Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 września 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jeff Lemire, Dean Ormston, Dave Stewart
‹Czarny młot #2: Wydarzenie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarny młot #2: Wydarzenie
Scenariusz
Data wydania24 stycznia 2018
RysunkiDean Ormston, Dave Stewart
Wydawca Egmont
CyklCzarny Młot
ISBN9788328119727
Format176s. 170x260 mm
Cena49,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Kto jest godzien?
[Jeff Lemire, Dean Ormston, Dave Stewart „Czarny młot #2: Wydarzenie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Drugi tom „Czarnego Młota”, zatytułowany „Wydarzenie”, jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniego. Uniwersum się rozrasta, choć nie dzieje się to w szybki, spektakularny sposób. Jest to raczej powolny, niemniej jednak konsekwentnie realizowany proces – dokładnie takie same cechy ma narracja i fabuła Jeffa Lemire’a.

Marcin Knyszyński

Kto jest godzien?
[Jeff Lemire, Dean Ormston, Dave Stewart „Czarny młot #2: Wydarzenie” - recenzja]

Drugi tom „Czarnego Młota”, zatytułowany „Wydarzenie”, jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniego. Uniwersum się rozrasta, choć nie dzieje się to w szybki, spektakularny sposób. Jest to raczej powolny, niemniej jednak konsekwentnie realizowany proces – dokładnie takie same cechy ma narracja i fabuła Jeffa Lemire’a.

Jeff Lemire, Dean Ormston, Dave Stewart
‹Czarny młot #2: Wydarzenie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarny młot #2: Wydarzenie
Scenariusz
Data wydania24 stycznia 2018
RysunkiDean Ormston, Dave Stewart
Wydawca Egmont
CyklCzarny Młot
ISBN9788328119727
Format176s. 170x260 mm
Cena49,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Pierwszy tom („Tajna geneza”) zabrał nas na małą farmę w pobliżu niewielkiego miasteczka o nazwie Rockwood – to właśnie tam, w niewyjaśniony sposób, znalazła się szóstka superbohaterów ze Spiral City zaraz po pokonaniu przerażającego Antyboga. Po dziesięciu latach pobytu w miejscu, z którego nie potrafią się wydostać, ulegli apatii, zrezygnowali z prób powrotu do swojego świata i próbują żyć w normalnych relacjach z resztą społeczności tego bardzo podejrzanego ontologicznie miejsca. Być może szansą na wyrwanie ich z marazmu będzie nagłe przybycie córki ich dawnego, nie żyjącego już lidera, Czarnego Młota – Lucy Weber pojawiła się na farmie pod koniec pierwszego tomu. Podobnie jak reszta ekipy, zupełnie nie pamięta jak się tu znalazła – ale w przeciwieństwie do całkowicie zrezygnowanych kolegów, uwięzionych nie tylko w dziwnym mikroświecie, ale i we własnych wspomnieniach, zaczyna aktywnie poszukiwać odpowiedzi i sposobu na powrót do domu.
Jeff Lemire sprawnie przeplata retrospekcje, będące kolejnymi rozszerzeniami charakterystyk bohaterów, z akcją „bieżącą”, czyli wydarzeniami w na farmie. Poznajemy genezę Czarnego Młota, która przywodzi na myśl historię Zielonej Latarni i Thora jednocześnie; do gry wkraczają „Świetlni jeźdźcy” będący miksem „Czwartego świata” DC i „Inhumans” Marvela – no i dowiadujemy się wreszcie czegoś więcej o samej wojnie z Antybogiem. Jednocześnie widzimy wewnętrzną walkę superbohaterów przytłoczonych realiami świata – pozbawionych swych mocy i zmagających się z ich dojmującym brakiem. Tylko Pułkownik Weird i Madame Dragonfly sprawiają wrażenie wolnych od brzemienia rzeczywistości – ale w sumie nic dziwnego, oderwali się od niej już dawno temu. Brak akceptacji, miłości, wolności, poczucia sensu życia – te życiowe niedobory i pragnienie ich zniwelowania oraz dojmująca tęsknota za tym co było, ciążą nad naszymi bohaterami.
A może to jakiś sprawdzian? Kto tu jest prawdziwie godzien bycia superbohaterem? Nie tylko tak symbolicznie jak Czarny Młot podnoszący broń (młot, bo co niby innego) swego poprzednika, ale dosłownie – poprzez przezwyciężenie swych słabości i wątpliwości? A będzie to zadaniem bardzo trudnym, wszak Lucy Weber, pilnie obserwująca świat dookoła zaczyna podejrzewać, że jest z nim coś bardzo, bardzo nie tak. Dlaczego mamy wrażenie, że jest on sztucznym tworem, wytworem czyichś wyobrażeń o stereotypowym amerykańskim miasteczku, a jego mieszkańcy to niedokończone szkice? Dziwny „determinizm” Rockwood jest najbardziej podejrzanym elementem świata Lemire’a – Madame Dragonfly określa superłotrem człowieka, który „rozwinął w sobie zbyt dużo wolnej woli”. Co to oznacza? Autor zapewne odpowie na te pytania, ale mam nadzieję, że nie za szybko.
„Czarny Młot” znakomicie łączy popkulturową zabawę w rozpoznawanie tropów i nawiązań, pastisz mainstreamowego komiksu superbohaterskiego i dość poważne tematy fabularne – traumę po stracie bliskiej osoby, niedopasowanie społeczne i zagubienie w świecie. W następnym komiksie zboczymy nieco z trasy – poznamy lepiej Sherlocka Frankensteina, „czarnomłotową” wersję Lexa Luthora i jego „Legion Zła”.
koniec
11 sierpnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Przez pryzmat emocji
Marcin Knyszyński

26 IX 2022

Trzyetapowy run „Green Lantern” Geoffa Johnsa uznawany jest za jeden z najlepszych i najważniejszych, jakie wydało DC Comics w pierwszej dekadzie dwudziestego pierwszego wieku. Egmont zaczął wydawać go od końca, rozpoczynając trzy lata temu „Najczarniejszą nocą”, czyli etapem trzecim – ważnym elementem „łabędziego śpiewu” uniwersum przed nadchodzącym końcem świata roku 2011.

więcej »

Zepsuty zegar
Andrzej Goryl

25 IX 2022

Kiedy pierwszy raz usłyszeliście o pomyśle połączenia postaci ze „Strażników” Alana Moore’a i Dave’a Gibbonsa z regularnym uniwersum DC, pewnie pomyśleliście coś w stylu: „Ech, kolejny skok na kasę”. Kiedy jednak całość została opublikowana, okazało się, że jest dużo, dużo gorzej.

więcej »

Prawdziwi bohaterowie nie dają się pogryźć
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 IX 2022

Czwarta odsłona inwazji zombie na uniwersum DC z cyklu „DCEased” nosi podtytuł „Martwa planeta”. Jednak wbrew temu komiks ten ma w sobie sporo życia.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Światło i mrok
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż twórcy

Na właściwych torach
— Marcin Knyszyński

Krótko o komiksach: Ostry zakręt
— Marcin Knyszyński

Po krawędzi monety
— Marcin Knyszyński

Początek uniwersum
— Marcin Knyszyński

Nie przegap: Maj 2021
— Esensja

Wolności!
— Marcin Knyszyński

Poznać prawdę o sobie
— Paweł Ciołkiewicz

Wikingowie
— Paweł Ciołkiewicz

Superbohaterska nostalgia
— Paweł Ciołkiewicz

Kto obroni Niebiosa?
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Przez pryzmat emocji
— Marcin Knyszyński

Gdy zalewa nas żółć
— Marcin Knyszyński

„John Smith”. Aha.
— Marcin Knyszyński

Przygoda w dżungli
— Marcin Knyszyński

Nie pamiętam, żebym kogoś zabił
— Marcin Knyszyński

Leo constans
— Marcin Knyszyński

Tymczasem…
— Marcin Knyszyński

Chodzi o to, żeby coś czuć
— Marcin Knyszyński

Świat w butelce
— Marcin Knyszyński

Kryształowi piraci
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.