem.

więcej »

Moje kolejne honorarium
Paweł Ciołkiewicz

4 VIII 2021

Oleg tworzy komiksy i jak każdy twórca żyje na pograniczu dwóch światów. W jednym z nich jest kochającym mężem i czułym ojcem, w drugim zaś… no cóż, w tym drugim może być kimkolwiek zechce. Jest to bowiem domena nieskrępowanej wyobraźni. To w niej powstają pomysły na kolejne opowieści obrazkowe.

więcej »

W samym sercu Czarnego Lądu
Sebastian Chosiński

3 VIII 2021

Dwaj belgijscy twórcy komiksowi – scenarzysta Jean Van Hamme i rysownik Christophe Simon – postanowili zmierzyć się w „Kiwu” z tematem, który nie był dla nich łatwy co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze: dotyczy tragicznych wydarzeń, jakie wciąż mają miejsce w Demokratycznej Republice Konga. Po drugie: nie jest dla nikogo tajemnicą, że za wiele nieszczęść, jakie spotkały ten kraj, odpowiada właśnie ich ojczyzna.

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Fazy Napoleona w Egipcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Król, którego nie było
— Sebastian Chosiński

Gilotynując historię
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

W samym sercu Czarnego Lądu
— Sebastian Chosiński

Karmienie bestii
— Sebastian Chosiński

Milian od Bacha do Skaldów
— Sebastian Chosiński

Dlaczego giną uczciwi ludzie?
— Sebastian Chosiński

Nie każdemu służy morskie powietrze
— Sebastian Chosiński

Nieuleczalna dusza, słaby duch
— Sebastian Chosiński

Tacy artyści, jak Morricone, nie umierają
— Sebastian Chosiński

Karaibski puls, słowiańska nostalgia
— Sebastian Chosiński

Śledczy od spraw beznadziejnych
— Sebastian Chosiński

Hołd dla legend minionych
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.